What do you think?


Stranglehold
As her husband descends into insanity, Lydia Danse becomes determined to protect her beloved young son from his father, but a possessive Arthur Danse refuses to give up on the boy he considers his property. Original.
247 pages, Mass Market Paperback
First published September 1, 1995
About the author
Jack Ketchum
198 books3,105 followersDallas William Mayr, better known by his pen name Jack Ketchum, was an American horror fiction author. He was the recipient of four Bram Stoker Awards and three further nominations. His novels included Off Season, Offspring, and Red, which were adapted to film. In 2011, Ketchum received the World Horror Convention Grand Master Award for outstanding contribution to the horror genre.
A onetime actor, teacher, literary agent, lumber salesman, and soda jerk, Ketchum credited his childhood love of Elvis Presley, dinosaurs, and horror for getting him through his formative years. He began making up stories at a young age and explained that he spent much time in his room, or in the woods near his house, down by the brook: "[m]y interests [were] books, comics, movies, rock 'n roll, show tunes, TV, dinosaurs [...] pretty much any activity that didn't demand too much socializing, or where I could easily walk away from socializing." He would make up stories using his plastic soldiers, knights, and dinosaurs as the characters.
Later, in his teen years, Ketchum was befriended by Robert Bloch, author of Psycho, who became his mentor.
Ketchum worked many different jobs before completing his first novel (1980's controversial Off Season), including acting as agent for novelist Henry Miller at Scott Meredith Literary Agency.
His decision to eventually concentrate on novel writing was partly fueled by a preference for work that offered stability and longevity.
Ketchum died of cancer on January 24, 2018, in New York City at the age of 71.
A onetime actor, teacher, literary agent, lumber salesman, and soda jerk, Ketchum credited his childhood love of Elvis Presley, dinosaurs, and horror for getting him through his formative years. He began making up stories at a young age and explained that he spent much time in his room, or in the woods near his house, down by the brook: "[m]y interests [were] books, comics, movies, rock 'n roll, show tunes, TV, dinosaurs [...] pretty much any activity that didn't demand too much socializing, or where I could easily walk away from socializing." He would make up stories using his plastic soldiers, knights, and dinosaurs as the characters.
Later, in his teen years, Ketchum was befriended by Robert Bloch, author of Psycho, who became his mentor.
Ketchum worked many different jobs before completing his first novel (1980's controversial Off Season), including acting as agent for novelist Henry Miller at Scott Meredith Literary Agency.
His decision to eventually concentrate on novel writing was partly fueled by a preference for work that offered stability and longevity.
Ketchum died of cancer on January 24, 2018, in New York City at the age of 71.
Ratings & Reviews
Friends & Following
Create a free account to discover what your friends think of this book!
Community Reviews
Displaying 1 - 29 of 29 reviews
May 15, 2024
2.5 ⭐ // Matko, będę w mniejszości, ale to absolutnie nie była wybitna książka i byłam trochę w szoku widząc później te wszystkie wysokie oceny, ale od samego początku nie miałam pojęcia, czy słucham kryminału, thrillera czy horroru. Im dalej szłam, tym to mocniejsze było to uczucie, a od każdego z tych gatunków wymagam czego innego. Ogólnie w trakcie słuchania czułam się jak podczas czytania podręcznika szkolnego - zero emocji, zero napięci. Zwłaszcza później, początek wziął mnie z zaskoczenia, ale też ten prolog sprawił, że byłam mega zaciekawiona, po czym przychodzi rozdział pierwszy i jest... kompletnie o czym innym. W ogóle ten wątek seryjnego mordercy był tu tak potrzebny...
Nie przeczę, że książka nie porusza trudnych tematów, bo to robi i miała potencjał stać się czymś naprawdę dobrym, o czym będzie się pamiętam po latach, ale ja czuję niesmak i rozczarowanie. Bo dostałam jakiś chaos bez emocji, któremu ani nie kibicowałam i w pewnym momencie było mi już obojętne, co się stanie, a wiem, że tego typu historie na mnie działają. Miało być dobrze, wyszedł przeciętniak na siłę. Tym bardziej boli, że autor inspirował się prawdziwą sprawą.
Nie przeczę, że książka nie porusza trudnych tematów, bo to robi i miała potencjał stać się czymś naprawdę dobrym, o czym będzie się pamiętam po latach, ale ja czuję niesmak i rozczarowanie. Bo dostałam jakiś chaos bez emocji, któremu ani nie kibicowałam i w pewnym momencie było mi już obojętne, co się stanie, a wiem, że tego typu historie na mnie działają. Miało być dobrze, wyszedł przeciętniak na siłę. Tym bardziej boli, że autor inspirował się prawdziwą sprawą.
June 28, 2023
Naprawdę mocne
June 7, 2023
Prolog mnie dosłownie zmiótł. Jest to bardzo mocne wprowadzenie do historii i jest to swego rodzaju przestroga - czytaj dalej albo w tym momencie odłóż książkę na bok. Decydując się przeczytać tę historię trzeba się zaopatrzyć w antyemocjonalną zbroję, a i tak nie daję Wam gwarancji, że ta książka nie dobrowadzi Was do wrzenia.
Ta historia jest brudna, surowa, bezpośrednia i dosadna. Dawno nie czytałem podobnego thrilleru. Z jednej strony miałem obawy, jak odnajdę się w powieści napisanej prawie 30 lat temu, jak bardzo realia tamtych czasów utrudnią mi zaangażowanie się w treść książki, czy styl autora nie będzie być może zbyt toporny. Żadne z tych obaw nie miało racji bytu.
To co mnie dodatkowo zaskoczyło to wprowadzenie do fabuły motywu sprawy sądowej. Ta książka uświadomiła mi, jak bardzo uwielbiam ten motyw - to jak prawnicy przerzucają się oskarżeniami, jak efektownie prowadzą przesłuchania, jak potrafią manipulować i wyprowadzać z równowagi - to wszystko dostarcza mi takiego ładunku wrażeń, że często kipię z frustracji, ale to jest to co sprawia, że chcę czytać takich scen więcej.
To było moje pierwsze spotkanie z twórczością Ketchuma i jestem na tak. Myślę, że jeszcze się spotkamy, bo takie thrillery lubię najbardziej.
