Jump to ratings and reviews
Rate this book

Samotność Anioła Zagłady #1

Samotność Anioła Zagłady

Rate this book
Nie powiem: Świeć Panie nad ich duszami... bo one same muszą teraz nieźle świecić.

Sue i Adam przyszli na swoją zmianę w tajnej bazie wojskowej. Są aniołami zagłady. Spoczywa na nich obowiązek odpalenia rakiet w godzinie 0. Latami szkoleni i wyselekcjonowani, wydają się na taką okoliczność wszechstronnie przygotowani.
Przyszła chwila prawdy. Pozorowany atak szybko okazał się Armagedonem, uśmiercającym każdą, opartą na białku, formę życia.

Jednka Sue i Adam należą do wybrańców z szansą na przetrwanie. Przed nimi 10 lat spokojnego snu w kompleksie kriogenicznym. I miejsce w "Arce", czyli udział w projekcie odbudowy życia na Ziemi.

Przyszła kolejna chwila prawdy. Komputer budzi Adama długo przed czasem...

330 pages, Paperback

First published November 20, 2009

3 people are currently reading
83 people want to read

About the author

Robert J. Szmidt

106 books144 followers
Robert J. Szmidt is a writer, translator, publisher and editor in chief of a number of magazines, including “Science Fiction” monthly magazine.
He created a couple of literary and film awards, and the second largest digital library of science fiction texts in the world (www.fantastykapolska.pl).
He is best known for his eleven best-selling SF novels and almost twenty short stories.
His books appeared in Poland, USA and Russia.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
40 (17%)
4 stars
72 (32%)
3 stars
80 (35%)
2 stars
26 (11%)
1 star
7 (3%)
Displaying 1 - 20 of 20 reviews
Profile Image for Pafciaszek.
87 reviews4 followers
September 18, 2024
"Szefie, alarm poziomu Alfa właśnie się uruchomił! Otrzymaliśmy również kod aktywacyjny do wszystkich naszych rakiet." Pafeu nie miał wyboru, rozkaz przyszedł z najwyższego szczebla. Wprowadził kod: Alpha-Romeo-Bravo-Uniform-Zulu. System potwierdził przyjęcie kodu, a chwilę później usłyszeli startujące rakiety z najniebezpieczniejszymi głowicami osady Birbowskich: głowice z czystego arbuza i kokosu…

Próbuję sobie przypomnieć, czy czytałem inne książki Roberta Szmidta. Jeśli mnie pamięć nie myli, to "Samotność Anioła Zagłady. Adam" będzie moją pierwszą książką tego autora. Niestety, nie jestem z niej zadowolony…

W XXI wieku Adam Sawyer, amerykański żołnierz, znalazł się w dramatycznej sytuacji. Otrzymał rozkaz odpalenia arsenału nuklearnego USA w odpowiedzi na atak wrogich mocarstw na Stany Zjednoczone. Wojna trwała zaledwie 30 minut, ale jej konsekwencje dotknęły wszystkich mieszkańców Ziemi… z wyjątkiem nielicznej grupy wybrańców z programu “Arka”, do którego należał również Adam. Został zahibernowany, aby obudzić się za 10 lat i rozpocząć odbudowę zniszczonego świata. Jednak po niecałych trzech latach system podtrzymywania życia w jego kapsule hibernacyjnej uległ awarii, budząc Adama przedwcześnie. Teraz, aby ponownie wejść w stan hibernacji, musi pokonać 3000 mil bezludnych terenów byłych Stanów Zjednoczonych by dotrzeć do głównej bazy programu...

Ten początek naprawdę mnie zaciekawił – oto prawdopodobnie ostatni człowiek na Ziemi przemierza opustoszałe tereny Stanów Zjednoczonych, próbując znaleźć sposób na przetrwanie. Można by się spodziewać, że po drodze natrafi na coś przerażającego, coś, co wstrząśnie nim do głębi, że zacznie popadać w obłęd z powodu tego wszystkiego, że będzie musiał walczyć o życie, szukając jedzenia i wody... nooo tyle, że nie xD

