Jump to ratings and reviews
Un cadavre, émasculé, qui rouvre les yeux sur la table d'autopsie. Un portable qui se met à sonner dans le corps d'un jeune toxico, mort de brûlures inexplicables. Malgré quinze ans de terrain en Seine-Saint-Denis, Victor Coste, capitaine de police, se prépare au pire. Et que penser de ces lettres anonymes qui dessinent une première piste : celle d'un mystérieux dossier, le " Code 93 " ? Une piste qui, des cercles huppés parisiens aux quartiers déshérités, fera franchir à Coste les limites du périphérique, et de la raison...

359 pages, Mass Market Paperback

First published April 18, 2013

Loading...
Loading...

About the author

Olivier Norek

26 books500 followers
Olivier Norek, né en 1975 à Toulouse, est un écrivain et scénariste français, lieutenant à la Police Judiciaire du 93.

Ratings & Reviews

What do you think?

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
1,067 (24%)
4 stars
1,954 (44%)
3 stars
1,106 (25%)
2 stars
194 (4%)
1 star
38 (<1%)
Displaying 1 - 8 of 8 reviews
Profile Image for Olga Kowalska (WielkiBuk).
1,731 reviews2,963 followers
March 26, 2019
Porucznik podparyskiej policji sądowej Olivier Norek zbija czytelnika z tropu w kryminale o koszmarze departamentu Seine-Saint-Denis – „KOD 93”.

Nigdy nie wiadomo, czego można się spodziewać, kiedy po pióro sięga ktoś, kto piórem nigdy się nie parał, ale Olivier Norek udowadnia, że warto podjąć takie ryzyko. Świat, który opisuje w „Kodzie 93” to jego świat, to jego rzeczywistość. To chore, zdegenerowane miejsce, pełne niespełna rozumu ludzi, narkomanów, przestępców, okrutników i bestii w ludzkiej skórze. Oni wszyscy ukrywają się w mroku śmierdzących moczem zaułków, melin piwnicznych, w których dochodzi do najobrzydliwszych czynów, budynków, miejscówek, kryjówek, w których tylko smród, brud i dewastacja. Tutaj szerzy się gwałt, zniszczenie i przemoc tak bestialska, że nie do opisania. Taka jest codzienność policjantów „Kodu 93”, ostatnich sprawiedliwych, którzy skonfrontowani z najczarniejszą ciemnością ludzkiej duszy potrafią zjednoczyć się i stanąć zgodnie przeciw niej.

Olivier Norek nie ubarwia, nie koloryzuje. Przeraża za to autentyzmem swoich opisów, wciąga czytelnika w ten brutalny, do bólu prawdziwy świat i torturuje go obrazami, które rysują się w wyobraźni, czy tego chcemy, czy nie. Rozszarpane niemal od środka ciało młodziutkiej narkomanki, handlarze nielegalnym towarem, po który sięgają nawet dzieci, zbrodnie tak zwyrodniałe w swoim okrucieństwie, że aż nierealne. To dlatego bohaterowie „Kodu 93” ratują się w tej ciemności równie czarnym i ciętym humorem, który bawi i mrozi krew w żyłach jednocześnie. Inaczej, by powariowali, inaczej straciliby nadzieję. Ale póki trzymają się razem, w zwartym szeregu, pomimo swoich różnic i niesnasek, być może zdołają odeprzeć mrok. Jeszcze jeden dzień. Jeszcze jedną noc.

To bardzo mocny kryminał! Historia dla czytelników o mocnych nerwach, o nerwach ze stali.
Profile Image for Kasiur.
35 reviews
January 28, 2023
Zamysl mega ciekawy, ale niektóre opisy mozna było sobie odpuścić 💀
204 reviews1 follower
March 5, 2019
Spoglądam na stojącego przed moim domem mojego Citroena C3 i zastanawiam się, kiedy wezwie mnie kapitan Victor Costa, by razem stawić czoła przestępczemu światu. To, co zaserwował w swojej książce Olivier Norek sprawiło, że jeszcze raz przeniosłabym się do Paryża i przyglądała pracy policjantów „Kodu 93”.

