What do you think?


Discworld #36
Making Money
Pratchett takes on the bankers and the financial system in the thirty-sixth Discworld novel.
'Whoever said you can't fool an honest man wasn't one.'
The Royal Bank of Ankh-Morpork is facing a crisis and needs a shake-up in management.
Cue Moist von Lipwig, Postmaster General and former con artist. If anyone can rescue the city's ailing financial institution, it's him. He doesn't really want the job, but the thing is, he doesn't have a choice.
Moist has many problems to solve as part of his new role: the chief cashier is almost certainly a vampire, the chairman needs his daily walkies, there's something strange happening in the cellar, and the Royal Mint is running at a loss.
Moist begins making some ambitious changes . . . and some dangerous enemies.
'Whoever said you can't fool an honest man wasn't one.'
The Royal Bank of Ankh-Morpork is facing a crisis and needs a shake-up in management.
Cue Moist von Lipwig, Postmaster General and former con artist. If anyone can rescue the city's ailing financial institution, it's him. He doesn't really want the job, but the thing is, he doesn't have a choice.
Moist has many problems to solve as part of his new role: the chief cashier is almost certainly a vampire, the chairman needs his daily walkies, there's something strange happening in the cellar, and the Royal Mint is running at a loss.
Moist begins making some ambitious changes . . . and some dangerous enemies.
394 pages, Hardcover
First published September 20, 2007
About the author
Terry Pratchett
698 books47.4k followersSir Terence David John Pratchett was an English author, humorist, and satirist, best known for the Discworld series of 41 comic fantasy novels published between 1983–2015, and for the apocalyptic comedy novel Good Omens (1990), which he co-wrote with Neil Gaiman.
Pratchett's first novel, The Carpet People, was published in 1971. The first Discworld novel, The Colour of Magic, was published in 1983, after which Pratchett wrote an average of two books a year. The final Discworld novel, The Shepherd's Crown, was published in August 2015, five months after his death.
With more than 100 million books sold worldwide in 43 languages, Pratchett was the UK's best-selling author of the 1990s. He was appointed an Officer of the Order of the British Empire (OBE) in 1998 and was knighted for services to literature in the 2009 New Year Honours. In 2001 he won the annual Carnegie Medal for The Amazing Maurice and His Educated Rodents, the first Discworld book marketed for children. He received the World Fantasy Award for Life Achievement in 2010.
In December 2007 Pratchett announced that he had been diagnosed with early-onset Alzheimer's disease. He later made a substantial public donation to the Alzheimer's Research Trust (now Alzheimer's Research UK, ARUK), filmed three television programmes chronicling his experiences with the condition for the BBC, and became a patron of ARUK. Pratchett died on 12 March 2015, at the age of 66.
Pratchett's first novel, The Carpet People, was published in 1971. The first Discworld novel, The Colour of Magic, was published in 1983, after which Pratchett wrote an average of two books a year. The final Discworld novel, The Shepherd's Crown, was published in August 2015, five months after his death.
With more than 100 million books sold worldwide in 43 languages, Pratchett was the UK's best-selling author of the 1990s. He was appointed an Officer of the Order of the British Empire (OBE) in 1998 and was knighted for services to literature in the 2009 New Year Honours. In 2001 he won the annual Carnegie Medal for The Amazing Maurice and His Educated Rodents, the first Discworld book marketed for children. He received the World Fantasy Award for Life Achievement in 2010.
In December 2007 Pratchett announced that he had been diagnosed with early-onset Alzheimer's disease. He later made a substantial public donation to the Alzheimer's Research Trust (now Alzheimer's Research UK, ARUK), filmed three television programmes chronicling his experiences with the condition for the BBC, and became a patron of ARUK. Pratchett died on 12 March 2015, at the age of 66.
Ratings & Reviews
Friends & Following
Create a free account to discover what your friends think of this book!
