Brrr... Straszne to było. Tym bardziej, że oparte na faktach.
Zgwałcona kobieta, która za karę, że utraciła cześć, dostaje za męża swojego gwałciciela. Rodzi się dziewczynka, której matka nienawidzi. Jako dziecko podejmuje dwie próby samobójcze. Kiedy dorasta, chce wyjść za mąż, co burzy plany matki wobec niej. Nie tylko nie pojawia się na ślubie córki, ale przeklina jej małżeństwo. Jakby tego było mało, pewna Cyganka przepowiada dziewczynie, że wszystkie jej dzieci umrą przed nią. Można oszaleć? Można. Tym bardziej, że klątwa działa. Dzieci Leonardy umierają jedno po drugim. Do tego sama cudem unika śmierci podczas silnego trzęsienia ziemi i jej dom wali się w gruzy. Kobieta szuka pomocy w magii.
Najstarszy syn jest jej ulubieńcem, ale ma dość nadopiekuńczości matki, więc postanawia zaciągnąć się do wojska. Leonarda wpada w panikę. W okolicy znikają trzy kobiety. A Leonarda pewnego dnia dokładnie myje dorosłego już syna własnoręcznie ugotowanym mydłem, które ma magiczną moc ochrony życia. Karmi go też ciasteczkami, które mają dziwny posmak żelaza...
Mydlarka z Corregio, to postać makabryczna, a jednocześnie bardzo tragiczna.