Ta historia jest brudna, surowa, bezpośrednia i dosadna. Dawno nie czytałem podobnego thrilleru. Z jednej strony miałem obawy, jak odnajdę się w powieści napisanej prawie 30 lat temu, jak bardzo realia tamtych czasów utrudnią mi zaangażowanie się w treść książki, czy styl autora nie będzie być może zbyt toporny. Żadne z tych obaw nie miało racji bytu.
To co mnie dodatkowo zaskoczyło to wprowadzenie do fabuły motywu sprawy sądowej. Ta książka uświadomiła mi, jak bardzo uwielbiam ten motyw - to jak prawnicy przerzucają się oskarżeniami, jak efektownie prowadzą przesłuchania, jak potrafią manipulować i wyprowadzać z równowagi - to wszystko dostarcza mi takiego ładunku wrażeń, że często kipię z frustracji, ale to jest to co sprawia, że chcę czytać takich scen więcej.
To było moje pierwsze spotkanie z twórczością Ketchuma i jestem na tak. Myślę, że jeszcze się spotkamy, bo takie thrillery lubię najbardziej.
February 15, 2024
Ksiazka zdecydowanie 18+
Czytałem już różne mocne książki ale ta to całkiem inny poziom.
Od początku ma się wrażenie że ogląda się stara kronikę kryminalna. A przecież nawet u nas zdarzają się takie historie. To jest chyba najgorsze w tym wszystkim-ta realność przedstawionych wydarzen.
Bardzo podoba mi się oszczędny styl autora, zbędne ozdobniki mogły by tyło odwracać uwagę.
Czytałem już różne mocne książki ale ta to całkiem inny poziom.
Od początku ma się wrażenie że ogląda się stara kronikę kryminalna. A przecież nawet u nas zdarzają się takie historie. To jest chyba najgorsze w tym wszystkim-ta realność przedstawionych wydarzen.
Bardzo podoba mi się oszczędny styl autora, zbędne ozdobniki mogły by tyło odwracać uwagę.
February 26, 2020
Na początku nie bardzo wiedziałam kto, co, kiedy i dlaczego. Starałam się ogarnąć wszystkie wątki, bo nie wiedziałam, kiedy mi się to przyda w trakcie czytania. Potem było dość ciekawie i myślałam, że tak zostanie. Ale szybko się skończyło, bo akcja przeniosła się na salę sądową i to już było nuuuudne. Potem znowu coś się działo, nawet sporo i intensywnie. A na końcu autor przyznał się, że powieść oparta jest na prawdziwych wydarzeniach.
O co chodzi?
Arthur i Lydia są małżeństwem. Na początku jest, jak w bajce. Po przyjściu na świat syna wszystko zaczyna się psuć. Arthur staje się coraz bardziej humorzasty, wymagający, a nawet agresywny. A ich syn, Robert, zaczyna się jąkać, zanieczyszczać łóżko i w ogóle wydaje się mieć jakieś problemy. Lydia postanawia uciec i wystąpić o rozwód. Ale Arthur nie wypuści swoich ofiar tak łatwo. Do tego Robert nie chce mówić o tym, co się stało. Widać, ze się boi. Dojdzie do tragedii, a nawet kilku.
Książka trochę niedopracowana, choć ogólnie nie jest zła. Charaktery głównych postaci czarno-białe. Bohaterowie są dobrzy albo źli, nic pośrodku. Jest to opowieść o bezgranicznej miłości matki do dziecka, ale z tekstu trudno się tego domyślić, bo ta relacja prawie w ogóle nie została wyeksponowana.
Ogólnie powieść polecam, choćby z tego względu, że jest na faktach. Dowiemy się, jak bezduszne i opieszałe jest amerykańskie prawo. Nie chroni ofiary, tylko kata. Nie dziwi więc fakt, że niektórzy decydują się walczyć o swoje prawa na własną rękę i wymierzać sprawiedliwość, omijając drogę sądową.
O co chodzi?
Arthur i Lydia są małżeństwem. Na początku jest, jak w bajce. Po przyjściu na świat syna wszystko zaczyna się psuć. Arthur staje się coraz bardziej humorzasty, wymagający, a nawet agresywny. A ich syn, Robert, zaczyna się jąkać, zanieczyszczać łóżko i w ogóle wydaje się mieć jakieś problemy. Lydia postanawia uciec i wystąpić o rozwód. Ale Arthur nie wypuści swoich ofiar tak łatwo. Do tego Robert nie chce mówić o tym, co się stało. Widać, ze się boi. Dojdzie do tragedii, a nawet kilku.
Książka trochę niedopracowana, choć ogólnie nie jest zła. Charaktery głównych postaci czarno-białe. Bohaterowie są dobrzy albo źli, nic pośrodku. Jest to opowieść o bezgranicznej miłości matki do dziecka, ale z tekstu trudno się tego domyślić, bo ta relacja prawie w ogóle nie została wyeksponowana.
Ogólnie powieść polecam, choćby z tego względu, że jest na faktach. Dowiemy się, jak bezduszne i opieszałe jest amerykańskie prawo. Nie chroni ofiary, tylko kata. Nie dziwi więc fakt, że niektórzy decydują się walczyć o swoje prawa na własną rękę i wymierzać sprawiedliwość, omijając drogę sądową.
December 18, 2023
Realizm tej książki sprawił, że to najbardziej przerażający horror jaki przeczytałam. Pełen bólu i przemocy. Najstraszniejszymi potworami są sami ludzie.
January 24, 2024
Ilość brzydkich słów jakich używałam czytając tą książkę, jest przerażająca ....w sumie jak ta książka.
June 11, 2023
Po przeczytaniu ,,Dziewczyna z
sąsiedztwa" musiałem sięgnąć po kolejną książkę Jacka Ketchuma...
,,Jedyne dziecko" to kolejna wstrząsająca historia, która została napisana na podstawie faktów, lecz oczywiście nie w całości.