Community Reviews
Displaying 1 - 14 of 14 reviews
October 12, 2022
Moist von Lipwig nie jest moim faworytem jeżeli chodzi o bohaterów Świata Dysku. Z jednak drugiej strony, bez tego byłego oszusta trzeba powiedzieć sobie otwarcie, Świat Dysku Terry Pratchetta byłby po prostu niepełny. Nie mówiąc już o tym, że mocno ucierpiałyby usługi pocztowe, a Świat finansjery nadal borykałby się ze znacznymi stratami. ;)
Spacer z prezesem. ;)
"Była to propozycja nie do odrzucenia… Kto by nie chciał zarządzać Królewską Mennicą w Ankh-Morpork i sąsiadującym z nią bankiem? To posada na całe życie. Ale były oszust, Moist von Lipwig, odkrywa, że niekoniecznie znaczy to: na długo.
Główny kasjer jest prawie na pewno wampirem. W piwnicy kryje się coś bezimiennego (a i sama piwnica jest raczej bezimienna). Okazuje się też, że Królewska Mennica przynosi straty. Trzystuletni mag zaczepia jego dziewczynę, a jemu samemu grozi ujawnienie mrocznej przeszłości, choć Gildia Skrytobójców może załatwić go wcześniej. Prawdę mówiąc, bardzo wielu ludzi chciałoby widzieć go martwym. Aha… I codziennie musi wyprowadzać prezesa na spacer. Gdzie nie spojrzy, pojawiają się nowi wrogowie."
Piekło Pocztowe powtórz. ;)
Jeżeli mieliście okazję przeczytać już Piekło Pocztowe, to Świat Finansjery nie będzie dla Was żadnym zaskoczeniem.
Powieść jest napisana według takiego samego schematu. Akcja i reakcja, a sam Moist pokazuje, iż wpadanie we wszelkie możliwe tarapaty i oczywiście wydostawanie się z nich w spektakularny sposób, ma po prostu we krwi.
Poza tym sama książka satyrą na bankierów i innych urzędasów stoi, a typowy dla Pratchetta humorek (jak dla mnie momentami naciągany), tylko nadawał jej odpowiedniej oprawy.
Dlatego jeżeli macie ochotę dowidzieć się nieco więcej o koncepcji pieniądza, to sięgajcie po Świat Finansjery Terry’ego Pratchetta. Miło spędzicie czas jednocześnie (z przymrużeniem oka), edukując się w zakresie finansów, rachunkowości i ekonomii. ;)
Polecam, nie tylko fanom autora!
https://unserious.pl/2022/10/swiat-fi...
Spacer z prezesem. ;)
"Była to propozycja nie do odrzucenia… Kto by nie chciał zarządzać Królewską Mennicą w Ankh-Morpork i sąsiadującym z nią bankiem? To posada na całe życie. Ale były oszust, Moist von Lipwig, odkrywa, że niekoniecznie znaczy to: na długo.
Główny kasjer jest prawie na pewno wampirem. W piwnicy kryje się coś bezimiennego (a i sama piwnica jest raczej bezimienna). Okazuje się też, że Królewska Mennica przynosi straty. Trzystuletni mag zaczepia jego dziewczynę, a jemu samemu grozi ujawnienie mrocznej przeszłości, choć Gildia Skrytobójców może załatwić go wcześniej. Prawdę mówiąc, bardzo wielu ludzi chciałoby widzieć go martwym. Aha… I codziennie musi wyprowadzać prezesa na spacer. Gdzie nie spojrzy, pojawiają się nowi wrogowie."
Piekło Pocztowe powtórz. ;)
Jeżeli mieliście okazję przeczytać już Piekło Pocztowe, to Świat Finansjery nie będzie dla Was żadnym zaskoczeniem.
Powieść jest napisana według takiego samego schematu. Akcja i reakcja, a sam Moist pokazuje, iż wpadanie we wszelkie możliwe tarapaty i oczywiście wydostawanie się z nich w spektakularny sposób, ma po prostu we krwi.
Poza tym sama książka satyrą na bankierów i innych urzędasów stoi, a typowy dla Pratchetta humorek (jak dla mnie momentami naciągany), tylko nadawał jej odpowiedniej oprawy.
