What do you think?


Recursion
Goodreads Choice Award
Winner for Readers' Favorite Science Fiction (2019)MEMORY MAKES REALITY.
That's what New York City cop Barry Sutton is learning, as he investigates the devastating phenomenon the media has dubbed False Memory Syndrome—a mysterious affliction that drives its victims mad with memories of a life they never lived.
That's what neuroscientist Helena Smith believes. It's why she's dedicated her life to creating a technology that will let us preserve our most precious memories. If she succeeds, anyone will be able to re-experience a first kiss, the birth of a child, the final moment with a dying parent.
As Barry searches for the truth, he comes face to face with an opponent more terrifying than any disease—a force that attacks not just our minds but the very fabric of the past. And as its effects begin to unmake the world as we know it, only he and Helena, working together, will stand a chance at defeating it.
But how can they make a stand when reality itself is shifting and crumbling all around them?
At once a relentless page-turner and an intricate science-fiction puzzle box about time, identity, and memory, Recursion is a thriller as only Blake Crouch could imagine it—and his most ambitious, mind-boggling, irresistible work to date.
That's what New York City cop Barry Sutton is learning, as he investigates the devastating phenomenon the media has dubbed False Memory Syndrome—a mysterious affliction that drives its victims mad with memories of a life they never lived.
That's what neuroscientist Helena Smith believes. It's why she's dedicated her life to creating a technology that will let us preserve our most precious memories. If she succeeds, anyone will be able to re-experience a first kiss, the birth of a child, the final moment with a dying parent.
As Barry searches for the truth, he comes face to face with an opponent more terrifying than any disease—a force that attacks not just our minds but the very fabric of the past. And as its effects begin to unmake the world as we know it, only he and Helena, working together, will stand a chance at defeating it.
But how can they make a stand when reality itself is shifting and crumbling all around them?
At once a relentless page-turner and an intricate science-fiction puzzle box about time, identity, and memory, Recursion is a thriller as only Blake Crouch could imagine it—and his most ambitious, mind-boggling, irresistible work to date.
329 pages, Hardcover
First published June 11, 2019
About the author
Blake Crouch
85 books62.8k followersBlake Crouch is a bestselling novelist and screenwriter. He is the author of the forthcoming novel, Dark Matter, for which he is writing the screenplay for Sony Pictures. His international-bestselling Wayward Pines trilogy was adapted into a television series for FOX, executive produced by M. Night Shyamalan, that was Summer 2015’s #1 show. With Chad Hodge, Crouch also created Good Behavior, the TNT television show starring Michelle Dockery based on his Letty Dobesh novellas. He has written more than a dozen novels that have been translated into over thirty languages and his short fiction has appeared in numerous publications including Ellery Queen and Alfred Hitchcock Mystery Magazine. Crouch lives in Colorado with his family.
Ratings & Reviews
Friends & Following
Create a free account to discover what your friends think of this book!
Community Reviews
Displaying 1 - 30 of 70 reviews
August 20, 2023
Mimo, że początek mnie wciągnął, to miałam wrażenie, że jeszcze czegoś nie rozumiem. Czytając dalej, widziałam coraz więcej problemów.
Myślałam, że może pod koniec autor rozwieje moje wątpliwości, a jednak postanowił pójść w drugą stronę i totalnie zrujnować cały koncept 😅
Myślałam, że może pod koniec autor rozwieje moje wątpliwości, a jednak postanowił pójść w drugą stronę i totalnie zrujnować cały koncept 😅
December 24, 2019
Blake Crouch pisze jak P K. Dick, który zamiast pisać na kwasie zapisał się na politechnikę aby zgłębiać tajniki mechaniki kwantowej.
Świetna powieść, w życiu czegoś takiego nie czytałem. Z jednej strony Crouch całymi garściami czerpie z klasyki SF czy thrillera, z drugiej daje bardzo wiele od siebie - prawdziwa mieszanka wybuchowa. W Rekursji nie ma miękkiej gry, nie ma ułatwiania czytelnikowi lektury i prowadzenia go za rączkę przez świat przedstawiony, chwilami czytacz jest tak samo zagubiony jak bohaterowie powieści i na początku powoduje lekki zamęt i wrażenie brnięcia przez lekturę, jednak powieść szybko zaczyna wciągać, a wraz z postępem lektury szczęka czytelnika opada coraz niżej, by wreszcie sięgnąć podłogi. Ta książka jest jak Cheval Blanc rocznik 1947 - wyśmienita, ale dziwna, jest to też jedna z tych powieści gdzie nawet najdrobniejszy spoiler może zepsuć radość z czytania, dlatego na tym poprzestanę. Przeczytajcie Rekursję bo warto.
Świetna powieść, w życiu czegoś takiego nie czytałem. Z jednej strony Crouch całymi garściami czerpie z klasyki SF czy thrillera, z drugiej daje bardzo wiele od siebie - prawdziwa mieszanka wybuchowa. W Rekursji nie ma miękkiej gry, nie ma ułatwiania czytelnikowi lektury i prowadzenia go za rączkę przez świat przedstawiony, chwilami czytacz jest tak samo zagubiony jak bohaterowie powieści i na początku powoduje lekki zamęt i wrażenie brnięcia przez lekturę, jednak powieść szybko zaczyna wciągać, a wraz z postępem lektury szczęka czytelnika opada coraz niżej, by wreszcie sięgnąć podłogi. Ta książka jest jak Cheval Blanc rocznik 1947 - wyśmienita, ale dziwna, jest to też jedna z tych powieści gdzie nawet najdrobniejszy spoiler może zepsuć radość z czytania, dlatego na tym poprzestanę. Przeczytajcie Rekursję bo warto.
