I znowu odliczamy 2586 kroków... Tylko tyle. I aż tyle. Opowiadanie po opowiadaniu.
To już V wydanie antologii, w nowej okładce, bez Wędrowycza, za to ze znakiem firmowym Pilipiuka w postaci niepowtarzalnego humoru i zdumiewających pomysłów. Czternaście historii, z których wieje grozą i mrocznym nastrojem. Odliczmy więc 2586 kroków...
I krok: To jedna z najlepszych polskich antologii. Bardzo dobrze, lekko napisana, pełna świetnych pomysłów, ciekawa i świeża. Obowiązkowa rzecz na każdej półce. (Tomasz Kleta, Avatarae)
II krok: 14 opowiadań zebranych w 1 książce to 13 różnych bohaterów, 14 niesamowitych historii, 14świetnych pomysłów i kilka godzin ciekawej lektury. (Piotr 'Szarik' Iwanicki, Playback)
III krok: Najlepsze ze zbioru - tytułowe 2586 kroków i Wieczorne dzwony — to najdojrzalsze i najlepiej dopracowane opowiadania grozy, urzekające mrocznym nastrojem, bazującym na lęku przed chorobą, godne porównań do klimatów twórczości E. A. Poe. (Małgorzata Koczańska, Fahrenheit)
Polish humoristic fantasy and science fiction writer. According to university degree an archeologist.
Debuted in 1996 with short story Hiena, first appearence of Jakub Wędrowycz - an alcoholic, civil exorcist - who later become a character of many short stories gathered in 5 books.
In 2002 he got Janusz A. Zajdel Award for short story Kuzynki (Cousins), extended later into book and sequels. Kuzynki, Księżniczka (Princess) and Dziedziczki portray the adventures of 3 women: an over 1000-years old teenage vampire, a 300-year old alchemist-szlachcianka, and her relative, a former Polish secret agent from CBŚ (Polish 'FBI'). A recurring character in the series alchemist Michał Sędziwój, and the universe is the same as the one of Wędrowycz (who makes appearances from time to time).
Jednak prawdą jest, że czym skorupka za młodu nasiąknie, z tym na starość idzie się do terapeuty. W książkach Pilipiuka zaczytywałem się jako dzieciak, potem w erze "literackich poszukiwań" traktowałem je jako literacki obciach, teraz odkrywam je na nowo.
2586 kroków to czysta, bezpretensjonalna, radość z poznawania opowieści- słuchałem w świetnej interpretacji Filipa Kosiora, bawiąc się przy tym jak dzieciak. Z 14 zebranych w zbiorze opowiadań najbardziej polubiłem dwa o doktorze Skórzewskim, następnie ubawiłem się przy totalnie pojechanym "Samolocie z dalekiego kraju", rozśmieszyły mnie "Parszywe czasy", "W moim bloku straszy" i "Bardzo obcy kapitał", zafascynowała historia Rasputina w "Griszy". Tradycyjnie nie urzekło mnie "pobrzękiwanie szabelką" ("Atomowa ruletka") i nudna historia w stylu YA - "Vlanie".
2585 Kroków is a collection of short stories that neatly encapsulates Pilipiuk's writing; specific humor, adoration of Polish East, fascination with Russia and Russian influence, love for countryside and a talent to dig up interesting facts from the past.
The stories are not are rarely connected (with a couple exceptions) and span many genres from fantasy and sci-fi to pure comedy and historical fiction. Despite the diversity there are some reoccurring themes in all of them. Hunger for knowledge, human vanity and cruelty, inability to let go of the past ann obsession.
The attention to detail deserves the highest praise! Language used by the characters differs depending on the time period of given story. Also the amount of research that had to go into writing Mars 1889 or Grishka is kudos worthy.
The stories include:
2586 Steps- 19th centuryPolish physician moves to Norway to continue his research on leprosy, superstitious locals blame the disease on supernatural forces
Plane to the Far Away Land- crazy elderly man enlists help of a young clerk to board a plane to a seemingly nonexistent country; inspired by prose of Alexander Grin.
The Evening Bells- Paweł Skórzewski return yet this time he is send to investigate mysterious plague that in Ukrainian swamp, which seems to have its roots in folk legends.
