There's a secret you need to know. A secret about how nightmares are made. Welcome to the Nightmare Factory. When Andrew Lake and his twin sister Poppy are stolen from their dreams, they find themselves trapped in a strange realm parallel to our own.
I love middle grade and was excited to read a 'darker' story. The plot moves along very nicely - never a dull moment. I found one or two scenes unnecessarily gory (must be the Mom in me). The room full of blood didn't add anything to the plot and seemed a bit heavy for the level.
All in all, it was a nice read and I'm sure kids will absolutely love it.
Książka, którą randomowo mam na półce i której pochodzenia nie pamiętam, a która była jedną z moich ulubionych książek w dzieciństwie. Kończy się cliffhangerem, a za cholerę nie wiedziałam wtedy (i w sumie do tej pory nie wiem), jak dostać i czy w ogóle istnieje kolejna część XD Ze względów nostalgicznych chyba nie będę tego czytać na nowo, bo wtedy sobie zrujnuję dzieciństwo.
Czy zastanawialiście się kiedyś jak powstają sny? A może szukaliście odpowiedzi na to, skąd się biorą koszmary? Gdyby ktoś Wam powiedział, że swój początek biorą w dwóch fabrykach, uwierzylibyście?
Andrew i Poppy są bliźniakami. Mieszkają tylko z matką, ponieważ ich ojciec zginął podczas ratowania syna z pożaru. Od tego czasu chłopiec panicznie boi się ognia. Ostatnio miewa też dziwne sny, w których ucieka przed nieznajomym mężczyzną. Pewnego dnia budzi się z siostrą w innym wymiarze, okazuje się, że trafili do świata Nusquam, a dokładnie do Fabryki Strachu. Jej właścicielem jest Wezuwiusz, który za wszelką cenę chce przemienić najstraszniejsze koszmary ludzi w rzeczywistość. Tylko Wyzwoliciel jest w stanie ocalić świat od katastrofy.
Przyznam szczerze, że okładka tej książki w ogóle mnie nie zainteresowała, ale postanowiłam nie oceniać jej tylko po tym, dlatego też prędko zabrałam się za lekturę. Moją uwagę zwróciła od razu duża czcionka, nikomu nie muszę tłumaczyć, że to duże udogodnienie jeśli chodzi o czytanie. Do tego prosty język, krótkie rozdziały oraz niesamowicie szybko pędząca akcja oparta na jednym wątku spowodowały, że ciekawość wygrała u mnie z chęcią odpoczynku od książki i zarwałam noc. Odpowiednio wyważona dawka humoru sprawiła, że wielokrotnie zagościł uśmiech na mojej twarzy.
W powieści od razu rzuca się w oczy relacja bliźniaków, która została przedstawiona w niezwykle jasnym świetle. Andrew i Poppy są w stanie oddać za siebie życie, a dzięki przygodom, które napotykają na swojej drodze, ich więzi jeszcze bardziej się zacieśniają. Dzieci nie dbają tylko o siebie, ale również o swojego towarzysza - nastoletniego Dana, którego zapoznają w fabryce, traktują jak brata i dlatego też decydują się razem z nim uciec z tego straszliwego miejsca.
"Nigdzie nie jest bezpiecznie... Nawet jeśli to tylko sen."
Mimo tych zalet, w książce znalazłam też kilka wad. Najbardziej nie spodobało mi się wykreowanie postaci do złudzenia przypominających stwory z serii o Harrym Potterze. Chodzi mi tu o cieniostwory, które potrafiły zamieniać się w to, czego człowiek się najbardziej boi i żywiły się strachem, roztaczając przy tym nieprzyjemną, zimną i ponurą aurę. Czy tylko ja widzę tutaj krzyżówkę dementorów z boginami? Dolewając oliwy do ognia, mamy tu też przepowiednię, która mówi o tym, że tylko Wyzwoliciel jest w stanie pokonać Wezuwiusza. Czy tego już nie było? Sam pomysł stworzenia nowego wymiaru był bardzo dobry. Nusquam i jego mieszkańcy zaciekawili mnie swoją odmiennością. Chociażby ciąża u osobników płci męskiej była dosyć zaskakująca i może o drobinę niedorzeczna, muszę przyznać, że autorka ma niezwykle rozbudowaną wyobraźnię. Uważam jednak, że zbyt mało uwagi poświęciła Nusquam, w książce zabrakło mi pełniejszych opisów tego wymiaru.
"Fabryka strachu" to trzymająca w napięciu powieść dla młodzieży, która mimo kilku mankamentów, jest dobrym czytadłem. Raczej nie zachwyci starszych czytelników, ale dla tych młodszych powinna być interesującą lekturą, bo mówi o tym, co w życiu jest najważniejsze - zapobieganiu rozprzestrzenianiu się zła i wsparciu prawdziwych przyjaciół.
I have a massive soft spot for really well written middle-grade fantasy. And I really, really wanted to love The Nightmare Factory, but for some reason I just couldn’t. I thought that the whole concept of being trapped in dreams and the nightmare factory could have being explained a bit more. However, I was drawn in by the plot, I was worried about Poppy and Andrew and I wanted them to get out of The Nightmare Factory. But their brother sister relationship did at times seem slightly contrived. It just didn’t feel real.
The villian, Versuvius, was a typical villian. He was mad, power crazed and determined to hurt both Andrew and Poppy. He was very well written, and if I’d had met him as an eleven year old I would have being terrified.
I think the major issue I had with The Nightmare Factory was how convienient it was, things were tied up nicely and I never felt that Andrew or Poppy were in any danger – it didn’t have very high stakes. Again I think this bothered me in partiular because I am not in the age range that the author was writing for, and I would definitely recommend this book to children aged 9 – 12. However, The Nightmare Factory wasn’t for me – we just didn’t click!
A very very good breakout novel from one of the most original minds in children's fantasy to emerge in a long time.
The nightmare factory follows the usual path of the young male protagonist (though interestingly he is followed by his sister). They are captured and placed into what seems to be a prison within a dream.
The story engages quickly and mixes a lot of paradigms and belief systems to build a magical mystery with depth. I really enjoyed it.
Fantastic! I started reading and could not put the book down. Lucy has created very vivid and believable characters and a superb plot. I can't wait until the next book to find out what happens to Vesuvius. This book will appeal to all readers both young and old. Thoroughly recommended.
This won the Waverton Good Read Children's Award, so I thought it'd be wrong of me not to read it. Plus reading children's books every so often is a nice escape/easy read. Some of the ideas in it were really original, which was brilliant - others less so but an enjoyable read none the less.