Egzekucja Quotes
Egzekucja
by
Remigiusz Mróz2,207 ratings, 3.83 average rating, 193 reviews
Egzekucja Quotes
Showing 1-27 of 27
“- A druga sprawa? - mruknęła.
- Hm?
- Mówiłeś, że są dwie problematyczne kwestie.
- Ano tak - przyznał Kordian i na dłużej zawiesił na niej wzrok, marszcząc czoło. - Druga jest nieco bardziej skomplikowana.
- Znaczy?
- Nie wiem, jak powiedzieć ci, że cię kocham.
Uśmiech powoli zarysował się na twarzy Chyłki. Jak na zawołanie korek przed nimi zaczął się rozładowywać, a ona skorzystała z okazji i przyśpieszyła.
- Poradzisz sobie - odparła. - Jak nie słowem, to czynem.
Zerknął na nią pytająco.
- Nie zapominaj, że jesteś mi dłużny świadczenie polegające na dożywotnim pozostawaniu w stosunku pełnej zależności - dodała Chyłka. - A ja zamierzam dokonać egzekucji tej wierzytelności.”
― Egzekucja
- Hm?
- Mówiłeś, że są dwie problematyczne kwestie.
- Ano tak - przyznał Kordian i na dłużej zawiesił na niej wzrok, marszcząc czoło. - Druga jest nieco bardziej skomplikowana.
- Znaczy?
- Nie wiem, jak powiedzieć ci, że cię kocham.
Uśmiech powoli zarysował się na twarzy Chyłki. Jak na zawołanie korek przed nimi zaczął się rozładowywać, a ona skorzystała z okazji i przyśpieszyła.
- Poradzisz sobie - odparła. - Jak nie słowem, to czynem.
Zerknął na nią pytająco.
- Nie zapominaj, że jesteś mi dłużny świadczenie polegające na dożywotnim pozostawaniu w stosunku pełnej zależności - dodała Chyłka. - A ja zamierzam dokonać egzekucji tej wierzytelności.”
― Egzekucja
“- I powinnaś wiedzieć, że pamięć mi wraca - dodał Kordian, puszczając blat. - Nie mam jeszcze wszystkich wspomnień, ale na podstawie tych, które na nowo poznałem, mogę całkiem jasno postawić sprawę. Chyłka jest dla mnie wszystkich. To od niej tak naprawdę zaczęło się moje życie, bo w momencie, w którym ją poznałem, zrozumiałem, że wszystko, co wcześniej, było puste. I na niej moje życie się skończy, bo bez niej nie będzie miało celu.”
― Egzekucja
― Egzekucja
“- Miłość sprawia, że nawet najbardziej bystre oczy przestają widzieć - powiedziała, wzruszając lekko ramionami.
- Nie - odparł. - Sprawia, że patrzą nie tylko znacznie uważniej, ale także w jednym kierunku z innymi. I nigdy nie chce się ich zamykać, bo tak widziana rzeczywistość wreszcie jest lepsza od snów.”
― Egzekucja
- Nie - odparł. - Sprawia, że patrzą nie tylko znacznie uważniej, ale także w jednym kierunku z innymi. I nigdy nie chce się ich zamykać, bo tak widziana rzeczywistość wreszcie jest lepsza od snów.”
― Egzekucja
“Machinalnie uniosła dłoń i przesunęła nią po jego policzku. Zamknął na chwilę oczy, jakby ten dotyk przeniósł go w inne miejsce. Kiedy je otworzył, popatrzył na nią w sposób, który znała.
Sposób, który doskonale pamiętała i którego tak bardzo jej brakowało.
- Hej, trucizno... - odezwał się.”
― Egzekucja
Sposób, który doskonale pamiętała i którego tak bardzo jej brakowało.
- Hej, trucizno... - odezwał się.”
― Egzekucja
“- Nic nie jest tutaj po prostu, Zordon - ucięła, zbliżając się do niego. - Do kurwy nędzy, jesteś osobą, która uświadomiła mi, że traktowanie miłości jako szeregu procesów biochemicznych w mózgu jest jak mówienie, że gry komputerowe to zera i jedynki przesuwające się w silikonie. Niby ma to sens, ale nie oddaje nawet ułamka realnego obrazu.
