Fryderyk Franciszek Adam’s Reviews > Carmilla > Status Update
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 70 of 108
Bal trwał jeszcze, gdy poranne słońce ukazało się już niemal nad horyzontem. Arcyksiążę lubił bawić się do rana, my, lojalni poddani, nie mogliśmy więc pożegnać się czy choć-by pomyśleć o spoczynku.
— 7 hours, 55 min ago
Like flag
Fryderyk Franciszek Adam’s Previous Updates
Fryderyk Franciszek Adam
is finished
Wiosną ojciec zabrał mnie w podróż po Italii.Podróżowaliśmy ponad rok. Jednakoż groza, którą wzbudziły we mnie opisane tu wypadki, nie ustąpiła szybko. Do dziś w mych wspomnieniach widzę dwie Carmillę raz piękną, wesołą i rozmarzoną, innym razem szatana z wykrzywioną grymasem twarzą, którego ujrzałam w drzwiach zrujnowanego kościoła
I często wyrywa mnie z zadumy wrażenie, iż słyszę jej lekkie kroki w drzwiach salonu.
— 6 hours, 34 min ago
I często wyrywa mnie z zadumy wrażenie, iż słyszę jej lekkie kroki w drzwiach salonu.
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 90 of 108
Wampir potrafi czuć do kogoś gwałtowny pociąg przypominający miłosną namiętność. Jeśli dostęp do takiej osoby ma utrudniony, zdobywa się na niezwykłą cierpliwość i najbardziej wyszukane fortele.
— 7 hours, 7 min ago
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 80 of 108
Jeśli świadectwa składane pod przysięgą przed niezliczonymi komisjami, złożonymi bez wyjątku z ludzi światłych i prawych, i utrwalone w szczególnie, jak na zwyczaje sądowe, drobiazgowych sprawozdaniach mają jakąkolwiek wartość, to trudno jest zaprzeczać istnieniu wampirów czy choćby w nie wątpić.
— 7 hours, 10 min ago
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 70 of 108
Stałem przy drzwiach, patrząc przez niewielką szparę. Obok na stole, w myśl zaleceń listu, położyłem szpadę. Tuż po godzinie pierwszej ujrzałem duże czarne stworzenie o niewyraźnych kształtach czające się, jak mi się zdawało, koło nóg łóżka. Nagle stworzenie to znalazło się u gardła biednej dziewczyny, gdzie w jednej chwili rozrosło się w ogromną, drgającą masę.
— 7 hours, 20 min ago
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 70 of 108
— A więc to była kiedyś dumna rezydencja Karnsteinów! — odezwał się w końcu generał, spoglądając z wielkiego okna na wioskę i sfalowane w oddali rozległe lasy. — Zły to był ród i tu właśnie pisane były jego krwawe dzieje.
— 7 hours, 40 min ago
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 70 of 108
Wysiadłam z powozu porażona strachem, niczym we śnie. W milczeniu — bowiem zbyt wiele myśli kłębiło się w duszy każdego z nas — wspięliśmy się na szczyt wzgórza, by znaleźć się wśród rozległych komnat, mrocznych korytarzy i krętych schodów starego zamczyska.
— 7 hours, 43 min ago
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 70 of 108
Zabawiała nas opowiadając żywo i z humorem anegdoty i historyjki dotyczące wielu wybitnych osobistości, które spotykaliśmy na tarasie. Z każdą minutą coraz bardziej ją lubiłem. Jej pozbawione złośliwości ploteczki ciekawiły mnie niezmiernie, jako że przez długi czas nie bywałem w wielkim świecie.
— 7 hours, 55 min ago
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 56 of 108
Schudł, miast zwykłej pogody i serdeczności na twarzy jego malowało się przygnębienie i niepokój. Jego ciemnobłękitne oczy, zawsze przeni-kliwe, teraz spoglądały surowo spod krzaczastych brwi. Sam smutek nie mógł tego sprawić; silniejsze namiętności zdawały się mieć w tym swój udział.
— 11 hours, 57 min ago
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 56 of 108
— Tatusiu drogi, czy powiesz mi wszystko? — odezwałam się nagle, kładąc mu dłoń na ramieniu i patrząc nań tak błagalnie, jak tylko umiałam.
— Być może — odparł, burząc mi pieszczotliwie dłonią włosy.
— Jan 13, 2026 10:35AM
— Być może — odparł, burząc mi pieszczotliwie dłonią włosy.
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 56 of 108
Nie wydawał się być zadowolony, jakim bywał zwykle, gdy miał przyjechać gość, zwłaszcza tak miły jak generał. Przeciwnie, wydawało się, jakby w najmniejszej mierze nie życzył sobie tej wizyty. Widać było wyraźnie, że umysł jego pochłonięty jest czymś, czego nie zamierza nam wyjawić.
— Jan 13, 2026 10:35AM