Dlatego jeżeli macie ochotę dowidzieć się nieco więcej o koncepcji pieniądza, to sięgajcie po Świat Finansjery Terry’ego Pratchetta. Miło spędzicie czas jednocześnie (z przymrużeniem oka), edukując się w zakresie finansów, rachunkowości i ekonomii. ;)
Polecam, nie tylko fanom autora!
https://unserious.pl/2022/10/swiat-fi...
September 23, 2020
Nie tak dobre jak "Piekło pocztowe", ale nadal zapewnia wiele radochy.
Read
August 26, 2026Bardzo przyjemna książka, ale jednak Piekło pocztowe nieco bardziej pobudzało do refleksji
October 4, 2022
Powiem szczerze, że dawno czytanie nie było taką przyjemnością. Zupełnie inne doznanie niż “Kolor magii” i w sumie nawet niż “Mort”. To była książka w mojej strefie komfortu, zbudowana wokół tematu, na którym mogę się lepiej znać niż autor (wciąż uwzględniając fakt, że ekonomia i finanse to nauki społeczne, które nigdy do końca nie będą zrozumiałe i jednoznaczne).
W książce mamy bohatera, którego nie da się nie darzyć sympatią. Jego riposty, przemyślenia i obcowanie z nim są jak możliwość spotkania się z dawno niewidzianym, najlepszym przyjacielem, z którym nigdy nie było nudno.
"Czas zmienia wrednych drani w łobuzów, a łobuz to słowo z błyskiem w oku i właściwie nic wstydliwego"
Sam problem finansowy rozpatrywany w książce jest dyskutowany od wielu lat (od wprowadzenia tzw “fiat money”). Bardzo podobało mi się stwierdzenie Moista, że pieniądz to miasto, to jego ludzie, warsztaty, usługi, a nie złoto gromadzone w banku. Czy to nie lepsze niż gromadzenie jakiegoś surowca w podziemiach? Właśnie tutaj tkwi magia tej książki, bo wiele informacji do nas dopływa, ale czasem jedna piękna metafora (nawet będąca uproszczeniem rzeczywistości), wypowiedziana w odpowiednim momencie, w pewnym otoczeniu rezonuje w człowieku do końca życia i wraca co jakiś czas.
"wiem, ze jesli ktos chce sprzedawać kiełbaski, musi wiedziec, jak sie sprzedaje skwierczenie"
Pieniądz ⇔ miasto - to oczywiście uproszczenie, bo wciąż pozostaje pytanie - jak dobierać optymalną politykę pienieżną i jak sprawić by ten dobór był merytokratyczny (a niezadowolone społeczeństwo potrafiło zrozumieć, że lekarstwo jest potrzebne, tak jak w 2022 roku). Obecna terapia pewnie spowoduje, że 2023 (szczególnie pod koniec roku) ceny aktywów zaczną mocno spadać i popyt zacznie się załamywać.
"Zarządco protestuje! Bankierstwo nie jest gra. - Drogi panie Brent, to jest gra. Bardzo stara gra, zwana "co nam ujdzie na sucho".
Na początku książki w dialogach pomiędzy Moistem a Veterinariam widziałem podobną szermierkę słowną jak w dialogach w “Czekając za Godotem”. Wiem, że dziwne skojarzenie. Nie potrafię napisać, czemu ono do mnie przyszło.
"ktos, kto moze udowodnic ze nie potrzebuje tych pieniędzy" (o kredytobiorcy)
Dlaczego warto? Bo to lektura, która między wierszami rozszerza horyzonty i ma ogrom odniesień do świata współczesnego. Nie wiedziałem, że TP nie chce parytetu zatrudnienia krasnoludów i ludzi na poczcie, ale proporcja ma być 3:2, ze względu na wzrost wynoszący ⅔ ludzkiego. To ogromna frajda!
kontrasygnować- podpisanie dokumentu juz podpisanego przez kogoś by nadać mu mocy prawnej
ponoptikon - wiezienie wynalezione przez Benthama skonstruowane w taki sposób by więźniowie nie wiedzieli że są obserwowani
pieczeniarz czlowiek zyjacy na czyjś koszt, darmozjad
memorandum - pismo dyplomatyczne z aktualnymi rokowaniami
proweniencja - pochodzenie zjawisk lub osób
inklinacja - skłonność do czegoś
sardoniczny - ironiczny, szyderczy
W książce mamy bohatera, którego nie da się nie darzyć sympatią. Jego riposty, przemyślenia i obcowanie z nim są jak możliwość spotkania się z dawno niewidzianym, najlepszym przyjacielem, z którym nigdy nie było nudno.
