chyba nawet bliżej 4 niż 3 – bardziej kwestia tego, że cieszyła mnie podróż, a nie, że ten tom wybija się jakoś ponad dwa poprzednie.
cieszę się, że mamy tu więcej braci z pierwszego tomu, ponieważ zaskarbili sobie moją sympatię bardziej niż marie, chociaż liczę, że ona również da mi powody, bym bardziej ją polubiła.
bardzo przyjemna seria, szczególnie, że króciutka a jednocześnie pełna treści.
no i nadal – czytam e-booka, a jestem zachwycona ilustracjami!