Rotten Times- a quick look at how at soul selling industry in 21st century.
The Opportunity- an elderly Russian officer of tsar's guard plays never ending chess game with past and fate as he tries to go back in time to save Pyotr Stolypin a Russian Primeminister assasinated by bolsheviks.
Mars 1889- Russian astronomer's search for the writing of an eccentric 19th century duke who claimed to have sent a space probe on Mars alerts special division of KGB.
My Block of Flats Is Haunted- the letter correspondence between government and a concerned citizen who believes that dark powers reside in his apartment building.
Nuclear Roulette- alternative reality in which Poland in secrecy developed a nuclear bomb, started and won World War II becoming a global super power and now holds world in a mat as the keep nuclear technology a secret.A young Ukrainian Nationalist moves to now Polish Lviv to prepare grounds for Ukrainian insurrection.
Witch Monika- a young girl accused of witchcraft is led to the pyre when her execution is interrupted by traveling inquisitor.
Grishka- story of tsar's secret service monitoring famous Rasputin.
Very Alien Capital- the same concerned citizen has some question concerning banking system and possible Alien invasion
Vlana- a teenage boy falls for his science teacher's conspiracy theory. In the meanwhile a parallel vampire dimension sends an assassin to hunt down a criminal who escaped to our world.
Cesspool- special team is send on a mission to eliminate an alien outpost and prevent extraterrestrial invasion.The only problem is that alien are hidden in crime infested Moscow maze of tunnels under Moscow.
Zone- a police officer and his daily routine in radiation polluted quarantine zone surrounding Chernobyl nuclear power plant. Strugatsky brothers' Roadside Picnic and Tarkovsky's Stalker reference.
Za przeczytanie opowiadań niestrudzonego tropiciela ciekawostek z lamusa zbierałam się od dawna, choć ciągle nie było mi po drodze. ;) Na szczęście rok 2022 sygnowany jest wyzwaniem #polskafantastykafajnajest, dlatego postanowiłam wykorzystać ten fakt i zrobić pierwszych 2586 kroków w Światach Pilipiuka.
Czternaście opowiadań. Nie będę streszczać wszystkich czternastu opowiadań zawartych w pierwszej osłonie cyklu Światy Pilipiuka. Natomiast tradycyjnie pozwolę sobie przytoczyć poniżej ich tytuły.
2586 kroków; Samolot do dalekiego kraju; Wieczorne dzwony; Parszywe czasy; Szansa; Mars 1899; W moim bloku straszy; Atomowa ruletka; Wiedźma Monika; Griszka; Bradzo obcy kapitał; Vlana; Szambo; Strefa. Rozbudowane światy i zróżnicowane opowiadania. Andrzej Pilipiuk bez wątpienia posiada niezwykły dar snucia opowieści i wciągania czytelnika do wykreowanego przez siebie świata.
Dlatego rozpoczynając przygodę ze Światami Pilipiuka, już po pierwszych akapitach miałam wrażenie, że przemierzam bezdroża i poszukuję remedium na zarazę z doktorem Skórzewskim, czy przyjmuję gości z równoległego świata zamieszkałego przez wampiry.
No ale nie myślcie, że przez cały czas czytania, było mi tak „błogo i różowo”. Wszyscy bowiem wiemy, jak to z tymi zbiorkami opowiadań bywa. Mają lepsze i gorsze momenty. ;) Dlatego mimo wspaniałego, gawędziarskiego stylu autora, część opowiastek już po kilku sekundach od przeczytania uleciała z mojej głowy. Stąd pozwolę sobie przytoczyć tylko te, które mnie zachwyciły i pozostały w mojej pamięci.
Zacznę od wspomnianego doktora Skórzewskiego, który kupił mnie swoją postawą w opowiadaniu tytułowym 2586 kroków i utwierdził w przekonaniu, że fajnym, mądrym i pomysłowym gościem jest w Wieczornych dzwonach.
Opowiadanie Samolot do dalekiego kraju, kupiło mnie rutyną pracownik lotniskowego sklepu z pamiątkami i uroczym staruszkiem, który jako zdetronizowany władca tajemniczego kraju za wszelką cenę próbuje do niego powrócić.