"Czas zmienia wrednych drani w łobuzów, a łobuz to słowo z błyskiem w oku i właściwie nic wstydliwego"
Sam problem finansowy rozpatrywany w książce jest dyskutowany od wielu lat (od wprowadzenia tzw “fiat money”). Bardzo podobało mi się stwierdzenie Moista, że pieniądz to miasto, to jego ludzie, warsztaty, usługi, a nie złoto gromadzone w banku. Czy to nie lepsze niż gromadzenie jakiegoś surowca w podziemiach? Właśnie tutaj tkwi magia tej książki, bo wiele informacji do nas dopływa, ale czasem jedna piękna metafora (nawet będąca uproszczeniem rzeczywistości), wypowiedziana w odpowiednim momencie, w pewnym otoczeniu rezonuje w człowieku do końca życia i wraca co jakiś czas.
"wiem, ze jesli ktos chce sprzedawać kiełbaski, musi wiedziec, jak sie sprzedaje skwierczenie"
Pieniądz ⇔ miasto - to oczywiście uproszczenie, bo wciąż pozostaje pytanie - jak dobierać optymalną politykę pienieżną i jak sprawić by ten dobór był merytokratyczny (a niezadowolone społeczeństwo potrafiło zrozumieć, że lekarstwo jest potrzebne, tak jak w 2022 roku). Obecna terapia pewnie spowoduje, że 2023 (szczególnie pod koniec roku) ceny aktywów zaczną mocno spadać i popyt zacznie się załamywać.
"Zarządco protestuje! Bankierstwo nie jest gra. - Drogi panie Brent, to jest gra. Bardzo stara gra, zwana "co nam ujdzie na sucho".
Na początku książki w dialogach pomiędzy Moistem a Veterinariam widziałem podobną szermierkę słowną jak w dialogach w “Czekając za Godotem”. Wiem, że dziwne skojarzenie. Nie potrafię napisać, czemu ono do mnie przyszło.
"ktos, kto moze udowodnic ze nie potrzebuje tych pieniędzy" (o kredytobiorcy)
Dlaczego warto? Bo to lektura, która między wierszami rozszerza horyzonty i ma ogrom odniesień do świata współczesnego. Nie wiedziałem, że TP nie chce parytetu zatrudnienia krasnoludów i ludzi na poczcie, ale proporcja ma być 3:2, ze względu na wzrost wynoszący ⅔ ludzkiego. To ogromna frajda!
kontrasygnować- podpisanie dokumentu juz podpisanego przez kogoś by nadać mu mocy prawnej
ponoptikon - wiezienie wynalezione przez Benthama skonstruowane w taki sposób by więźniowie nie wiedzieli że są obserwowani
pieczeniarz czlowiek zyjacy na czyjś koszt, darmozjad
memorandum - pismo dyplomatyczne z aktualnymi rokowaniami
proweniencja - pochodzenie zjawisk lub osób
inklinacja - skłonność do czegoś
sardoniczny - ironiczny, szyderczy
December 17, 2022
Powiem szczerze, że dawno czytanie nie było taką przyjemnością. Zupełnie inne doznanie niż “Kolor magii” i w sumie nawet niż “Mort”. To była książka w mojej strefie komfortu, zbudowana wokół tematu, na którym mogę się lepiej znać niż autor (wciąż uwzględniając fakt, że ekonomia i finanse to nauki społeczne, które nigdy do końca nie będą zrozumiałe i jednoznaczne).
