Aliszka’s Reviews > Ferdydurke > Status Update
Aliszka
is on page 319 of 344
„Szalenie jej to pochlebiło, gdyż jak dotąd tylko robiła robótki albo studiowała, albo siedziała i gapiła się, albo nudziła się, albo chodziła na spacer, albo wyglądała oknem, albo grała na fortepianie, albo pracowała filantropijnim w instytucji «Społem», albo zdawała egzaminy z hodowli warzyw, albo flirtowała i tańczyła przy dźwiękach muzyki, albo jeździła do uzdrowisk, albo uprawiała konwersację i patrzyła przez..”
— Feb 27, 2026 11:22AM
Like flag
Aliszka’s Previous Updates
Aliszka
is on page 325 of 344
„...wodach, po wilgotnych rowach lilie wodne, blade, wybladłe, delikatne, białawe, w zupełnym zastoju i w gorącu przypiekającym, parującym. A Zosia wciąż się przytulała i zwierzała się. A pupa godziła w świat.” Nie wiem, skąd to powtórzenie, ale kojarzę je skądś...
— 3 hours, 24 min ago
Aliszka
is on page 325 of 344
„Szliśmy przez jakieś łąki, a na tych łąkach trawa była zielono zielona i zieleniejąca, pełna żółtych kaczeńców, lecz kaczeńce były nieśmiałe, wtulone w trawę, a trawa trochę śliska, mokra i odrobinę podmokła, gorąco parująca pod żarem nieubłaganym z góry. Pierwiosnków mnóstwo się pokazało po obu stronach ścieżki, ale pierwiosnki były cokolwiek herbaciane i anemiczne. Anemonów wiele na zboczach, dużo melonów. Na...”
— 3 hours, 26 min ago
Aliszka
is on page 324 of 344
„— Porwałeś mnie — mówiła upajając się swoim mówieniem. — Nie każdy by się na to zdobył. Pokochałeś i porwałeś, nie pytałeś o nic, lecz porwałeś, nie bałeś się rodziców... lubię te twoje oczy śmiałe, nieustraszone, drapieżne...” B, jego mama nie żyje XDD Ja się śmieję, ale istnieją tacy ludzie naprawdę. Aż mi się przypomina Weronika z „Chłopaki nie płaczą” i jej cytat: „Kuba, jeśli mnie kochasz, to zejdź” XDD
— 3 hours, 30 min ago
Aliszka
is on page 324 of 344
„Jak śmiała, będąc miękką, żadną i nijaką, godzić się na moje zapały i przyjmować kult, łakomie, pażernie nasycać się moim hołdem? Czy istnieje na ziemi i pod pupą rozżarzoną, gorejącą, rzecz straszliwsza niż owo kobiece ciepełko, owo wstydliwe, poufne uwielbianie się i wtulanie w siebie?...”
— 7 hours, 57 min ago
Aliszka
is on page 323 of 344
„O, tortura, którą musiałem wytrzymać, aby uratować przynajmniej pozór dojrzałości na tych ścieżkach wiodących przez rżyska”
— 7 hours, 59 min ago
Aliszka
is on page 323 of 344
„...życzliwie i ciepło...” To straszne, ale tak jest
— 8 hours, 0 min ago
Aliszka
is on page 323 of 344
„A potem mówiła ze smutkiem: — Wiem, że jestem głupia. Wiem, że nic dobrze nie umiem. Wiem, że nie jestem ładna... — A ja musiałem zaprzeczać. Ona zaś wiedziała, że zaprzeczam nie w imię rzeczywistości i prawdy, lecz tylko, ponieważ kocham, i dlatego przyjmowała te zaprzeczenia z rozkoszą, zachwycona, że znalazła bezwzględnego adoratora «a priori», który kocha, który się zgadza, przyjmuje i akceptuje wszystko (...),”
— 8 hours, 1 min ago
Aliszka
is on page 323 of 344
„A ja musiałem przytwierdzać i przyjmować, zachwycać się... (...) A ja musiałem przytwierdzać. (...) A ja musiałem zaprzeczać” Miłość jest koszmarna
— 8 hours, 4 min ago
Aliszka
is on page 322 of 344
„Gdyż jak dotąd bała się panicznie ludzi i będąc wychowaną przez ciotkę moją, już zatraconą w kupie, Hurlecką, z domu Lin, oraz przez służbę w pewnej arystokratycznej izolacji, nigdy nikomu nie zwierzała się z obawy, by nie być skrytykowana i osądzona ujemnie, i była jak gdyby nie załatwiona, nie określona i nie wyznaczona wewnętrznie, nie skontrolowana i niepewna wrażenia, jakie wywiera.” Damn...nic się nie zmieniło
— Feb 27, 2026 11:36AM
