DLACZEGO TA KSIĄŻKA MA TAK NISKIE OCENY? :((
Zacznijmy od tego, że przed jej przeczytaniem zwróciłam uwagę na notkę od autora, w której to wspomina, że jego inspiracją do napisania książki stał się... zamek na Dolnym Śląsku 😅
JAK MI SIĘ TA HISTORIA PODOBAŁA, TO BRAK MI SŁÓW. Bardzo wciągająca, intrygująca, mogę przypisać jej chyba moje wszystkie możliwe uczucia, bo jednym razem wybuchałam śmiechem ze względu na prowadzone dialogi, innym razem bałam się czytać dalej, bo opisy wywoływały we mnie jeszcze większe ciary niż niejeden obejrzany horror, a jeszcze kolejnym odkładałam, by móc się przez chwilę zastanowić CO TU SIĘ WŁAŚNIE PODZIAŁO. Akcja poprowadzona w sposób bardzo dynamiczny, brak przestojów czy niepotrzebnych wątków. Ani na moment nie traciła swojego poziomu! Co więcej, każdy jeden wprowadzony element na początku czy w trakcie, jakiś szczegół, napomniany fakt - wszystko to zostało wyjaśnione pod koniec, co niezwykle cenię w książkach. Nie zostały absolutnie żadne niedopowiedzenia, wszystko złożyło się w jedną, logiczną i jakże inteligentną całość!
Książka ta ma dokładnie wszystko to, czego potrzebuję, by określić ją jako bardzo dobrą. Nawet jeśli ją odkładałam, myślami wciąż byłam przy tej akcji. Naprawdę nie sądziłam, że aż tak na mnie wpłynie, ale fakt, że po jej przeczytaniu zostały przy mnie same pozytywne wrażenia, mówi sam za siebie.
To moja pierwsza styczność z tym autorem, ale już teraz jestem pewna, że na pewno nie ostatnia. Chętnie sięgnę po jego kolejne horrory i thrillery, bo to, jak jego twórczość na mnie oddziałuje, jest czymś nie do podrobienia.
2022 oficjalnie rozpoczęłam 5-gwiazdkową pozycją i oby tak dalej ✨