Ta książka często idzie na skróty, I TO BARDZO. Adamowi zepsuł się samochód i nie może znaleźć paliwa? – przypadkiem znajduje sprawny pojazd na prąd. “Ale podobno bomby EMP miały zniszczyć całą elektronikę. Jak to możliwe?” – no tak, ale w tym przypadku wszystko działa bez zarzutu! Adam musi szukać jedzenia? – nie, bo ma magiczne rozwiązanie, dzięki któremu nie potrzebuje jeść. “A co z wodą? Przecież nie wyczaruje jej magicznie” – nie musi, bo znajduje czystą wodę w takich ilościach, że może się np. regularnie kąpać. “A co z promieniowaniem? Przecież cały obszar powinien być nie do przeżycia” – teoretycznie tak, ale rząd USA wynalazł nowy typ broni atomowej, który znacznie skraca czas radioaktywności po użyciu. I tak, po niecałych trzech latach można już bezpiecznie chodzić po powierzchni, więc nasz bohater OCZYWIŚCIE może popierdalać po pustkowiach bez żadnego kombinezonu...

Mógłbym podać więcej takich przykładów, ale skupmy się na samym bohaterze. Przez 85% książki nie robi nic znaczącego – na przykład postanawia pojechać do Las Vegas i zachowuje się, jakby był na urlopie. Widzi jakiś fajny budynek lub dom, więc zajeżdża, żeby sprawdzić, czy nie ma tam czegoś ciekawego. Nasz bohater absolutnie niczym się nie przejmuje. Jeśli pojawia się jakiś problem, jego rozwiązanie zazwyczaj zajmuje maksymalnie jeden dzień. Naprawdę sądziłem, że wydarzy się coś znaczącego – jasne, były pewne zagrożenia, ale były one napisane w taki sposób, że nie czułem, żeby Adam był w wielkim niebezpieczeństwie. Słuchając tego, miałem wrażenie, że gram w Fallouta na poziomie trudności “opowieść”.

To, co mnie najbardziej zdenerwowało, a nawet wkurwiło, to dwie rzeczy. Pierwsza to zakończenie. Jest ono tak głupie, nijakie i w sumie przewidywalne, że aż nie mogłem w to uwierzyć. Druga rzecz to przedstawienie alkoholu. Nasz bohater pije bez przerwy – czasami na drugiej stronie było o tym, że musi się napić, by usnąć, zrelaksować się, pomyśleć, albo jak się martwi, że nie znajdzie więcej alkoholu, albo jak jest szczęśliwy, gdy już znajdzie Jacka Danielsa. I to też nie jest tak, że są z tego jakieś konsekwencje – otóż nie. Adam może chlać miesiącami i w żaden sposób na niego to nie wpływa. Absolutnie nie popieram takiego zachowania, a autor powinien lepiej to napisać.

Moja ostateczna ocena to 2/5. Książka ma kilka interesujących momentów, ale niestety jest ich zbyt mało, by całość była warta polecenia. Na plus zasługuje fragment z nadchodzącego tomu “Samotność Anioła Zagłady. Ewa”. Kierunek, w jakim zmierza ta następna część, wydaje się obiecujący. Czy polecam tę książkę? Dla miłośników post apokalipsy - zdecydowanie nie.

Ocena: ★★☆☆☆
Profile Image for Sylwka (unserious.pl).
715 reviews47 followers
September 1, 2022
Kolejną odsłonę wyzwania #czytampostapozunseriouspl w kategorii Z bombką w tle… postanowiłam „świętować” ze sprawdzonym już na placu boju autorem ;) Dlatego sięgnęłam po książkę pióra Roberta J. Szmidta pod tytułem Samotność Anioła Zagłady. Adam.

Wybraniec i projekt „Arka”.
Porucznik Adam Sawyer jest żołnierzem stacjonującym w jednej z baz Amerykańskiego systemu rakietowego, którego zadaniem jest nadzorowanie „czerwonego guzika”, a w razie wybuchu konfliktu, udział w tajnym projekcie „Arka”, który ma pomóc i przyczynić się do odrodzenia życia na ziemi.

Oczywiście Adam, jak i jego koledzy po fachu nazwani pieszczotliwe Aniołami Zagłady, nie dopuszczają do siebie myśli, że kiedykolwiek będą zmuszeni do wszczęcia procedury, która może doprowadzić do zagłady życia na ziemi. Dlatego, gdy podczas pełnienia służby Adam wraz z towarzyszącą mu Susan otrzymują rozkaz „wciśnięcia guzika”, pierwsze biorą to za niesmaczny rodzaj testu czy szkolenia, ale gdy milkną wszystkie stacje radiowe, są już pewni, że życie na ziemi przestało już istnieć.