January 11, 2021
Nie sądziłem, że thriller jakim jest "Rekursja" może mi dać taką frajdę z czytania. Elementy fantastyczne tej książki są umiejętnie dawkowane przez autora i z niewinnego kryminału na początku przeradza się on poźniej w pełnokrwiste si-fi. Czuć, że Crouch czerpie garściami z klasyków gatunku. Mamy tu filozoficzne rozważania nad ludzką egzystencją i zabawy z czasem, jakiej nie powstydzili by się P.K. Dick, D. Simmons czy P. Watts. Czytelniczy początek roku nie mógł zacząć się lepiej!
May 23, 2022
Z przykrością naciągane trzy. Od połowy historia zapętla się tak bezmyślnie, że co kilkanaście stron walczyłam ze sobą, żeby nie zasnąć. Polecam mimo to – mnie akurat ten koncept i wykonanie nieszczególnie zachwyciły, ale książka nie bez powodu ma spoko opinie.
September 29, 2019
Piszę moją opinię na świeżo po lekturze. Jestem zachwycony! Z tego miejsca zachęcam wszystkich do sięgnięcia po "Rekursję". Oczywiście zdaję sobie sprawę, że przez wątek science fiction pojawią się głosy, że historia jest mocno naciągana, pełna sprzeczności i nielogiczna. Owszem. Ale proszę podczas lektury skupić się na aspekcie filozoficznym tej książki. Na podejściu autora do tematyki ludzkich wspomnień. Do wagi ludzkiego życia. Do ceny jaką przychodzi nam płacić za życie pełne zarówno radości, jak i bólu oraz rozczarowania. Kiedy tylko sięgniemy głębiej, zobaczymy naprawdę mocną historię, ubraną w barwy wciągającego thrillera z elementami science fiction.
Moim zdaniem po lekturze "Rekursji" będziecie stali po dwóch stronach barykady. Albo będziecie nią zachwyceni jak ja, albo mocno rozczarowani i sceptyczni. Ja zawiesiłem racjonalność na kołku i dałem się ponieść historii oraz emocjom towarzyszącym lekturze. Na kilka godzin zapomniałem o troskach mojego życia i wciągnąłem się w historię głównych bohaterów. I tego oczekuję od książek. Dla mnie nie ma lepszej rekomendacji. Nie będę tu streszczał Wam historii. Nie będę wypisywał mocnych i słabych stron. Chcę zostawić w pamięci i przelać na "papier" te emocje, które mi towarzyszą i zachęcić mocno do lektury. Na pewno na samym końcu nie będziecie wobec "Rekursji" obojętni. To mogę Wam obiecać z całą pewnością. Dla mnie jedna z lepszych książek tego roku. Inteligentna i wymagająca rozrywka, która zostawi Was z kilkoma przemyśleniami na temat własnego życia. Przynajmniej na mnie taka zadziałała. Polecam!!!
Moim zdaniem po lekturze "Rekursji" będziecie stali po dwóch stronach barykady. Albo będziecie nią zachwyceni jak ja, albo mocno rozczarowani i sceptyczni. Ja zawiesiłem racjonalność na kołku i dałem się ponieść historii oraz emocjom towarzyszącym lekturze. Na kilka godzin zapomniałem o troskach mojego życia i wciągnąłem się w historię głównych bohaterów. I tego oczekuję od książek. Dla mnie nie ma lepszej rekomendacji. Nie będę tu streszczał Wam historii. Nie będę wypisywał mocnych i słabych stron. Chcę zostawić w pamięci i przelać na "papier" te emocje, które mi towarzyszą i zachęcić mocno do lektury. Na pewno na samym końcu nie będziecie wobec "Rekursji" obojętni. To mogę Wam obiecać z całą pewnością. Dla mnie jedna z lepszych książek tego roku. Inteligentna i wymagająca rozrywka, która zostawi Was z kilkoma przemyśleniami na temat własnego życia. Przynajmniej na mnie taka zadziałała. Polecam!!!
June 26, 2025
2,75 ⭐
Nagmatwane, niepotrzebnie moim zdaniem. Niektóre kwestie kompletnie dla mnie nielogiczne, coś mi nie grało. Pod koniec kompletna nuda, non stop przeżywanie tego samego. Pomysł całkiem ciekawy, ale wykonanie kuleje.
Nagmatwane, niepotrzebnie moim zdaniem. Niektóre kwestie kompletnie dla mnie nielogiczne, coś mi nie grało. Pod koniec kompletna nuda, non stop przeżywanie tego samego. Pomysł całkiem ciekawy, ale wykonanie kuleje.
August 26, 2020
Świetna rozrywka, ciekawy pomysł.
January 3, 2022
Inteligentna, poruszająca i niezwykle wciągająca opowieść o pamięci i sile umysłu.
December 20, 2022
zdecydowanie najlepsza książka tego roku, bardzo specyficzna ale jednocześnie inteligentnie napisana, kocham całym sercem
June 18, 2025
Jestem mile zaskoczona 🤗🤗
September 29, 2022
4.5
skomplikowane. jednak mi sie podobala bardziej od mrocznej materii, ale jakos koniec mi nie gral i nie moge wystawic jej wyzszej oceny
skomplikowane. jednak mi sie podobala bardziej od mrocznej materii, ale jakos koniec mi nie gral i nie moge wystawic jej wyzszej oceny
January 7, 2024
Piękny początek roku
Nie wiem, ja chyba nigdy nie przestanę zachwycać się tym autorem i sposobem w jaki wpływa na moje funkcjonowanie i myślenie…
Nie wiem, ja chyba nigdy nie przestanę zachwycać się tym autorem i sposobem w jaki wpływa na moje funkcjonowanie i myślenie…
June 6, 2025
Niepełna 4.
