Wioletta Grzegorzewska
Born
in Koziegłowy, Poland
February 09, 1974
Website
Genre
Wioletta Grzegorzewska isn't a Goodreads Author
(yet),
but they
do have a blog,
so here are some recent posts imported from
their feed.
|
Swallowing Mercury
by
—
published
2014
—
17 editions
|
|
|
Stancje
by
—
published
2017
—
7 editions
|
|
|
Tajni dyrygenci chmur
—
published
2024
|
|
|
Wilcza rzeka
by
—
published
2021
|
|
|
Dodatkowa dusza
—
published
2020
|
|
|
Pamięć Smieny / Smena's Memory
by
—
published
2011
|
|
|
Lola i ptaki
—
published
2021
|
|
|
Orinoko
by
—
published
2008
|
|
|
Inne obroty
by
—
published
2010
|
|
|
Czasy zespolone
—
published
2017
|
|
“Czasy zespolone
Twoja piętnastoletnia matka z plemienia Sukuma
wrzucała do kąpieli kości goryla, aby przegoniły
złe moce. W szałasie szaman jak jadowity wąż
zmieniał skórę, wróżąc z pępowiny nagłą burzę.
Spragnione owady poiły się połogową krwią.
W tym samym czasie moja matka rozwijała
szpitalny becik, aby sprawdzić, czy jestem
cała. Wiązała na przegubach czerwone wstążki.
Na suficie tańczył ogień żeliwnego pieca.
Pieluchy z tetry kostniały w sieni. Był luty
jak dziś na wyspie, gdzie w Cafe Throntos
obchodzimy razem trzydzieste czwarte urodziny.”
― Inne obroty
Twoja piętnastoletnia matka z plemienia Sukuma
wrzucała do kąpieli kości goryla, aby przegoniły
złe moce. W szałasie szaman jak jadowity wąż
zmieniał skórę, wróżąc z pępowiny nagłą burzę.
Spragnione owady poiły się połogową krwią.
W tym samym czasie moja matka rozwijała
szpitalny becik, aby sprawdzić, czy jestem
cała. Wiązała na przegubach czerwone wstążki.
Na suficie tańczył ogień żeliwnego pieca.
Pieluchy z tetry kostniały w sieni. Był luty
jak dziś na wyspie, gdzie w Cafe Throntos
obchodzimy razem trzydzieste czwarte urodziny.”
― Inne obroty
“Gdy czerwienieje dereń w moim obcym domu,
myślę o tych kobietach, które wieczorami
bez pozwolenia kleru, państwa i współwinnych
przechodziły przez ciemną bramę do gabinetów
Medyka przy Alei Wolności i modlę się z nimi o hostię
Postinoru, i śnię o Tobie, szesnastoletnia,
która z testem ciążowym chciałaś stać się lżejsza
od powietrza po tym, jak wierząca matka
wyrzuciła Cię z domu, wiedząc, że uwiódł Cię
i zapłodnił pachnący Old Spicem wujek, ksiądz;
i o Tobie Katarzyno znad Wisłoku,
która w czasie wojny błagałaś, by siódmy płód
wsiąkł razem z zakażoną krwią w klepisko stajni,
gdzie kilka tygodni wcześniej powiesił się Twój mąż;
i o Tobie, która po zbiorowym gwałcie umierałaś
w sąsiedniej sali szpitala w Lublińcu,
gdy ja zatruta rtęcią i dłońmi lekarza, wymiotowałam,
tonąc do północy w soli fizjologicznej,
aparatura piszczała jak przejście dla pieszych,
a Twoje wyparte ciało stało się moim ciałem.”
―
myślę o tych kobietach, które wieczorami
bez pozwolenia kleru, państwa i współwinnych
przechodziły przez ciemną bramę do gabinetów
Medyka przy Alei Wolności i modlę się z nimi o hostię
Postinoru, i śnię o Tobie, szesnastoletnia,
która z testem ciążowym chciałaś stać się lżejsza
od powietrza po tym, jak wierząca matka
wyrzuciła Cię z domu, wiedząc, że uwiódł Cię
i zapłodnił pachnący Old Spicem wujek, ksiądz;
i o Tobie Katarzyno znad Wisłoku,
która w czasie wojny błagałaś, by siódmy płód
wsiąkł razem z zakażoną krwią w klepisko stajni,
gdzie kilka tygodni wcześniej powiesił się Twój mąż;
i o Tobie, która po zbiorowym gwałcie umierałaś
w sąsiedniej sali szpitala w Lublińcu,
gdy ja zatruta rtęcią i dłońmi lekarza, wymiotowałam,
tonąc do północy w soli fizjologicznej,
aparatura piszczała jak przejście dla pieszych,
a Twoje wyparte ciało stało się moim ciałem.”
―
Is this you? Let us know. If not, help out and invite Wioletta to Goodreads.























