“Niech twoim pierwszym krokiem ku poszanowaniu własnej wartości będzie nauczenie się, aby traktować jako kanibala każdego, kto żąda od ciebie pomocy. Takie żądanie świadczy, że uważa on twoje życie za swoją własność — i o ile to roszczenie samo w sobie jest wstrętne, znacznie wstrętniejsze jest co innego: twoja zgoda. Pytasz, czy w takim razie należy kiedykolwiek komuś pomagać? Nie — jeśli uważa to za swoje prawo i twój moralny obowiązek wobec niego. Tak —jeśli takie jest twoje własne pragnienie, oparte na osobistej przyjemności, jaką daje ci wartość danej osoby i jej zmagań. Cierpienie jako takie nie jest wartością, jest nią natomiast walka człowieka z cierpieniem. Jeśli postanawiasz pomóc komuś, kto cierpi, rób to tylko z uwagi na jego cnoty, na jego walkę o wyzdrowienie, potęgę jego rozumu, fakt, że cierpi niezasłużenie — wtedy twoje działanie pozostaje wymianą, a jego cnota jest zapłatą za twoją pomoc. Pomaganie człowiekowi pozbawionemu cnót, pomaganie mu tylko dlatego, że cierpi, akceptacja jego wad i potrzeb jako roszczenia jest natomiast akceptacją hipoteki zera na twoich wartościach. Człowiek nie posiadający cnót jest człowiekiem nienawidzącym istnienia i kierującym się przesłanką śmierci; pomaganie mu jest akceptacją jego zła i popieraniem jego destruktywnych działań. Hołd złożony zeru, choćby tylko w postaci grosza, którego braku nie odczujesz, albo życzliwego uśmiechu, na który nie zasłużyło, jest zdradą życia i wszystkich usiłujących je zachować. To właśnie te grosze i uśmiechy złożyły się na upadek waszego świata.”
―
Ayn Rand,
Atlas Shrugged