Jako fanka historii alternatywnych nie mogłam przejść również obojętnie wobec opowiadania Atomowa ruletka, w którym to Polska po wygranej wojnie z Niemcami staje się światowym mocarstwem targanym wewnętrznymi konfliktami. A także zachwyciłam się Vlaną, gdzie alternatywny świat zamieszkują wampiry, które nawiązują kontakt z ludźmi.
Nie zagłębiając się w kolejne opowiadania i szczegóły, mogę napisać, że zbiorek jest ciekawy i klimatyczny. Opowiadania w większości trzymają poziom, a całość czyta się szybko i przyjemnie. Dlatego jeżeli macie ochotę na spędzenie kilku chwil w alternatywnej rzeczywistości, to koniecznie sięgnijcie po 2586 kroków Andrzeja Pilipiuka.
W końcu, po przeczytaniu wielu późniejszych zbiorów opowiadań Andrzeja Pilipiuka, zabrałem się za pierwszą tzw. bezjakubową antologię. To tutaj autor wprowadził jednego ze swoich kultowych bohaterów - doktora Pawła Skórzewskiego, Polaka, syna zesłańca, który dla Petersburskiego Towarzystwa Lekarskiego bada nieznane choroby i styka się z rzeczami przekraczającymi możliwości racjonalnego wyjaśnienia (opowiadanie tytułowe oraz "Wieczorne dzwony"). Pilipiuk eksploruje schematy znane z fantastyki, jak równoległe światy ("Samolot do dalekiego kraju", Wieczorne dzwony", "Vlana"), podróże w czasie w celu zmiany historii ("Szansa"), historie alternatywne ("Atomowa ruletka", w której Polska jest supermocarstwem), czy motywy postapokaliptyczne ("Strefa" dziejąca się w zamkniętej strefie Czarnobyla). Są też krótkie humorystyczne wstawki w formie listów zaniepokojonego obywatela do najwyższych urzędów w państwie oraz odpowiedzi z ich strony ("Parszywe czasy", "Bardzo obcy kapitał"). Andrzej Pilipiuk wplata w opowiadania wiele ciekawostek historycznych, szczególnie tych dotyczących Rosji przełomu XIX i XX w. Przypomina mało znane lub zapomniane postacie, jak Aleksander Grin - rosyjski pisarz polskiego pochodzenia, autor opowiadań i powieści o tematyce fantastyczno-przygodowej, czy Franciszek Rychnowski - polski wynalazca, twórca wielu patentów z dziedziny ciepłownictwa i elektryki.
Zbiór opowiadań które - jeśli się nie mylę - wszystkie dzieją się poza Polską, a jednak często ich bohaterami są Polacy, lub osoby związane z Polską, uwikłani w paranormalne zjawiska, albo w zjawiska które tylko się takimi wydają. Niektóre opowiadania (jak to tytułowe, albo to będące listem do urzędu informujące o tym że blok jest nawiedzony) zasługują na osobne pięciogwiazdkowe wyróżnienie, inne jak to o szkole to raczej dwie gwiazdki. No cóż, wypada więc pozostawić 3/5!
Pierwszy tom opowiadań ze Światów Andrzeja Pilipiuka. Opowiadania lekkie, przyjemne, różnorodne w tematyce (historyczne, współczesne, futurystyczno-alternatywne lub fantastyczne). Całość czyta się szybko i miło. Jak przy każdym tomie, należy pamiętać, że autor pomimo wykształcenia historycznego buduje własne alternatywne światy i ich wizje.
Tak naprawdę 3.5 gwiazdki. 2586 kroków to zbiór nietuzinkowych opowiadań, które zaskoczą każdego. Pilipiuk w bardzo ciekawy sposób tworzy coraz to nowe światy i zaprasza nas do nich, tłumacząc podstawowe zasady i zwyczaje. Bawiłam się świetnie i na pewno w przyszłości sięgnę po kolejne dzieła tego autora.
Kolejna książka Pilipiuka i ponownie jestem pod wrażeniem. Niemal wszystkie opowiadania świetne, różnorodne. Było kilka słabszych wyjątków ale nawet one nie były jakieś bardzo złe. Z mej strony mogę polecić tą pozycje.