Gość ma ciekawe pomysły i całkiem nieźle się czyta jego książki.
Co mnie jednak lekko irytuje to podobne elementy (jasne rozgraniczenie że ci bogaci to dupki, wojsko zawsze źle i korupcja jest powszechna) no i wszystkie książki (które przeczytałam) kończą się pięknym happy endem.
Niby nowe pomysły jednak podparte tą samą podstawą.
Gość ma ciekawe pomysły i całkiem nieźle się czyta jego książki.
Co mnie jednak lekko irytuje to podobne elementy (jasne rozgraniczenie że ci bogaci to dupki, wojsko zawsze źle i korupcja jest powszechna) no i wszystkie książki (które przeczytałam) kończą się pięknym happy endem.
Niby nowe pomysły jednak podparte tą samą podstawą.
October 22, 2020
Książka ciut chaotyczna, w związku z mnogością wątków. Trzeba się nieco mocniej skupić, żeby nie stracić czegoś istotnego.
Fabuła bardzo ciekawa, pomysł jest ekstra. Akcja właściwie od początku do końca. Język raczej prosty pod względem stylistycznym, jednak trochę formułek fizycznych jest, więc niekoniecznie polecam czytać w oryginale osobom niewprawionym.
Mocne 3.5
Fabuła bardzo ciekawa, pomysł jest ekstra. Akcja właściwie od początku do końca. Język raczej prosty pod względem stylistycznym, jednak trochę formułek fizycznych jest, więc niekoniecznie polecam czytać w oryginale osobom niewprawionym.
Mocne 3.5
May 12, 2024
Początek był bardzo intrygujący, ale w okolicach połowy narracja zaczęła się zapętlać i straciłam zainteresowanie. Temat podróży w czasie bardzo spłycony, zakończenie w ogóle nie było satysfakcjonujące.
September 11, 2019
https://wiewiorkawokularach.blogspot....
Ponieważ postawiłam sobie za cel oswojenie science-fiction, to coraz częściej i chętniej sięgam po książki z tego gatunku. Nie każda przypada mi idealnie do gustu, ale znajduję wśród nich sporo ciekawych i wartościowych lektur, a z całą pewnością większość porusza istotne tematy dla naszej przyszłości. Dlatego też sięgnęłam ze sporą dozą ciekawości po Rekursję Blake'a Croucha, a efekt tego spotkania zaraz Wam przedstawię.
Barry Sutton to detektyw nowojorskiej policji. Zostaje wezwany do kobiety, która chce skoczyć z kilkunastopiętrowego wieżowca w centrum miasta. Gdy wdrapuje się na szczyt, okazuje się, że samobójczyni cierpi na ZNW, czyli Zespół Nieprawdziwych Wspomnień – chorobę coraz częściej dopadającą ludzi w 2018 roku. Przypominają sobie swoje inne życie, ale te wspomnienia są jak stary film: czarno-białe i wyblakłe. Policjantowi nie udaje się powstrzymać kobiety, ale zaczyna drążyć temat tajemniczej choroby, wplątując się w aferę większą niż ktokolwiek by mógł podejrzewać.
Tymczasem Helena Smith, świetna badaczka mózgu, za wszelką cenę dąży do stworzenia fotela, który pomoże zmapować wspomnienia jej chorej na Alzheimera matki, a potem umożliwi ich przywoływanie. Milioner Marcus Slade proponuje Helenie pracę w swoim zespole za sowite wynagrodzenie, a jego jedynym warunkiem jest praca na odległej, opuszczonej przez wszystkich platformie wiertniczej i całkowita tajemnica. Osiągnięcie Smith doprowadza do przełomowego w dziejach ludzkości wynalazku, ale czy człowiek jest gotowy na taki kamień milowy w swoim rozwoju? Losy Heleny i Barry'ego przetną się w końcu, a ich celem stanie się uratowanie ludzi przed całkowitą zagładą, zapoczątkowaną idealistycznym marzeniem kobiety...
Blake Crouch napisał thriller science-fiction, który samą akcją może i nie niepokoi czytelnika, ale na pewno robi to warstwą stawianych niebezpośrednio pytań. Właściwie w tej historii brakowało mi napięcia i dreszczyku emocji, miałam wrażenie, że czytam zwykłą historię... Możliwe, że było to też spowodowane trudnym, naukowym stylem narracji, jaki momentami się pojawiał. Działo się tak głównie wtedy, gdy była mowa o kwestiach mózgu i o wynalazku Heleny. Poza tym w którymś momencie męczyło mnie ciągłe cofanie się w czasie i przerabianie nowych wydarzeń, które doprowadzały dokładnie do tego samego końca, co w poprzedniej linii czasu. Ostatecznie jednak, gdy przewróciłam ostatnią stronę i zamknęłam książkę, w mojej głowie pojawiło się mnóstwo pytań dotyczących przedstawionej w Rekursji historii i tego, do czego może doprowadzić nas ambicja jednostek.
