Status Updates From L'Homme au sable

L'Homme au sable L'Homme au sable
by


Status Updates Showing 1-30 of 5,803

order by

Fryderyk Franciszek Adam
Fryderyk Franciszek Adam is on page 82 of 83
Nagle Nathanael zatrzymał się jakby wryty, przechylił się ponad poręczą i z wzrokiem utkwionym w Koppeliusa:

— Oczy, oczy! Prześliczne, cudowne oczy! — zawołał rozdzierającym głosem, i rzucił się w powietrze. Ale zanim jeszcze zdążył głowę sobie o bruk roztrzaskać, już Koppeliusa nie było.
Mar 18, 2026 04:38AM Add a comment
Der Sandmann

Fryderyk Franciszek Adam
Fryderyk Franciszek Adam is on page 81 of 83
Mnóstwo ludzi zbiegło się na rynek, nie wiedząc, co to wszystko znaczy. Pośród nich zauważono niejakiego Koppeliusa, adwokata świeżo przybyłego do miasta. Chciano biec na ratunek szaleńcowi, ale adwokat rzekł z uśmiechem:

— Ech, nie róbcie tego; zaczekajcie tylko cierpliwie, a on sam tu do nas zejdzie.

I patrzał w górę tak, jak i drudzy.
Mar 18, 2026 04:38AM Add a comment
Der Sandmann

Fryderyk Franciszek Adam
Fryderyk Franciszek Adam is on page 80 of 83
Podczas kiedy Lotar zbiegał ze schodów, unosząc zemdloną siostrę, Nathanael jak opętany latał wokoło galerii, robiąc skoki najdziwniejsze i wrzeszcząc wniebogłosy:

— Kręć się płomieniste koło, hej ha! Hopsasa! Gwijunun!
Mar 18, 2026 04:37AM Add a comment
Der Sandmann

Fryderyk Franciszek Adam
Fryderyk Franciszek Adam is on page 80 of 83
W oka mgnieniu porwał ją Lotar, wciągnął z powrotem i w tejże chwili dał tak silny raz pięścią w twarz szaleńca, że ten, rażony jak gromem, natychmiast puścił swą ofiarę.
Mar 18, 2026 04:37AM Add a comment
Der Sandmann

Fryderyk Franciszek Adam
Fryderyk Franciszek Adam is on page 80 of 83
Lotar przelatywał po dziesięć schodów na raz. Drzwi wychodzące na ganek znalazł również zamknięte. Rozpacz dodała mu sił olbrzymich. Drzwi zgrzytnęły tylko i puściły, wywalając się z trzaskiem. Już też i czas był wielki, Klara bowiem przerzucona przez balustradę wisiała w powietrzu, trzymając się już tylko jedną ręką.
Mar 18, 2026 04:37AM Add a comment
Der Sandmann

Fryderyk Franciszek Adam
Fryderyk Franciszek Adam is on page 80 of 83
Lotar, usłyszawszy wycie szaleńca i krzyki Klary, bez namysłu rzucił się na schody wieży. Na drugim piętrze znalazł drzwi zamknięte, podsadził je i wyleciały z zawiasami.

— Ratunku! Ratunku!? — wołała Klara coraz słabszym głosem.
Mar 18, 2026 04:37AM Add a comment
Der Sandmann

Fryderyk Franciszek Adam
Fryderyk Franciszek Adam is on page 80 of 83
Krew mu zbiegła do serca. Blady jak śmierć spojrzał osłupiałym wzrokiem w twarz Klary, z oczu sypnęły mu się płomienie i ryknął jak zwierz zewsząd osaczony. Nagle wyskoczył w górę i śmiejąc się śmiechem potępieńca, zaczął wołać głosem przenikliwym:

— Kręć się, lalko z drewna! Kręć się! Tańcuj, grzmij!
Mar 18, 2026 04:36AM Add a comment
Der Sandmann

Fryderyk Franciszek Adam
Fryderyk Franciszek Adam is on page 78 of 83
— Kręć się, lalko z drewna! Kręć się! Wiruj! Grzmij!
Mar 18, 2026 04:33AM Add a comment
Der Sandmann

Melisa
Melisa is on page 14 of 83
Mar 18, 2026 04:09AM Add a comment
Der Sandmann

