Szósty album zbiorczy z komiksami o przygodach pięciu czarodziejek – bohaterek znanych milionom czytelników na całym świecie. Księga zawiera komiksy z numerów 63–72 magazynu „Czarodziejki WITCH” oraz wstęp o WITCH na uroczystej gali, w popularnym serialu, a także w świecie wielkiej mody. Dziewczyny będą musiały dokończyć rozprawę z potężnym Arim, który czerpie nadludzką moc od demonicznej banshee. Czy Strażniczkom uda się wreszcie doprowadzić do pokoju między nim a Wyrocznią? Czy Ari zrozumie, że wysłanniczki Kondrakaru chcą mu pomóc? Misja misją, a dziewczyny wraz z wojowniczką Orube będą musiały rozwiązać swój prywatny – wcale nie mniej poważny – problem. Krople astralne nie zamierzają wciąż zastępować Strażniczek, zbuntują się więc i będą chciały żyć własnym życiem. Narobią przy tym mnóstwo kłopotów swoim pierwowzorom.
Oczywiście nie zabraknie przygód sercowych naszych bohaterek, szczególnie Taranee, której chłopak nagle zacznie się dziwnie zachowywać. Co jest powodem? Ech, zażegnanie tych wszystkich kryzysów nie będzie łatwe. Ale czarodziejki znów staną na wysokości zadania!
Francesco Artibani (born 27 October 1968) is an Italian comics writer, most notably known for his work on Disney comics. Artibani originally studied animation. He debuted in comics in 1992, scripting an Uncle Scrooge story for the Italian weekly Disney comics magazine 'Topolino'. Besides writing stories for Topolino, since the 90's Artibani contributed to various innovative comic projects from Disney Italia, such as PKNA, MMMM and W.I.T.C.H. He is also the co-creator of the Monster Allergy comics series.
Kolejny zbiór komiksów o czarodziejkach W.I.T.C.H. to nowa misja wyznaczona przez Kondrakar. Tym razem czarodziejki będą musiały się zmierzyć z Arim, który rządzi w królestwie Arkhanta. By uleczyć swojego syna, zniewolił Banshee i obecnie spełnia jego wszystkie życzenia. Jednak nawet ona nie jest w stanie uleczyć małego Maqiego. Wściekły, zrozpaczony ojciec oskarża Kondrakar o swoje nieszczęście i planuje okrutnie się zemścić.
Sentyment >>>>>>>>> opisać wady. Przykro mi, ale moje przywiązanie do tej serii z dzieciństwa nie pozwala mi dać innej oceny. Bawię się przy tych komiksach rewelacyjnie i czuję się bardzo odprężona. Dziewczyny, oprócz trudnej misji, muszą się zmierzyć z innymi problemami, a mi pozostaje kibicować oraz śledzić dalsze poczynania. Do tego bardzo ciekawy jest wątek zachowania się wszystkich kropel astralnych i ich ewidentnego dążenia do samodzielności.
Nie mogę doczekać się, kiedy wpadną w moje ręce kolejne tomy.
Słyszałam sporo opinii, że mocny spadek formy w tym tomie, tymczasem mnie się bardzo podobał, wciągnęłam go w dwa dni i to tylko dlatego, że chciałam zostawić coś na potem, a tu klops, szybko poszło. Wątek z kroplami astralnymi, które zyskują własną świadomość, jest moim zdaniem póki co najlepszym wątkiem całej serii. Był dobrze budowany już od pierwszego tomu. Właściwie każdy kolejny tom rozbudowywał ich historię, a ich coraz to śmielsze działania nie pozostawały bez echa. Ta księga domyka w pewnym sensie ark kropli astralnych, ale pozostawia otwartą furtkę do ich powrotu w nowej, być może jeszcze ciekawszej odsłonie. Mam wrażenie, że komiksy Witch dorastały wraz z czytelnikiem, ponieważ im dalej w las, tym robi się poważniej i historia nabiera kształtu. Nie jest to już po łebkach prowadzony materiał pełen niezręczności, tylko wielobarwna historia z masą szczegółów. W końcu widać różnorodność charakterów czarodziejek, już nie tylko po sposobie mówienia, ale również poprzez reagowanie wobec danego problemu, radzenie sobie z presją i komplikacjami, a także poprzez indywidualną emocjonalność. Jest w tym więcej życia. Mam nadzieję, że historia będzie dalej rozwijać się w tym kierunku.
