Romans z motywem hate-love i akcją w liceum od fenomenalnej Agaty Polte!
Siedemnastoletnia Octavia Crane tuż przed rozpoczęciem ostatniego roku w liceum przeprowadza się do Sunnyvale – małego miasta w Kalifornii. Dziewczyna, zanim pójdzie na studia, zamierza po prostu przetrwać kolejne miesiące i unikać problemów, bo tych i tak jej nie brakuje.
Jednak pewnego wieczoru przypadkiem trafia na imprezę bogatych, rozpuszczonych nastolatków, którzy kłopoty mają we krwi. Octavia przekonuje się o tym, gdy pomaga Cassidy i otrzymuje od niej ciekawą propozycję – ma rozkochać w sobie Caleba Jenkinsa. Chłopak jest kapitanem szkolnej drużyny siatkarskiej, a razem z przyjaciółmi bawi się dziewczynami, którym później niszczy życie. Dzięki Octavii role miałyby się odwrócić i to on przegrałby we własnej grze.
Zadanie wydaje się bardzo proste.
Tylko czy uczucie, które się pojawi, też takie będzie?
“Niby jak mam ciągnąć tę grę przez miesiąc i się w niej nie zatracić?”
Octavia Crane przed rozpoczęciem ostatniego roku w liceum przeprowadza się z tatą do małego miasta w Kaliforni. Dziewczyna planuje ostatnie miesiące przed studiami spędzić bez zbędnych dram.
Pewnego wieczoru jadąc na deskorolce przez miasto, trafia na imprezę organizowaną przez typowych bogatych nastolatków. Planuje niepostrzeżenie się na nią wbić, skorzystać z zapasów alkoholowych i się zmyć. Niestety plan Octavii skazany jest na niepowodzenie. Grupa chłopaków wrzuca jakąś dziewczynę do wody – jak się potem okazuje, nie umie ona pływać, więc Octavia rzuca się na pomoc.
Po uratowaniu jej, dostaje od niej dziwną propozycję. Ma rozkochać w sobie niejakiego Caleba, a następnie złamać mu serce. Cassidy tłumaczy, że Caleb wraz z kolegami z drużyny bawi się dziewczynami, a ona była jedną z jego ofiar.
Mogę powiedzieć, że od dawna zachwycam się historią Caleba i Octavii. Początek miał miejsce na platformie wattpad. Tam po raz pierwszy spotkałam się z twórczością autorki, a konkretniej: wszystko zaczęło się od Prostego Zakładu. Mam do niej ogromny sentyment. Ilekroć pojawia się mych myślach, to na twarzy pojawia się uśmiech.
“Prosty Zakład” jest pierwszą częścią historii Cala i O. Znajdziecie w niej mnóstwo ikonicznych momentów, jak i również takich, które sprawią, że wasze serce zabije szybciej. Koniec możliwe, że wam je roztrzaska.
Jeśli jesteście fanami zakładów i wyzwań, to zdecydowanie jest to pozycja dla was. Idealnym dodatkiem do tego są bohaterowie z naprawdę ciętym charakterem. Obok tego połączenia nie można przejść obojętnie!
Agata Polte od początku do końca wodzi czytelnika za nos. Trudno nam określić kto jest faktycznie tym złym. Z jednej strony wiele czynników wskazuje, że jednak Caleb jest czarnym charakterem, który bawi się dziewczynami, ale z drugiej strony niekoniecznie. Wszelkie jego gesty i to jak obchodzi się z Octavią, budzi w nas sprzeczne odczucia.
Napięcie pomiędzy bohaterami czuć już od samego początku. Ich styl bycia wkrada się w nasze serce. Octavia jest tak świetną postacią, choć momentami irytuje, tak samo Caleb. Ale co to za książka bez złoszczenia się na głównych bohaterów? Oboje mają cięte języki i specyficzny humor. W dodatku lubią wyzwania i adrenalinę. Relacja pomiędzy tą dwójką jest jak jedna wielka kolejka górska. Są jak dwa przyciągające się magnesy.
Sposób poprowadzenia akcji przez autorkę jest niesamowity. Ma w sobie to coś, że nie chce się odłożyć książki nawet na chwilę. Z każdą kolejną stroną tylko rośnie apetyt, czytelnik potrzebuje tylko więcej i więcej.
Historia pełna intryg, niedomówień i tajemnic. Gra, którą rozgrywają bohaterowie jest bardzo niebezpieczna, bo toczy się ona o ich serca.
To była naprawdę solidna rozrywka! Historia przedstawiona przez autorkę została ukazana w ciekawy sposób. Dało się wyczuć wakacyjny, lekki i luźny klimat. Octavia i Caleb zostali dobrze skonstruowani, ich postacie były ciekawe i dynamiczne, dzięki czemu ich losy śledziło się bardzo ciekawie. Zabawnie było czytać dialogi O i Cala, gdzie ciągle sobie dogryzali, a cała książka miała mnóstwo akcji pełnych humoru. Po te historię zdecydowałam się sięgnąć, by nadrobić twórczość Polte "po obróbce", gdyż jestem fanką jej wattpadowych opowieści! Na pewno sięgnę po 2 tom losów Octavii i Caleba, bo ukazany motyw mnie dość zaintrygował i zakończył się inaczej niż w większości książek. Świetna rozrywka, jeśli poszukujecie książki, która będzie lekka, nie zobowiązująca i przyniesie wam dużo rozrywki.