Oryński wciągnął głęboko powietrze i spuścił wzrok.
- Poza tym pokazałeś mi, że jest jedna banalna prawda w życiu, która zawsze się obroni.
- Jaka?
- Ludzie albo są sobie przeznaczeni, albo nie.”
― Egzekucja
Oryński wciągnął głęboko powietrze i spuścił wzrok.
- Poza tym pokazałeś mi, że jest jedna banalna prawda w życiu, która zawsze się obroni.
- Jaka?
- Ludzie albo są sobie przeznaczeni, albo nie.”
― Egzekucja
“- A nad czym tu się zastanawiać? - rzuciła. - Ludzie albo są sobie przeznaczeni, albo nie. To dość prosta sprawa.”
― Egzekucja
― Egzekucja
“- To jaki jest plan?
- Bić kurwy i złodziei.
- Co?
- Zawsze tak odpowiadam na to pytanie. To uwarunkowane genetycznie.”
― Egzekucja
- Bić kurwy i złodziei.
- Co?
- Zawsze tak odpowiadam na to pytanie. To uwarunkowane genetycznie.”
― Egzekucja
“- Prawo jest jak płot - powiedziała. - Żmijom zawsze uda się jakoś prześlizgnąć, ale przynajmniej bydło się nie rozchodzi tam, gdzie nie powinno.”
― Egzekucja
― Egzekucja
“- Spokojnie, Kormaczysko, jeszcze dychamy - rzuciła.
Osunął się z ulgą na leżance, czując, jakby z jego barków spadł nagle cały ciężar tego świata.
- Ale w razie czego pamiętaj, żeby na moim pogrzebie podejść do trumny, podnieść z niej kwiaty, potem krzyknąć "to kto następny?" i rzucić je przez ramię w tłum.
- Co?
- Jest jeszcze coś - ciągnęła Joanna. - Dopilnuj, żeby wyryto mi na nagrobku PESEL, numer dowodu, paszportu i inne takie.
- Ale...
- No co? Mnie już nie będą potrzebne, nikomu na nic się nie zdadzą. A ja w ten sposób pokażę środkowy palec RODO.”
― Egzekucja
Osunął się z ulgą na leżance, czując, jakby z jego barków spadł nagle cały ciężar tego świata.
- Ale w razie czego pamiętaj, żeby na moim pogrzebie podejść do trumny, podnieść z niej kwiaty, potem krzyknąć "to kto następny?" i rzucić je przez ramię w tłum.
- Co?
- Jest jeszcze coś - ciągnęła Joanna. - Dopilnuj, żeby wyryto mi na nagrobku PESEL, numer dowodu, paszportu i inne takie.
- Ale...
- No co? Mnie już nie będą potrzebne, nikomu na nic się nie zdadzą. A ja w ten sposób pokażę środkowy palec RODO.”
― Egzekucja
“- Potem wszystko się posypało - powiedziała. - Ale paradoksalnie dzięki temu zbliżyliśmy się do siebie jeszcze bardziej. Przestało się liczyć wszystko inne, istotne było tylko to, co między nami. Ja zrozumiałam, że szczęście drugiej osoby jest nieodzowne mojemu, a ty... ty byłeś gotów poświęcić wszystko, żeby mi to pokazać.
Zordon odchrząknął niepewnie.
- To musiałem być całkiem niezły.
- Byłeś i jesteś - odparła i przez moment się wahała. - I musisz zrozumieć jedną rzecz.
- Jaką?
- Zawsze wychodziłam z założenia, że miłość jest oddawaniem komuś do ręki broni, którą może cię unicestwić. Przy tobie zrozumiałam, że tak nie jest. TO nie broń, tylko tarcza, która chroni cię przed wszystkim, co na świecie złe. A nawet jeśli tak nie jest, to i tak nie ma znaczenia, bo ufam ci na tyle, żeby dać ci tę broń i mieć pewność, że nigdy jej nie użyjesz.”
