Kiedy w 2019 Wołodymyr Zełenski pokonał w drugiej turze wyborów prezydenckich rządzącego Petra Poroszenkę, wzruszyłam ramionami. Ot, jeszcze jeden błazen dopchał się do władzy, rozumiem, źe zdarza się to także w starych, znudzonych demokracjach, ale nasilenie tego zjawiska w Europie Środkowo-Wschodniej zabawne nie jest - myślałam nie tylko ja, rownież, o ile wiem, niektórzy moi ukraińscy znajomi. Po 24 lutego 2022 moja optyka uległa diametralnej zmianie, W postrzeganiu obecnego prezydenta Ukrainy przez miliony ludzi na całym świecie dominuje fascynacja. Książka Wojciecha Rogacina wiele przyczyn fenomenu pt. Zełenski we wnikliwy i ciekawy sposób wyjaśnia.
Wychowany w rosyjskojęzycznym Krzywym Rogu bezsprzecznie już w szkole dał się Wołodia poznać jako urodzony dowcipniś, współzałożyciel Klubu Zabawnych i Pomysłowych (KWN). Droga awansu w satyrycznym showbiznesie, od KWN, poprzez Kwartal’95 aż po niezwykle popularny, także w Rosji, serial telewizyjny Sługa Narodu, była rzeczywiście imponująca. Był aktorem, autorem kabaretowych skeczów i filmowych scenariuszy, menedżerem, biznesmenem, dorobił się znacznego majątku. Lubi i potrafi współpracować z ludźmi …
Punktem zwrotnym w jego życiu stała się, podobnie jak dla większości Ukraińców, pierwsza inwazja Rosjan w roku 2014. Ważną obietnicą w kampanii wyborczej partii Zełenskiego - nazwa została zapożyczona z telewizyjnego show - była walka z oligarchią i korupcją. Przez dwa lata kiepsko to wyglądało. Zarzucano mu nepotyzm, otaczanie się przyjaciółmi z kabaretu, stare rosyjskie kontakty i przede wszystkim, to samo co robili jego poprzednicy, chodzenie na pasku oligarchy, Ihora Kołomyjskiego. Sondaże leciały na łeb na szyję. Autor biografii nie przemilcza tych i innych przykładów krytyki. Więcej uwagi poświęca jednak pokazaniu i zrozumieniu jak ów utalentowany showman, ulubieniec kolegów i publiczności, wykorzystuje swoje talenty, aby sprostać oczekiwaniom rodaków, pobudzać sumienie świata, jak działa w najtrudniejszych dla narodu chwilach, jak zachowuje się w sytuacji, w jakiej żaden polityk nie chciałby się znaleźć i niewielu godnie się w historii zapisało. W ciepłych słowach opisuje Rogacin rolę rodziny Zełeńskiego, głównie żony Ołeny. Znacznie bardziej była mi taka biografia obecnie potrzebna niż krytyczna analiza jego przedwojennych rządów. Wdzięczna jestem autorowi i lektorowi audiobooka Jarosławowi Łukomskiemu.
Postscriptum: Kilkanaście dni po biografii autorstwa Wojciecha Rogacina ukazało się polskie tłumaczenie książki ukraińskiego dziennikarza Serhija Rudenki „Zełenski. Poza scenariuszem”. Ocen tej biografii na portalach czytelniczych jest niewiele i są niezbyt wysokie, na goodreads w zależności od języka wydania od 2.5/5 do 4/5, na LC 5.8/10. Przy czym na polskim portalu znalazłam dotychczas tylko jedną opinię. Co prawda jej wydźwięk jest pozytywny, ale jednocześnie autorce recenzji książka przypomina, jak to nazywa, narrację Kremlowską. Nie poczuwam się do obowiązku sprawdzenia tej tezy, przynajmniej na razie.
Edit. Postscriptum 2. Wcześniej miałam dostęp jedynie do audiobooka na podstawie książki Rogacina. Dopiero przed chwilą pobrałam z Legimi tekst, w którym obok ciekawych zdjęć jest dość obszerna bibliografia, m.in. linki do kilku wojennych przemowień Zelenskiego po ukraińsku, rosyjsku i angielsku.