Kryminał osadzony w świecie Azteków na dobre pół wieku z okładem przed przybyciem konkwistadorów wydawał mi się dość ryzykownym pomysłem. Niepotrzebnie. To z jednej strony bardzo gęsta opowieść, pełna tajemnic, wątków i wzajemnych powiązań, z drugiej strony opowiedziana w bardzo przystępny i wciągający sposób. O ile za mało wiem o cywilizacji Azteków żeby wiedzieć gdzie autor opiera się na źródłach, a gdzie dopowiada tak by pasowało do snutej opowieści, to nie ulega wątpliwości, że świat ukazany w komiksie sprawia wrażenie wiarygodnego, spójnego i poukładanego według jakichś zasad. Mimo, iż z naszego, współczesnego, punktu widzenia cywilizacja składająca na ogromną skalę ludzi w ofierze wydaję się potworna, to jednak rozumiemy w jaki sposób funkcjonują w niej bohaterowie. Losy całkiem sporej grupy bohaterów śledzimy w kliku różnych liniach czasowych (przed wszystkim ich teraźniejszości, a w drugiej kolejności czasach "szkolnych" głównych bohaterów) i na razie trudno ocenić czy zdążą to ku satysfakcjonującym rozwiązaniu, lecz na razie jest bardzo obiecujące.
Jest to mój pierwszy kontakt z kreską Huba, tu w jasny i klarowny sposób ukazuje nam świat Azteków.
Scenariusz: ****
Rysunki: ****