― Egzekucja
Zordon odchrząknął niepewnie.
- To musiałem być całkiem niezły.
- Byłeś i jesteś - odparła i przez moment się wahała. - I musisz zrozumieć jedną rzecz.
- Jaką?
- Zawsze wychodziłam z założenia, że miłość jest oddawaniem komuś do ręki broni, którą może cię unicestwić. Przy tobie zrozumiałam, że tak nie jest. TO nie broń, tylko tarcza, która chroni cię przed wszystkim, co na świecie złe. A nawet jeśli tak nie jest, to i tak nie ma znaczenia, bo ufam ci na tyle, żeby dać ci tę broń i mieć pewność, że nigdy jej nie użyjesz.”
― Egzekucja
“- Robiłam wszystko, żebyśmy przerwali - dodała. - Zatrzymywałam i siebie, i ciebie. Tak jak wcześniej, stawiałam ci zasieki, wznosiłam wokół siebie mury, budowałam przeszkody nie do przejścia. Ale ty jakimś sposobem wszystkie pokonywałeś. I robiłeś to bez trudu, jakby było to dla ciebie naturalne. Jakbyś nie musiał się tego uczyć, w przeciwieństwie do innych, którzy próbowali, i którym się to nie udawało.”
― Egzekucja
― Egzekucja
“- Ale złe momenty też mieliśmy, co?
- Jak wszyscy - odparła.
- Tyle że u nas było ich więcej niż tych dobrych?
Chyłka wstała z podłogi i otrzepała plecy.
- Nawet najgorsze momenty z tobą były jednymi z najlepszych w moim życiu, Zordon - powiedziała.”
― Egzekucja
- Jak wszyscy - odparła.
- Tyle że u nas było ich więcej niż tych dobrych?
Chyłka wstała z podłogi i otrzepała plecy.
- Nawet najgorsze momenty z tobą były jednymi z najlepszych w moim życiu, Zordon - powiedziała.”
― Egzekucja
“- Jakieś postępy w sprawie kasacji wyroku rady adwokackiej?
Joanna się nie odezwała.
- Albo w sprawie Kordiana? - dodał. - Przypomniał sobie coś? Zaczęliście choćby zbliżać się do swoich dawnych relacji?
- Na wszystko przyjdzie czas.
- A nie wydaje ci się, że starasz się wrócić do świata, który już nie istnieje?
Chyłka podniosła się i spojrzała na niego z góry.
- Jeśli będzie trzeba, stworzę go na nowo - zapewniła.”
― Egzekucja
Joanna się nie odezwała.
- Albo w sprawie Kordiana? - dodał. - Przypomniał sobie coś? Zaczęliście choćby zbliżać się do swoich dawnych relacji?
- Na wszystko przyjdzie czas.
- A nie wydaje ci się, że starasz się wrócić do świata, który już nie istnieje?
Chyłka podniosła się i spojrzała na niego z góry.
- Jeśli będzie trzeba, stworzę go na nowo - zapewniła.”
― Egzekucja
“- Wytłumaczysz mi jedną rzecz? - spytał.
- Dawaj.
- Jakim cudem ja z tobą wytrzymuje?
Chyłka obróciła się do niego, a on kątem oka dostrzegł na jej twarzy nikły uśmiech. Najwyraźniej sprawił jej tym pytaniem jakąś satysfakcję.
- Zazwyczaj po prostu wraz ze wschodem słońca składasz jakąś ofiarę żeby ubłagać swoje bóstwo o łaskę na nadchodzący dzień - odparła.
- I jaka to ofiara?
Joanna zerknęła w lusterko.
- Przy Deklach nie będę rozmawiać o naszym życiu łóżkowym, Zordon.”
― Egzekucja
- Dawaj.
- Jakim cudem ja z tobą wytrzymuje?
Chyłka obróciła się do niego, a on kątem oka dostrzegł na jej twarzy nikły uśmiech. Najwyraźniej sprawił jej tym pytaniem jakąś satysfakcję.