Zgodnie z protokołem udają się do schronu, gdzie oboje zapadają w kriogeniczny sen. Jednak pech sprawia, iż już po kilku latach Adam zostaje wybudzony i jego jedyną szansą na przetrwanie jest samotna wyprawa do odległego centrum „Arki”. Czy zdoła ją przetrwać?

Solo rajd przez wyludnione Stany Zjednoczone Ameryki Północnej.
Mam mały problem z tą powieścią, gdyż jak dla mnie składa się ona z fenomenalnego początku i końca oraz przeciętnego środka z przebłyskami.

Wszystko przez to, iż te wspaniale uchwycone momenty radzenia sobie z samotnością, potrzebą kontaktu z drugim człowiekiem czy też walki z naturą, którą przez kilka ostatnich lat nie miał kto okiełznać, były przeplatane przydługimi, nużącymi opisami kolejnych hoteli czy innych eskapad alkoholowych.

Te momenty potrafiły zachwiać płynność czytania. Na szczęście autor ma na tyle lekkie pióro, iż przechodząc do kolejnych rozważań, te nieciągłości szybko odchodziły w niepamięć.

Szczególnie że ta akcja kręcąca się wokół jednego bohatera, który jest nieźle opisany i w czasie podróży zagląda w głąb siebie oraz próbuje poradzić sobie z wszechobecną śmiercią, jest niesamowita. Samo zaś przyglądanie się temu procesowi, który dzieje się w głowie bohatera, powoduje masę pytań, wśród których przeplatają się słowa takie jak szaleństwo, czarny humor i nawyki.

Podsumowując. Mimo drobnych, przeciągniętych momentów, książka mi się ogólnie podobała, a zakończenie po prostu „wcisnęło mnie w fotel”. Dlatego, jeżeli macie ochotę na postapo z motywem drogi napisaną lekkim piórem, które dostarczy Wam kilka godzin rozrywki, to Samotność Anioła Zagłady. Adam Roberta J. Szmidta powinna Wam się spodobać.

http://unserious.pl/2020/07/samotnosc...
Profile Image for Margo Luumite.
13 reviews
July 9, 2025
Zamysł mi się bardzo podobał, początek bardzo obiecujący, zakończenie ciekawe, jednak środek był trochę monotonny. Brakowało mi trochę opisu emocji głównego bohatera, problemy napotkane w drodze rozwiązywał jakby na farcie. Mimo to, dla powieści drogi i post apokaliptycznego klimatu myślę, że spoczko.
Profile Image for Jackspear217.
359 reviews9 followers
July 20, 2024
Samotność Anioła Zagłady. To bardzo dobrze i chwytliwie brzmiący tytuł, który kusi i zaprasza do przeczytania. Na szczęście książka ma nie tylko to hasło i okazała się być doskonałą powieścią drogi, tyle że w klimacie postapokaliptycznym. Powieść zaskakuje i zachwyca, choć nie jest pozycją łatwą, ani przyjemną. Opowieść, jakiej jesteśmy świadkami ma tylko jednego bohatera. Człowiek, który miał za zadanie odpalić arsenał nuklearny USA(w trochę nowocześniejszej odsłonie)na wypadek ataku, budzi się 3 lata po wykonaniu zadania i okazuje się, że jest zupełnie sam. Co gorsze musi przemierzyć Stany, by dostać się do swojego centrum dowodzenia, bo to może stać się jego jedynym ratunkiem. W trakcie podróży, okazującej się walką z siłami zbrukanej trineutronową bombą natury, bohater przebywa też drogę w głąb siebie i to jest bardzo interesujące studium, które mamy okazję z nim przeżywać, docierając do najgłębszych pokładów jego psychiki, równie ciężkiej i okaleczonej jak Świat po konflikcie zbrojnym. To wszystko brzmi może jakoś znajomo, ale książka Roberta J. Szmidta jest oryginalna, bo całkiem prawdopodobna przez realizm, jakim operuje autor. Nie ma tu przeładowania treści typowym science fiction. Jest za to łatwa do przewidzenia przyszłość i przerażająca samotność człowieka, który ma być nowym Adamem. Zetknięcie jednostki i tak osamotnionej przez kataklizm z własną samoświadomością i z rzeczywistością po stokroć gorszą od wszystkiego, z czym zetknął się do tej pory człowiek, daje piorunujące wrażenie. To jedna z lepszych polskich książek w tematyce postapo, jakie czytałem i na których ciąg dalszy będę czekał, zastanawiając się czy Adam zdoła udźwignąć swój los i rolę, jaką ten mu zgotował. Polecam!!!
Za książkę dziękuję @skarpawarszawska
Profile Image for Daria (jezykowy.koneser).
604 reviews6 followers
July 31, 2024
"Samotność Anioła Zagłady. Adam" to świetna książka opowiadająca o zagładzie ludzkości.

