Kiedyś, dawno temu Aleks zrezygnował z dobrej pracy i miłości, podążając za marzeniem swojego życia. Dziś nieustannie poprawia scenariusz, którego nikt nie chce kupić i ogląda piękne dziewczyny na przejściach dla pieszych. Nawet nie przypuszcza, że piłka, która pewnego dnia rozbije szybę w jego oknie, zmieni całe jego życie. A dokładniej zmieni je Alicja, która przyjdzie przeprosić za szkodę... Od poznania Alicji życie Aleksa radykalnie się zmienia. Znany aktor kupuje scenariusz, wymarzona dziewczyna daje się zaciągnąć do łóżka, a nieuprzejmy sąsiad ginie w wypadku samochodowym. Jednak z czasem Aleks zaczyna sobie zadawać pytanie: co będzie, jeśli pewnego dnia na pytanie Alicji udzieli złej odpowiedzi?
Od lat zajmuje się multimediami i szeroko pojmowaną popkulturą. Pracował jako zastępca redaktora naczelnego pism „Click” i „Game Ranking” oraz naczelny magazynu „Fantasy”. Prowadził programy autorskie w Radiu WAWA. Reżyserował dubbingi. Tworzył i tłumaczył scenariusze gier komputerowych. Od kwietnia 2008 – szczęśliwy tata małego Kacperka. Jeden z najpopularniejszych pisarzy fantastycznych. Prowokujący. Zaskakujący. Potrafi rozbawić, zbulwersować, dotknąć do żywego. Wymyka się oczekiwaniom. Ledwie okrzepł w szatach inkwizytora, niespodzianie wdział żupan.
Alicja jest książką dziwną, psychodeliczną i pełną momentów, w których czytelnik zastanawia się: o co tak naprawdę chodzi? Jest w niej mnóstwo przemyśleń głównego bohatera na temat życia, które, myślę, trafią do każdego i każdy będzie się z nimi mógł zidentyfikować. Zagmatwanego i naprawdę pokręconego związku między Aleksem i Alicją nadal nie jestem w stanie rozgryźć. Nie łączyła ich miłość fizyczna, dodajmy do tego ogromną różnicę wieku... a jednak nie potrafią bez siebie żyć. Bardzo duży plus dla autora za stworzenie tak niebanalnej relacji między dwojgiem ludzi. Dla podkreślenia tego, że dziewczynka jest dla pisarza naprawdę kimś wyjątkowym, Piekara zawarł w powieści mnóstwo scen, kiedy główny bohater uprawia seks z przypadkowymi kobietami, do których tak naprawdę nie czuje kompletnie nic poza pożądaniem. To Alicję stawia na pierwszym miejscu i dla niej jest gotowy stracić dłoń czy też stoczyć walkę z zionącym ogniem smokiem. Jedyną rzeczą, która przeszkadzała mi podczas lektury, było uprzedzanie mających nastąpić wypadków. Nie lubię, gdy pisarze zdradzają, co ma się dopiero wydarzyć. Poza tym książka jest ciekawa i wyjątkowa wśród obecnie dostępnych na rynku pozycji. Pozostawia trwały ślad w psychice i skłania do zastanowienia się nad swoim własnym życiem i priorytetami.
Tylko czekałam, aż coś się stanie złego. Tylko czekałam aż stanie się coś niegodziwego. Książka, która w swoim stylu depcze psychikę, ale tyle zapożyczeń z innych... dzieł? bo nie wiem czy, którąkolwiek z części Piły można nazwać dziełem. Czyżby brakło Piekarze pomysłu? Dobrze napisana i warta polecenia, o ile ktoś lubi tak prosty styl pisania, ale zarazem jakże szaleńczo inteligentny i zmuszający do skupienia się niż tylko przelecenia wzrokiem po tekście.
Jak mnie wkurzały flashforwardy - "gdybym tylko to wiedział wtedy...", "O tym miałem się dowiedzieć, ale to później"...żeby tylko jeden taki był. Ale nie, co dwie strony! Po trzydziestej stronie zaczęłam rzucać książką, a do tej pory robiłam tak tylko z serią 50 twarzy Greya i After... W drugiej połowie za to przestałam rozumieć co się dzieje, i co chwilę myślałam, że tego towaru co brał autor przy pisaniu to nie chciałabym, bo za mocny...
Według mnie bardzo dobra powieść! Wśród inkwizytorskiego zamiłowania Piekary taka perełka. Być może nie jest za specjalnie górnolotna, ale niewątpliwie historia specyficzna, oryginalna i bardzo przyjemnie się czyta. I to zakończenie! Szczerze polecam.
Alicja to specyficzna książka. Główna bohaterka, Alicja, przez swoje zachowania i komentarze zmusza Aleksa do różnych postaw nie zawsze pokrywających się z chęciami Aleksa.
Przed chwilą pisałam tę recenzję, coś kliknęłam i całe wypracowanie się skasowało, więc nie będę tego pisała jeszcze raz. Nie poleciłabym nigdy nikomu, choćby mnie podpalali i zmuszali do nauki rachunkowości, dziękuję.
Ksiazka na 3.5. Faktycznie pierwsza część jaaakoś tam intrygujaca, ale jak to się wszystko złoży w całość. Tylko moje wrażenie: jakby autor po prostu pisał- bez większego planu, po prostu "na spontanie"
Pamiętam, że druga połowa mnie urzekła głębią analizy psychologicznej. Ale był to szmat czasu temu, może będzie jak z Grzędowiczem i obniżę ocenę po powtórnej lekturze.