“Zajęcie się gospodarstwem, bezpośrednio lub w formie nadzoru, stanowi jeden z najdrażliwszych punktów między mężczyzną a kobietą. Pomimo, że przy większych wymaganiach kucharkę zastępuje kucharz, młodszą lokaj, niemniej gotowanie, sprzątanie, pranie uznane są powszechnie jako zajęcia kobiece, dlatego że przykre i mało popłatne, jak twierdzi złośliwie p. Edwiga Dohm. Powszechnym jest też oburzenie na niechęć rodziców do kierowania swych córek na służące a także na kobiety, mające odwagę przyznania, iż przyprawianie sosów i oglądanie się, czy pył pościerany został dokładnie, nie wystarcza im jako działalność życiowa.
Nie ulega wątpliwości, iż dobroć pożywienia i czystość w mieszkaniu ma doniosłe znaczenie, gdyż stanowi o zdrowiu a więc i życiu ludzkim, przeto starannie powinny być przestrzegane, staranniej, niż się to dzieje obecnie; czy jednak, dla otrzymania tego rezultatu, niezbędnym jest poświęcenie rodu kobiecego na pastwę garnka i miotły – to rzecz inna.”
―
Paulina Kuczalska-Reinschmit,
Sprawa kobieca