Adam jest tytułowym Aniołem zagłady, czyli żołnierzem, który w razie wybuchu wojny ma odpalić arsenał nuklearny Stanów Zjednoczonych. Żołnierze mają nadzieję, że nie przypadnie im stać się Aniołami Zagłady, wiedzą, że kiedy uruchomią arsenał będą odpowiedzialni za śmierć milionów ludzi. Niestety jednak na zmianie Adama okazuje się, że on i jego koleżanka muszą wykonać rozkaz. Następnie mają okazję uczestniczyć w programie "Arka", którego zadaniem jest odbudowanie życia po katastrofie. I tak Adam zapada w sen kriogeniczny, niestety po przespaniu 3 lat wybudza się. Aby się ocalić postanawia wyruszyć w podróż przez Amerykę do innego stronu. Tylko czy tam czeka na niego ratunek?

Można powiedzieć, że to powieść drogi. Cały czas towarzyszymy głównemu bohaterowi, zaglądamy w głąb jego myśli, przeżywamy z nim jego rozterki i poczucie winy. Śledzimy jak zaradnie radzi sobie z problemami, które spotyka.

Jako, że jest to jedyny człowiek nie ma w książce zbyt wielu dialogów. Znajdziemy tutaj opis krajobrazu, trupów po katastrofie, siedzimy w głowie Adama i towarzyszymy mu w jego podróży.

Tytuł ten jest przygnębiający i trudny, nie jest to zaskakujące ze względu na tematykę. Jest to naprawdę bardzo dobra lektura, po prostu się przez nią płynie. Do tego daje do myślenia.

Autor świetnie opisuje rzeczywistość, pełno tutaj szczegółowych opisów. To kawał dobrej fantastyki naukowej. Jestem zachwycona tą książką! Polecam!
Profile Image for Bartłomiej Falkowski.
264 reviews29 followers
July 8, 2023
Ostatecznie był to całkiem sympatycznie spędzony czas. Nie jest to książka w żadnym stopniu przełomowa czy zaskakująca, ale dała mi sporo frajdy.

Po pierwszym kilku stronach miałem moment zwątpienia. Nie zdarza mi się zbyt często czytać tego typu "taniej" polskiej fantastyki. Był to mały szok i przez chwilę wydawało mi się, że nie dam rady skończyć. Prostota i trywializm były na zbyt wysokim poziomie. Opis prób samobójczych i żalu po utrata ukochanej osoby przez głównego bohatera były chyba najgorszym literacko przedstawionym rysem psychologicznym jaki zdarzyło mi się przeczytać. (Dostojewski na pewno przewracał się w grobie...)

Mimo wszystko, kontynuowałem czytanie... i nie żałuję!

Największą zaletą "Samotności Anioła Zagłady" jest zdecydowanie klimat. Świadomość bycia jedynym aktywnie żywym homo sapiens i przemierzanie USA od wchodu za zachód zrobiło robotę. Dwudziestoletnie whisky pite w samotności w apartamentach prezydenckich w najdroższych hotelach w kraju brzmi dość zachęcająco :)

Oczywiście, dalej była to raczej kiepska powieść. Kataklizmy nawiedzające bohatera i opisy pokonywanych przeszkód były niekiedy dość śmieszne. Zakończenie także nie było szczególnie udane.

Mimo wszystko, oceniam tę książkę aż na trzy gwiazdki. Prosta, śmieszna, trochę obciachowa, ale jednocześnie super przyjemna i odprężająca.
Profile Image for emcia.czyta.
575 reviews23 followers
July 13, 2024
Co myślicie na temat wznowienia książek?