Seine-Saint-Denis to francuski departament nazywany numerem 93, to właśnie tam dojdzie do przerażających morderstw. Kapitan Victor Costa rozpoczyna śledztwo, ofiarą jest kilkakrotnie postrzelony potężny emigrant. Jednocześnie policjant dostaje anonim, który przypomina mu o sprawie sprzed roku. Zmasakrowane ciało młodej kobiety o numerze 11-1237 znalezione w pustostanie. Kiedyś ktoś w kostnicy rozpoznał to ciało, lecz się do tego nie przyznał. Dlaczego? Anonim to tylko początek okaże się, że to nie pierwsze i ostatnie takie ciało. Czy Coscie uda się rozwiązać sprawę? Kapitan natrafi na spisek, który może być powiązany z Kodem 93. Tylko czym tak właściwie jest ten kod?

Pierwsze dobre wrażenie wywarł na mnie już sam prolog. Patolog przystępuje do sekcji zmasakrowanego ciała, o którym nic nie wiadomo. Okazanie niczego nie rozwiązało i ciało wciąż pozostało NN. Po bardzo intrygującym wstępie nie musiałam długo czekać na efekt „wow” – wystarczyły dokładnie 23 strony, bym na chwilę się zatrzymała. Co tam się wydarzyło! Zdumienie, szok i ekscytacja i czytam dalej. Czytam i trzymam kciuki za to, by dobry wstęp nie oznaczał kiepskiego zakończenia i przeciętnej fabuły. Autor zadbał o to, bym się nie nudziła, a liczne zwroty akcji sprawiły, że nie mogłam odłożyć książki. Po prostu musiałam jak najszybciej dowiedzieć się, co łączy morderstwa z Kodem 93. Ja już wiem, teraz pora na Was.

Prowadzącym śledztwo jest Victor Costa. Choć kapitan w pewnym momencie podejmie śledztwo na własną rekę, zwłaszcza że do głosu dojdzie jego przeszłoś, to cała ekipa jest wyjątkowo zgrana i ramię w ramię razem robią wszystko, by sprawę rozwiązać. Ogromny plus dla autora, że stworzył postać De Ritter – po prostu uwielbiam tę kobietę! Wydaje mi się, że w kolejnych częściach więcej uwagi otrzyma pani patolog, a przynajmniej ja nie miałabym nic przeciwko temu. Bohaterowie są bardzo dobrze wykreowani, nie ma między nimi zbędnych dialogów, jest po prostu konkretnie.

Ta książka nie zabierze Was w spokojne i eleganckie przedmieścia Paryża. Znajdziecie się za to mrocznych przedmieściach i blokowiskach, co rusz napotykać się będziecie na imigrantów, prostytutki i dilerów narkotyków. Tam się po prostu czuje zło. Tam właśnie będzie prowadzone śledztwo. Choć początkowo pogubiłam się w natłoku bohaterów i francuskich nazwisk, ale im dalej to już mi to nie przeszkadzało i nawet znalazłam swoich ulubionych bohaterów. Akcja rozgrywa się tu bardzo szybko, oczywiście na jednym morderstwie się nie skończy. Jestem pod wrażeniem pomysłów na zaskakujące zwroty akcji, na to, kogo zrobić mordercom. Trzecioosobowa narracja pozwala nam śledzić krok po kroku prace policji, a także na chwilę do głosu zostanie dopuszczony sam morderca. Trzeba wspomnieć, że po opisach drastycznych scen autor umili nam czytanie czarnym humorem. Nie każdemu może się to spodobać, ale do mnie do trafiło.