jeny kocham to, że te można teraz kupić te komiksy w albumach. to jest takie fajne znowu to czytać. w sumie wątek fantastyczny na początku tak sobie mi się podobał ale te akcje z kroplami astralnymi były TAK dobre. zajebiste! czekam aż księga 7 wpadnie w moje ręce hihi
Niestety widzę, że opada już taki szał, jaki miałam przy pierwszych tomach. Nadal uwielbiam te komiksy, ale dostrzegam coraz więcej mankamentów, które mnie uwierają. Chyba przede wszystkim nie podoba mi się niepotrzebna seksualizacja wyglądu bohaterek przy przemianie w czarodziejki, to jednak wciąż 13 i 14-latki. Żal mi też rozwiązania wątku chłopczyka (moim zdaniem sugerował wyraźne cechy autyzmu, czego nie można wyleczyć dotknięciem magiczną różdżką) Kolejne historie z kroplami astralnymi ok, chwilami refleksyjne, choć też niedopracowane. Ale co ja się tam czepiam, to historie sprzed kilkunastu lat dla dzieci, nie muszą być wyrafinowaną literaturą, dlatego w swojej kategorii wciąż 4/5
Dzięki uprzejmości wydawnictwa Egmont trafiło do mnie szóste wydanie zbiorcze o strażniczkach W.I.T.C.H. Spędziłam na czytaniu cały wieczór, nie mogąc oderwać się od lektury. Tom zawiera numery od 63 do 72. W poprzedniej części bohaterki musiały stawić czoła władcy krainy zwanej Arkhantą. Uwięził on bowiem banshee, która została zmuszona spełnić każde życzenie swego pana. Jednak nawet ona nie była w stanie zrobić pewnej rzeczy. Nie potrafiła uzdrowić jego syna. Pozornie zdrowy chłopczyk nie mówił i nie miał żadnego kontaktu ze światem. Ojciec uznał, że to Kondrakar i Wyrocznia odpowiadają za wszystkie krzywdy, w tym również za śmierć matki dziecka. Pragnął zemsty. W tomie 6. mamy zakończenie tej historii. Dosyć łatwo można je było przewidzieć. Inny problem, jaki napotkały dziewczęta, to krople astralne, czyli ich doskonałe kopie. Powinny wykonywać zadania zlecone przez strażniczki oraz zastępować je w sytuacjach kryzysowych. Bohaterki nadużywały swojej mocy, wzywając „bliźniaczki” do błahych spraw, takich jak nauka do sprawdzianów czy sprzątanie pokoju. Jednak one zapragnęły czegoś więcej. Własnego życia i wolności. Moim zdaniem to rewelacyjny pomysł, ponadto uważam, iż jego potencjał został w pełni wykorzystany. Oczywiście dziewczyny zdają sobie sprawę z własnych błędów i postanawiają je naprawić. Pokazuje to, że twórcy nie kreują jednowymiarowych postaci, które nigdy nie pozwoliłyby sobie na nieodpowiedzialność typu ponadprogramowe użycie niezwykłych zdolności. Kto z nas nie poddałby się pokusie, mając do dyspozycji tak wiele? Dodatkowo chciałabym wspomnieć, iż na początku Księgi 6 jest poruszany temat serialu. Główne bohaterki zostały nam przedstawione jak przy poprzednich tomach. Miłym dodatkiem są szkice strojów inspirowane W.I.T.C.H. W.I.T.C.H. Tom 6 jest uzupełnieniem kolekcji wydań zbiorczych. Pozwala cofnąć się do dzieciństwa i świeżo spojrzeć na historię strażniczek wymiarów, ale i zagubionych nastolatek. Uprzejmie dziękuję Wydawnictwu Egmont za egzemplarz do recenzji. Więcej na: Czasostrefa