Według mnie zabieg jest bardzo fajny, bo bardzo dużo książek, teraz przynajmniej się lepiej. Wiadomo, nie każde wznowienie jest moim ulubionym, ale na kilka książek czekałam.

A pytam was oto, ponieważ, książka, o której sobie dzisiaj opowiemy, swoje pierwsze wydanie miała już w 2009.

Reklama - wydawnictwo skarpa warszawska

Ja raczej nie czytam książek, które są postapokaliptyczne. Często jest w nich za dużo fizyki za dużo przemyśleń, których nie do końca rozumiemy. Jednak opis książki "samotność anioła zagłady" brzmiał tak dobrze, że musiałam po nią sięgnąć i czy się nie rozczarowała? Tak i to bardzo.

Główny Bohater ma pewne zadanie i w odpowiednim czasie powinie się wybudzić, jednak zostaje wybudzony za wcześnie. Nie jest przygotowany na to, nie wie, jak żyć. I tu zaczyna się jazda bez trzymanki, ponieważ nie brakuje, mu nic. Żyje w czasie apokalipsy, a on ma świeżą wodę i ma jedzenie i przede wszystkim alkohol.

Ale sama ta apokalipsa jest dla mnie bardzo dziwna i nie do końca wyjaśniona, ponieważ nie ma tylko ludzi zwierząt i roślin, a wszystko to co, zbudował człowiek, normalnie zostało.
Dodatkowo sam fakt, że jest jedynym człowiekiem na ziemi, ma niesamowitego farta. Wszystko mu się udaje pomimo tego, że na tej ziemi jest ogromne spustoszenie, on sobie normalnie idzie i nic nie wzrusza.

Według mnie książka jest strasznie niedopracowana. Był pomysłu i to taki całkiem niezły, ale autor totalnie nie wiedział, jak go rozgryźć.

Jest wiele nietrzymające się kupy rzeczy, które mnie po prostu wkurzały w książce i gdyby nie to, że naprawdę jest lekko napisana i krótka tak nie wiem, czy skończyłabym ją.

Dla mnie jest to 1⭐️ historia i dla mnie jest to ogromna strata czasu ze względu na to, że ona była po prostu fatalna. Gdyby ona jeszcze była logiczna, tak czytałbym się dużo lepiej. Nie wiem, co z czego wynika, co kieruje bohaterem, co może się jeszcze wydarzyć, bo ten Bohater jest Nijaki. On nie ma żadnych cech charakteru, które byłyby indywidualną jego częścią. Gdyby był inaczej napisany, z mniejszym ego to książka byłaby lepsza.
Profile Image for Beata Weidemann.
239 reviews1 follower
April 23, 2024
Powieść, która wciąga czytelnika w dramatyczną podróż przez postapokaliptyczny krajobraz Stanów Zjednoczonych.
Autor,mistrzowsko łączy elementy science fiction z psychologicznym napięciem.
Adam Sawyer, główny bohater, jest wybrańcem. Jego zadaniem jest obrona Amerykanów przed wojną atomową.
Jednak los stawia go w sytuacji, w której musi przyczynić się do odrodzenia życia na Ziemi.
Po kilku latach kriogenicznego snu, Adam wyrusza w samotną podróż przez wyludnioną Amerykę.
To nie tylko walka z naturą i lękami, ale także podróż w głąb siebie.

Powieść jest pełna tajemnic, napięcia i nieoczekiwanych zwrotów akcji.
Szmidt wciąga nas w świat, w którym przetrwanie jest nie tylko fizycznym wyzwaniem, ale również duchowym.
Czy Adam zdoła udźwignąć prawdę, która jest gorsza od wszystkiego, z czym zetknął się człowiek?
Książka, która zostaje w pamięci. Jej drugie dno i wielowymiarowość sprawiają, że można ją odczytywać na różne sposoby.
To opowieść o sile ludzkiego ducha w obliczu zagłady.
Profile Image for Czyta_bo_lubi.
309 reviews78 followers
November 15, 2024
Opinia powstała na podstawie relacji mojej Mamy:

Robert J. Szmidt wziął na warsztat powieść postapo i zrobił to w swoim stylu. Przede wszystkim nieszablonowo. Książce bliżej bowiem do Drogi niż do rozbuchanych historii, pełnych walk z hordami zmutowanych ludzi i zwierząt.