- Zazwyczaj po prostu wraz ze wschodem słońca składasz jakąś ofiarę żeby ubłagać swoje bóstwo o łaskę na nadchodzący dzień - odparła.
- I jaka to ofiara?
Joanna zerknęła w lusterko.
- Przy Deklach nie będę rozmawiać o naszym życiu łóżkowym, Zordon.”
― Egzekucja
“Chyłka odłożyła kartkę i podniosła wzrok. Nabrała głęboko tchu, jakby miała zamiar wygłosić długą połajankę, po której Oryńskiemu trudno będzie spojrzeć w lustro.
- Nie mam nic przeciwko burzy, Zordon - podjęła. - Prawdę powiedziawszy, lubię, jak mocno napierdala, bo rajcuje mnie potęga natury. Jedyne, czego nie znoszę, to kiedy pioruny uderzają między nas.
Pokiwał głową, mimo że nie tego się spodziewał.
- Jasne?
- Jasne - odparł.”
― Egzekucja
- Nie mam nic przeciwko burzy, Zordon - podjęła. - Prawdę powiedziawszy, lubię, jak mocno napierdala, bo rajcuje mnie potęga natury. Jedyne, czego nie znoszę, to kiedy pioruny uderzają między nas.
Pokiwał głową, mimo że nie tego się spodziewał.
- Jasne?
- Jasne - odparł.”
― Egzekucja
“- W demokracji nie ma szczelniejszego parasola niż uwaga mediów - odparła z pełnym przekonaniem. - Sędziego można zastraszyć, policjantowi wydać rozkaz, a strażnika w areszcie przekupić. Ale kiedy dziennikarze się tobą zainteresują, jesteś bezpieczny.”
― Egzekucja
― Egzekucja
“Zanim zdążyła się zorientować, była już w jego ramionach. Objął ją mocno, a ona poczuła się, jakby właśnie stała się kompletna. Przez moment nie słyszała ni rozmów gapiów, ani syren nadjeżdżającej karetki.”
― Egzekucja
― Egzekucja
“- Popierdoliło was? - rzucił. - Chcecie wszystko ujawnić?
- Tyle, ile możemy - odezwał się Oryński.
- Czyli właściwie dosyć sporo. Naświetlimy ten układ, potwierdzimy, że istnieje, a potem...
- A potem obudzicie się w trumnach. I tylko po to, żeby w nich zdechnąć.
- Mamy inne plany - odparła Chyłka. - Jak tylko Zordon wszystko sobie przypomni, wcielamy je w życie. Dom, dziecko, pies. Niekoniecznie w tej kolejności.
Oryński zerknął na nią niepewnie.
- Działkę i imiona już wybrałam - dorzuciła.”
― Egzekucja
- Tyle, ile możemy - odezwał się Oryński.
- Czyli właściwie dosyć sporo. Naświetlimy ten układ, potwierdzimy, że istnieje, a potem...
- A potem obudzicie się w trumnach. I tylko po to, żeby w nich zdechnąć.
- Mamy inne plany - odparła Chyłka. - Jak tylko Zordon wszystko sobie przypomni, wcielamy je w życie. Dom, dziecko, pies. Niekoniecznie w tej kolejności.
Oryński zerknął na nią niepewnie.
- Działkę i imiona już wybrałam - dorzuciła.”
― Egzekucja
“- Martwienie się to niepotrzebny sposób na zużywanie wyobraźni - odparła spokojnie Chyłka. - Nie uskuteczniam.”
― Egzekucja
― Egzekucja
“- Zawsze tak traktujesz klientów? - odezwał się Oryński, kiedy wyszli na korytarz.
- Tylko kiedy mam dobry humor.
- A jak masz zły?
- To łamię wszystkie przepisy Konwencji genewskich.”
― Egzekucja
- Tylko kiedy mam dobry humor.
- A jak masz zły?
- To łamię wszystkie przepisy Konwencji genewskich.”
― Egzekucja
“- Ty to zrobisz - oznajmiła. - Bo nie uśmiecha mi się żebym była reprezentowana w SN przez typa tak podejrzanego jak Hader. A nikt inny się tego nie podejmie.
