Dora Wilk, Nikita i Witkacy radzą sobie z wyzwaniami, jakie stawia przed nimi magia i zbrodnia. Z rodzicielstwem i opieką nad dziećmi idzie im… różnie.
Dorastanie nie jest łatwe, nawet kiedy jesteś normalnym człowiekiem. Jako magiczne dzieciaki Wiktoria, Salomea czy Michaś muszą zaś zmierzyć się z dodatkowymi wyzwaniami. Bo nic nie jest takie zwyczajne, gdy komunikujesz się z duchami, w nerwach stajesz w ogniu albo zmieniasz się w rysia…
Żadne z nich nie potrafi trzymać się z daleka od kłopotów. Czy to geny, czy wychowanie? Jak Dora Wilk, Miron, Nikita, Witkacy i Sęp odnajdują się w roli opiekunów?
W każdym z nas jest coś z dziecka. W każdym z tych dzieci jest sporo magii.
Aneta Jadowska przyszła na świat w Radomsku, w 1981 roku. Pierwsze opowiadanie opublikowała w wieku dziewiętnastu lat, w lokalnej gazecie. Jej debiut powieściowy nastąpił w 2012, gdy ukazał się Złodziej Dusz, pierwszy tom planowanej heksalogii.
Jak zwykle wymiata. Uwielbiam i kocham, jednakże! Chciałabym, żebyście nie popełnili mojego błędu: zmylił mnie tytuł i okładka, myślałam, że będzie to troszkę bardziej młodzieżowa lektura, trochę bardziej dla dzieci, ale na pewno NIE. Dużo przeklinania i dużo przemocy.
Pierwsze opowiadanie było zdecydowanie moim ulubiony! ♥
Tak mi było szkoda Salci w tym opowiadaniu i tego co myślała na swój temat. Na szczęście ma taką wspaniałą przyjaciółkę jak Lakshmi - uwielbiam ją.
Mieszko i ta pani Silvana to takie szuje, że szok. Jak można być tak okrutnym. Jeszcze taki młody chłopak to ma pewnie wzór w rodzicach, ale nauczycielka. No doprowadzała mnie do furii. Głupia suka!
O matko, ale strasznie płakałam na tym opowiadaniu. No masakra!
Strasznie cudowne było to opowiadanie. Chciałabym czytać o tej rodzince dłużej i dłużej.
Drugie opowiadanie z Kurczaczkiem było straszne. W sensie jeśli chodzi o tematykę.
A trzecie opowiadanie o rysiu było takie urocze. Uwielbiam to Halloweenowe opowiadanie z nim i to też było fajne.
Aż żałuję, że teraz jestem na bieżąco z wszystkimi książkami pani Jadowskiej, bo one były w 2021 dla mnie taką radosną baterią! Ale zawsze jest dobra pora na czytanie ich ponownie. :)
Nikt jak Aneta Jadowska nie umie w cosy fantasy 🥹🥹❤️ Naprawdę, warto było przejść przez trzy pierwsze fatalne Dory Wilk (4-6 są już zauważalnie lepsze), żeby teraz siedzieć sobie w tym świecie i czuć się jak w domu <3
Myślałam, że to będzie jedna historia dotycząca tych dwóch bohaterek, a okazało się, że to dwa dłuższe opowiadania i trzecie króciutkie o rysiu. Mimo wszystko podobało mi się, ale nauczycielkę i chłopaka z pierwszego opowiadania to ja bym... 4⭐
Nie spodziewałam się, że opowieść o Salci będzie aż tak wzruszająca, ale Aneta Jadowska potrafi zaskakiwać. Emocje dosłownie wylewały się z tej książki. Przygoda Kurczaczka została zbudowana genialnie – nasza mała szamanka wcale nie jest już taka mała. A zakończenie z przygodą małego Michasia, który upatrzył sobie Nikitę na przyjaciółkę, naprawdę rozgrzewa serce.
Niby tylko 214 stron, a emocji jak w trzykrotnie grubszej powieści. Cudowna! Polecam.