Opowieść o mapowaniu wspomnień, o wracaniu do nich... Cały czas, czytając Rekursję, zastanawiamy się, czym jest czas. I, wgłębiając się stopniowo w fabułę, dochodzimy do wniosku, że czas to pojęcie względne. Tak właściwie to nic nie jest teraz, tylko wszystko się już wydarzyło – nasz mózg potrzebuje kilku nanosekund, by przetworzyć przesyłane do niego bodźce, więc to, co widzimy czy czujemy wydarzyło się dosłownie mgnienie oka temu. Powiem Wam, że ta myśl cały czas nie daje mi spokoju i męczy mnie gdzieś podświadomie. Ważnym tematem, który Crouch porusza, są też wspomnienia. To one nas definiują, określają nasze zachowania i warunkują to, kim jesteśmy i jacy się stajemy z biegiem czasu i zdobywaniem kolejnych wspomnień. Bez nich stajemy się nikim, tracimy samych siebie i gubimy się w życiu. Każde bolesne doświadczenie z przeszłości sprawia, że nabieramy charakteru, stajemy się sobą. Tak naprawdę, dla każdego z nas wspomnienia są wszystkim, co mamy, naszym własnym i osobistym zbiorem doświadczeń, których nikt nie ma nawet w minimalnym stopniu podobnych.
Wielkie odkrycie Heleny Smith, jej fotel i możliwość powracania do własnych wspomnień, tworzenia nowych linii czasu, zapętlanie go wciąż i wciąż od nowa to coś, na co ludzkość w 2018 roku nie jest gotowa. Taką tezę stawia autor i ja się z nim w pełni zgadzam. Ba, uważam, że ludzkość nigdy nie będzie gotowa na podróże w przeszłość. Nieważne, czy komuś przyświecałby szczytny cel, każde takie cofnięcie się w czasie niesie za sobą poważne konsekwencje dla teraz. Wyobraźmy sobie chociażby sytuację, że wracamy do 1939 roku, zabijamy Hitlera i dzięki temu nie mamy II wojny światowej. Z jednej strony – wspaniale, tyle istnień ludzkich zostaje uratowanych, z drugiej jednak trzeba się zastanowić, ile innych istnień ludzkich nie zostanie powołanych do życia i czy na świecie za jakiś czas nie pojawi się gorszy potwór niż twórca Holokaustu. Zabawa w Boga ma wiele skutków i konsekwencji, które nie zawsze da się przewidzieć, a człowiek ma zbyt ubogą wyobraźnię, by móc je sobie wszystkie przedstawić.
Blake Crouch i jego Rekursja to niecodzienny thriller, nie dający o sobie łatwo zapomnieć. Pozostawia czytelnika z mnóstwem pytań i wątpliwości co do kondycji ludzkości teraz i w przyszłości. I chociaż fabuła nie powoduje momentami szybszego bicia serca, to i tak warto przeczytać tę powieść, by samemu dojść do pewnych wniosków i pochylić się nad ważnymi kwestiami dotyczącymi naszego gatunku.
Ponieważ postawiłam sobie za cel oswojenie science-fiction, to coraz częściej i chętniej sięgam po książki z tego gatunku. Nie każda przypada mi idealnie do gustu, ale znajduję wśród nich sporo ciekawych i wartościowych lektur, a z całą pewnością większość porusza istotne tematy dla naszej przyszłości. Dlatego też sięgnęłam ze sporą dozą ciekawości po Rekursję Blake'a Croucha, a efekt tego spotkania zaraz Wam przedstawię.
Barry Sutton to detektyw nowojorskiej policji. Zostaje wezwany do kobiety, która chce skoczyć z kilkunastopiętrowego wieżowca w centrum miasta. Gdy wdrapuje się na szczyt, okazuje się, że samobójczyni cierpi na ZNW, czyli Zespół Nieprawdziwych Wspomnień – chorobę coraz częściej dopadającą ludzi w 2018 roku. Przypominają sobie swoje inne życie, ale te wspomnienia są jak stary film: czarno-białe i wyblakłe. Policjantowi nie udaje się powstrzymać kobiety, ale zaczyna drążyć temat tajemniczej choroby, wplątując się w aferę większą niż ktokolwiek by mógł podejrzewać.
Tymczasem Helena Smith, świetna badaczka mózgu, za wszelką cenę dąży do stworzenia fotela, który pomoże zmapować wspomnienia jej chorej na Alzheimera matki, a potem umożliwi ich przywoływanie. Milioner Marcus Slade proponuje Helenie pracę w swoim zespole za sowite wynagrodzenie, a jego jedynym warunkiem jest praca na odległej, opuszczonej przez wszystkich platformie wiertniczej i całkowita tajemnica. Osiągnięcie Smith doprowadza do przełomowego w dziejach ludzkości wynalazku, ale czy człowiek jest gotowy na taki kamień milowy w swoim rozwoju? Losy Heleny i Barry'ego przetną się w końcu, a ich celem stanie się uratowanie ludzi przed całkowitą zagładą, zapoczątkowaną idealistycznym marzeniem kobiety...
Blake Crouch napisał thriller science-fiction, który samą akcją może i nie niepokoi czytelnika, ale na pewno robi to warstwą stawianych niebezpośrednio pytań. Właściwie w tej historii brakowało mi napięcia i dreszczyku emocji, miałam wrażenie, że czytam zwykłą historię... Możliwe, że było to też spowodowane trudnym, naukowym stylem narracji, jaki momentami się pojawiał. Działo się tak głównie wtedy, gdy była mowa o kwestiach mózgu i o wynalazku Heleny. Poza tym w którymś momencie męczyło mnie ciągłe cofanie się w czasie i przerabianie nowych wydarzeń, które doprowadzały dokładnie do tego samego końca, co w poprzedniej linii czasu. Ostatecznie jednak, gdy przewróciłam ostatnią stronę i zamknęłam książkę, w mojej głowie pojawiło się mnóstwo pytań dotyczących przedstawionej w Rekursji historii i tego, do czego może doprowadzić nas ambicja jednostek.
