Find & Share Quotes with Friends

Bękarty pańszczyzny. Historia buntów chłopskich Quotes

Rate this book
Clear rating
Bękarty pańszczyzny. Historia buntów chłopskich Bękarty pańszczyzny. Historia buntów chłopskich by Michał Rauszer
121 ratings, 3.98 average rating, 19 reviews
Bękarty pańszczyzny. Historia buntów chłopskich Quotes Showing 1-4 of 4
“Na dziewiętnastowieczną Sycylię kapitalizm wkroczył brutalnie i zdecydowanie. Lokalna szlachta i właściciele ziemscy bardzo szybko powiększali swój areał przez wywłaszczenia, czerpiąc zysk z produkcji na eksport. Sycylijskim chłopom zmniejszyła się drastycznie ilość ziemi, którą mogli uprawiać, wykorzystywano ich do półniewolniczej pracy, a prawie całość produkcji żywności kierowana była na rynki zewnętrzne. W ciągu kilku lat zwykli mieszkańcy Sycylii doświadczyli głębokiej degradacji, pojawiły się okresowe klęski głodu. W reakcji na to i często z desperacji zaczęły powstawać lokalne bandy „społecznych zbójników” zwanych briganti. Sycylijscy właściciele ziemscy poczuli się na tyle zagrożeni, że zaczęli powoływać prywatne milicje do wyniszczenia briganti. Z tych milicji w bardzo krótkim czasie powstały pierwsze zorganizowane struktury mafijne i to właśnie im zawdzięczamy powstanie i rozwój zjawiska zwanego mafią. Na marginesie warto dodać, że ponura rola mafii w tłumieniu różnych wybuchów społecznego niezadowolenia, niszczeniu działalności związkowej oraz pacyfikowaniu strajków nie jest odpowiednio eksponowana. Widać to bardzo często w kulturze popularnej, w której mafia przejmuje nieco z mitologii społecznego zbójnictwa i jawi się jako forma parapaństwa czy ludowej odpowiedzi na kryzys. Tymczasem w historii było dokładnie odwrotnie.”
― Michał Rauszer, Bękarty pańszczyzny. Historia buntów chłopskich
“Bandyta społeczny wkraczał na ścieżkę zbójnictwa w wyniku starcia z władzą czy złamania prawa, gdy nie chciał podporządkować się karze. Dopóki nie atakował lokalnej społeczności, mógł znaleźć w niej oparcie, z czego skwapliwie korzystał. W związku z tym, że jego działalność z konieczności była wymierzona w opresyjne państwo bądź gnębiących lud lokalnych panów, urastał do rangi Robin Hooda, co jest szczególnie istotne w przypadku opowieści o jego wyczynach. W rzeczywistości jednak działalność zbójnika była podyktowana okolicznościami i bardzo rzadko, o ile w ogóle, możemy rzeczywiście znaleźć przykłady takich chłopskich Robin Hoodów. Przestępczość i wyjęcie spod prawa, życie w ciągłym napięciu, głód, zimno górskich jaskiń popychają do desperackich kroków. Czasem w grę wchodziły także wrodzona ambicja, poczucie sprawczości oraz własnej siły. Bardzo często społeczny zbójnik zmieniał się z czasem w najemnika na usługach władzy. Wielu z nich trafiło później do wojska, nierzadko pacyfikowali chłopskie bunty lub stawali się udzielnymi władcami okolicy, brutalnością przewyższając panów, z którymi walczyli.”
― Michał Rauszer, Bękarty pańszczyzny. Historia buntów chłopskich
“O tym, że przysięgi składane nad grobem pańszczyzny nie były tylko pustosłowiem, świadczą wydarzenia z powiatu leskiego z 1932 roku. W powiecie tym Emil Wehrstein, starosta leski, zaproponował wprowadzenie „świąt pracy”, a więc dni, kiedy lokalna społeczność robiłaby coś za darmo dla okolicy. Wśród chłopów zawrzało, gruchnęła wieść, że panowie i władza chcą przywrócić pańszczyznę. Głośno zrobiło się też w miejscowości Bóbrka, gdzie przy okazji remontu drogi chciano przesunąć krzyż wystawiony na pamiątkę zniesienia pańszczyzny. Chłopi myśleli, że to sprytny wybieg, dzięki któremu panowie będą mogli odkopać księgę z powinnościami, by ustalić je na nowo. Uzbrojeni w co popadło zebrali się tłumnie przy krzyżu, rozbroili i rozpędzili policję oraz rozbili administrację państwową w okolicy. W trakcie buntu w miejscowości Tyśmieniec Stary pod krzyżem upamiętniającym zniesienie pańszczyzny zebrało się ponad trzy tysiące chłopów, by jak twierdzili, bronić go przed panami. Sądzili, że panowie będą chcieli odkopać księgi z powinnościami pańszczyźnianymi. Bunt musiało tłumić około pięciuset policjantów i trzystu żołnierzy, aresztowano ponad osiemset osób, z czego trzech przywódców chłopskich zostało skazanych na karę śmierci (zostali później objęci amnestią).”
― Michał Rauszer, Bękarty pańszczyzny. Historia buntów chłopskich
“W Galicji w wielu miejscach chłopi sami stawiali pamiątkowe krzyże. Wyrażali na nich wdzięczność cesarzowi za uwolnienie. Krzyże te pochodziły z ośrodka rzeźbiarskiego w Bruśniku Starym i miały charakterystyczny kształt krzyża maltańskiego. Zwykle były to proste krzyże stawiane na obrzeżach wsi, finansowane ze środków zebranych pośród chłopów. W rejonie Królestwa Polskiego takie pamiątkowe krzyże i kapliczki stawiano z poparciem lokalnych władz. Błędem byłoby jednak mniemanie, że chłopi robili to przymusowo. Takie kapliczki po odzyskaniu niepodległości dekretem kongresu ludowego w Radomiu 30 września 1917 roku zmieniano na upamiętniające Tadeusza Kościuszkę lub ważne narodowe wydarzenia, bądź rozbierano. Jedna z najokazalszych kapliczek znajdowała się na rynku w Sandomierzu. Lokalni działacze chcieli ją rozebrać od razu po odzyskaniu niepodległości, jednak władze miejskie zalecały ostrożność, wskazując, że została ona zbudowana ze składek chłopskich i okoliczni chłopi mogliby być oburzeni. Ostatecznie pomnik rozebrano w 1928 roku. Zdjęte z niego religijne symbole znajdują się do dzisiaj przy murze Muzeum Diecezjalnego w tzw. Domu Długosza w Sandomierzu. W Królestwie Polskim na takich pomnikach rzeźbiono postać chłopa klęczącego przed Matką Boską. Miało to być podziękowanie za uwolnienie od pańszczyzny. Z boku znajdował się napis, najczęściej w języku rosyjskim, z podziękowaniem dla cara. W miejscowości Staszów na kapliczce do dzisiaj pozostał wizerunek klęczącego chłopa, napis w języku rosyjskim z podziękowaniem dla cara został jednak skuty.”
― Michał Rauszer, Bękarty pańszczyzny. Historia buntów chłopskich