W książce mamy bohatera, którego nie da się nie darzyć sympatią. Jego riposty, przemyślenia i obcowanie z nim są jak możliwość spotkania się z dawno niewidzianym, najlepszym przyjacielem, z którym nigdy nie było nudno.
"Czas zmienia wrednych drani w łobuzów, a łobuz to słowo z błyskiem w oku i właściwie nic wstydliwego"
Sam problem finansowy rozpatrywany w książce jest dyskutowany od wielu lat (od wprowadzenia tzw “fiat money”). Bardzo podobało mi się stwierdzenie Moista, że pieniądz to miasto, to jego ludzie, warsztaty, usługi, a nie złoto gromadzone w banku. Czy to nie lepsze niż gromadzenie jakiegoś surowca w podziemiach? Właśnie tutaj tkwi magia tej książki, bo wiele informacji do nas dopływa, ale czasem jedna piękna metafora (nawet będąca uproszczeniem rzeczywistości), wypowiedziana w odpowiednim momencie, w pewnym otoczeniu rezonuje w człowieku do końca życia i wraca co jakiś czas.
"wiem, ze jesli ktos chce sprzedawać kiełbaski, musi wiedziec, jak sie sprzedaje skwierczenie"
Pieniądz ⇔ miasto - to oczywiście uproszczenie, bo wciąż pozostaje pytanie - jak dobierać optymalną politykę pienieżną i jak sprawić by ten dobór był merytokratyczny (a niezadowolone społeczeństwo potrafiło zrozumieć, że lekarstwo jest potrzebne, tak jak w 2022 roku). Obecna terapia pewnie spowoduje, że 2023 (szczególnie pod koniec roku) ceny aktywów zaczną mocno spadać i popyt zacznie się załamywać.
"Zarządco protestuje! Bankierstwo nie jest gra. - Drogi panie Brent, to jest gra. Bardzo stara gra, zwana "co nam ujdzie na sucho".
Na początku książki w dialogach pomiędzy Moistem a Veterinariam widziałem podobną szermierkę słowną jak w dialogach w “Czekając za Godotem”. Wiem, że dziwne skojarzenie. Nie potrafię napisać, czemu ono do mnie przyszło.
"ktos, kto moze udowodnic ze nie potrzebuje tych pieniędzy" (o kredytobiorcy)
Dlaczego warto? Bo to lektura, która między wierszami rozszerza horyzonty i ma ogrom odniesień do świata współczesnego. Nie wiedziałem, że TP nie chce parytetu zatrudnienia krasnoludów i ludzi na poczcie, ale proporcja ma być 3:2, ze względu na wzrost wynoszący ⅔ ludzkiego. To ogromna frajda!
kontrasygnować- podpisanie dokumentu juz podpisanego przez kogoś by nadać mu mocy prawnej
ponoptikon - wiezienie wynalezione przez Benthama skonstruowane w taki sposób by więźniowie nie wiedzieli że są obserwowani
pieczeniarz czlowiek zyjacy na czyjś koszt, darmozjad
memorandum - pismo dyplomatyczne z aktualnymi rokowaniami
proweniencja - pochodzenie zjawisk lub osób
inklinacja - skłonność do czegoś
sardoniczny - ironiczny, szyderczy
W książce mamy bohatera, którego nie da się nie darzyć sympatią. Jego riposty, przemyślenia i obcowanie z nim są jak możliwość spotkania się z dawno niewidzianym, najlepszym przyjacielem, z którym nigdy nie było nudno.
"Czas zmienia wrednych drani w łobuzów, a łobuz to słowo z błyskiem w oku i właściwie nic wstydliwego"
Sam problem finansowy rozpatrywany w książce jest dyskutowany od wielu lat (od wprowadzenia tzw “fiat money”). Bardzo podobało mi się stwierdzenie Moista, że pieniądz to miasto, to jego ludzie, warsztaty, usługi, a nie złoto gromadzone w banku. Czy to nie lepsze niż gromadzenie jakiegoś surowca w podziemiach? Właśnie tutaj tkwi magia tej książki, bo wiele informacji do nas dopływa, ale czasem jedna piękna metafora (nawet będąca uproszczeniem rzeczywistości), wypowiedziana w odpowiednim momencie, w pewnym otoczeniu rezonuje w człowieku do końca życia i wraca co jakiś czas.