Sposób pisania Ketchuma pozwala mi złatwością wejść w świat książki. Gdy
odkładałem tytuł na półkę to i tak
myślami zostawałem przy losach
bohaterów i zastanawiałem się jaki
przebieg nabierze dalsza część powieści. Z tego otóż powodu tytuł ten skończyłem bardzo szybko(jak na moje tempo czytania)
Według mnie w tym thrillerze znalazło się ciut mniej grozy niż w ,,Dziewczynie z sąsiedztwa", lecz kto jej oczekuje i tak nie ma prawa narzekać, bo książka trzyma w napięciu przez dłuższy okres czasu. Obie przedstawione historie zostaną w mojej pamięci na dłużej...
Dobrze się bawiłem przy tej książce i mam nadzieję, że nie będę musiał długo czekać na kolejne nowe wydania Kechuma.
sąsiedztwa" musiałem sięgnąć po kolejną książkę Jacka Ketchuma...
,,Jedyne dziecko" to kolejna wstrząsająca historia, która została napisana na podstawie faktów, lecz oczywiście nie w całości.
Sposób pisania Ketchuma pozwala mi złatwością wejść w świat książki. Gdy
odkładałem tytuł na półkę to i tak
myślami zostawałem przy losach
bohaterów i zastanawiałem się jaki
przebieg nabierze dalsza część powieści. Z tego otóż powodu tytuł ten skończyłem bardzo szybko(jak na moje tempo czytania)
Według mnie w tym thrillerze znalazło się ciut mniej grozy niż w ,,Dziewczynie z sąsiedztwa", lecz kto jej oczekuje i tak nie ma prawa narzekać, bo książka trzyma w napięciu przez dłuższy okres czasu. Obie przedstawione historie zostaną w mojej pamięci na dłużej...
Dobrze się bawiłem przy tej książce i mam nadzieję, że nie będę musiał długo czekać na kolejne nowe wydania Kechuma.
January 26, 2019
Jest to ciężka książka, ponieważ porusza bardzo poważny temat, jakim jest molestowanie i przemoc w rodzinie. Jednak styl autora jest bardzo przyjemny i książkę tę czyta się bardzo szybko.
Nie jest to powieść dla każdego. Mamy tutaj poważny temat, a dodatkowo autor opisał szczegółowo bardzo brutalne morderstwa, więc osoby o słabych nerwach nie powinny po nią sięgać.
Nie zmienia to faktu, że książka wciąga i zaskakuje, a samego zaskoczenia nie da się przewidzieć. Końcówka jest straszna i pokazuje, że bardzo rzadko mamy do czynienia ze sprawiedliwym traktowaniem.
Nie jest to powieść dla każdego. Mamy tutaj poważny temat, a dodatkowo autor opisał szczegółowo bardzo brutalne morderstwa, więc osoby o słabych nerwach nie powinny po nią sięgać.
Nie zmienia to faktu, że książka wciąga i zaskakuje, a samego zaskoczenia nie da się przewidzieć. Końcówka jest straszna i pokazuje, że bardzo rzadko mamy do czynienia ze sprawiedliwym traktowaniem.
June 10, 2023
O matulu, co tu się działo! Ależ ta książka mną wstrząsnęła. Jeszcze teraz czytam, że była inspirowana prawdziwymi wydarzeniami.. To zdecydowanie książka dla ludzi o mocnych nerwach, choć i tacy z pewnością odczują ciarki na plecach czytając o przeżyciach matki i dziecka, których spotkało w życiu tyle nieszczęść... Nawet ciężko mi napisać, że ta książka mi się podobała, bo to co w niej się działo, nigdy nie powinno mieć miejsca. To moje pierwsze spotkanie z twórczością Jacka Ketchuma i jeśli pozostałe jego książki są tak dobrze napisane, to koniecznie muszę je nadrobić!
Już dawno nie było tak, że po przeczytaniu prologu musiałam odłożyć książkę na chwilę aby ochłonąć. Wierzcie lub nie, ale czytałam go z otwartą z niedowierzania buzią. Już sam początek zapowiadał naprawdę mocną historię, ale to co działo się później .... było jeszcze gorsze.. Nieraz miałam ciarki na rękach, a mój mózg dosłownie parował, przez co co jakiś czas musiałam robić sobie przerwy, żeby odetchnąć. Lubię mocne książki, bo takie wywołują zawsze najwięcej emocji. Ale krzywda dziecka zawsze boli najbardziej.. to ogromna niesprawiedliwość, która w ogóle nie powinna mieć miejsca. Jest to dla mnie nie do pomyślenia, a osoby, które dopuszczają się takich rzeczy powinna czekać tylko kara śmierci...
"Arthur Danse stąpa po ziemi z konkretnego powodu - by uświadomić ludziom, że ten świat jest mrocznym miejscem. Arthur nie uznaje odpowiedzi odmownej - karze za nią strachem i bólem bez względu na to, kim jesteś. Żoną. Kochanką. Przechodniem. Jego ośmioletnim synem...." (fragment opisu od wydawcy). Musiałam umieścić ten fragment tutaj, zaintrygował mnie już za pierwszym razem jak go czytałam i myślę, że zaintryguje i Was. Lydia McCloud miała różne przygody w życiu, jedne dobre, drugie złe. Większość złych decyzji, które podjęła kończyły się dla niej naprawdę nieprzyjemnie. Gdy poznała Athura miała nadzieje, że w końcu będzie szczęśliwa. I wszystko na początku było dla niej istną bajką. Przy tym właśnie mężczyźnie czuła się bezpieczna, a gdy urodził się ich syn, był wręcz idealnym tatą. Do czasu.... aż w końcu Arthur zaczął pokazywać swoje prawdziwe oblicze...do czasu, gdy pierwszy raz podniósł na nią rękę... do czasu gdy zaczął ujawniać swoje pokręcone upodobania seksualne... do czasu gdy jej syn zaczął zachowywać się naprawdę dziwnie.... Kobieta podejmuję odpowiednie kroki aby ochronić siebie i syna, niestety jej mąż oświadcza, że "nic i nikt nie będzie w stanie odebrać mu jego własności". Jak potoczy się walka z potworem, któremu radość sprawia krzywdzenie innych?