Jest to opowieść kameralna, teatr jednego aktora. Autor bowiem postawił na oryginalny sposób ukazania tego typu historii. Główny bohater jest przez większość powieści całkiem sam. Jego zmagania z samotnością, przeciwnościami natury oraz walką o przetrwanie w świecie, gdzie może dosłownie liczyć tylko na siebie, stanowią treść tej opowieści.

Książkę kończy zaskakujący lub być może przez niektórych przeczuwany zwrot akcji oraz zaskakujący, słodko-gorzki finał. Mimo braku typowej dla fabuł postapo akcji, powieść wciąga i angażuje. Mama poleca i czeka na kontynuację historii.
20 reviews
July 19, 2025
Napiszę tak - czyta się szybko, ale treści w tej książce jest naprawdę niewiele.

To właściwie taka książka drogi, poznajemy ileś miejscowości i dróg w USA (czułam się miejscami jakbym czytała przewodnik). Ciągle wraki, trupy, wraki, trupy i jeszcze raz wraki. Kilka absurdów, jak orzeszki, woda w plastiku i mięso suszone nie są napromieniowane, ale już setki produktów w puszkach, które mają daty ważności po kilka lat albo i więcej już tak. Tak samo motyw pojazdu. Dopiero ostatnie 20 stron ma jakąkolwiek treść.

Zakończenie ujdzie w tłoku, aczkolwiek też jest absurdalne (np. motyw z komputerem, nie będę spoilerować).

Rozumiem przekaz książki, ale nie dzieje się w niej w sumie nic (większość czasu liczyłam, że jednak wydarzy się COKOLWIEK).

Może przeczytam drugą część z ciekawości.
Profile Image for Tygruź.
115 reviews
February 10, 2023
Całkiem dobra książka jak na gatunek post-apo. I to tak mówiąc poważnie. Zakończenie z deka niespodziewane, jednak mnie zupełnie usatysfakcjonowało. Sam środek może się wydawać nudny, bo główny bohater dużo podróżuje, aczkolwiek myślę że to nawet lepiej, bo opisy i rozterki bohatera są świetne (jak na gatunek post-apo, mam wrażenie że bardzo rzadko jest to dobrze prowadzone, bo górę bierze wciskanie czytelnikowi na siłę realiów świata - "patrz, mech, rdza, ale super"). Jedynym minusem jest umieszczanie kolejnych wydaszeń jak w bardzo "typowej" grze rpg. Mało urozmaiceń i mało wyjść z szablonów. Zamierzam zapoznać się z resztą dzieł autora bo przypadł mi do serca, essa.
This entire review has been hidden because of spoilers.
55 reviews
December 5, 2018
Przeczytana na fali zainteresowania autorem - zaraz po "Polach dawno zapomnianych bitew" - więc na pewno nie jest to ocena obiektywna. Oczywiście zupełnie inna od "Pól..." - samotny bohater - taki miks "Drogi", "Marsjanina" - nie lepszy, ale raczej i nie gorszy - ot inny. Na pewno warty przeczytania.
Profile Image for Milena Siermińska.
481 reviews
March 25, 2020
It's a very good postapocalipse book. I only didn't like the fact that there were too many natural disasters... That didn't seem real. I know that there aren't any people so the author must find sth that isn't boring, but 4 or 5 tornadoes at the same time? Come on.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for Margo C..
218 reviews1 follower
December 21, 2024
4.5 🌟
Ma kilka niepotrzebnych dłużyzn ale była dobra książka. Z całą pewnością sięgnę po 2 część
Profile Image for Bartek Biedrzycki.
Author 38 books6 followers
September 11, 2014
Doskonałe, kameralne studium samotności człowieka w obliczu upadku cywilizacji, z typowym dla Szmidta połączeniem szybkiej akcji i niebanalnych rozwiązań fabularnych.
Profile Image for Dariusz.
197 reviews
August 12, 2016
Taki Marsjanin, ale na Ziemi i bez polotu. I z bezsensownym zakonczeniem. Ale czytalo sie gladko.
78 reviews3 followers
April 23, 2017
Łatwo przyszło, łatwo poszło. Dodatkowa gwiazdka tylko za płynność przewracania stron.
Displaying 1 - 20 of 20 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.