Fryderyk Franciszek Adam’s Reviews > Wyzwolenie > Status Update
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 257 of 258
KONRAD
O wiem, ty znaczysz drogę posłanniczą.
Za ust twoich wymową,
co płynie żywiczną strugą,
stęsknionym idę słuchem
i przejmuję twe wielkie słowo
duchem,
który przebolał długo.
Ty wiedziesz ku zmartwychwstaniu,
że się moje dni już nagłe liczą,
że już jesteśmy na zaraniu.
HESTIA
Panem będziesz moim i sługą.
Strzedz tobie ognia, który palę
rękoma mojemi.
— Apr 15, 2025 09:54AM
O wiem, ty znaczysz drogę posłanniczą.
Za ust twoich wymową,
co płynie żywiczną strugą,
stęsknionym idę słuchem
i przejmuję twe wielkie słowo
duchem,
który przebolał długo.
Ty wiedziesz ku zmartwychwstaniu,
że się moje dni już nagłe liczą,
że już jesteśmy na zaraniu.
HESTIA
Panem będziesz moim i sługą.
Strzedz tobie ognia, który palę
rękoma mojemi.
Like flag
Fryderyk Franciszek Adam’s Previous Updates
Fryderyk Franciszek Adam
is finished
Gdy straci żarów świętą siłę,
choćby w ofierze dla narodu,
mniema, że ogniem go ocali, — —
dościgną mściwe Erynije,
doścignie Sęp wiecznego głodu:
wieczyście dalej, co jest dalej?
bo będzie dalej, za wiek, wieki?
Im bliższy wiedzy, tem daleki,
coraz to dalej bieży, leci:
ogniem się własnym spala, — świeci!
to są te gwiazdy, co spadają
w noc. Patrzycie w nie: — — Znikają.
— Apr 15, 2025 09:59AM
choćby w ofierze dla narodu,
mniema, że ogniem go ocali, — —
dościgną mściwe Erynije,
doścignie Sęp wiecznego głodu:
wieczyście dalej, co jest dalej?
bo będzie dalej, za wiek, wieki?
Im bliższy wiedzy, tem daleki,
coraz to dalej bieży, leci:
ogniem się własnym spala, — świeci!
to są te gwiazdy, co spadają
w noc. Patrzycie w nie: — — Znikają.
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 257 of 258
W niewiadomości człowiek żyje,
w niewiadomości błogosławion.
Płomień ten boski kto odkryje,
potępion może być lub zbawion.
— Apr 15, 2025 09:57AM
w niewiadomości błogosławion.
Płomień ten boski kto odkryje,
potępion może być lub zbawion.
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 257 of 258
Pochodnia, ogień, światło, żar
świeci i razem spala
i ciepła razem niesie dar
i pożarami w gruz obala.
Rozjaśnia, ale niszczy razem;
ogniem żyjącym, zabić zdolna.
Płonąca, jest tą żywiołową siłą,
którą posiada DUSZA WOLNA.
Płonąca, jest tą ducha władzą,
której sile ciało podlega,
potęgą, — duchy, gdy się gromadzą
w niej alfa myśli i omega.
— Apr 15, 2025 09:57AM
świeci i razem spala
i ciepła razem niesie dar
i pożarami w gruz obala.
Rozjaśnia, ale niszczy razem;
ogniem żyjącym, zabić zdolna.
Płonąca, jest tą żywiołową siłą,
którą posiada DUSZA WOLNA.
Płonąca, jest tą ducha władzą,
której sile ciało podlega,
potęgą, — duchy, gdy się gromadzą
w niej alfa myśli i omega.
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 257 of 258
KONRAD
Oczy! gwiazdy płonące!
Swiecisz w nocy, jako z płomieni
patrzące żywe słońce!
HESTIA
Pochodnię weź!
KONRAD
(bierze z jej ręki pochodnię płonącą).
A może wy nie wiecie,
co to znaczy pochodnia?
Że ją dałem do ręki kobiecie,
co ogniska-ołtarza strzeże?
Wy dziwicie się może,
że Konrad z jej ręki ją bierze,
że święcić kazała noże,
a noże święcić znaczy: zbrodnia!?
— Apr 15, 2025 09:57AM
Oczy! gwiazdy płonące!
Swiecisz w nocy, jako z płomieni
patrzące żywe słońce!
HESTIA
Pochodnię weź!
KONRAD
(bierze z jej ręki pochodnię płonącą).
A może wy nie wiecie,
co to znaczy pochodnia?
Że ją dałem do ręki kobiecie,
co ogniska-ołtarza strzeże?
Wy dziwicie się może,
że Konrad z jej ręki ją bierze,
że święcić kazała noże,
a noże święcić znaczy: zbrodnia!?