"Jedyne dziecko" to naprawdę wstrząsająca historia z brutalnymi opisami, które niejednemu czytelnikowi zmrożą krew w żyłach. Autor opisywał wszystko tak dosadnie, że naprawdę niekiedy ciężko było to czytać. Ale oczywiście pod względem potworności wydarzeń, bowiem wszystko zostało przedstawione w naprawdę mocny sposób. Kibicowałam cały czas poczynaniom Lydii i nieraz wstrzymywałam oddech jak działo się coś potwornego. Jeszcze długo po zakończeniu lektury tej książki, nie mogłam się po niej otrząsnąć. Tak jak pisałam powyżej, sam prolog jest niezwykle przerażający. Cała książka trzyma w napięciu cały czas, dodatkowo wzmagając niepokój czytelnika i jego przerażenie. Myślę, że to jedna z potworniejszych książek, którą czytałam. Jeśli macie mocne nerwy to koniecznie po nią sięgnijcie. Polecam!
Już dawno nie było tak, że po przeczytaniu prologu musiałam odłożyć książkę na chwilę aby ochłonąć. Wierzcie lub nie, ale czytałam go z otwartą z niedowierzania buzią. Już sam początek zapowiadał naprawdę mocną historię, ale to co działo się później .... było jeszcze gorsze.. Nieraz miałam ciarki na rękach, a mój mózg dosłownie parował, przez co co jakiś czas musiałam robić sobie przerwy, żeby odetchnąć. Lubię mocne książki, bo takie wywołują zawsze najwięcej emocji. Ale krzywda dziecka zawsze boli najbardziej.. to ogromna niesprawiedliwość, która w ogóle nie powinna mieć miejsca. Jest to dla mnie nie do pomyślenia, a osoby, które dopuszczają się takich rzeczy powinna czekać tylko kara śmierci...
"Arthur Danse stąpa po ziemi z konkretnego powodu - by uświadomić ludziom, że ten świat jest mrocznym miejscem. Arthur nie uznaje odpowiedzi odmownej - karze za nią strachem i bólem bez względu na to, kim jesteś. Żoną. Kochanką. Przechodniem. Jego ośmioletnim synem...." (fragment opisu od wydawcy). Musiałam umieścić ten fragment tutaj, zaintrygował mnie już za pierwszym razem jak go czytałam i myślę, że zaintryguje i Was. Lydia McCloud miała różne przygody w życiu, jedne dobre, drugie złe. Większość złych decyzji, które podjęła kończyły się dla niej naprawdę nieprzyjemnie. Gdy poznała Athura miała nadzieje, że w końcu będzie szczęśliwa. I wszystko na początku było dla niej istną bajką. Przy tym właśnie mężczyźnie czuła się bezpieczna, a gdy urodził się ich syn, był wręcz idealnym tatą. Do czasu.... aż w końcu Arthur zaczął pokazywać swoje prawdziwe oblicze...do czasu, gdy pierwszy raz podniósł na nią rękę... do czasu gdy zaczął ujawniać swoje pokręcone upodobania seksualne... do czasu gdy jej syn zaczął zachowywać się naprawdę dziwnie.... Kobieta podejmuję odpowiednie kroki aby ochronić siebie i syna, niestety jej mąż oświadcza, że "nic i nikt nie będzie w stanie odebrać mu jego własności". Jak potoczy się walka z potworem, któremu radość sprawia krzywdzenie innych?
"Jedyne dziecko" to naprawdę wstrząsająca historia z brutalnymi opisami, które niejednemu czytelnikowi zmrożą krew w żyłach. Autor opisywał wszystko tak dosadnie, że naprawdę niekiedy ciężko było to czytać. Ale oczywiście pod względem potworności wydarzeń, bowiem wszystko zostało przedstawione w naprawdę mocny sposób. Kibicowałam cały czas poczynaniom Lydii i nieraz wstrzymywałam oddech jak działo się coś potwornego. Jeszcze długo po zakończeniu lektury tej książki, nie mogłam się po niej otrząsnąć. Tak jak pisałam powyżej, sam prolog jest niezwykle przerażający. Cała książka trzyma w napięciu cały czas, dodatkowo wzmagając niepokój czytelnika i jego przerażenie. Myślę, że to jedna z potworniejszych książek, którą czytałam. Jeśli macie mocne nerwy to koniecznie po nią sięgnijcie. Polecam!
July 29, 2023
Jedna z tych książek, gdzie mocno odradza się czytanie co naskrobano na okładce, bo wierzch sporo zdradza.
Ketcham jest tu bezpośredni, prosty, surowy i brutalny. Już sam początek zarysowuje z czym będzie miał do czynienia czytelnik i nie będzie to bajeczka, w której ktoś się z nami będzie cackał. Autor metodycznie odsłania karty, a czytający zaczyna czuć się mocno niekonfortowo, bo wyobraźnia przecież bierze udział w tym co się czyta. A tu trzeba sobie wyobrazić sporo rzeczy, które pobudzą nas emocjonalnie na poziomie, którego nie doświadcza się codziennie.
Bo Ketchum prezentując seks czy przemoc seksualną nie bierze jeńców i jest bardziej niż dosadny. Czytając tę książkę miałem wrażenie, że zaraz się rozejrzę wokoło, tak jakbym chciał sprawdzić czy ktoś mi się nie przygląda, bo robię coś nieodpowiedniego. W trakcie czytania opuści się pewną strefę komfortu.
Tym bardziej, że ukazane tu wydarzenia są oparte na faktach. Lydia po małych "perypetiach" wychodzi za mąż za Artura Danse'a, który kryje wiele tajemnic. Kobieta ma za sobą przeżycia, które tylko mężczyzna może zapewnić kobiecie i to takiego typu, którego się nie chce.
Nowy facet jawi się zatem jako widmo stabilizacji, zmian i szansy na szczęście. Niedługo potem na świat przychodzi Robert i wszystko zdaje się zmierzać w dobrym kierunku. Szkopuł w tym, że mężczyzna wraz ze stażem związku zaczyna się zmieniać, a i syn zaczyna się "specyficznie" zachowywać...