Fryderyk Franciszek Adam
Fryderyk Franciszek Adam is on page 70 of 83
— Ośle ty z twoimi kółkami! Puszczaj, ty psi zegarmistrzu!
Mar 18, 2026 04:02AM Add a comment
Der Sandmann

Fryderyk Franciszek Adam
Fryderyk Franciszek Adam is on page 50 of 83
I drżał z rozkoszy na samą myśl o tej cudownej zgodzie, do której coraz doskonalej nastrajały się ich dusze, gdyż był pewny, że rozmawiała z nim o jego utworach poetycznych, że podzielała wszystkie jego marzenia, zachwyty, wiary, aspiracje, w czym nawet tak przedziwnie się zgadzali, że nieraz wydawało się, jakby głos Olympii wychodził z własnych piersi Nathanaela. Nawet po trosze i tak być musiało;
Mar 17, 2026 03:10PM Add a comment
Der Sandmann

Fryderyk Franciszek Adam
Fryderyk Franciszek Adam is on page 50 of 83
— Rób wreszcie, jak ci się podoba, Nathanaelu, — rzekł Zygmunt smutno — bodajbym się mylił, ale mniemam, żeś nie jest na dobrej drodze. Może się kiedy przekonasz o istocie rzeczy, a wtedy wróć do mnie, znajdziesz mnie zawsze tym samym!

Nathanael uczuł, że zimny i prozaiczny Zygmunt zdolny jest jednak kochać tkliwie. Ścisnął go za rękę i oddalił się zamyślony.
Mar 17, 2026 03:08PM Add a comment
Der Sandmann

Fryderyk Franciszek Adam
Fryderyk Franciszek Adam is on page 50 of 83
Olympia mówi mało, nie przeczę, ale te nieliczne słowa, które wymawia, wypowiadają cały tajemniczy świat uniesień ducha, czarownych przeczuć i zespolenia wszystkich władz umysłu w miłości, która jak w zwierciadło w wieczność spogląda. Ale na cóż ci mówię to wszystko, czyż ty mnie zrozumieć możesz!
Mar 17, 2026 03:08PM Add a comment
Der Sandmann

Fryderyk Franciszek Adam
Fryderyk Franciszek Adam is on page 50 of 83
Bal u Spallanzaniego stał się przedmiotem wielu uwag najdziwniejszych.
Mar 17, 2026 02:59PM Add a comment
Der Sandmann

Fryderyk Franciszek Adam
Fryderyk Franciszek Adam is on page 50 of 83
— Zagadałeś się do późna z moją córką — rzekł ten ostatni, uśmiechając się dobrotliwie. — szczerze się z tego cieszę. Jeżeliś sobie tyle upodobał jej towarzystwo, to proszę cię, Nathanaelu, zawsze nam będziesz miłym gościem. Pomimo słabości jej umysłu, córka moja szczerze ci sprzyja, jak widzę.

Nathanael oddalił się wreszcie, unosząc całe niebo w swej duszy.
Mar 17, 2026 02:57PM Add a comment
Der Sandmann

Fryderyk Franciszek Adam
Fryderyk Franciszek Adam is on page 50 of 83
Oddany tej czarodziejce wszystkimi władzami swej duszy, nie zważał, jak wokół szeptano, tłumiono uśmiechy, przyglądano się dziwnie obojgu, robiąc uwagi zapewne niezbyt pochlebne. Nie wiedział o niczym i nie dbał o nic. Rozgorączkowany tańcem, upojony swoją miłością, ośmielił się nad wszelki podziw. Siadł przy Olympii, ujął jej rękę i mówił jej namiętne słowa, które tylko oni oboje rozumieć mogli.
Mar 17, 2026 02:54PM Add a comment
Der Sandmann

Fryderyk Franciszek Adam
Fryderyk Franciszek Adam is on page 50 of 83
Rytmiczne ruchy Olympii miały w sobie tyle estetycznego zbytku, że cała umiejętność jego w tym względzie okazała się dziwnie niewystarczająca. Z tym wszystkim , chociaż mu to czyniło przymus niemały, zabiłby na miejscu każdego, kto by się poważył ubiec go w zamówieniu Olympii. Rzecz dziwna, nie zdarzyło się to ani razu. Zdawano się unikać Olympii i Nathanael mógł z nią tańczyć, ile mu się tylko podobało.
Mar 17, 2026 02:52PM Add a comment
Der Sandmann

