Wiara i wina Quotes

Rate this book
Clear rating
Wiara i wina: Do i od komunizmu (Polish Edition) Wiara i wina: Do i od komunizmu by Jacek Kuroń
46 ratings, 4.28 average rating, 5 reviews
Wiara i wina Quotes Showing 1-8 of 8
“Ból wywołany ograniczeniem wspólnoty z człowiekiem, którego kocham, przez jakieś sprawy czy ludzi jest nierozłączny do miłości. Tyle, że może on być siłą twórczą, popychać do tworzenia nowych sfer wspólnoty, czynić miłość coraz to większą i piękniejszą. Ale może też stać się diabłem, jeśli zaciemnia widzenie i myślenie, rodzi pretensje, niechęć i nienawiść. Myślę, że zazdrość staje się diabłem, kiedy człowiek nie chce się do niej przyznać, bo wtedy przeżywa ją jako zagrożenie swojego ja przez innych ludzi.”
Jacek Kuroń, Wiara i wina: Do i od komunizmu
“Jeśli jednak skorzystasz z szansy i pokochasz tą jedną jedyną, to grozi wam, że się zamkniecie na wszystko poza wami. Od tego też może umrzeć wasza miłość. Jeśli sacrum będzie dla ciebie ona, a dla niej ty, to wszystkie inne sprawy waszego życia będą dla was nieważne. Tymczasem poza tym jednym, jedynym momentem, kiedy całym światem jest ciało drugiego człowieka - nasza miłość żyje sprawami, które wspólnie robimy, przeżywamy. Jeśli zaś kruche i miałkie będzie to, czym żyje nasza miłość, to i ona będzie krucha i miałka, a trzeba, żeby nas przerastała. Możliwe jest to tylko wtedy, gdy to, co nas łączy, co robimy razem, ważniejsze jest od nas obydwojga.”
Jacek Kuroń, Wiara i wina: Do i od komunizmu
“Tworząc razem z drugim człowiekiem wspólną formę przedmiotową wyrażam się w przeżyciach tego człowieka i przeżywam jego przeżycia jako własne. W ten sposób tworzymy nasze koleżeństwo, przyjaźń, miłość. W im większym stopniu angażujemy obydwoje w ten proces nasze przeżycia, tym pełniej jest tworzony w nim związek uczuciowy - aż po miłość kobiety i mężczyzny, która zmierza do tworzenia wspólnie całego świata i z tego tworzenia wyrasta. Jak widać miłość, tak jak i wszystkie inne związki uczuciowe między ludźmi, ujmuję jako proces - a nie jak potocznie się sądzi - stan. Naszą miłość albo nieustannie tworzymy większą i większą - albo niszczymy. Niestety na skutek różnych okoliczności często bardzo oba te procesy współwystępują ze sobą.”
Jacek Kuroń, Wiara i wina: Do i od komunizmu
“Zobaczyłem Tereskę, wychyliłem się z konwoju, przyciągnąłem ją do siebie i pocałowałem. I koniec. Już później parę razy Teresa mówiła i pisała do mnie do różnych więzień, że wyciągnąłem ją wtedy z odmętów, ponieważ była przekonana, że ją absolutnie potępiamy - my z Karolem - bo to ona nas zaprowadziła do więzienia. Oni wszyscy mieli wtedy strasznego kaca, to, co opowiadał mi Sewek w suce, powtarzało się, że wsadzili nas do więzienia i jeszcze te ich zeznania... Teresa uznała, że skoro ją objąłem i pocałowałem, to nie mam żalu. I tak przywróciłem jej życie. Naprawdę, nie miałem tyle wyobraźni, żeby wiedzieć, jak to jest jej potrzebne. Chciałem ją po prostu pocałować.”
Jacek Kuroń, Wiara i wina: Do i od komunizmu
tags: gesty
“Pomysł, że można wymyślać porządek społeczny - zupełnie niezależnie od historycznego dorobku ludzkości, a zwłaszcza społeczeństwa, które by miało być jego podmiotem - jest największym defektem lewicowego myślenia.”
Jacek Kuroń, Wiara i wina: Do i od komunizmu
“Mam lat 55, a od 40 staram się działać w ruchach społecznych. Dawno już przekonałem się, że w żadnym razie w tej działalności nie realizujemy swoich zamierzeń. Sukces polega na tym, aby zmierzać w kierunku wyznaczonym przez nadrzędne wartości.”
Jacek Kuroń, Wiara i wina: Do i od komunizmu
“Wiele osób mi później powiedziało, jak świat się im zmienił, kiedy nagle w nocy się obudził i zobaczyły, że się pochylam, sprawdzam koc, mówię po imieniu. Człowiek wiedział, że się go wyróżnia, że się o nim pamięta i nagle zaczynał żyć zupełnie innym życiem. Zresztą taka jest rzeczywistość zbiorowych układów - szkoły, kolonii, domu dziecka - że się jest masą, a nie tym jednym czy jedyną. Jakie to ważne, przekonałem się o tym tysiąc razy w najdziwniejszych okolicznościach. Ludzie dziś zupełnie dorośli pamiętają mi na dobre jakieś sytuacje, których sam już nie pamiętam, kiedy nagle powiedziałem: Ela, Franek, Józek.

Właściwie myślę, że po to żyjemy, żeby wyróżniać ludzi i o nich pamiętać, żeby kochać tego jednego jedynego - wszystkie inne chimery są naprawdę nic niewarte, jeśli dla nich gubimy tego Franka, Józkę, Elę. Elę pamiętam świetnie. Taka mała dziewuszka, która miała strasznie poplątane włosy, nie mogła ich rozczesać. W pewnym momencie powiedziałem:

- Mała, obetnij te włosy, jak nie możesz sobie dać z nimi rady.

Patrzę następnego dnia, ona ma krótkie włosy.

Strasznie się wzruszyłem i zawsze o niej pamiętam, ale po obozie nigdy jej już nie widziałem. Wcale nie wiem, czy ją skrzywdziłem, czy pomogłem żyć.”
Jacek Kuroń, Wiara i wina: Do i od komunizmu
“Jestem patriotą ludzkości, bo jestem polskim patriotą. Dziś moja opcja troski o Polskę i tylko o Polskę nie jest wyborem na rzecz wartości. Jest taką smutną gorzką zgodą, rozsądkiem.”
Jacek Kuroń, Wiara i wina: Do i od komunizmu