"Jedyne dziecko" bardzo ładnie pokazuje w pewnym momencie nieudolność w jaki sposób w pewnych miejscach skonstruowane jest amerykańskie prawo, które swoimi dziurami/możliwościami potrafi zapędzić niewinną osobę w okratowane cztery ściany, a katu dać marchewkę, zamiast dożywocia. Ukazany na pewnym etapie proces idealnie pokazuje, jak wygląda taka procedura, w którym złotouści adwokaci potrafią w toku swojej pracy obrócić mocny atut obrony w niwecz i zapędzić ofiarę w kozi róg, a wszystko to na oczach oprawcy.
Jedyny minus to fakt, że podczas czytania szybko dochodzi się do pewnych wniosków, które potem okazują się prawdą i mało tu miejsca na domysły. Książka jest w istocie przewidywalna, nawet jeżeli nie miało się styczności z tematem przewodnim. Miałem wrażenie, że końcówka też była przyspieszona, nie dając satysfakcji. Wiem, że autor starał się trzymać faktów, które zręcznie upiększał na potrzeby historii, ale koniec następuje niczym strzelenie z palców. Może takie było założenie, bo zwycięstwo też miewa bardzo gorzki smak.
Kolejna bezkompromisowa pozycja w portfolio Ketchuma, moim zdaniem nieco lepsza od "Dziewczyny z sąsiedztwa", ale ciut słabsza od "Poza sezonem". Książka jest mocna, ale to kwestia przemocy i faktu, kto tę przemoc wobec kogo stosuje. Nie oczekujcie tu siekaniny, choć krew w paru miejscach też się pojawi.
Ketcham jest tu bezpośredni, prosty, surowy i brutalny. Już sam początek zarysowuje z czym będzie miał do czynienia czytelnik i nie będzie to bajeczka, w której ktoś się z nami będzie cackał. Autor metodycznie odsłania karty, a czytający zaczyna czuć się mocno niekonfortowo, bo wyobraźnia przecież bierze udział w tym co się czyta. A tu trzeba sobie wyobrazić sporo rzeczy, które pobudzą nas emocjonalnie na poziomie, którego nie doświadcza się codziennie.
Bo Ketchum prezentując seks czy przemoc seksualną nie bierze jeńców i jest bardziej niż dosadny. Czytając tę książkę miałem wrażenie, że zaraz się rozejrzę wokoło, tak jakbym chciał sprawdzić czy ktoś mi się nie przygląda, bo robię coś nieodpowiedniego. W trakcie czytania opuści się pewną strefę komfortu.
Tym bardziej, że ukazane tu wydarzenia są oparte na faktach. Lydia po małych "perypetiach" wychodzi za mąż za Artura Danse'a, który kryje wiele tajemnic. Kobieta ma za sobą przeżycia, które tylko mężczyzna może zapewnić kobiecie i to takiego typu, którego się nie chce.
Nowy facet jawi się zatem jako widmo stabilizacji, zmian i szansy na szczęście. Niedługo potem na świat przychodzi Robert i wszystko zdaje się zmierzać w dobrym kierunku. Szkopuł w tym, że mężczyzna wraz ze stażem związku zaczyna się zmieniać, a i syn zaczyna się "specyficznie" zachowywać...
"Jedyne dziecko" bardzo ładnie pokazuje w pewnym momencie nieudolność w jaki sposób w pewnych miejscach skonstruowane jest amerykańskie prawo, które swoimi dziurami/możliwościami potrafi zapędzić niewinną osobę w okratowane cztery ściany, a katu dać marchewkę, zamiast dożywocia. Ukazany na pewnym etapie proces idealnie pokazuje, jak wygląda taka procedura, w którym złotouści adwokaci potrafią w toku swojej pracy obrócić mocny atut obrony w niwecz i zapędzić ofiarę w kozi róg, a wszystko to na oczach oprawcy.
Jedyny minus to fakt, że podczas czytania szybko dochodzi się do pewnych wniosków, które potem okazują się prawdą i mało tu miejsca na domysły. Książka jest w istocie przewidywalna, nawet jeżeli nie miało się styczności z tematem przewodnim. Miałem wrażenie, że końcówka też była przyspieszona, nie dając satysfakcji. Wiem, że autor starał się trzymać faktów, które zręcznie upiększał na potrzeby historii, ale koniec następuje niczym strzelenie z palców. Może takie było założenie, bo zwycięstwo też miewa bardzo gorzki smak.
Kolejna bezkompromisowa pozycja w portfolio Ketchuma, moim zdaniem nieco lepsza od "Dziewczyny z sąsiedztwa", ale ciut słabsza od "Poza sezonem". Książka jest mocna, ale to kwestia przemocy i faktu, kto tę przemoc wobec kogo stosuje. Nie oczekujcie tu siekaniny, choć krew w paru miejscach też się pojawi.
June 11, 2023
Arthur Danse nie jest dobrym człowiekiem. Mając kochająca żonę i dziecko uznaje swoje istnienie na tej ziemi by uświadomić ludziom że świat jest mrocznym miejscem.
Lydia McCloud miała nadzieję na udane małżeństwo. Na spokojnie życie u boku męża i posiadając małego synka. Jednak bardzo się pomyliła. Związała się z człowiekiem,który jest chodzącym złem.
Wcześniej skrywane oblicze ukazuje się w najmniej spodziewany sposób.
Zrozpaczona Lydia jest zmuszona walczyć o los swój i swojego dziecka. Arthur jednak wykorzysta każdą okazję by udowodnić że jego właściwości nie jest w stanie odebrać mu nikt.
🧸🧸🧸🧸🧸🧸
Znacie twórczość Jack'a Ketchum'a? U mnie było to pierwsze spotkanie z jego twórczością mimo że mam kilka powieści w swojej biblioteczce.
Mimo braku znajomości wcześniejszych powieści autora słyszałam niejednokrotnie że jego twórczość jest mocna i wstrząsająca.
Po przeczytaniu "Jedynego dziecka" bezapelacyjnie się z tym zgadzam. Na samym początku czytelnik jest zszokowany przez prolog. Nie mogłam pozbierać myśli.
I jak podeszłam do tej książki z myślą że przeczytam prolog ewentualnie jeden rozdział tak nie byłam w stanie tego zrobić.
Za bardzo byłam wciągnięta przez akcje w prologu by zostawić tą książkę i sięgnąć po inną..