Pierwszą połowę mega długo mi się czytało chociaż książka była dobra i przyjemna. Fajnie było zobaczyć Witkacego i Dore w takich rolach. Trochę spodziewałam się czego lepszego ale źle nie było. Fajne na oderwanie, miłe i przyjemne. Ogl polecam, np. na zastój.
Książka bardzo mi się podobała, była urocza i super napisana. Wiecie ze kocham twórczość Anety Jadowskiej, wiec ten tytuł no mógł mnie ominąć! Świetnie się przy tej książce bawiłam i mega polecam❤️
PS: czytajcie to dopiero po Dorze i Szamańskiej serii !!!
Ta książka ma jedną wadę - za szybko się ją czyta. Takich opowiadań o kolejnym pokoleniu magicznych z Thornu i Warsa mogłabym przeczytać zdecydowanie więcej. Aneta potrafi stworzyć urocze dzieciaki, ale także dać do myślenia i pokazać, z jakimi trudnościami młodzież musi się mierzyć. I jak zachowują się, a jak powinni się zachowywać wobec nich dorośli. To, że dzieje się to na styku świata realnego i magicznego, nie ma znaczenia - potrzeby dzieciaków są takie same. Każdemu dziecku życzę takiej matki, jaką stara się być Dora Wilk dla Salomei. A świat stanowczo potrzebuje więcej pań Ludwiczek. :)
W tej książce dostaniemy trzy opowiadania, gdzie pierwsze skrzypce grają dzieci. Jednak to nie są zwyczajne dzieci tylko takie, które posiadają całkiem sporo mocy. W pierwszym opowiadaniu poznamy Salcię czyli ognistą salamandrę, która mogłaby sprawić, że włosy Dory i Mirona staną się siwe ze zmartwienia, ale nasza dwójka niejednemu problemowi dała już sobie radę. W drugiej historii po raz kolejny spotkamy się z Wiktorią czyli Kurczaczkiem, córką Witkacego. Na koniec pora trochę słodkości w postaci Michasia, który zmienia się w uroczego rysia.
Jak się bawiłam? Tak jak z reguły kiedy sięgam po książki Pani Jadowskiej - świetnie. Typowy comfort read, umilacz czasu, gwarancja dobrej oraz przyjemnej rozrywki. Najbardziej spodobało mi się pierwsze opowiadanie. Pozostałe dwa były również dobre (najpierw Michasia, a potem Kurczaczka), ale tutaj zdecydowanie poziom rozbudowania tych opowiadań oraz szczypta uroku wpłynęły na ich ocenę. Nie mam nic więcej do dodania.
Dla czytelnika chcącego oderwać się od codziennego świata pełnego stresu i niepokoju, przeniesienie się do świata młodej Salamandry, która posiada niesamowicie groźną moc, którą władać musi rozważnie i spokojnie, książka ta będzie idealna. Wchodząc „w głowę” małej „Salci” poznajemy losy tej ciekawej postaci. Pojawiają się także inni bohaterowie książek Pani Anety Jadowskiej (tacy jak np. Dora Wilk), co może być poniekąd spoilerem do jej serii o tej właśnie bohaterce. Dla mnie książka zbyt oczywista. Bohaterowie wspaniali, fabuła ciekawa, ale jednak nie jest to książka która wg mnie zasługuje na pełne 5 ⭐️. Czegoś mi tutaj zabrakło. Polecam każdemu czytelnikowi zmagajacemu się z zastojem czytelniczym! 14+ ze względu na przekleństwa.
TO BYŁO TAK DOBRE!! Pani Jadowska ma niesamowity talent do tworzenia bohaterów dziecięcych i nastoletnich. Moje serce skradło szczególnie pierwsze opowiadanie, bo nie dość, że było tak ciepłe i nostalgiczne (przypominałam sobie wtedy jak zaczynałam dopiero Heksalogie i poznawałam Dorę i Mirona), to jeszcze niosło ze sobą ważny morał. Opowiadanie drugie również było świetne, głównie przez Wikę i Witkaca, czyli moich ulubieńców. A ostatnia historyjka, mimo, że krótka to absolutnie przesłodka (no kocham Michasia!!)
