What do you think?


Kalimantaan
One hundred and sixty years ago a young Englishman founded a private raj on the coast of Borneo. The world he created eventually took in a territory the size of England, its expansion campaigns paid for in human heads. Here, polite Victorian conventions coexisted tenuously with one of the most violent cultures on earth, often with startling pockets of tenderness and extreme brutality appearing where least expected.
Into this world flowed a small tribe of adventurers, fugitives, criminals, and saints-- the madly talented and simply mad. And the women wives and would-be wives, spinster nursemaids and heartless schemers, the rigidly virtuous and the virtually desperate. And always, the children, innocents too often the victims of an elemental nature both lush and deadly.
Kalimantaan is the story of this world, these people. But the deeper story resides in the realm of the heart. It is about love in absurd conditions, the tenacity of it as well as our ability to miss it repeatedly and with perverse genius.
Into this world flowed a small tribe of adventurers, fugitives, criminals, and saints-- the madly talented and simply mad. And the women wives and would-be wives, spinster nursemaids and heartless schemers, the rigidly virtuous and the virtually desperate. And always, the children, innocents too often the victims of an elemental nature both lush and deadly.
Kalimantaan is the story of this world, these people. But the deeper story resides in the realm of the heart. It is about love in absurd conditions, the tenacity of it as well as our ability to miss it repeatedly and with perverse genius.
470 pages, Paperback
First published January 1, 1998
About the author
C.S. Godshalk
3 books5 followersChristina Soccolich Godshalk (1942) is an American writer. After a stay of approximately twenty years in Southeast Asia, she wrote her only novel Kalimantaan, with which she debuted in 1998. The novel is set on Borneo. The Dutch translation appeared under the title Kalimantan. In the book, Godshalk gives a romanticized account of the expedition from James Brooke to Sarawak.
She now lives with her husband in Beverly, Massachusetts.
She now lives with her husband in Beverly, Massachusetts.
Ratings & Reviews
Friends & Following
Create a free account to discover what your friends think of this book!
Community Reviews
Displaying 1 - 1 of 1 review
April 1, 2024
[12 Books Challenge 2024 - 1/12]
Gdybym miała opisać "Kalimantan" jednym zdaniem, powiedziałabym, że jest to książka ocierająca się o geniusz. Tyle, i aż tyle, bo podczas lektury wiele razy czułam, jakby na wyciągnięciu ręki autorki znajdowała się perfekcja, którą ostatecznie zaledwie musnęła. Debiut (i jedyna wydana powieść) Godshalk to doskonały przykład zastosowania w narracji strumienia świadomości, pozostawiania czytelnika aż do końca w pewnym zawieszeniu, co właściwie się stało. Czuć, że autorka jest osobą niezwykle świadomą słowa, i każde zamieszanie z podmiotami ma konkretny cel, nadaje całości klimatu snu, przenosi nas na płaszczyzny niedopowiedzeń, błędnych wniosków, pogłosek. Jedynym, co namacalne, są listy, ustępy z dzienników oraz kluczowe wydarzenia historyczne, wokół których osnuta jest fabuła.
Godshalk nie interesuje fabularne odwzorowanie budowania papierowego imperium; wykorzystuje fundamenty faktów do subtelnej postkolonialnej narracji, a przede wszystkim - zgodnie z opisem zresztą - do studium miłości i szaleństwa, pokazując, że te dwie rzeczy stanowią często dwa oblicza jednej istoty rzeczy. Całość powieści stanowią przeplatające się fragmenty żyć mieszkańców radżatu, bohaterowie powracają ze swoimi perypetiami w chwili, gdy zaczynaliśmy już o nich zapominać, a finalnie każdemu bez wyjątku przeznaczony jest koniec, mniej lub bardziej przykry. Godshalk mistrzowsko pokazuje, że, aby czytelnika obchodziły losy postaci, nie potrzeba poświęcać im wiele czasu - jedynie nadać im cechy prawdziwych ludzi, tchnąć w nie iskrę życia, dając im nie tylko ambicje czy lęki, ale również drobne marzenia, przyzwyczajenia, upodobania. Pierwszy raz w życiu czułam potrzebę zaznaczania w książce fragmentów, by móc wrócić do konkretnych wątków.