Akcja rozgrywa się bardzo dynamicznie przez co czytelnik jest autentycznie zaciekawiony historią Arthura, Lydii i Roberta.
Książka przepełniona jest bólem, rozpaczą matki i syna.
Dodatkowo mamy ukazaną drugą sprawę a konkretnie częste morderstwa o identycznym sposobie zabójstwa. Bardzo brutalnie opisane sceny, wielka niewiadoma kto jest zabójcą i brak możliwości przewidzenia tego przez czytelnika.
Na pewno nie jest to książka dla każdego. Porusza bardzo mocne tematy jak molestowanie, gwałt,przemoc domowa fizyczna jak i psychiczna. Wiem, że nie każdy chce czytać książki o takich wątkach. Jednak mam wrażenie że nikt inny jak Jack nie mógł lepiej napisać o tak ważnych aspektach.
Niesamowicie zachęcam was do przeczytania tego wznowienia powieści jeśli lubicie mocną literature.
Ja bez wątpienia zdecydowanie szybciej sięgnę po inne powieści autora które czekają na półce. 📚
Jeśli zaczniecie ja czytać bądźcie świadomi że nie będziecie w stanie jej odłożyć 🧸
Lydia McCloud miała nadzieję na udane małżeństwo. Na spokojnie życie u boku męża i posiadając małego synka. Jednak bardzo się pomyliła. Związała się z człowiekiem,który jest chodzącym złem.
Wcześniej skrywane oblicze ukazuje się w najmniej spodziewany sposób.
Zrozpaczona Lydia jest zmuszona walczyć o los swój i swojego dziecka. Arthur jednak wykorzysta każdą okazję by udowodnić że jego właściwości nie jest w stanie odebrać mu nikt.
🧸🧸🧸🧸🧸🧸
Znacie twórczość Jack'a Ketchum'a? U mnie było to pierwsze spotkanie z jego twórczością mimo że mam kilka powieści w swojej biblioteczce.
Mimo braku znajomości wcześniejszych powieści autora słyszałam niejednokrotnie że jego twórczość jest mocna i wstrząsająca.
Po przeczytaniu "Jedynego dziecka" bezapelacyjnie się z tym zgadzam. Na samym początku czytelnik jest zszokowany przez prolog. Nie mogłam pozbierać myśli.
I jak podeszłam do tej książki z myślą że przeczytam prolog ewentualnie jeden rozdział tak nie byłam w stanie tego zrobić.
Za bardzo byłam wciągnięta przez akcje w prologu by zostawić tą książkę i sięgnąć po inną..
Akcja rozgrywa się bardzo dynamicznie przez co czytelnik jest autentycznie zaciekawiony historią Arthura, Lydii i Roberta.
Książka przepełniona jest bólem, rozpaczą matki i syna.
Dodatkowo mamy ukazaną drugą sprawę a konkretnie częste morderstwa o identycznym sposobie zabójstwa. Bardzo brutalnie opisane sceny, wielka niewiadoma kto jest zabójcą i brak możliwości przewidzenia tego przez czytelnika.
Na pewno nie jest to książka dla każdego. Porusza bardzo mocne tematy jak molestowanie, gwałt,przemoc domowa fizyczna jak i psychiczna. Wiem, że nie każdy chce czytać książki o takich wątkach. Jednak mam wrażenie że nikt inny jak Jack nie mógł lepiej napisać o tak ważnych aspektach.
Niesamowicie zachęcam was do przeczytania tego wznowienia powieści jeśli lubicie mocną literature.
Ja bez wątpienia zdecydowanie szybciej sięgnę po inne powieści autora które czekają na półce. 📚
Jeśli zaczniecie ja czytać bądźcie świadomi że nie będziecie w stanie jej odłożyć 🧸
July 5, 2023
Lydia po nieudanym małżeństwie wiąże się z Arthurem. Na świecie pojawia się ich syn, a życie wydaje się być ułożone.
Problemy zaczynają się pojawiać w momencie kiedy Arthur pragnie spełniać swoje erotyczne fantazje, które niekoniecznie odpowiadają Lydii. Wtedy też kobieta zauważa zmianę w zachowaniu ośmioletniego syna. Chłopiec zaczął się jąkać, moczy się w nocy i jest inny niż wcześniej.
W końcu podejrzenia padają na ojca. To on bestialsko wykorzystuje chłopca. Gwałci, grozi, zabrania pisnąć komukolwiek słowa o tym co dzieje się w domu.
Zaczyna się walka! Lydia bezdyskusyjnie chce pozbawić mężczyznę praw do opieki i pozbyć się go z ich życia. Prawo jednak nie zawsze staje po odpowiedniej stronie. A brak jednoznacznych dowodów tylko wszystko komplikuje. Ale każda matka jest w stanie zrobić wszystko by chronić swoje dziecko. Nawet posunąć się o krok za daleko...
Wstrząsająca. To chyba najlepsze słowo opisujące tę historię. Pełna bólu i rozpaczy. Trudna do wyobrażenia sobie. A przecież takie historie niestety się zdarzają. Cierpią na tym najbardziej bezbronni.
Zazwyczaj stoją za nimi osoby, które same zostały wcześniej skrzywdzone. Psychopatyczne. Osoby, które wyglądają i zachowują się całkowicie normalnie po to by za zamkniętymi drzwiami zmieniać się w bestie.
Książka wywarła na mnie naprawdę duże wrażenie. Cierpiałam razem z bohaterami i do końca liczyłam na szczęśliwe zakończenie. Polecam, jeśli nie boicie się trudnych, przejmujących historii.
Problemy zaczynają się pojawiać w momencie kiedy Arthur pragnie spełniać swoje erotyczne fantazje, które niekoniecznie odpowiadają Lydii. Wtedy też kobieta zauważa zmianę w zachowaniu ośmioletniego syna. Chłopiec zaczął się jąkać, moczy się w nocy i jest inny niż wcześniej.
W końcu podejrzenia padają na ojca. To on bestialsko wykorzystuje chłopca. Gwałci, grozi, zabrania pisnąć komukolwiek słowa o tym co dzieje się w domu.
