What do you think?


Kurt Wallander #7
One Step Behind
It is Midsummer's Eve, three young friends gather in a wood. In the still-sunlit, Scandanavian dusk, they don costumes joyfully to enact - or so it appears to an unseen observer - a kind of masque. The hidden watcher soon brings their performance to an end. His approach is careful; his aim is perfect - three bullets, three corpses. The murderer, then, carefully photographs the grisly tableau. The Ystad police station, meanwhile, is experiencing a summer lull, indeed Inspector Wallander is at last at liberty to attend to - albeit reluctantly - his deteriorating health, but his peace of mind is shattered when one of his colleagues is murdered. An unknown killer, seen by no-one, is on the loose, and the police's only lead is a photograph of three dead young people in costume. Forced to dig more deeply than he would have wanted into the personal life of one of his colleagues, Wallander's investigation reveals something none of his team could ever have imagined. However, they remain tantalisingly, terrifyingly one step behind the lethal progress of a killer Wallander would have to suppose was deranged if his methods were not so meticulous and his victims so clinically targeted.
450 pages, Paperback
First published January 1, 1997
About the author
Henning Mankell
268 books3,875 followersHenning Mankell was an internationally known Swedish crime writer, children's author and playwright. He was best known for his literary character Kurt Wallander.
Mankell split his time between Sweden and Mozambique. He was married to Eva Bergman, Swedish director and daughter of Ingmar Bergman.
Mankell split his time between Sweden and Mozambique. He was married to Eva Bergman, Swedish director and daughter of Ingmar Bergman.
Ratings & Reviews
Friends & Following
Create a free account to discover what your friends think of this book!
Community Reviews
Displaying 1 - 8 of 8 reviews
April 17, 2018
"Deszcz przestał padać tuż po piątej."
W jednej z lepszych części serii - ze względu na przekonujące wmyślenie się w prowadzenie śledztwa przez policję kryminalną - obserwujemy działania psychopaty (a może socjopaty?), który mści się na społeczeństwie za odrzucenie. Ciekawe, że przyczyną odrzucenia był brak kręgosłupa, osobowości, własnego ja - czyli fałsz człowieka, próbującego się za wszelką cenę dopasować do innych. Oczywiście nie obędzie się bez podstawowych błędów w śledztwie.
A poza tym sporo (moich ulubionych) uwag o Szwecji (...)
Cała opinia na stronie: https://nakanapie.pl/ksiazka/o-krok-8...
W jednej z lepszych części serii - ze względu na przekonujące wmyślenie się w prowadzenie śledztwa przez policję kryminalną - obserwujemy działania psychopaty (a może socjopaty?), który mści się na społeczeństwie za odrzucenie. Ciekawe, że przyczyną odrzucenia był brak kręgosłupa, osobowości, własnego ja - czyli fałsz człowieka, próbującego się za wszelką cenę dopasować do innych. Oczywiście nie obędzie się bez podstawowych błędów w śledztwie.
A poza tym sporo (moich ulubionych) uwag o Szwecji (...)
Cała opinia na stronie: https://nakanapie.pl/ksiazka/o-krok-8...
November 12, 2023
Nie ma to jak klasyczny skandynawski kryminał. To chyba najlepszy Wallander. Kocham.
February 12, 2026
Za mną „O krok”, siódma już powieść z cyklu „Kurt Wallander” pióra nieżyjącego już niestety klasyka szwedzkiego kryminału Henninga Mankella (1948-2015). Sympatyczny, choć może niezbyt przystojny, protagonista to szwedzki policjant od zabójstw, który pozytywne odczucia wzbudza chyba nie tylko we mnie, lecz i u wielu innych, o czym świadczy niesłabnąca popularność tego cyklu, choć muszę zaznaczyć, iż w innych gatunkach, poza kryminałem, Mankell też pokazuje klasę, być może jeszcze bardziej spektakularną (np. „Comedia Infantil”).