Dodatkowo Dennis ponownie skradł moje serce i to głównie przez niego zdecydowałam się nadrobić tę dylogię. Nie żałuję, bawiłam się przednio!
Rzadko komentuje aleee… tutaj muszę! Nie jestem jakaś fanka romansów i YA, ale kocham tą książkę! Wciągnęła mnie już od pierwszych stron i nie mogłam się od niej oderwać. Taki natłok myśli nam 😂. Uwielbiam O i jej cięty język.😝 Zdecydowanie polecam. I halo gdzie jest 2 tom? 🤔
(4,5/5) książka była dosyć "monotonna" przez większość czasu jednak końcówka mi bardzo zaimponowała i to było coś czego się kompletnie nie spodziewałam 💀 zrobiłam z 3 fikołki i płakałam jak dziecko
What the fuck?! Co to było?! Tak się kurwa wkręciłam, że się popłakałam na koniec Mega dobre to było serio Świetnie się na niej bawiłam, uśmiałam i w ogóle cała fabuła była mega! Biorę się od razu za kolejną część
4,25/5 Pokochałam Polte przez Possesed, a ta jej książka leżała u mnie juz dłuższy czas na Polce. Wiec musiałam po nia sięgnąć. Nie jest tak dobra jak Possesed, ale daje rade. Po pierwsze mamy czasy liceum, wiec bohaterowie są dość młodzi jak dla mnie, jednak nie czuć tego, może dlatego ze akcja rozgrywa się w wakacje. I musze docenić pomysł, bo choć motyw zakładu jest dość popularny, nie widziałam go jeszcze w takim wydaniu. Można częściowo domyślić się co jest na rzeczy dość szybko, jednak patrzenie na rozwój sytuacji oraz na rozwój relacji Caleba i Octavii daje niezła satysfakcję. Tylko to zakończenie boli… dobrze, ze druga cześć jest juz wydana, bo można od razu do niej przejść.
4,5/5⭐ Boże ta książka była zajebista🫶 Czytałam już jedna na wattpadzie i naprawdę mogę stwierdzić że kocham czytać jej książki to taka comfort autorka Już nie mogę się doczekać aż przeczytam drugą część 😻
nie spodziewalam sie ze to bedzie tak mocne. wbrew pozorom oryginalny pomysl i ten plot twist na koncu. zrylo mi to banie i placze bo nie ma jeszcze drugiego tomu. za mocne za mocne
DNF - 47% Pokładałam w nie duże nadzieje, zwłaszcza przez pojawienie się wątku hate-love. Na nadziejach niestety się skończyło, tak nudnej i rytującej książki dawno nie czytałam. I pomimo tego, iż przeczytałam ponad 200 stron, nie byłam zaintrygowana dalszymi losami bohaterów. Jeśli chodzi o nich, nie ma za dużo do pisania. Cal był irytujący, dodatkowo traktował Octavia jak zabawkę, jego odzywki były głupie, a rozdziały z jego perspektywy przepełnione myślami jak wykorzystać dziewczynę. I choć rozumiem, że taki był cel, nie zmienia to faktu, że autorka przesadziła i nawet w najgorszych erotykach jest to dużo lepiej rozegrane. Jeśli chodzi o Octavie, wydaje się być okej, lecz tylko do czasu. Podsumowując, książka wypada słabo mimo dobrego pomysłu, wykonanie jest tragiczne. O ile zazwyczaj nie oceniam nieskończonych książek, tak tutaj mimo wszystko wystawie, w pełni zasłużoną 1 gwiazdkę...
Jak się wciągnęłam to nie mogłam przestać tego czytać! Serio, tak napięcie było budowane że aż ręce mi się pociły. Nie spodziewałam się że aż tak mi się spodoba, chciałam coś lekkiego na szybko przeczytać a teraz jestem obsessed! KOŃCÓWKA WTFFF???!!!! JAK MOŻNA SKOŃCZYĆ NA TAKIM MOMENCIE CO TO ZA POLSAT 😩 Matko ile emocji. Boże jedyny dawać mi drugi tom plssss
no słabiutko z wattpada lepiej ją zapamiętałam. główna bohaterka jest InNA Niż wSyZTkIe i wgl super duper bo jej nie zależy tylko na hajsie i nie lubi makijaży, kocha deske itd. a główny bohater myśli tylko o ruchaniu i wali tekstami "ale jak to pod prysznic tak bezemnie??" i wgl to desperat bardzo do niego pasuje. jest pare spoko akcji ale za mało żeby to jakoś wyratować
1.5 po pierwsze, na główną bohaterkę wołali "O". TO TAK KOMICZNIE BRZMI. stop po drugie, mam wrażenie, że jedyne o czym gadala płeć męska w tej książce to seks. np caleb - w 95% wymiana zdań pomiędzy nim a octavią krążyła wokół tego. no blagam☠️ nudziłam się trochę, ten styl pisania mi nie siadł. czułam się trochę jakbym czytała słabą podróbę devil’s night.