Zaczyna się walka! Lydia bezdyskusyjnie chce pozbawić mężczyznę praw do opieki i pozbyć się go z ich życia. Prawo jednak nie zawsze staje po odpowiedniej stronie. A brak jednoznacznych dowodów tylko wszystko komplikuje. Ale każda matka jest w stanie zrobić wszystko by chronić swoje dziecko. Nawet posunąć się o krok za daleko...
Wstrząsająca. To chyba najlepsze słowo opisujące tę historię. Pełna bólu i rozpaczy. Trudna do wyobrażenia sobie. A przecież takie historie niestety się zdarzają. Cierpią na tym najbardziej bezbronni.
Zazwyczaj stoją za nimi osoby, które same zostały wcześniej skrzywdzone. Psychopatyczne. Osoby, które wyglądają i zachowują się całkowicie normalnie po to by za zamkniętymi drzwiami zmieniać się w bestie.
Książka wywarła na mnie naprawdę duże wrażenie. Cierpiałam razem z bohaterami i do końca liczyłam na szczęśliwe zakończenie. Polecam, jeśli nie boicie się trudnych, przejmujących historii.
June 20, 2023
Choć wiele osób mówi, że „Dziewczyna z sąsiedztwa” była niezwykle przerażająca i okrutna na mnie ta historia nie wywarła tak ogromnego wrażenia. Była mocna jednak to dopiero w „Jedynym dziecku” znalazłam okrucieństwo i mrok jakiego naprawdę dawno nie znalazłam w żadnej historii.
Już od prologu ta książka dosłownie mrozi krew w żyłach i poraża ogromem zła. Nie chce przez to powiedzieć, że to zła historia, co to to nie. To prawdziwie okrutny obraz człowieka i tego co może drzemać w nim najgorszego. Okrucieństwa jakich dopuszczano się w tej powieści są jednymi z najgorszych jakie możemy sobie wyobrazić lecz nie od dziś wiadomo, że to człowiek jest najgroźniejszym i najbardziej bezwzględnym spośród wszystkich drapieżników. Kat często bywa dla swych ofiar bezlitosny i dosłownie taki jego obraz dostajemy od Ketchuma. Do tego autor próbuje nakreślić też potencjalne czynniki jakie mogą prowadzić do tak dużego poziomu bestialstwa u człowieka.
Choć nie była to łatwa historia, nie mogłam się wprost od niej oderwać. Z każdą przewracaną stroną czułam co może się zdarzyć dalej i przyznaje, że na długo przed główną bohaterką zorientowałam się co jest grane. Zdecydowanie nie jest to książka dla ludzi o słabych nerwachach, nie pozostaje ona obojętna. W moich myślach zajmuje miejsce odkąd ją skończyłam i to jedna z tych pozycji o której bardzo długo nie zapomnę.
Już od prologu ta książka dosłownie mrozi krew w żyłach i poraża ogromem zła. Nie chce przez to powiedzieć, że to zła historia, co to to nie. To prawdziwie okrutny obraz człowieka i tego co może drzemać w nim najgorszego. Okrucieństwa jakich dopuszczano się w tej powieści są jednymi z najgorszych jakie możemy sobie wyobrazić lecz nie od dziś wiadomo, że to człowiek jest najgroźniejszym i najbardziej bezwzględnym spośród wszystkich drapieżników. Kat często bywa dla swych ofiar bezlitosny i dosłownie taki jego obraz dostajemy od Ketchuma. Do tego autor próbuje nakreślić też potencjalne czynniki jakie mogą prowadzić do tak dużego poziomu bestialstwa u człowieka.
Choć nie była to łatwa historia, nie mogłam się wprost od niej oderwać. Z każdą przewracaną stroną czułam co może się zdarzyć dalej i przyznaje, że na długo przed główną bohaterką zorientowałam się co jest grane. Zdecydowanie nie jest to książka dla ludzi o słabych nerwachach, nie pozostaje ona obojętna. W moich myślach zajmuje miejsce odkąd ją skończyłam i to jedna z tych pozycji o której bardzo długo nie zapomnę.
March 29, 2024
Boże wiedzialam ze się nie zawiodę.
Jack Ketchum jak zwykle pokazał jak napisać Thriller Psychologiczny który wstrząśnie tobą niczym szmacianą lalką. Pokazuje ciemna stronę z pozoru szczęśliwego małżeństwa i wychowywania jedynego dziecka.
Emocje które ukazywalam podczas czytania były tak różne i tak ogromne...
Jestem świadoma ze Ketchum w książkach podejmuje tematy i ukazuje je w sposob dla kogoś niewłaściwy i wulgarny ale równocześnie przekazuje prawdę i rzeczywistość życia poniekąd niektórych rodzin a co dopiero małych dzieci.
Wątek kryminalny który swój punkt kulminacyjny miał na końcu też był lekko przewidziany i obstawiałam jak się to potoczy ale dalej byłam przerażona i zaskoczona jednocześnie...
Końcówka zwala z nóg i ciężko jest się pozbierać po niej...
Jak obiecałam wcześniej nie jest to moja ostatnia książka tego pisarza..
Zasłużone w pełni 5/5⭐️
Jack Ketchum jak zwykle pokazał jak napisać Thriller Psychologiczny który wstrząśnie tobą niczym szmacianą lalką. Pokazuje ciemna stronę z pozoru szczęśliwego małżeństwa i wychowywania jedynego dziecka.
Emocje które ukazywalam podczas czytania były tak różne i tak ogromne...
Jestem świadoma ze Ketchum w książkach podejmuje tematy i ukazuje je w sposob dla kogoś niewłaściwy i wulgarny ale równocześnie przekazuje prawdę i rzeczywistość życia poniekąd niektórych rodzin a co dopiero małych dzieci.
Wątek kryminalny który swój punkt kulminacyjny miał na końcu też był lekko przewidziany i obstawiałam jak się to potoczy ale dalej byłam przerażona i zaskoczona jednocześnie...
Końcówka zwala z nóg i ciężko jest się pozbierać po niej...
Jak obiecałam wcześniej nie jest to moja ostatnia książka tego pisarza..