Trafiłem na audiobook z głosem Leszka Teleszyńskiego na podstawie wydania drukiem Wyd. W.A.B., Warszawa 2006 nagrany w 2007 przez Zakład Nagrań i Wydawnictw Związku Niewidomych w Warszawie. Lektor jak zwykle na poziomie, a sama powieść?
Tym razem Wallander zmierzy się z seryjnym mordercą w amerykańskim stylu. W dodatku pewne nici dochodzenia faktycznie będą sięgać za ocean. Jeśli interesuje Was tylko intryga kryminalna, to „O krok” stanowi zamkniętą całość. Jednak w pozostałych aspektach, nie tylko dziejów głównego bohatera i jego znajomych, ale również poważnie potraktowanej warstwie obyczajowej, powieść stanowi tylko jeden z elementów dłuższej historii będącej niebanalną konstrukcją fabularną, niemalże jednoosobową sagą, gdyż choć spina ją Wallander, to inne postacie, całe ich pokolenia, przewijają się i przemijają. No i rzecz, która dla mnie jest szczególnie cenna, czyli możliwość śledzenia nie tylko starzenia się protagonisty, lecz i tego, jak przez lata zmieniała się Szwecja i Szwedzi, ich stosunek do świata, no i oczywiście jak ewoluowały poglądy autora i perspektywa, z której dokonywał oglądu rzeczywistości. Niektóre szczegóły szwedzkich realiów naprawdę zadziwiają, jak na przykład socjalne warunki pracy policji (choćby stołówka w komendzie w niedużym w końcu Ystad). Oczywiście, że trzeba brać poprawkę na licentia poetica. Jeśli traktować wszystko dosłownie, to Mankell przesadza wyraźnie w kwestii skuteczności tłumików do broni palnej, ale to raczej błąd wynikający z treści kreowanych przez film i potęgi ich wpływu na świadomość społeczną, niż autorskie puszczenie wodzom fantazji. No ale, i muszę podkreślić, jest to jedyny zgrzyt, jaki odczułem w trakcie słuchania powieści. No, może jeszcze kilku powtórzeń można było łatwo uniknąć, ale to już sprawa tłumacza i korekty, choć poza tymi szczególikami tłumaczenie również jest bardzo dobre.
Jeśli już jesteśmy przy przekładzie (choć to akurat jest pewnie sprawką marketingowców, nie tłumaczki), to jeśli po poznaniu powieści nie będziecie wiedzieć skąd akurat taki polski tytuł, warto spojrzeć na tytuł oryginału („Steget efter”, anglosaski „One Step Behind”). Niby podobnie, a jednak inaczej. No, ale skoro Polacy lepiej wiedzą od Mickiewicza, co było jego ojczyzną, to co się dziwić, że tak namiętnie innym poprawiają tytuły ich powieści...
Mankell nie idzie w kierunku psychicznej wiwisekcji bohaterów, choć psychiatria ma swój głos w powieści. Z drugiej strony, mocną jej stroną jest to, czego brak w niejednej powieści „psychologicznej”, która koncentruje się na głównych postaciach zapominając o pozostałych, że u szwedzkiego mistrza każda z postaci reaguje indywidualnie, specyficznie, nawet na ten sam lub podobny bodziec, sytuację, wydarzenie. Reasumując - świetnie się tego słucha, zwłaszcza gdy poznajemy powieści według chronologii świata przedstawionego, która na szczęście jest tą samą, co kolejność ich publikacji. Gorąco polecam.
źródło: https://klub-aa.blogspot.com
Trafiłem na audiobook z głosem Leszka Teleszyńskiego na podstawie wydania drukiem Wyd. W.A.B., Warszawa 2006 nagrany w 2007 przez Zakład Nagrań i Wydawnictw Związku Niewidomych w Warszawie. Lektor jak zwykle na poziomie, a sama powieść?