Gdyby cała saga z poprzedniego i tego tomu była tylko o Arkhancie (na szczęście tak nie jest) to chyba po raz pierwszy dałabym W.I.T.C.H. mniej niż 5 gwiazdek ⭐️
Bohaterowie tacy jak Ari mnie denerwują niemiłosiernie. Winę za całe zło przypisuje Wyroczni bo tak XD Nawet już nie będę się rozpisywać na temat samej Wyroczni, bo gościu też z tomu na tom wkurwia coraz bardziej swoim nicnierobieniem i daje mi taki vibe Dumbledore'a 🧙🏻♂️
Wydaje mi się też, że gdyby poświęcić więcej czasu na wątek Interpolu i Sylli, też mogłoby się to ciekawie rozwinąć. Ale no jak już wiemy 𝑑𝑒𝑢𝑠 𝑒𝑥 𝑚𝑎𝑐ℎ𝑖𝑛𝑎 i koniec 🤷🏼♀️
Zdecydowanie najlepszym wątkiem są tutaj krople astralne i ich nowo zyskana (odzyskana?) tożsamość. Również miło patrzy się na przemianę jaką przeszła Orube od pierwszego pojawienia się🪴
Dlatego nadal warto sięgać po kolejne części i z pewnością to zrobię. Zwłaszcza, że nie mam pojęcia na jakie terytorium wstępujemy, bo tych przygód czarodziejek nie miałam okazji poznać 🌊
Dziewczyny będą musiały zmierzyć się po raz kolejny z potężnym Arim, który czerpie nadludzką moc od demonicznej banshee. Wysłanniczki Kondrakaru znowu proponują mu pomoc, ale sytuacja jest napięta i skomplikowana. Po zakończeniu misji w Arkhancie, dziewczyny wraz z wojowniczką Orube będą musiały rozwiązać swój prywatny – bardzo poważny – problem. Krople astralne buntują się, nie zamierzają wciąż zastępować Strażniczek - chcą żyć własnym życiem, być kimś prawdziwym a nie tylko kopią. Narobią przy tym dużo chaosu i mnóstwo kłopotów swoim "właścicielkom". Czas spędzony w towarzystwie czarodziejek to dobrze zagospodarowany kawałek dnia :) To lektura dla dużych i małych, którą polecam! Ja dopiero poznaję perypetie dziewczyn, ale wiem, że już przepadłam :D Teraz czekam na wydanie 7 księgi.
Jeśli macie w rodzinie dziewczynkę w wieku 6-11, to zdecydowanie jest to seria, która ma szansę je zachwycić, oszołomić i wciągnąć w świat komiksu. Dorosły czytelnik również pewnie doceni (acz z pewnymi wątpliwościami) niektóre wątki, zwłaszcza to, jak zaskakująco dużo jest tutaj dojrzałej i odpowiedzialnej komunikacji, natomiast ten już szósty tom może być nieco nudnawy. Nie do końca rozumiem też decyzję Egmontu, by całość wydawać dość infantylnie, byle jak, bardzo brzydką czcionką używaną we wstępie i notach odautorskich. Ogólnie: bardzo ok, ale chyba jestem już za stara.
4.5 dlatego, że na końcu zmieniła się kreska! Czy ktoś może wie, czy zmienił się rysownik? Bo bardzo chcę przeczytać dalsze części, ale obawiam się, że uwielbiana przeze mnie kreska, która była od początku już nie wróci 😭
4/5 ⭐️ Zamknięcie wątku Ariego i Banshee oraz Taranee. Po dość średnim Tomie 5, przy tej części bawiłam się dużo lepiej i uwielbiam wątek z kroplami astralnymi.