"wiem, ze jesli ktos chce sprzedawać kiełbaski, musi wiedziec, jak sie sprzedaje skwierczenie"
Pieniądz ⇔ miasto - to oczywiście uproszczenie, bo wciąż pozostaje pytanie - jak dobierać optymalną politykę pienieżną i jak sprawić by ten dobór był merytokratyczny (a niezadowolone społeczeństwo potrafiło zrozumieć, że lekarstwo jest potrzebne, tak jak w 2022 roku). Obecna terapia pewnie spowoduje, że 2023 (szczególnie pod koniec roku) ceny aktywów zaczną mocno spadać i popyt zacznie się załamywać.
"Zarządco protestuje! Bankierstwo nie jest gra. - Drogi panie Brent, to jest gra. Bardzo stara gra, zwana "co nam ujdzie na sucho".
Na początku książki w dialogach pomiędzy Moistem a Veterinariam widziałem podobną szermierkę słowną jak w dialogach w “Czekając za Godotem”. Wiem, że dziwne skojarzenie. Nie potrafię napisać, czemu ono do mnie przyszło.
"ktos, kto moze udowodnic ze nie potrzebuje tych pieniędzy" (o kredytobiorcy)
Dlaczego warto? Bo to lektura, która między wierszami rozszerza horyzonty i ma ogrom odniesień do świata współczesnego. Nie wiedziałem, że TP nie chce parytetu zatrudnienia krasnoludów i ludzi na poczcie, ale proporcja ma być 3:2, ze względu na wzrost wynoszący ⅔ ludzkiego. To ogromna frajda!
kontrasygnować- podpisanie dokumentu juz podpisanego przez kogoś by nadać mu mocy prawnej
ponoptikon - wiezienie wynalezione przez Benthama skonstruowane w taki sposób by więźniowie nie wiedzieli że są obserwowani
pieczeniarz czlowiek zyjacy na czyjś koszt, darmozjad
memorandum - pismo dyplomatyczne z aktualnymi rokowaniami
proweniencja - pochodzenie zjawisk lub osób
inklinacja - skłonność do czegoś
sardoniczny - ironiczny, szyderczy
January 30, 2024
W kolejnej, 36. już powieści z cyklu Świat Dysku czytelnik powraca do Ankh-Morpork. Głównym bohaterem jest po raz drugi Moist von Lipwig, oszust i naciągacz po wewnętrznej przemianie, nad którym cały czas ciąży widmo przeszłości. Po raz kolejny też stoi przed wyzwaniem – niespodziewanie przejmuje kierownictwo nad Mennicą Królewską i przylegającym do niej bankiem. Problemy pojawiają się od razu, a pracownicy obydwu placówek skrywają swoje tajemnice…
Bohater z właściwym sobie wdziękiem i pomysłowością radzi sobie w nowej roli, wprowadzając innowacje i walcząc z tradycyjnym pojmowaniem pieniądza. Autor tym razem w swojej twórczości pochylił się nad tematem abstrakcyjności waluty, nad którym niewiele osób się zastanawia. Poza tym jednak wracamy do znanych postaci i motywów. Pojawia się straż miejska, reporterzy, golemy, gildie i magowie, czyli cała śmietanka ankh-morporska znana stałym czytelnikom. Bardzo przyjemna jest lektura, kiedy ma się świeżo w pamięci poprzednie tomy, ponieważ można bez trudu wyłapać wszystkie niuanse i odniesienia. Jak nigdy też (do tej pory) zostaje wyjaśniona motywacja Lorda Vetinariego do takiego, a nie innego sposobu zarządzania miastem. Styl autora pozostaje niezrównany – mamy jak zwykle mieszankę inteligentnego humoru, konkretnych kwestii społeczno-cywilizacyjnych oraz zagadek do rozwiązania, wrzuconą w oryginalną, wciągającą fabułę z wiarygodnymi psychologicznie bohaterami, których przygody wzbudzają silne emocje.