Opowieść o mapowaniu wspomnień, o wracaniu do nich... Cały czas, czytając Rekursję, zastanawiamy się, czym jest czas. I, wgłębiając się stopniowo w fabułę, dochodzimy do wniosku, że czas to pojęcie względne. Tak właściwie to nic nie jest teraz, tylko wszystko się już wydarzyło – nasz mózg potrzebuje kilku nanosekund, by przetworzyć przesyłane do niego bodźce, więc to, co widzimy czy czujemy wydarzyło się dosłownie mgnienie oka temu. Powiem Wam, że ta myśl cały czas nie daje mi spokoju i męczy mnie gdzieś podświadomie. Ważnym tematem, który Crouch porusza, są też wspomnienia. To one nas definiują, określają nasze zachowania i warunkują to, kim jesteśmy i jacy się stajemy z biegiem czasu i zdobywaniem kolejnych wspomnień. Bez nich stajemy się nikim, tracimy samych siebie i gubimy się w życiu. Każde bolesne doświadczenie z przeszłości sprawia, że nabieramy charakteru, stajemy się sobą. Tak naprawdę, dla każdego z nas wspomnienia są wszystkim, co mamy, naszym własnym i osobistym zbiorem doświadczeń, których nikt nie ma nawet w minimalnym stopniu podobnych.
Wielkie odkrycie Heleny Smith, jej fotel i możliwość powracania do własnych wspomnień, tworzenia nowych linii czasu, zapętlanie go wciąż i wciąż od nowa to coś, na co ludzkość w 2018 roku nie jest gotowa. Taką tezę stawia autor i ja się z nim w pełni zgadzam. Ba, uważam, że ludzkość nigdy nie będzie gotowa na podróże w przeszłość. Nieważne, czy komuś przyświecałby szczytny cel, każde takie cofnięcie się w czasie niesie za sobą poważne konsekwencje dla teraz. Wyobraźmy sobie chociażby sytuację, że wracamy do 1939 roku, zabijamy Hitlera i dzięki temu nie mamy II wojny światowej. Z jednej strony – wspaniale, tyle istnień ludzkich zostaje uratowanych, z drugiej jednak trzeba się zastanowić, ile innych istnień ludzkich nie zostanie powołanych do życia i czy na świecie za jakiś czas nie pojawi się gorszy potwór niż twórca Holokaustu. Zabawa w Boga ma wiele skutków i konsekwencji, które nie zawsze da się przewidzieć, a człowiek ma zbyt ubogą wyobraźnię, by móc je sobie wszystkie przedstawić.
Blake Crouch i jego Rekursja to niecodzienny thriller, nie dający o sobie łatwo zapomnieć. Pozostawia czytelnika z mnóstwem pytań i wątpliwości co do kondycji ludzkości teraz i w przyszłości. I chociaż fabuła nie powoduje momentami szybszego bicia serca, to i tak warto przeczytać tę powieść, by samemu dojść do pewnych wniosków i pochylić się nad ważnymi kwestiami dotyczącymi naszego gatunku.
June 3, 2020
4.5/5
Bardzo ciekawy temat postrzegania czasu przez człowieka, uwaga, ta książka wciąga! Polecam!
Bardzo ciekawy temat postrzegania czasu przez człowieka, uwaga, ta książka wciąga! Polecam!
September 8, 2021
Bania rozjebana... ale nie jak przy "Mrocznej materii". Ale nadal cool.
October 17, 2023
Zawiły majstersztyk ❤️
February 27, 2024
Pierwsza połowa super, przy drugiej już się strasznie męczyłam
January 13, 2026
pomysl mega ciekawy ale jestem zawiedziona wykonaniem i dalszą akcją
July 19, 2026
Oczywiście nie przebije mojej ukochanej „Mrocznej materii” ale znowu dająca do myślenia i na pewnie o niej szybko nie zapomnę. Chyba uświadomiłam sobie, po książkach Crouch’a i „Węzeł czasu” Mroza, że bardzo lubię motyw podróży w czasie.
January 12, 2024
Ja nie wiem co pana Remigiusza zaskoczyło w tej książce, chyba tylko to jak przeciętna była 🥱2.5 ⭐
December 11, 2019
Ciekawa opowieść. Mniej więcej 1/3 zajęło mi złapanie haczyka, ale potem autor przestaje kombinować i po prostu rzuca się w wir akcji. Wychodzi mu to znacznie lepiej niż filozofowanie o paradoksach czasu. Szanuję za nawiązania do powrotu do przyszłości :)
December 26, 2019
Przyzwoite przyjemne sci-fi. Druga połowa dobrze rozkręcona. Dużo skojarzeń z pewnym filmem z początku wieku. W przerwach między czytaniem nie pozwalała o sobie zapomnieć, zachęcała do kombinowania
May 8, 2022
Bardzo dobra książka, bardzo dobra fabuła. Serio gościu, mega szacunek za wymyślenie historii
June 8, 2023
Z Panem Crouchem mieliśmy przyjemność poznać się już przy Wayward Pines. I co to było za miłe spotkanie! Z góry mówię - książki jak najbardziej na tak, serial - niestety nie.
Była to trylogia, która totalnie wbiła mnie w krzesło, więc gdy zobaczyłam nowa powieść tego samego autora nie wahałam się i kupiłam bez czytania blurbu.
Przeszłość, która nie istnieje… a może istnieje i to co się dzieje teraz jest złudzeniem?
W mieście dochodzi do zatrważającej liczby samobójstw, która rośnie z dnia na dzień. Czy mieszkańcy cierpią na Zespół Nieprawdziwych Wspomnień? Skąd wzięły się wspomnienia innego życia? Co jest prawdziwe?
Barry Sutton prowadzi śledztwo w sprawie samobójczyni, która przed śmiercią opowiada o swoim życiu. Odmiennym życiu, w którym miała kochającego męża i dziecko. Jednak w tym jest samotna, a jej mąż żyje z inną kobieta i nie poznaje jej.