„Kod 93” to kryminał mroczny i warty przeczytania. Opisywane zbrodnie będą momentami drastyczne, napięcie rozładowane zostanie ironią i czarnym humorem. Morderstwa, zwroty akcji, klimat paryskiego przedmieścia i tajemniczy Kod 93. Co takiego odkryje kapitan? Przekonajcie się sami, polecam.
Profile Image for Jelenka.
393 reviews18 followers
March 15, 2019
Przyznam, że w swoim życiu nie przeczytałam zbyt wielu francuskich książek, prócz kilku klasyków i prozy Erica-Emmanuella Schmitta. Co za tym idzie, nie przeczytałam nigdy żadnego francuskiego kryminału. Na szczęście na mojej drodze stanął Olivier Norek ze swoim „Kodem 93”.

ZARYS FABUŁY
Francuskie przedmieścia zalewa fala brutalnych i spektakularnych morderstw. Komisarza Coste`a i jego ekipę morderca próbuje podejść wodząc za nos kolejnymi poszlakami i wskazówkami. Wypływające na światło dzienne zatuszowane morderstwa sprzed roku nie ułatwiają sprawy. Do tego dochodzi specyfika 93 departamentu – Seine-Saint-Denise, w którym życie i funkcjonowanie rządzi się innymi prawami. Liczy się jedynie przetrwanie.

VICTOR COSTE
Główny bohater – charyzmatyczny komisarz Victor Coste jest postacią niemal idealną. Powściągliwy, skuteczny, ludzki i przenikliwy. Nieco przypomina mi naszego rodzimego Wiktora Forsta, komisarza spod samiuśkich Tater. Hej! Coste jednak jest bardziej dystyngowany, mniej porywczy i taki „francuski”. Ma tajemnicę i przeszłość, o której nie chce mówić, wiernych przyjaciół i kogoś z kim chciałby relacji nie tylko zawodowej. Nie da się go nie lubić, a w tej swojej powściągliwości jest bardzo męski i miejscami uroczy.

Choć Victor Coste zdecydowanie wybija się na pierwszy plan to reszta postaci również jest bardzo charakterystyczna, bez trudu zapamiętałam imiona i nazwiska oraz główne cechy charakteru, a często bywa tak, że trudno to wszystko spamiętać. Postaci nie są plastikowe i jednowymiarowe, każdy został ukazany z jakieś perspektywy. Autor zawsze tworzy wielowymiarowe tło, w którym ukazuje konkretnego bohatera.

RASOWY KRYMINAŁ
„Kod 93” to świetnie skonstruowany kryminał, którego mroczna historia wciąga już od pierwszych stron. Autor nie pozwala nudzić się czytelnikowi ani przez chwilę i odpowiednio dozuje kolejne wydarzenia, tajemnice i zawiłości. Co chwila zwalniające i przyspieszające tempo akcji jest kluczem do sukcesu w tym przypadku. To czym “Kod 93” się wyróżnia na tle innych kryminałów to nieszablonowość i niepodążanie utartymi ścieżkami.

Autor jako tło dla „Kodu 93” wybrał realia paryskich przedmieść, pełnych narkotyków i lokalnych gangów. Powoli wprowadza czytelnika w ten świat fantastycznie budując klimat blokowisk i osiedli na których system informowania o tym, że w okolicy węszą psy działa jak szwajcarski zegarek. Między kolejnymi wydarzeniami czytelnik otrzymuje również zarys warunków panujących w paryskiej policji, wewnętrznych powiązań i pewnej bezsilności funkcjonariuszy wobec wielkiej politycznej machiny.

PODSUMOWANIE
Jeżeli tak dobre są francuskie kryminały, to ja poproszę dokładkę! Olivier Norek oddał w ręce czytelnika kryminał niemal doskonały. Pełen napięcia, tajemnic, postaci z krwi i kości i brutalnych morderstw , oczywiście. Nie ma miejsca na nudę, nie ma miejsca na lanie wody. „Kod 93” wciąga od pierwszych stron, nie stroni od dosłownych i brutalnych opisów, zaskakuje i dopieszcza czytelnika dokładnością i skrupulatnością. Całość jest niebywale autentyczna i podczas lektury trudno nie uwierzyć w taką rzeczywistość. Nie można nie wspomnieć o tym, że wpływ na to miał fakt, że autor jest porucznikiem policji sądowej.

„Kod 93” to początek serii. Z niecierpliwością czekam na kolejne części.