Jest to powieść mocno powiązana osobą głównego bohatera z „Piekłem pocztowym” i stanowi właściwie jego bezpośrednią kontynuację, więc odradzam czytanie tych książek w niewłaściwej kolejności. I oczywiście polecam cały cykl :)
Bohater z właściwym sobie wdziękiem i pomysłowością radzi sobie w nowej roli, wprowadzając innowacje i walcząc z tradycyjnym pojmowaniem pieniądza. Autor tym razem w swojej twórczości pochylił się nad tematem abstrakcyjności waluty, nad którym niewiele osób się zastanawia. Poza tym jednak wracamy do znanych postaci i motywów. Pojawia się straż miejska, reporterzy, golemy, gildie i magowie, czyli cała śmietanka ankh-morporska znana stałym czytelnikom. Bardzo przyjemna jest lektura, kiedy ma się świeżo w pamięci poprzednie tomy, ponieważ można bez trudu wyłapać wszystkie niuanse i odniesienia. Jak nigdy też (do tej pory) zostaje wyjaśniona motywacja Lorda Vetinariego do takiego, a nie innego sposobu zarządzania miastem. Styl autora pozostaje niezrównany – mamy jak zwykle mieszankę inteligentnego humoru, konkretnych kwestii społeczno-cywilizacyjnych oraz zagadek do rozwiązania, wrzuconą w oryginalną, wciągającą fabułę z wiarygodnymi psychologicznie bohaterami, których przygody wzbudzają silne emocje.
Jest to powieść mocno powiązana osobą głównego bohatera z „Piekłem pocztowym” i stanowi właściwie jego bezpośrednią kontynuację, więc odradzam czytanie tych książek w niewłaściwej kolejności. I oczywiście polecam cały cykl :)
September 8, 2018
Nie jest to jedna z najlepszych książek ze Świata Dysku, ale i tak świetnie się bawiłam przy czytaniu. Nie wykluczam, że pomógł ogromny sentyment, jaki mam do tej serii, bo to był dla mnie powrót po latach.
Podoba mi się pewna ciągłość serii - Moist właściwie odnosi sukces dzięki swojej reputacji, którą zdobył w poprzedniej części. Jestem absolutnie w stanie kupić, że ludzie (i inne gatunki) uwierzyli, że choćby nie wiem co to i tym razem mu się uda. Dlatego trochę szkoda, że wszystko zmierzało do tego taką prostą drogą. Trochę głupio czynić zarzut z tego, że książka nie zawiera wątku, który ja bym tam widziała, ale trudno. Przez długi czas spodziewałam się, że Moist będzie musiał walczyć z inflacją, którą sam wywoła (po tym jak rzucił się do drukowania pieniędzy), co byłoby dla mnie ciekawsze niż mierzenie się prawie wyłącznie z problemami narzuconymi zewnętrznie.
Jeszcze na plus - mam wrażenie, że właśnie w serii o Moiście najlepiej widać, że Vetinari to rzeczywiście niebezpieczny i niekoniecznie sympatyczny tyran. Na minus - oczywiście motyw z klaunem, był dla mnie raczej żenujący niż zabawny.
Podoba mi się pewna ciągłość serii - Moist właściwie odnosi sukces dzięki swojej reputacji, którą zdobył w poprzedniej części. Jestem absolutnie w stanie kupić, że ludzie (i inne gatunki) uwierzyli, że choćby nie wiem co to i tym razem mu się uda. Dlatego trochę szkoda, że wszystko zmierzało do tego taką prostą drogą. Trochę głupio czynić zarzut z tego, że książka nie zawiera wątku, który ja bym tam widziała, ale trudno. Przez długi czas spodziewałam się, że Moist będzie musiał walczyć z inflacją, którą sam wywoła (po tym jak rzucił się do drukowania pieniędzy), co byłoby dla mnie ciekawsze niż mierzenie się prawie wyłącznie z problemami narzuconymi zewnętrznie.