Już podczas lektury pomyślałam, że to musi być jedna z książek, które zyskują, kiedy do nich wrócić ze znajomością całości - ponieważ, wbrew pozorom, fabuła nie toczy się całkowicie liniowo. Oprócz wieloznacznych wtrąceń zwiastujących nam dalsze losy niektórych bohaterów, które nigdy jednak nie toczą się tak, jak można by oczekiwać po momencie i tonie owych przepowiedni, przyszłość i przeszłość często splatają się w majakach bohaterów, w sygnałach wysyłanych im przez naturę Borneo, w całej jej magii i niewyjaśnionych tajemnicach. Wszystko w "Kalimantanie": język, treść, niedopowiedzenia, składa się na melodię, która hipnotyzuje podczas lektury.
Zdecydowanie nie żałuję, że po nią sięgnęłam, i niewątpliwie przeczytam ją ponownie w przyszłości.
Gdybym miała opisać "Kalimantan" jednym zdaniem, powiedziałabym, że jest to książka ocierająca się o geniusz. Tyle, i aż tyle, bo podczas lektury wiele razy czułam, jakby na wyciągnięciu ręki autorki znajdowała się perfekcja, którą ostatecznie zaledwie musnęła. Debiut (i jedyna wydana powieść) Godshalk to doskonały przykład zastosowania w narracji strumienia świadomości, pozostawiania czytelnika aż do końca w pewnym zawieszeniu, co właściwie się stało. Czuć, że autorka jest osobą niezwykle świadomą słowa, i każde zamieszanie z podmiotami ma konkretny cel, nadaje całości klimatu snu, przenosi nas na płaszczyzny niedopowiedzeń, błędnych wniosków, pogłosek. Jedynym, co namacalne, są listy, ustępy z dzienników oraz kluczowe wydarzenia historyczne, wokół których osnuta jest fabuła.
Godshalk nie interesuje fabularne odwzorowanie budowania papierowego imperium; wykorzystuje fundamenty faktów do subtelnej postkolonialnej narracji, a przede wszystkim - zgodnie z opisem zresztą - do studium miłości i szaleństwa, pokazując, że te dwie rzeczy stanowią często dwa oblicza jednej istoty rzeczy. Całość powieści stanowią przeplatające się fragmenty żyć mieszkańców radżatu, bohaterowie powracają ze swoimi perypetiami w chwili, gdy zaczynaliśmy już o nich zapominać, a finalnie każdemu bez wyjątku przeznaczony jest koniec, mniej lub bardziej przykry. Godshalk mistrzowsko pokazuje, że, aby czytelnika obchodziły losy postaci, nie potrzeba poświęcać im wiele czasu - jedynie nadać im cechy prawdziwych ludzi, tchnąć w nie iskrę życia, dając im nie tylko ambicje czy lęki, ale również drobne marzenia, przyzwyczajenia, upodobania. Pierwszy raz w życiu czułam potrzebę zaznaczania w książce fragmentów, by móc wrócić do konkretnych wątków.
Już podczas lektury pomyślałam, że to musi być jedna z książek, które zyskują, kiedy do nich wrócić ze znajomością całości - ponieważ, wbrew pozorom, fabuła nie toczy się całkowicie liniowo. Oprócz wieloznacznych wtrąceń zwiastujących nam dalsze losy niektórych bohaterów, które nigdy jednak nie toczą się tak, jak można by oczekiwać po momencie i tonie owych przepowiedni, przyszłość i przeszłość często splatają się w majakach bohaterów, w sygnałach wysyłanych im przez naturę Borneo, w całej jej magii i niewyjaśnionych tajemnicach. Wszystko w "Kalimantanie": język, treść, niedopowiedzenia, składa się na melodię, która hipnotyzuje podczas lektury.
Zdecydowanie nie żałuję, że po nią sięgnęłam, i niewątpliwie przeczytam ją ponownie w przyszłości.
Displaying 1 - 1 of 1 review