Helena Smith poświęca życie badaniom nad pamięcią i próbie wyleczenia Aizhaimera. Gdy zostaje jej zaoferowana możliwość kontynuowania pracy bez ograniczeń budżetu, nie waha się. Jednak badania podążają w kierunku, którego Helena nigdy by nie podejrzewała.
To co uwielbiam w książkach Blake’a Croucha to to, że zawsze skubany mnie zaskoczy. Nigdy nie jestem pewna w jakim kierunki potoczy się fabuła, a tym bardziej jak się całość skończy. I tutaj nie było inaczej.
Może nie jest to najlżejsza powieść, ponieważ przetacza się parę naukowych zagadnień na temat przeprowadzonych badań czy zawiłości ludzkiego mózgu, jednak stylowo nie mam nic do zarzucenia. Język jest płynny, a całość czyta się niezwykle przyjemnie i z dużym zainteresowaniem. Nawet laik jest w stanie połapać się o co chodzi.
Fabuła przedstawiona jest z perspektywy Barrego oraz Heleny, których wydarzenia mają miejsce w rożnych okresach czasu. Przeskakujemy z przeszłości w przyszłość i na odwrót. Wariacji czasowych jest na prawdę sporo, jednak wszystko tworzy idealną, spójną kompozycje, a między bohaterami przeskakuje się płynnie. Nie odczuwałam, że którąś część czytało mi się gorzej, bo byłam zainteresowana losem obojga bohaterów.
I choć całość pochłonęłam błyskawicznie, ogromnie ciekawa jak to się skończy, momentami czułam się lekko znużona, bo fabuła odrobinę zapętlała się niczym w Dniu Świstaka. Nie odczułam również całkowitej satysfakcji pod względem wyjaśnień niektórych wydarzeń. Jakby sam autor nie do końca miał pomysł jak pewne wątki zamknąć.
Ale śmiało muszę przyznać, że autor po raz kolejny mnie nie rozczarował. To świetna pozycja - mieszanka dystopii, science fiction i fantastyki popularnonaukowej. Zakończenie pozostawia lekki niedosyt, ale jeśli znacie twórczość Croucha nie będziecie ani trochę zaskoczeni. Facet zdecydowanie lubi dawać tutaj czytelnikom pole do wyobraźni.
Czy polecam? Jak najbardziej!
Była to trylogia, która totalnie wbiła mnie w krzesło, więc gdy zobaczyłam nowa powieść tego samego autora nie wahałam się i kupiłam bez czytania blurbu.
Przeszłość, która nie istnieje… a może istnieje i to co się dzieje teraz jest złudzeniem?
W mieście dochodzi do zatrważającej liczby samobójstw, która rośnie z dnia na dzień. Czy mieszkańcy cierpią na Zespół Nieprawdziwych Wspomnień? Skąd wzięły się wspomnienia innego życia? Co jest prawdziwe?
Barry Sutton prowadzi śledztwo w sprawie samobójczyni, która przed śmiercią opowiada o swoim życiu. Odmiennym życiu, w którym miała kochającego męża i dziecko. Jednak w tym jest samotna, a jej mąż żyje z inną kobieta i nie poznaje jej.
Helena Smith poświęca życie badaniom nad pamięcią i próbie wyleczenia Aizhaimera. Gdy zostaje jej zaoferowana możliwość kontynuowania pracy bez ograniczeń budżetu, nie waha się. Jednak badania podążają w kierunku, którego Helena nigdy by nie podejrzewała.
To co uwielbiam w książkach Blake’a Croucha to to, że zawsze skubany mnie zaskoczy. Nigdy nie jestem pewna w jakim kierunki potoczy się fabuła, a tym bardziej jak się całość skończy. I tutaj nie było inaczej.
Może nie jest to najlżejsza powieść, ponieważ przetacza się parę naukowych zagadnień na temat przeprowadzonych badań czy zawiłości ludzkiego mózgu, jednak stylowo nie mam nic do zarzucenia. Język jest płynny, a całość czyta się niezwykle przyjemnie i z dużym zainteresowaniem. Nawet laik jest w stanie połapać się o co chodzi.
Fabuła przedstawiona jest z perspektywy Barrego oraz Heleny, których wydarzenia mają miejsce w rożnych okresach czasu. Przeskakujemy z przeszłości w przyszłość i na odwrót. Wariacji czasowych jest na prawdę sporo, jednak wszystko tworzy idealną, spójną kompozycje, a między bohaterami przeskakuje się płynnie. Nie odczuwałam, że którąś część czytało mi się gorzej, bo byłam zainteresowana losem obojga bohaterów.
I choć całość pochłonęłam błyskawicznie, ogromnie ciekawa jak to się skończy, momentami czułam się lekko znużona, bo fabuła odrobinę zapętlała się niczym w Dniu Świstaka. Nie odczułam również całkowitej satysfakcji pod względem wyjaśnień niektórych wydarzeń. Jakby sam autor nie do końca miał pomysł jak pewne wątki zamknąć.
Ale śmiało muszę przyznać, że autor po raz kolejny mnie nie rozczarował. To świetna pozycja - mieszanka dystopii, science fiction i fantastyki popularnonaukowej. Zakończenie pozostawia lekki niedosyt, ale jeśli znacie twórczość Croucha nie będziecie ani trochę zaskoczeni. Facet zdecydowanie lubi dawać tutaj czytelnikom pole do wyobraźni.
Czy polecam? Jak najbardziej!