Opowiadania z tak różnych światów, że podziwiam wyobraźnie autora. Niektóre bazują na zmianie faktów historycznych i wymagają przynajmniej minimalnej ich znajomości. Najbardziej urzekły mnie najkrótsze opowiadania w formie listów :)
pierwsza i od razu udana znajomość z twórczością Pana Autora. przed lekturą byłem nieco sceptycznie nastawiony, jednak ten zbór opowiadań przyszedł mi do gustu. wachlarz historii i historyjek z humorem i bez, jednak niezmiennie pobudzający wyobraźnię
Dobry zbiór opowiadań. Prawdopodobnie podobałby mi się bardziej gdybym wiedziała więcej o historii. Niestety opowiadania to raczej nie moja bajka - stąd też 3 gwiazdki.
Niektóre mi się nie podobały , a niektóre były ciekawe opowiadania tylko no były one dla mnie dobrym materiałem na coś duższego i tak mi czegoś zawsze brakowało jak się tak nagle urywały
"- Gińcie, w imię szatana! - zawyłem grobowym głosem. Sądziłem, że zwieją, ale jakoś wcale się nie przestraszyli. Więc to ja zwiałem". Super opowiadania, najcuekawsze moim zdaniem to to tytułowe.
Tytułowe opowiadanie wciągnęło, parę kolejnych jeszcze w miarę trzymało poziom - natomiast jedno po drugim stawało się tendencyjne, powtarzalne, przewidywalne.
Pierwszy, większy zbiór opowiadań spod pióra imć Pilipiuka i od razu trafienie, choć nie wszystko złoto, co świeci. Zdarzają się opowiadania mające podobny szkielet historii albo takie, w których dzieje się naprawdę mało, przez co są zwyczajnie nudne... Niemniej większość zawartych tu historii potrafi rozbawić i zapewnić godną rozrywkę.
Największe wrażenie robią pierwsza i ostatnia historia. „2586 kroków” to opowiadanie o pewnym lekarzu, który będzie się pojawiał regularnie w opowiadaniach Pilipiuka. Mowa tu o dr. Skórzewskim. Czytałem początek około północy, leżąc już w łóżku, kiedy za oknem padał deszcz, a z środka domu dochodziły mnie zwyczajowe odgłos. Podłoga zaskrzypi, woda przeleje się rurą. Czułem się mocno nieswojo... Świetne. Reszta opowieści już nie zrobiła na mnie takiego wrażenia, ale pierwsza ustawiła mnie na resztę tomu bardzo pozytywnie.
„Samolot z dalekiego kraju” był już o klasę gorszy. Obserwowanie dziwnych pasażerów, którzy to mają lecieć do nieistniejącego państwa, było średnie. Choć dobrze rozpisane. „Wieczorne dzwony” zaś to powrót Skórzewskiego i kolejna zaraza z paranormalnym podłożem.
„Parszywe czasy” to króciutka satyra na podpisywanie cyrografów z diabłami. Wyśmienity kawałek historii. „Szansa”z kolei była opowieścią o planowaniu skoku w przeszłość, aby zmienić bieg dziejów ludzkości, ale było to zdecydowanie jedno z najgorszych opowiadań. Prawie tak słabe było również „Mars 1899”. I na tym z ulgą kończę wyliczanie słabych punktów tego zbioru.
„W moim bloku straszy” to króciutki donos na coś co może wydawać się dwojakie. Odpowiedź na to jest jeszcze zabawniejsza niż to z czego śmiałem się w "Parszywych czasach.
„Atomowa ruletka” to najdłuższa historia, która pokazuje nam alternatywną historię Polski i świata po drugiej wojnie światowej, którą tu wygrała... Polska. Teraz jednak wychodzą na jaw pewne fakty, które doprowadzą do zmiany układu sił...
„Wiedźma Monika” skupia się na pracy pewnego inkwizytora, ale brak tutaj elementu paranormalnego. Podobne ma się sprawa z „Griszka”, gdzie podpatrzymy co robił w wolnym czasie sam Rasputin, oczami funkcjonariusza carskiej służby bezpieczeństwa.