- To skąd pewność, że ja tak?
Chyłka przewróciła oczami i cofnęła rękę.
- Bo zrobisz dla mnie wszystko, Zordon - odparła. - Tylko jeszcze o tym nie wiesz.”
― Egzekucja
- To skąd pewność, że ja tak?
Chyłka przewróciła oczami i cofnęła rękę.
- Bo zrobisz dla mnie wszystko, Zordon - odparła. - Tylko jeszcze o tym nie wiesz.”
― Egzekucja
“- Załóżmy na moment, że to może się nie udać - zaczął. - I że... ja i ty... no wiesz...
- Że ta wersja ciebie nie zakocha się w tej wersji mnie? - dokończyła za niego. - Trudno. Można być najbardziej soczystym jabłkiem na drzewie, ale niektórzy po prostu nie lubią jabłek.”
― Egzekucja
- Że ta wersja ciebie nie zakocha się w tej wersji mnie? - dokończyła za niego. - Trudno. Można być najbardziej soczystym jabłkiem na drzewie, ale niektórzy po prostu nie lubią jabłek.”
― Egzekucja
“- Wydaje mi się, że masz swoje określenia na większość ludzi - zauważył.
- Może - przyznała. - Układam świat na własnych zasadach.”
― Egzekucja
- Może - przyznała. - Układam świat na własnych zasadach.”
― Egzekucja
“Minęło niewiele czasu, miała jednak wrażenie, że cała wieczność. Życie bez Oryńskiego wydawało się jakąś alternatywną wizją rzeczywistości. Nie miała zamiaru dopuścić do tego, by trwało nadal choćby w niewielkiej części. Znajdzie sposób, by pobudzić neurony w jego mózgu i sprawić, że przypomni sobie absolutnie wszystko. Pierwszego papierosa razem, pierwsze skradzione spojrzenia, żarty o wspólnym exodusie i założeniu kancelarii. Wszystko.”
― Egzekucja
― Egzekucja
“- Zordon? - odezwał się.
- Tak się wabisz.
- Co proszę?
- Sam sobie wybrałeś - odparła. - Mnie do tego nie mieszaj.
[...]
- To moja ksywka?
- Raczej drugie imię. A może nawet pierwsze.
- I tak się ludziom przedstawiam?
- Czasem. Zazwyczaj robię to za ciebie.”
― Egzekucja
- Tak się wabisz.
- Co proszę?
- Sam sobie wybrałeś - odparła. - Mnie do tego nie mieszaj.
[...]
- To moja ksywka?
- Raczej drugie imię. A może nawet pierwsze.
- I tak się ludziom przedstawiam?
- Czasem. Zazwyczaj robię to za ciebie.”
― Egzekucja
“- Chyba będziesz musiała przypomnieć mi parę rzeczy - dorzucił Kordian.
Joanna potrząsnęła głową, biorąc się w garść. Do chuja złamanego, jeśli ktokolwiek miał dać sobie radę z takim stanem rzeczy, to właśnie ona.
- Przypomnę ci wszystko, Zordon. Od zjarania dziejów aż do momentu, kiedy widzieliśmy się ostatni raz.”
― Egzekucja
Joanna potrząsnęła głową, biorąc się w garść. Do chuja złamanego, jeśli ktokolwiek miał dać sobie radę z takim stanem rzeczy, to właśnie ona.
- Przypomnę ci wszystko, Zordon. Od zjarania dziejów aż do momentu, kiedy widzieliśmy się ostatni raz.”
― Egzekucja
“Poczucie straty osoby bliskiej powinno być jak fale, które na przemian przybijają do brzegu i od niego odbijają - Chyłka miała jednak wrażenie, że znajduje się w samym środku nieustającego sztormu. Od trzech miesięcy nie miała chwili wytchnienia, nie potrafiła normalnie funkcjonować, a smutek, żal i dominująca pustka w sercu nie opuszczały jej ani na moment.”
― Egzekucja
― Egzekucja
