W skali mikro wrze, w skali makro nie dzieje się nic. Repetetywne pokonywanie nic nie znaczących przeszkód, mijanie okoliczności i mieszanie onirycznej magii z mało już rycerską przygodą przestało mnie kręcić. Jeszcze 150 stron (goodreads źle pokazuje), jakoś przetrwam, ale nie jestem zachęcony stylem autora - poprawnym i czasem nawet zaskakująco dobrym, ale snującym się jak mgła po Avalonie.
— Mar 25, 2026 01:02AM
Add a comment