„Bardzo obcy kapitał” to coś na podobę do "W moim bliku straszy", ale troszkę gorsze. „Vlana” z kolei to nasz świat, tyle że odwiedzany przez wampiry z równoległego świata. Tym razem pojawia się w nim kobieta, która ma upolować swojego krajana.
„Szambo” i „Strefa” łączy skażenie radioaktywne. Jedno ma miejsce pod powierzchnią Ziemi, w zawiłych korytarzach pod Moskwą (gdzie bohaterowie będą szukali bazy kosmitów), a akcja "Strefy" to typowa opowieść o zonie utworzonej wokół Czarnobyla, ukazująca pracę inspektora, który nadzoruje bezpieczeństwo w okolicy. Obie historie łączy sporo akcji i czasem makabry, ale też obie są świetnie wykreowane.
Resumując, 14 opowieści, z których 3 mi nie podeszło. Reszta jest ciekawa, bywa zabawna, aczkolwiek wszystkie są sprawnie napisane. Imponujący zbiór stanowiący podwaliny pod stwierdzenie, że Pilipiuk jest mistrzem krótkich opowiadań. De facto każdy znajdzie tu coś dla siebie, bo przekrój tematów jest ogromny.
Jestem pozytywnie zaskoczona tym zbiorem opowiadań (szczególnie po moich niezbyt udanych spotkaniach z inną twórczością Pilipiuka). Chociaż, mimo że autor znany jest z humorystycznych opowiadań, mi najbardziej przypadły do gustu te z klimatem raczej cięższym niż lżejszym. Oczywiście nie wszystkie teksty były równe: znalazły się i słabsze i lepsze, z czego najbardziej pod wrażeniem jestem Marsa 1899, gdzie pan Andrzej pokazał jak świetnie idzie mu łączenie elementów sc-fi z prowadzeniem alternatywnej historii. Nie wszystkie opowiadania wykorzystały potencjał jaki drzemie w Pilipiuku, niektóre z nich powinny być odrobinę rozszerzone, a nie nienaturalnie urwane. Pozytywne wrażenie zrobił na mnie umiejętnie wpleciony w tekst słowiański klimat, który wylewa się ze stron litrami.
Ogólnie jestem na plus, już wypożyczyłam sobie inne zbiory opowiadań tego pana. :)
Dwa z opowiadań to powtórka o doktorze Pawle Skórzewskim z Tomu 0 ("2586 kroków" i "Wieczorne dzwony"). Inne dzieją się we współczesnej ("Samolot do dalekiego kraju"),komunistycznej czy średniowiecznej ("Wiedźma Monika") Polsce, w Rosji ("Griszka", "Szambo"),w zmutowanej ukraińskiej strefie Czarnobylu ("Strefa"). Jest historia z alternatywną rzeczywistością, w której Polska wygrywa II wojnę ("Atomowa ruletka") i podróżami w czasie w tle ("Szansa"),króciutki pastisz Fausta i Pana Twardowskiego ("Parszywe czasy"),wilkołaki i wampiry ("Vlana") czy w końcu fantastyka naukowa z nagrodą Zajdla na koncie ("Mars 1899"). Spora różnorodność, ale wciąż interesujące i dobrze napisane.
Short stories by Andrzej Pilipiuk. They can be called examples of scientific fantasy, cause it's not strictly fantasy and not strictly science fiction. Real people in real settings dealing with stuff from legends and old stories going around in small closed communities. Laic exorcist dealing with vampires, withces and other stuff knon from fantasy stories.
Zaryzykowałam poznanie twórczości Pilipiuka przez opowiadania (a jestem entuzjastką wielotomowych powieści) i nie tylko nie zawiodłam się, ale właśnie pozytywnie zaskoczyłam. Szczególnie opowiadania Atomowa ruletka, Vlana i Strefa przypadły mi do gustu, ale wszystkie - w całej swej różnorodności - są rewelacyjne. A Bardzo obcy kapitał rozbawił niemal do łez!
Nie poleciłabym nikomu tego zbioru do przeczytania. Opowiadań jest bardzo duzo jak na mój gust, większość kończy sie tak jakby autor nie miał dalszego pomysłu na rozwiniecie historii, słabo kreuje głównych bohaterów. Książka owszem jest warta uwagi, ale tylko jesli naprawdę nie ma się niczego innego pod ręka.