Fryderyk Franciszek Adam
Fryderyk Franciszek Adam is on page 50 of 83
W tejże chwili uczuł także, jakby krew krążyć zaczęła w jej dłoni; dotknął tętna, biło przyśpieszonym napływem. Rozszalało mu się w głowie, w sercu. Ująwszy kibić czarodziejki, porwał ją w wir szalony i przepadli w kole tańczących. Ale po chwili odbiegła go wszelka pewność siebie. Sądził dotąd, że umie wybornie w takt tańczyć: otóż wydało mu się, że był w błędzie.
Mar 17, 2026 02:52PM Add a comment
Der Sandmann

Fryderyk Franciszek Adam
Fryderyk Franciszek Adam is on page 50 of 83
Po koncercie bal się rozpoczął. Tańczyć z nią! O rozkoszy! Ale jak się tu ośmielić zaprosić ją do tańca, taką królową. Tymczasem, nie wiedzieć jakim sposobem, znalazł się już przy niej, ujął ją za rękę i pokazało się, że nie była zamówiona, choć nie przemówili do siebie nawet słowa. Ale dłoń Olympii była zimna, jakby trupia.
Mar 17, 2026 02:50PM Add a comment
Der Sandmann

Fryderyk Franciszek Adam
Fryderyk Franciszek Adam is on page 50 of 83
Po koncercie bal się rozpoczął. Tańczyć z nią! O rozkoszy! Ale jak się tu ośmielić zaprosić ją do tańca, taką królową. Tymczasem, nie wiedzieć jakim sposobem, znalazł się już przy niej, ujął ją za rękę i pokazało się, że nie była zamówiona, choć nie przemówili do siebie nawet słowa.
Mar 17, 2026 02:49PM Add a comment
Der Sandmann

Fryderyk Franciszek Adam
Fryderyk Franciszek Adam is on page 40 of 83
— Piękne, piękne. — rzekł mu na to Nathanael opryskliwie. — No, już idź sobie, bywaj zdrów, przyjacielu.

Coppola idąc po schodach, zdawał się dusić od śmiechu.
Mar 17, 2026 02:31PM Add a comment
Der Sandmann

Fryderyk Franciszek Adam
Fryderyk Franciszek Adam is on page 40 of 83
— Nieprawda? Piękne szkiełka, śliczne szkiełka? — mówił Coppola ochrypłym głosem, uśmiechając się szyderczo.

— Piękne, piękne. — rzekł mu na to Nathanael opryskliwie. — No, już idź sobie, bywaj zdrów, przyjacielu.
Mar 17, 2026 02:28PM Add a comment
Der Sandmann

Fryderyk Franciszek Adam
Fryderyk Franciszek Adam is on page 40 of 83
Nathanael stał jakby przykuty do okna, nie umiejąc oderwać wzroku od widoku pięknej Olympii. Wreszcie usłyszał za sobą suche pokasływanie, które mu przypomniało czekającego Coppolę.

— Trzy dukaciki tylko! Trzy dukaciki, to niedrogo.

Nathanael zapłacił skwapliwie.
Mar 17, 2026 02:28PM Add a comment
Der Sandmann

Fryderyk Franciszek Adam
Fryderyk Franciszek Adam is on page 40 of 83
Mówiąc to, rozpaczliwie przytrzymywał rękę swego prześladowcy, który wyciągał całe garście, jakkolwiek nie było kłaść już i na czym; Coppola wyrwał mu rękę, chichocząc w sposób przeszywający dreszczem.

— A! To pan sobie tego nie życzy! Nie wiedziałem, przepraszam. — rzekł pośpiesznie. — No, ale ja tu mam inne szkiełka, bardzo piękne…
Mar 17, 2026 02:11PM Add a comment
Der Sandmann

Fryderyk Franciszek Adam
Fryderyk Franciszek Adam is on page 40 of 83
Cedząc przez zęby te słowa, wyciągał coraz więcej okularów, tak, że wkrótce cały stół zaiskrzył dziwnymi jakimiś odblaskami. Tysiące najrozmaitszych spojrzeń zdawało się mrugać stamtąd na Nathanaela, który żadnym sposobem nie odwrócił wzroku.
Mar 17, 2026 02:09PM Add a comment
Der Sandmann

« previous 1 3 4 5 6 7 8 9 99 100