Jeszcze na plus - mam wrażenie, że właśnie w serii o Moiście najlepiej widać, że Vetinari to rzeczywiście niebezpieczny i niekoniecznie sympatyczny tyran. Na minus - oczywiście motyw z klaunem, był dla mnie raczej żenujący niż zabawny.
March 8, 2023
Prostolinijny jak korkociąg, kłamca, oszust, złodziej - Moist znowu to zrobił i zrobił to dobrze, tym razem uratował bank. Uwielbiam go. Mówiłam kiedyś, że Marchewa jest moim ulubionym bohaterem ze Świata Dysku, ale dawno już ustąpił miejsca Moistowi.
"Świat finansjery" to oryginalna i ciekawa fabuła, powrót ukochanych bohaterów, wartka akcja i spora dawka humoru. W mojej ocenie przygody Lipwiga to najlepszy cykl z całego uniwersum. Z tymi postaciami chce się przebywać jak najdłużej. Polecam każdemu fanowi fantastyki.
"Świat finansjery" to oryginalna i ciekawa fabuła, powrót ukochanych bohaterów, wartka akcja i spora dawka humoru. W mojej ocenie przygody Lipwiga to najlepszy cykl z całego uniwersum. Z tymi postaciami chce się przebywać jak najdłużej. Polecam każdemu fanowi fantastyki.
October 18, 2024
Z okazji powrotu na studia - Finanse - wróciłem do Pratchetta i jego Świata Finansjery. Co moge powiedzieć, nie zachęcił mnie do powrotu na studia, ale z pewnością jak zwykle się uśmiałem. Nowa postać pan Lipwig, okazała się naprawdę trafionym poszerzeniem świata Dysku. Co prawda jest to drugi tom jego przygód, ale wydaje mi się że zrozumiałem większość treści.
January 26, 2023
Chyba jedna z najlepszych książek Terry'ego. Latający budyń robi robotę 😂😂😂
Polecanko ^^
Polecanko ^^
August 29, 2026
Reread in progress :) ubawiłem sie jak zawsze
July 19, 2010
Pratchett jak zwykle nie potrafi mnie zawieść i sprzedaje mi tytuł, którego fabuła i satyryczne podejście do jakże istotnej dla współczesnego świata rzeczy - jaką jest przecież bankowość - prezentują poziom jak najwyższy.
Przeuroczy oszust jakim jest protagonista tego tytułu to kolejna doskonale przedstawiona postać zasilająca panteon sław Świata Dysku i to właśnie on (oraz jego sarkastyczne podejście do życia) sprawiają, że strony tego wydania zasysają niczym najmocniejszy odkurzacz. Nic tylko czytać.
Przeuroczy oszust jakim jest protagonista tego tytułu to kolejna doskonale przedstawiona postać zasilająca panteon sław Świata Dysku i to właśnie on (oraz jego sarkastyczne podejście do życia) sprawiają, że strony tego wydania zasysają niczym najmocniejszy odkurzacz. Nic tylko czytać.
March 1, 2010
Polish version.
Można powiedzieć - jak zwykle :) I nie jest to bynajmniej żadna ujma dla autora. Dawka dobrego 'pratchetowskiego' humoru i dosyć interesująca fabuła - książkę czyta się bardzo miło, jednak jak zazwyczaj, w przypadku tego autora, ma się wrażenie, że jest niesamowicie krótka.
Można powiedzieć - jak zwykle :) I nie jest to bynajmniej żadna ujma dla autora. Dawka dobrego 'pratchetowskiego' humoru i dosyć interesująca fabuła - książkę czyta się bardzo miło, jednak jak zazwyczaj, w przypadku tego autora, ma się wrażenie, że jest niesamowicie krótka.
January 21, 2016
Z biegiem czasu coraz więcej u Pratchetta takiego smutku i goryczy. A jednak książka dobra, momentami zabawna. Nadal próba ciepłego spojrzenia na bohaterów - ja to lubię. I znów trzy gwiazdki tylko względem cyklu, na tle ogólnodostępnej literatury to jest mistrzostwo.
Displaying 1 - 14 of 14 reviews