September 28, 2022
Blake Crouch to jeden z moich ulubionych autorów. Poznałam go podczas czytania Wayward Pines, które pochłaniałam dosłownie z małymi przerwami na jedzenie, a później tak samo oglądałam genialny serial. Od tamtej pory regularnie sprawdzam zapowiedzi na polski rynek wydawniczy i jak widzę jego książkę, to wiem, że na pewno ją przeczytam choćby miała okazać się słabą lekturą. Muszę sprawdzić na własnej skórze!
"Rekursja" już samym tytułem sprawia, że gdzieś z tyłu głowy czuć, że będzie to dobre sci-fi. Ale czy udało się autorowi zaskoczyć?
Czytając opis można pomyśleć, że to mieszanka kryminału, thrillera i mocnego sci-fi. Poznajemy detektywa Sutton'a, któremu przyszło żyć w świecie, w którym można manewrować przy ludzkiej pamięci. Jedni chcą to wykorzystać w dobrej wierze poprzez pozwolenie na przeżycie jeszcze raz wspaniałych chwil, a inni... cóż, okazuje się, że stwierdzenie iż pamięć tworzy rzeczywistość może być niezwykle prawdziwe w tym przypadku.
To wszystko dzieje się dlatego, że ludzie zapadają na dziwną przypadłość, przez którą wydaje im się, że przeżyli coś, a to się nigdy nie wydarzyło. Znajduje się pani doktor, która chce pomóc zachować wspomnienia i pomóc ludziom. Do niej przyłącza się nasz detektyw, który miał okazję widzieć czym może się skończyć ta "choroba", bo patrzył na samobójstwo kobiety twierdzącej, że wymazano jej syna. To właśnie ta dwójka chce coś zmienić.
Crouch tym razem nie zawodzi i kolejny raz buduje pełną napięcia opowieść o świecie jaki moglibyśmy zastać za kilkadziesiąt lat, a może nawet mniej. Wszystko to napędzone emocjami, a przy tym świetnie poprowadzone, bo nie da się od tej książki oderwać, a nawet jeśli się ją na chwilę odkłada, to myślami nadal jest się w świecie wykreowanym przez autora.
Główni bohaterowie, czyli detektyw Sutton i doktor Smith o jakże pospolitych nazwiskach, ale jeśli chodzi o charaktery, to już każde jest zupełnie inne, a mimo to dziwnie znajome. Dla mnie to dwie osoby, które miałam wrażenie, że znam od lat. To ogromna zaleta, bo brnąc przez kolejne strony w poszukiwaniu odpowiedzi na mnożące się pytania, nie miałam wrażenia, żeby te postacie były wymyślone, napchane sztucznymi cechami.
W większości tego typu książek często ludzie doszukują się rozrywki, a według mnie ma ona uświadomić nas, że mimo, że żyjemy we względnym spokoju i dobrobycie, to wydarzyć się może dosłownie wszystko.
U mnie Crouch stoi na podium wśród ulubieńców tworzących sci-fi i mam nadzieję, że jeszcze niejedną opowieść postanowi stworzyć, a chętnie obejrzałabym ekranizację "Rekursji".
Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Zysk i S-ka.
"Rekursja" już samym tytułem sprawia, że gdzieś z tyłu głowy czuć, że będzie to dobre sci-fi. Ale czy udało się autorowi zaskoczyć?
Czytając opis można pomyśleć, że to mieszanka kryminału, thrillera i mocnego sci-fi. Poznajemy detektywa Sutton'a, któremu przyszło żyć w świecie, w którym można manewrować przy ludzkiej pamięci. Jedni chcą to wykorzystać w dobrej wierze poprzez pozwolenie na przeżycie jeszcze raz wspaniałych chwil, a inni... cóż, okazuje się, że stwierdzenie iż pamięć tworzy rzeczywistość może być niezwykle prawdziwe w tym przypadku.
To wszystko dzieje się dlatego, że ludzie zapadają na dziwną przypadłość, przez którą wydaje im się, że przeżyli coś, a to się nigdy nie wydarzyło. Znajduje się pani doktor, która chce pomóc zachować wspomnienia i pomóc ludziom. Do niej przyłącza się nasz detektyw, który miał okazję widzieć czym może się skończyć ta "choroba", bo patrzył na samobójstwo kobiety twierdzącej, że wymazano jej syna. To właśnie ta dwójka chce coś zmienić.
Crouch tym razem nie zawodzi i kolejny raz buduje pełną napięcia opowieść o świecie jaki moglibyśmy zastać za kilkadziesiąt lat, a może nawet mniej. Wszystko to napędzone emocjami, a przy tym świetnie poprowadzone, bo nie da się od tej książki oderwać, a nawet jeśli się ją na chwilę odkłada, to myślami nadal jest się w świecie wykreowanym przez autora.
Główni bohaterowie, czyli detektyw Sutton i doktor Smith o jakże pospolitych nazwiskach, ale jeśli chodzi o charaktery, to już każde jest zupełnie inne, a mimo to dziwnie znajome. Dla mnie to dwie osoby, które miałam wrażenie, że znam od lat. To ogromna zaleta, bo brnąc przez kolejne strony w poszukiwaniu odpowiedzi na mnożące się pytania, nie miałam wrażenia, żeby te postacie były wymyślone, napchane sztucznymi cechami.
W większości tego typu książek często ludzie doszukują się rozrywki, a według mnie ma ona uświadomić nas, że mimo, że żyjemy we względnym spokoju i dobrobycie, to wydarzyć się może dosłownie wszystko.
U mnie Crouch stoi na podium wśród ulubieńców tworzących sci-fi i mam nadzieję, że jeszcze niejedną opowieść postanowi stworzyć, a chętnie obejrzałabym ekranizację "Rekursji".
Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Zysk i S-ka.
August 7, 2019
Bardzo intrygująca książka z gatunku sci-fi. Główna bohaterka Helena chce pomóc swojej mamie cierpiącej na Altzheimera i przywrócić jej pamięć ważnych wydarzeń oraz osób. Jednak wychodzi nie tak jak powinno. Nagle inni ludzie zaczynają cierpieć na syndrom straconych wspomnień. Nagle nie wiedzieć dlaczego ludzie zaczynają sobie przypominać rzeczy które niby wydarzyły się w ich życiu ale w rzeczywistości nie istnieją. Matka przypomina sobie dziecko którego nigdy nie urodziła ale pamięć, wspomnienie jest na tyle realne że jest pewna że to dziecko naprawdę się urodziło. W pewnym momencie mieszkańcy Nowego Jorku widzą budowle ale w ich pamięci nadal istnieje panorama tego miasta gdzie wcześniej tej budowli nie było.
Książka porusza w dość oryginalny sposób tematykę podróży w czasie oraz możliwości zmiany przebiegu historii. Jednak każdy stan rzeczy który istniał pozostaje w pamięci człowieka i tak w pamięci człowieka istnieje wiele równoległych wspomnień z przeszłości nakładających się na siebie ale nie mających ciągłości w teraźniejszości.
Bardzo ciekawy pomysł na sci-fi odnośnie podróży w czasie. W dodatku każdy ma dostęp do tej technologii gdyż zostaje opublikowana na WikiLeaks.
Trochę zakręcona książka ale naprawdę oryginalna i zawiera w sobie również porcje wiedzy z dziedziny fizyki. Myślę ze czytelnicy interesujący się sci-fi oraz fizyki mogą polubić tą książkę. Temat etyczny też jest poruszony w kontekście całości. Jest też trochę psychologii. Książka mnie zaskoczyła, zainteresowała, zaintrygowała.
Książka porusza w dość oryginalny sposób tematykę podróży w czasie oraz możliwości zmiany przebiegu historii. Jednak każdy stan rzeczy który istniał pozostaje w pamięci człowieka i tak w pamięci człowieka istnieje wiele równoległych wspomnień z przeszłości nakładających się na siebie ale nie mających ciągłości w teraźniejszości.
Bardzo ciekawy pomysł na sci-fi odnośnie podróży w czasie. W dodatku każdy ma dostęp do tej technologii gdyż zostaje opublikowana na WikiLeaks.
Trochę zakręcona książka ale naprawdę oryginalna i zawiera w sobie również porcje wiedzy z dziedziny fizyki. Myślę ze czytelnicy interesujący się sci-fi oraz fizyki mogą polubić tą książkę. Temat etyczny też jest poruszony w kontekście całości. Jest też trochę psychologii. Książka mnie zaskoczyła, zainteresowała, zaintrygowała.
May 3, 2024
To jest książką, którą zaczyna się powoli. Potem dzieje się bardzo dużo i to bardzo szybko. A na koniec dosłownie mamy armagedon. Nuklearny. Kilka razy.
Punktem wyjścia jest tutaj ZNW, czy zespół nieprawdziwych wspomnienień. Wymazany syn, który pojawia się z tyłu książki... Nie ma absolutnie żadnego znaczenia.
Podobnie jak "Mroczna materia" i ta książka skupia się na pamięci, wspomnieniach, na wielu życiach, poniekąd wielu światach. W pewnym momencie zaczęłam się zastanawiać, jaki błąd w życiu popełnił autor, że tak usilnie w swoich książkach opowiada wciąż o niekonwencjonalnym naprawnianiu błędów z przeszłości. Kiedyś zakorzeniona we mnie wizja tego, że życie to coś więcej niż ten czas, który ja widzę, obserwuje i przeżywam, najpewniej się przyda.
Uważam, że to była dobra książka. Nie tak dobra jak "Mroczna materia" i bardzo do niej podobna, ale wciąż mimo to dobra. Naprawdę, jego książki nadają się do ekranizacji. Byłyby wspaniałe na kinowym ekranie. Niech się ci ludzie, co obierali serial na podstawie "Mrocznej materii" w końcu za to zabiorą na poważnie.
Raczej nie będę brnęła w dalej w książki autora. Chyba nie ma on więcej do powiedzenia.
Punktem wyjścia jest tutaj ZNW, czy zespół nieprawdziwych wspomnienień. Wymazany syn, który pojawia się z tyłu książki... Nie ma absolutnie żadnego znaczenia.
Podobnie jak "Mroczna materia" i ta książka skupia się na pamięci, wspomnieniach, na wielu życiach, poniekąd wielu światach. W pewnym momencie zaczęłam się zastanawiać, jaki błąd w życiu popełnił autor, że tak usilnie w swoich książkach opowiada wciąż o niekonwencjonalnym naprawnianiu błędów z przeszłości. Kiedyś zakorzeniona we mnie wizja tego, że życie to coś więcej niż ten czas, który ja widzę, obserwuje i przeżywam, najpewniej się przyda.
Uważam, że to była dobra książka. Nie tak dobra jak "Mroczna materia" i bardzo do niej podobna, ale wciąż mimo to dobra. Naprawdę, jego książki nadają się do ekranizacji. Byłyby wspaniałe na kinowym ekranie. Niech się ci ludzie, co obierali serial na podstawie "Mrocznej materii" w końcu za to zabiorą na poważnie.
Raczej nie będę brnęła w dalej w książki autora. Chyba nie ma on więcej do powiedzenia.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Displaying 1 - 30 of 70 reviews






