Przeczytaj jeśli: lubisz dobrze skonstruowane i trzymające w napięciu kryminały!

„Kod 93” w trzech słowach: mocny, brutalny i bardzo wciągający
Profile Image for Asia (zupa.czyta).
528 reviews90 followers
March 24, 2019
Brutalna, mocna, z wyrazistymi bohaterami i szczyptą sarkastycznego humoru. Jeśli lubicie kryminały, w których na pierwszy plan wysuwa się policyjne śledztwo, nie możecie przejść obojętnie obok tej pozycji.
Muszę przyznać, że jest to moje pierwsze spotkanie z francuskim kryminałem - do tej pory z Francuzów czytałam jedynie Musso, ale mimo, że w jego powieściach pojawiają się elementy kryminału, to jednak nie porównywałabym go do autora Kodu 93. Norek poszedł w swojej powieści w stronę mroku i przerażających opisów zbrodni. Nie sądzę, by podczas lektury ktokolwiek miał problem z poczuciem atmosfery paryskich przedmieść, gdzie hula sobie agresja, patologia widoczna jest na każdym kroku, a narkotyki można kupić tak łatwo, jak croissanty w Lidlu.
Powieść czyta się szybko, a ze strony na stronę wzrasta nasze zainteresowanie. Bohaterowie są wyraziści, ale tak mniej więcej do połowy miałam problem z połapaniem się w tym, kto jest kim - nowe postacie pojawiały się z prędkością światła, w międzyczasie udawało mi się zapomnieć o tych, którzy istotni byli na początku. Mimo wszystko, to jest naprawdę dobry, rasowy kryminał. Zapytacie, dlaczego nie oceniłam go wyżej? Z reguły wybieram thrillery/kryminały, w których centrum stoją "zwykli" ludzie, a nie policjanci prowadzący swoje śledztwo. To takie osobiste preferencje, które mają wpływ na to, jak odbieram powieści z tego gatunku.
Nie zmienia to jednak faktu, że naprawdę warto przyjrzeć się tej książce, a jeśli uwielbiacie "podglądać" pracę policjantów z wydziału śledczego, to z pewnością będziecie zachwyceni!
875 reviews8 followers
March 7, 2019
Wydawnictwa z reguły oferują nam kryminały angielskie, amerykańskie czy nasze, polskie. A tym razem przenosimy się do Paryża. Nowe określenia, stanowiska, procedury, to wszystko razem daje nam powiew "świeżości". Chcąc uniknąć spoilerowania, z premedytacją nie opowiem o fabule.

Kod 93 to policyjny kryminał. Mroczny, cięzki i brutalny. I tak jak wspominałam, fakt nieznania nazewnictwa, wymagał trochę więcej uwagi i zastanowienia. Na pewno nie określiłabym go lekkim czytadłem. Jednak czyta się błyskawicznie, akcja goni akcję, autor nie daje nam chwili na zastanowienie, z każdą stroną dowiadujemy się nowych faktów. Najbardziej podobał mi się realizm powieści, to, że nic nie jest przerysowane czy przesłodzone. Nie mogłam się oderwać, a końcówka, rozwiązanie całej sprawy mną wstrząsnęło i dalej o nim myślę.

Liczę na kolejne części, równie mroczne i tajemnicze jak niebezpieczne paryskie zaułki.

Dziękuję wydawnictwu Mando.
Profile Image for Ewelina.
120 reviews2 followers
February 3, 2023
To było moje drugie podejście do tego kryminału. Porządny, mroczny, całkiem wciągający, ukazujący pracę w policji od tej najgorszej strony. Początkowo wydawało mi się, że było za dużo wątków, ale z czasem wszystko się zazębiło, choć lektura wymaga skupienia.
Profile Image for Anna.
1,600 reviews13 followers
May 10, 2022
Wypożyczona z biblioteki. Dobra książka, jednak tematyka narkotykowa jakoś niezbyt mnie wciąga, czy to w tej czy innych książkach.
Displaying 1 - 8 of 8 reviews