Książka dostarcza tego, co zapowiada na okładce. Znakomity zbiór opowiadań, w których Philip K. Dick eksploruje charakterystyczne dla siebie sfery dziedziny science-fiction i tak się składa, że są to tematy w tej literaturze, które od zawsze pociągały mnie najbardziej!
Mamy więc historię, którą zdecydowanie można uznać za swoisty apendyks do "Człowieka z Wysokiego Zamku", czyli "Wiarę ojców". Sporo opowiadań zgłębiających wątki znane z "Blade Runnera" - co odróżnia ludzi od androidów / AI i czy sztuczna inteligencja jest zdolna doświadczać emocji czy osiągnąć samoświadomość? - ("Fałszywy człowiek", "Elektryczna mrówka"). Jakie zagrożenia - ale też co dobrego - może dla ludzkości nieść "oddanie pola" w wielu dziedzinach tworom wyposażonym w sztuczną inteligencję ("Autofab", "Gdyby nie istniał Benny Cemoli", "Serwisant").
Sporo tu też - kolejne z moich fantastycznych fetyszy! - opowieści o podróżach w czasie i paradoksach z tym związanych ("Małe co nieco dla nas, chrononautów", "Śniadanie o zmierzchu") i post-apokalipsy, głównie związanej głównie z zimnowojennymi fobiami, dręczącymi w okresie powstawania tych historii, nie tylko Dicka (wspomniany "Wariant Drugi" [jedna z wielu możliwych inspiracji dla twórcy "Terminatora" w tym zbiorze], także wspomniane "Śniadanie o zmierzchu", "Serwisant", wszystkie opowiadające o wydarzeniach, które są pokłosiem konfliktu globalnego "Iwanów" z US i A).
Oczywiście, w końcu to Dick, nie mogło zabraknąć historii, związanych z konspiracjami, inwigilacjami, kryzysem tożsamości... Tu pewnie musiałbym wymienić każde z opowiadań tego zbioru.
Zaskakuje tu nie tylko wieczna świeżość refleksji, wniosków i prognoz - mimo tego, że powstały one pomiędzy 1952 a 1974 rokiem - ale też, jak dobrze czyta się tę prozę i jak świetnie są to skonstruowane opowieści pod kątem dramaturgicznym. W wielu wypadkach żal przejmuje, że Dick nigdy nie został zaadaptowany w "Strefie Mroku", bowiem większość, jeśli nie wszystkie, z historii pasują jak ulał do tego formatu, że wymienię te, które "najbardziej" - "Kopia ojca", "Zbędny", "Bloblem być (albo nie być)"...
Podsumowując: zbiór, który każdy - nie tylko fan fantastyki naukowej - winien przeczytać! Wydawnictwo Rebis zasłużyło na gromkie brawa za wznowienie tego kultowego zbioru! Polecam!