Zasłużone w pełni 5/5⭐️
February 21, 2022
Niesamowicie brutalna i okropna. Ale nie tak jak większość horroru ekstremalnego. Tutaj mamy okropność ludzką oraz wielką bezsilność wobec niej. Emocje, które mną targały podczas czytania tej pozycji są nie do opisania! Jest to moja ulubiona książka autora.
March 31, 2026
Z reguły czytam dużo thrillerów i mocnych książek ale to jest jak podglądanie tortur niewinnego dziecka przez dziurkę od klucza. Nie wiem czy to jest dobra książka, trzeba by zadać sobie pytanie jaki był cel jej napisania i jaki rodzaj ludzi cieszą takie rzeczy.
October 6, 2017
Robert Jarociński to mój ulubiony lektor, a "Jedyne dziecko" to całkiem porządny thriller. Mocne 4+.
Read
June 5, 2022nie potrafię ocenić tej książki
May 28, 2023
Zaraz zacznę wyć
July 11, 2023
Dosadna, brutalna, mocna, ale jakoś do mnie nie trafiła. Jakby była napisana zbyt chłodno, a może się po prostu po recenzjach nastawiłam na coś bardziej trafiającego w moje emocje.
Did Not Finish
August 9, 202335% przerażająca historia
October 8, 2023
za mocne
January 8, 2025
Nawet nie wiem co napisać. To już druga książka tego autora, która wzbudza we mnie przerażenie. Nie potworami czy wydarzeniami oderwanymi od rzeczywistości. Potworami w tej książce są ludzie.
Read
April 23, 2025Chyba nie potrafię ocenić tej książki.
August 31, 2025
taki trochę Grisham na mroczno. no i książka wk-rwiła i chyba wk-rwić miała, więc jest spoko
October 4, 2023
Jedyne dziecko
Boję się książek Jacka Ketchuma i dopiero niedawno odważyłam się do nich wrócić. Ten amerykański autor horrorów dostał za nie wiele nagród, a jego wkład w ten gatunek jest nie do przecenienia. Chyba wszystkie z którymi dotychczas się zapoznałam, wstrząsnęły mną i złamały moją wiarę w ludzi. Część z nich jest inspirowana prawdziwymi historiami i to chyba jest w nich najstraszniejsze… Ostatnio przeczytałam „Jedyne dziecko”.
Arthur to zakompleksiony psychopatyczny mężczyzna, który od najmłodszych lat ma skłonność do krzywdzenia innych i czerpania z tego przyjemności. Spotyka Lydię, kobietę po przejściach, która potrzebuje bezpiecznej przystani i miłości. Biorą ślub, mają dziecko. W małżeństwie nie dzieje się dobrze, zachowanie Arthura robi się coraz agresywniejsze i bardziej niebezpieczne, w końcu dochodzi do eskalacji. Decyzja kobiety o rozwodzie jest dopiero początkiem koszmaru i odkrywania obrzydliwych sekretów jej męża. Okazuje się, że nie tylko ona była jego ofiarą…
W tej książce wszystko jest złe, smutne i porażające. Czytanie tej historii boli, odbiera nadzieję. Autor stosuje odpowiedni styl, surowy i mocny, potrafi opisać to tak, że aż zapiera dech ze smutku. Chyba wszystko mnie w tej historii rozwala: system, który nie chroni, rodzice, którzy są potworami i rzeczywistość, która przecież jest o wiele bardziej przerażająca niż chcemy sobie uświadomić, bo jakbyśmy to zrobili, to byśmy oszaleli.
Nie polecam właściwie nikomu, kto woli wierzyć, że świat jest piękny i dobry.
www.pisarzwidmo.pl
@pisarz_widmo
Boję się książek Jacka Ketchuma i dopiero niedawno odważyłam się do nich wrócić. Ten amerykański autor horrorów dostał za nie wiele nagród, a jego wkład w ten gatunek jest nie do przecenienia. Chyba wszystkie z którymi dotychczas się zapoznałam, wstrząsnęły mną i złamały moją wiarę w ludzi. Część z nich jest inspirowana prawdziwymi historiami i to chyba jest w nich najstraszniejsze… Ostatnio przeczytałam „Jedyne dziecko”.
Arthur to zakompleksiony psychopatyczny mężczyzna, który od najmłodszych lat ma skłonność do krzywdzenia innych i czerpania z tego przyjemności. Spotyka Lydię, kobietę po przejściach, która potrzebuje bezpiecznej przystani i miłości. Biorą ślub, mają dziecko. W małżeństwie nie dzieje się dobrze, zachowanie Arthura robi się coraz agresywniejsze i bardziej niebezpieczne, w końcu dochodzi do eskalacji. Decyzja kobiety o rozwodzie jest dopiero początkiem koszmaru i odkrywania obrzydliwych sekretów jej męża. Okazuje się, że nie tylko ona była jego ofiarą…
W tej książce wszystko jest złe, smutne i porażające. Czytanie tej historii boli, odbiera nadzieję. Autor stosuje odpowiedni styl, surowy i mocny, potrafi opisać to tak, że aż zapiera dech ze smutku. Chyba wszystko mnie w tej historii rozwala: system, który nie chroni, rodzice, którzy są potworami i rzeczywistość, która przecież jest o wiele bardziej przerażająca niż chcemy sobie uświadomić, bo jakbyśmy to zrobili, to byśmy oszaleli.
Nie polecam właściwie nikomu, kto woli wierzyć, że świat jest piękny i dobry.
www.pisarzwidmo.pl
@pisarz_widmo
May 18, 2021
Edit: po kilku miesiącach zmieniam na 5 gwiazdek. Często o niej myślę.
Ta książka mocno mnie zaskoczyła. Może nie miała szokującego zakończenia, ale naprawdę skłania do refleksji na temat sprawiedliwości.
Ta książka mocno mnie zaskoczyła. Może nie miała szokującego zakończenia, ale naprawdę skłania do refleksji na temat sprawiedliwości.
January 26, 2025
Chociaż książka brutalna, mocna, patologiczna; wywoływała u mnie emocje złości, frustracji i wzburzenia, to właśnie (między innymi) takich reakcji po książkach się spodziewam.
Tylko dla czytelników o bardzo mocnych nerwach.
Displaying 1 - 29 of 29 reviews




























