People thing change means forgetting, but the greatest change comes from remembering.
Nawet kiedy Chokshi tworzy literaturę dziecięcą, uwzględnia dojrzałe treści i sprawia, że starsi czytelnicy mogą jak najbardziej utożsamić się z historią. Podczas lektury The Spirit Glass czułam się, jakbym osuwała się w czasie, jako dorosła i jako dziecko.
Corazon Lopez to dziewczynka pochodząca z rodziny obdarzonych mocą babaylanów. Mieszka w domu, który spełnia jej wszelkie zachcianki i jest otoczona fantastycznymi istotami oraz czarami. Jednak czuje, że jej własna magia nie potrafi się w pełni ujawnić. A przecież znalazła dla niej tak ważny cel - kiedy tylko siła się objawi, Corazon przywróci do życia rodziców.
"Don't be scared, Saso," she said.
"I'm never scared with you, Corazon," he said, nuzzling her ear.
The Spirit Glass jest oparte na motywie podróży - questu. Tak jak ostatnio ten schemat opowieści zaczął mi się przejadać, to spodobał mi się tutaj. Autorka trochę inaczej do niego podeszła. Corazon i jej dzielni towarzysze mniej koncentrują się na pojedynkach i zabawie w kotka i myszkę z antagonistką, a bardziej odkrywają świat magii, uczą się współdziałać z napotkanymi istotami oraz dokonują autorefleksji, mierząc się z kolejnymi wyzwaniami. Główna bohaterka to inteligentna, życzliwa i silnie kochająca dziewczynka, która głęboko porusza serce i której wysyła się nadzieję. Jej nowy przyjaciel, obiecujący młody pisarz Leo jest tak urokliwą, bystrą i delikatnie napisaną postacią, że już byłam gotowa podpisywać papiery adopcyjne. Jego wątek jest jednym z najlepszych, z jakimi spotkałam się w tym gatunku, a zwrot akcji doprowadził mnie dzisiaj do łezek w komunikacji miejskiej. Połączyłam kropki stronę przed odkryciem i przypomniało mi to bohaterów More Than This Patricka Nessa.
No i jak na opowieść Chokshi przystało, nie mogło tu zabraknąć zaskakującego zwierzęciopodobnego towarzysza głównej protagonistki z niepokojącym popędem ku destrukcji. Saso, mały krokodylku, jestem twoją fanka no. 1!
"You be patient and I will be obsessive!"
"How is that helpful?"
"I don't know, but it's certainly inevitable."
The Spirit Glass to przede wszystkim opowieść o zaświatach, śmierci i żałobie; jak wiem, inspirowana szczególnymi doświadczeniami autorki. Od kilku lat jestem zafascynowana historiami o duchach i zauroczyło mnie to, jak w tej powieści zostają na obrzeżach nie tylko, by załatwić niedokończone sprawy, ale też pożyć w inny sposób, niż mieli w zwyczaju. To dla mnie całkowicie nowe podejście, a jakże podnoszące na duchu. Prowadzenie małej magicznej lodziarni z sorbetami o jedynych takich na świecie smakach brzmi jak niezłe odkupienie!
Corazon traci rodziców i choć doświadcza tego całkiem inaczej niż inne sieroty, to nie pozwala jej jednak ruszyć dalej i dziewczynka żyje niepewną nadzieją i lękiem. Leo wie, że ktoś ma po niego przybyć, ale nie pamięta kto i dlaczego; jest w stanie ofiarować wszystko, by oczekiwanie dobiegło końca. Główna antagonistka, szalona zbłąkana dusza, w rozpaczy szuka czegoś, co dawno utraciła. Chokshi przedstawia różne oblicza żałoby: przeżycia uzewnętrznione i zamykane na cztery spusty, oczekiwanie i płonne nadzieje na odwrócenie losu. Krótkie i długie pożegnania z ukochanymi osobami oraz żal po przyszłości, której nie będą uczestnikami. Pamięć, chęć zawieszenia się w rzeczywistości i nieśmiałe kroki naprzód. Żałoba dziecka po rodzicach, bo nie jest gotowe i tęskni, żałoba rodziców po dziecku, nie tak mówi natura. The Spirit Glass przywróciło moje wspomnienia i odcisnęło na mnie swój znak.
But hope is not always kind. We cling to it in the dark, but sometimes it casts a light so bright that we are blinded to all other treasure. I shall not make that mistake again.
Zaskakujące jest dla mnie to, jak Chokshi wplotła w tę powieść dla dzieci motyw mizoginii; to tak proste i eleganckie słowo, że chyba lubimy zapominać, ile w sobie kryje. Kryje głęboką nienawiść do kobiet, przemoc, traktowanie ich albo przedmiotowo albo niczym zwierzęta, gotowość mężczyzn do największego okrucieństwa, tylko dlatego, ponieważ ktoś im odmówił. Chokshi wyrzuca tutaj cały swój gniew i zapala go na nowo w czytelniku. Nie ma w tym nic złego, że nastoletnie dziewczynki odkrywają te historie.
Dodatkowo autorka ponownie sprawia nam ten zaszczyt i dzieli się z nami kulturą, mitologią i historią swoich przodków, tutaj narodu filipińskiego; to bezcenne doświadczenie.
Roshani napisała piękną powieść o dziewczyne i jej zmarłych rodzinach, którzy z całych sił pragną znów się dotknąć. Zadedykowała ją swojemu dziecku, które odeszło, zanim zdążyła je poznać. Podzieliła się z czytelnikami swym bólem i zrobiła najwłaściwszą rzecz pod słońcem.
And if you find love, give love, and share love, then life - no matter its bumps and lumps and roads and cliffs - will be worth living.