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 257 of 258
HESTIA
Zgromadź mnogie ludy na wiec:
niech siędą społem za stołem
i powiedz im, jak ognia mają strzedz,
jak modlić się mają dzieły.
Że jest już czas, by ręce topór jęły
przyspieszyć dni,
Bożemi znaczonych słowy,
by naród wstał na krwawą rzeź.
KONRAD
Płomień około twojej głowy,
łuna przy twojej twarzy.
HESTIA
Pochodnię weź.
— Apr 15, 2025 09:55AM
Zgromadź mnogie ludy na wiec:
niech siędą społem za stołem
i powiedz im, jak ognia mają strzedz,
jak modlić się mają dzieły.
Że jest już czas, by ręce topór jęły
przyspieszyć dni,
Bożemi znaczonych słowy,
by naród wstał na krwawą rzeź.
KONRAD
Płomień około twojej głowy,
łuna przy twojej twarzy.
HESTIA
Pochodnię weź.
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 257 of 258
HESTIA
Wziąć tobie topór oburącz
i siąść stróżem u proga.
I nie zwolić ni piędzi ziemi.
Co Bóg rozwiązał, — łącz!
Z rozkazu i woli Boga!
KONRAD
Każesz walczyć!?
HESTIA
Znaczę cię kościołem.
KONRAD
Czynisz żagiew!
HESTIA
Płonącym czynięć Aniołem.
— Apr 15, 2025 09:54AM
Wziąć tobie topór oburącz
i siąść stróżem u proga.
I nie zwolić ni piędzi ziemi.
Co Bóg rozwiązał, — łącz!
Z rozkazu i woli Boga!
KONRAD
Każesz walczyć!?
HESTIA
Znaczę cię kościołem.
KONRAD
Czynisz żagiew!
HESTIA
Płonącym czynięć Aniołem.
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 257 of 258
KONRAD
Ty ogień mój i krew.
O czy mi ciebie zséła Bóg?
HESTIA
Ty masz być z Bożych sług.
— Apr 15, 2025 09:54AM
Ty ogień mój i krew.
O czy mi ciebie zséła Bóg?
HESTIA
Ty masz być z Bożych sług.
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 257 of 258
HESTIA
(Występuje z izby, gdzie światło. Podwoje izby zamykają się za nią).
Strzegę twoich ócz i twoich rąk,
Uchylam od cię mąk,
zdejmuję z czoła znamię trwóg,
byś był, jako ten, co nie pamięta
przez jakie przeszedł ciemnie dróg.
KONRAD
Tyżeś to moja święta?
HESTIA
Na czoło twoje kładę dłoń
a usta moje nucą śpiew
w tajemnic znaku wieczystych,
byś zbył tę myśli głębną toń,
gadów pełną nieczystych.
— Apr 15, 2025 09:53AM
(Występuje z izby, gdzie światło. Podwoje izby zamykają się za nią).
Strzegę twoich ócz i twoich rąk,
Uchylam od cię mąk,
zdejmuję z czoła znamię trwóg,
byś był, jako ten, co nie pamięta
przez jakie przeszedł ciemnie dróg.
KONRAD
Tyżeś to moja święta?
HESTIA
Na czoło twoje kładę dłoń
a usta moje nucą śpiew
w tajemnic znaku wieczystych,
byś zbył tę myśli głębną toń,
gadów pełną nieczystych.
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 257 of 258
Gwiazdka zeszła i świeci
nad kolebką dziecięcą
nad miłością zabłysła matczyną.
Światło błysło stuleci,
radość nocy tej święcą:
Gwiazda zeszła nad ŚWIĘTĄ RODZINĄ.
Oto dziecię w kolebce,
matka nad niem schylona.
Około niej Anieli?
Dom-że to mój? Mnie żona?
Któż te słowa mi szepce?:
ta z tobą dolę podzieli.
Koniec memu błąkaniu,
koniec mojej udręce.
W czyjem-że to szeptaniu?:
z tą ślubem sprzęgniesz ręce...
(Klęka).
— Apr 15, 2025 09:53AM
nad kolebką dziecięcą
nad miłością zabłysła matczyną.
Światło błysło stuleci,
radość nocy tej święcą:
Gwiazda zeszła nad ŚWIĘTĄ RODZINĄ.
Oto dziecię w kolebce,
matka nad niem schylona.
Około niej Anieli?
Dom-że to mój? Mnie żona?
Któż te słowa mi szepce?:
ta z tobą dolę podzieli.
Koniec memu błąkaniu,
koniec mojej udręce.
W czyjem-że to szeptaniu?:
z tą ślubem sprzęgniesz ręce...
(Klęka).