Ze wszystkich zbiorów opowiadań uważam, że ten jest najlepszy. To co Pani Aneto, może teraz jakaś książka o Salci?
Opowiadanie o Salci bolało i to mocno. Ale było dobre. Drugie miejsce do krótkiego tekstu o rysiu, naprawdę urocze. A o ile lubię Kurczaczka i Witkaca, tak tutaj mi jakoś szczególnie nie podeszli.
4/5 ⭐ Świetne to było, poważnie! Pochłonęłam ją w trakcie drogi autobusem i bawiłam się genialnie. Jest przeurocza, kochana i bardzo słodka. Pierwsze opowiadanie o Salamandrze z początku jest bardzo smutne, ale kończy się w taki niesamowity, i też dość zaskakujący sposób, ukazując nam Dorę i Mirona jako rodziców... Kocham to. Drugie było opowiadanie z udziałem Kurczaczka i Witkacego, czyli moich ulubieńców z Thornverse, dlatego gdy tylko usłyszałam te imiona, szeroko się uśmiechnęłam. Co prawda później okazało się być opowiadaniem o bardzo ciężkiej tematyce, ale ofiaorm nie dało się już pomóc... Ważne, że sprawiedliwość dała o sobie znać. Trzeciego opowiadania o Nikicie się nie spodziewałam. Bardzo zauroczyła mnie jej relacja z Michasiem. Była urocza i super było zobaczyć Nikitę w takim wydaniu. W drugim i trzecim opowiadaniu zabrakło mi jednak ukazania tej relacji rodzinnej między Witkacym a Kurczaczkiem, i Nikitą a Michasiem (nawet jeśli nie są rodziną), tak jak to było w pierwszym opowiadaniu, o Dorze, Mironie i Salamandrze. Chciałabym też, aby nasi "rodzice " aka Dora, Miron, Witkacym i Nikita spotkali się na przysłowiowe "piwo", żeby razem porozmawiać i ponarzekać na nietypowe rodzicielstwo, z jakim się spotkali. To by było genialne!
Reread (28.12.2025) Krótko, szybko i przyjemnie, czyli to czego potrzebowałam. Świetne są te opowiadania, dobrze zobaczyć jak zmieniają się bohaterowie… i styl pisania autorki, który tutaj jest zdecydowanie lepszy niż w całej Heksalogi.. Salomea jest świetna, ale moje serce i tak kradnie Michaś. I Witkacy oczywiście, ale on to nie za bardzo jest już dzieckiem 🤪
Jak się okazało - jest to zbiór opowiadań, trzy historie trzech młodszych postaci ze znanego nam już uniwersum. Jako pierwszą poznajemy Salamandrę - którą opiekuje się Dora, później Wiktorię - córkę Witkacego i na koniec Michasia - powiązanego z Nikitą.
Przyznam szczerze, że historia Wiktorii mnie wynudziła, kompletnie nie mogłam się wkręcić, natomiast Salamandra i Michaś mnie przekonali, świetnie było ich poznać, dobrze się bawiłam, może nie jestem aż tak zakochana jak w "Cud, Miód, Malinie", ale było dobrze, polecam!
PS To nie jest książka dla dzieci! A myślałam, że jest :D
W sumie było troszkę nudno, szczerze mówiąc. Świat jest, jak zawsze, świetny, ale po mocnym pierwszym opowiadaniu, dwa pozostałe są raczej średniawe, mało rozbudowane, zbyt krótkie. Mimo wszystko, przyjemnie wraca się do Thornu i dowiaduje się nowych rzeczy o tym świecie.
4/5 ⭐️ Cudowna! Moje serduszko czuło się jak ciepła bułeczka czytając tę książkę😍 Salcia, Dora i Miron 🫶🏽 kocham was! Nie obyło się bez kłopotów u Kurczaczka i Witkacego. Oraz poznałam nowego bohaterka, który jest przesłodki. No nie powiem płynęłam przez te książkę.