to-read
(50)
currently-reading (5)
read (938)
audiobook (160)
classical-philology (49)
bookbeat (48)
manga (44)
2025 (43)
fantasy (42)
auf-deutsch (35)
wakacje-2011 (29)
in-english (25)
currently-reading (5)
read (938)
audiobook (160)
classical-philology (49)
bookbeat (48)
manga (44)
2025 (43)
fantasy (42)
auf-deutsch (35)
wakacje-2011 (29)
in-english (25)
muzyka
(23)
art (19)
literatura-włoska (17)
romance (17)
2024 (14)
antykwariat (13)
2023 (11)
wakacje-2012 (11)
wakacje-2013 (11)
young-adult (11)
science-fiction (10)
storytel (9)
art (19)
literatura-włoska (17)
romance (17)
2024 (14)
antykwariat (13)
2023 (11)
wakacje-2012 (11)
wakacje-2013 (11)
young-adult (11)
science-fiction (10)
storytel (9)
“It was love at first sight, at last sight, at ever and ever sight.”
― Lolita
― Lolita
“The so-called ‘psychotically depressed’ person who tries to kill herself doesn’t do so out of quote ‘hopelessness’ or any abstract conviction that life’s assets and debits do not square. And surely not because death seems suddenly appealing. The person in whom Its invisible agony reaches a certain unendurable level will kill herself the same way a trapped person will eventually jump from the window of a burning high-rise. Make no mistake about people who leap from burning windows. Their terror of falling from a great height is still just as great as it would be for you or me standing speculatively at the same window just checking out the view; i.e. the fear of falling remains a constant. The variable here is the other terror, the fire’s flames: when the flames get close enough, falling to death becomes the slightly less terrible of two terrors. It’s not desiring the fall; it’s terror of the flames. And yet nobody down on the sidewalk, looking up and yelling ‘Don’t!’ and ‘Hang on!’, can understand the jump. Not really. You’d have to have personally been trapped and felt flames to really understand a terror way beyond falling.”
―
―
“To jest dzika ziemia, kraj, który sam wybrałem,
W nim szorstka, skalna góra, wielkie wrzosowisko.
Rzadko na pustych polach tych głos jakiś słychać,
Chyba głos zimnej wody, co gdzieniegdzie płynie
Przez skały i wrzos wiotki rosnący w pustkowiu.
Mysz tędy przebiegnie ni ptak nie przeleci,
Bojąc się myszołowa, co po niebie płynie.
Szybuje tam i krąży, kołysząc skrzydłami,
Królestwo swe szerokie bystrym mierzy okiem,
Łowi drżenie niewielkich ukrytych żyjątek,
Rozdziera na kawałki i zrzuca je z nieba;
Tkliwości i litości serce nie dopuszcza,
Tam gdzie woda i skała tylko są pokarmem -
Życie niełatwe, strachu jest pełne i wstrząsów.
Czas nigdy nie wędrował do tego odludzia,
Wrzos i czarne bażyny kwitną po terminie,
Skały sterczą, strumyki spływają śpiewając,
O to, czy pora wczesna, czy późna, nie dbają;
Niebo płynie nad głową, błękitne lub szare;
Zimę poznałbyś po tym, że śniegiem zacina,
Gdyby nie to, że czerwiec jej zbroi się ima.
Jednak to moja ziemia, najbardziej ją kocham,
Pierwszy kraj, jaki powstał z Potopu, Chaosu;
Nie ma w nim żadnych dolin miłych dla popasu,
Nie ma podkutych koni, krwią nie był kupiony.
Kraj odwieczny - pagórki są w nim fortecami
Dla półbogów, gdy kroczą po ziemi, strach siejąc
Wśród tłumu tłustych mieszczan w odległych dolinach.”
―
W nim szorstka, skalna góra, wielkie wrzosowisko.
Rzadko na pustych polach tych głos jakiś słychać,
Chyba głos zimnej wody, co gdzieniegdzie płynie
Przez skały i wrzos wiotki rosnący w pustkowiu.
Mysz tędy przebiegnie ni ptak nie przeleci,
Bojąc się myszołowa, co po niebie płynie.
Szybuje tam i krąży, kołysząc skrzydłami,
Królestwo swe szerokie bystrym mierzy okiem,
Łowi drżenie niewielkich ukrytych żyjątek,
Rozdziera na kawałki i zrzuca je z nieba;
Tkliwości i litości serce nie dopuszcza,
Tam gdzie woda i skała tylko są pokarmem -
Życie niełatwe, strachu jest pełne i wstrząsów.
Czas nigdy nie wędrował do tego odludzia,
Wrzos i czarne bażyny kwitną po terminie,
Skały sterczą, strumyki spływają śpiewając,
O to, czy pora wczesna, czy późna, nie dbają;
Niebo płynie nad głową, błękitne lub szare;
Zimę poznałbyś po tym, że śniegiem zacina,
Gdyby nie to, że czerwiec jej zbroi się ima.
Jednak to moja ziemia, najbardziej ją kocham,
Pierwszy kraj, jaki powstał z Potopu, Chaosu;
Nie ma w nim żadnych dolin miłych dla popasu,
Nie ma podkutych koni, krwią nie był kupiony.
Kraj odwieczny - pagórki są w nim fortecami
Dla półbogów, gdy kroczą po ziemi, strach siejąc
Wśród tłumu tłustych mieszczan w odległych dolinach.”
―
“Ille mi par esse deo videtur
ille, si fas est, superare divos,
qui sedens adversus identitem te
spectat et audit
dulce ridentem, misero quod omnis
eripit sensus mihi: nam simul te,
Lesbia, aspexi, nihil est super mi
lingua sed torpet, tenuis sub artus
flamma demanat, sonitu suopte
tintinant aures gemina, teguntur
lumina nocte.
otium, Catulle, tibi molestum est;
otio exsultas nimiumque gestis;
otium et reges prius et beatas
perdidit urbes.”
―
ille, si fas est, superare divos,
qui sedens adversus identitem te
spectat et audit
dulce ridentem, misero quod omnis
eripit sensus mihi: nam simul te,
Lesbia, aspexi, nihil est super mi
lingua sed torpet, tenuis sub artus
flamma demanat, sonitu suopte
tintinant aures gemina, teguntur
lumina nocte.
otium, Catulle, tibi molestum est;
otio exsultas nimiumque gestis;
otium et reges prius et beatas
perdidit urbes.”
―
Classical music lovers
— 581 members
— last activity Dec 03, 2025 01:54AM
Our fast-growing classical music group is sometimes erudite - and maybe a little eccentric - but we aim never to be exclusive. Classical music is a g ...more
Literary Prizes
— 267 members
— last activity Jul 08, 2012 07:00AM
A place to discuss the Booker, the Pulitzer, the Nobel Prize for Literature, the Newbery, and/or any other literary awards.
Marta’s 2025 Year in Books
Take a look at Marta’s Year in Books, including some fun facts about their reading.
Polls voted on by Marta
Lists liked by Marta