Tym razem Wallander zmierzy się z seryjnym mordercą w amerykańskim stylu. W dodatku pewne nici dochodzenia faktycznie będą sięgać za ocean. Jeśli interesuje Was tylko intryga kryminalna, to „O krok” stanowi zamkniętą całość. Jednak w pozostałych aspektach, nie tylko dziejów głównego bohatera i jego znajomych, ale również poważnie potraktowanej warstwie obyczajowej, powieść stanowi tylko jeden z elementów dłuższej historii będącej niebanalną konstrukcją fabularną, niemalże jednoosobową sagą, gdyż choć spina ją Wallander, to inne postacie, całe ich pokolenia, przewijają się i przemijają. No i rzecz, która dla mnie jest szczególnie cenna, czyli możliwość śledzenia nie tylko starzenia się protagonisty, lecz i tego, jak przez lata zmieniała się Szwecja i Szwedzi, ich stosunek do świata, no i oczywiście jak ewoluowały poglądy autora i perspektywa, z której dokonywał oglądu rzeczywistości. Niektóre szczegóły szwedzkich realiów naprawdę zadziwiają, jak na przykład socjalne warunki pracy policji (choćby stołówka w komendzie w niedużym w końcu Ystad). Oczywiście, że trzeba brać poprawkę na licentia poetica. Jeśli traktować wszystko dosłownie, to Mankell przesadza wyraźnie w kwestii skuteczności tłumików do broni palnej, ale to raczej błąd wynikający z treści kreowanych przez film i potęgi ich wpływu na świadomość społeczną, niż autorskie puszczenie wodzom fantazji. No ale, i muszę podkreślić, jest to jedyny zgrzyt, jaki odczułem w trakcie słuchania powieści. No, może jeszcze kilku powtórzeń można było łatwo uniknąć, ale to już sprawa tłumacza i korekty, choć poza tymi szczególikami tłumaczenie również jest bardzo dobre.
Jeśli już jesteśmy przy przekładzie (choć to akurat jest pewnie sprawką marketingowców, nie tłumaczki), to jeśli po poznaniu powieści nie będziecie wiedzieć skąd akurat taki polski tytuł, warto spojrzeć na tytuł oryginału („Steget efter”, anglosaski „One Step Behind”). Niby podobnie, a jednak inaczej. No, ale skoro Polacy lepiej wiedzą od Mickiewicza, co było jego ojczyzną, to co się dziwić, że tak namiętnie innym poprawiają tytuły ich powieści...
Mankell nie idzie w kierunku psychicznej wiwisekcji bohaterów, choć psychiatria ma swój głos w powieści. Z drugiej strony, mocną jej stroną jest to, czego brak w niejednej powieści „psychologicznej”, która koncentruje się na głównych postaciach zapominając o pozostałych, że u szwedzkiego mistrza każda z postaci reaguje indywidualnie, specyficznie, nawet na ten sam lub podobny bodziec, sytuację, wydarzenie. Reasumując - świetnie się tego słucha, zwłaszcza gdy poznajemy powieści według chronologii świata przedstawionego, która na szczęście jest tą samą, co kolejność ich publikacji. Gorąco polecam.
źródło: https://klub-aa.blogspot.com
June 5, 2020
Książka nie jest zła, intryga teoretycznie powinna wciągać, a jednak coś jest nie tak. Mam wrażenie, że może chodzić o tłumaczenie. W tekście jest zbyt dużo następujących po sobie zdań o konstrukcji podmiot – orzeczenie – dopełnienie. Podobnie „Wallander” potrafi powtarzać się w co drugim zdaniu. Z innych książek wiem, że Mankell tak nie pisze.
November 21, 2020
Z jednej strony to historia, której zakończenie chciałam poznać - kto zabijał. Z drugiej ogromna drobiazgowość w opisach była irytująca, przeszkadzająca w lekturze.
February 8, 2024
Jak można tak intrygującą zbrodnię rozwiązywać w sposób tak ślamazarny i nieudolny? 😠
March 9, 2026
W kategorii kryminał: sztos.
June 8, 2015
Tajemniczy motyw, tajemnieczy morderca i irytujacy detektyw
Displaying 1 - 8 of 8 reviews







