Czwarty album zbiorczy z komiksami o przygodach pięciu Czarodziejek – bohaterek znanych milionom czytelników na całym świecie.
Dziewczyny są przekonane, że pokonały Nerissę, byłą Strażniczkę, która przeszła na stronę ciemności. Jednak niektóre z nich nadal mają dziwne sny i zwidy... Czyżby Nerissa wciąż potrafiła wpływać na ich umysły? Bohaterki nawet nie przypuszczają, jak wielkie niebezpieczeństwo grozi nie tylko im, ale i Kondrakarowi. Wracają też cienie przeszłości. Dawne Strażniczki pojawiają się w zwyczajnym życiu Czarodziejek. A do Will przyjeżdża jej dawno niewidziany ojciec. Czego chce? Jaki to będzie miało wpływ na losy powierniczki Serca Kondrakaru? Zawirowania sercowe oraz obowiązki szkolne wcale dziewczynom nie pomagają, ale przecież władają ogromnymi mocami, może więc poradzą sobie z nawałem przeciwieństw losu?...
Elegancka edycja w twardej oprawie to idealny prezent dla każdego, kto uwielbia przygodę, czary, humor oraz opowieści o przyjaźni i miłości, a także niezwykła gratka dla wszystkich dawnych, dorosłych już, fanów serii!
Księga czwarta zawiera komiksy z numerów 37– 52 magazynu „Czarodziejki WITCH” oraz wstęp z wywiadem z wieloletnim rysownikiem komiksów WITCH Giannlucą Panniello.
Albo nigdy nie czytałam tych dwóch ostatnich rozdziałów, albo zupełnie ich nie pamiętam. Jednak bardzo mi się podobały. Chyba nawet najbardziej. Lubię jak akcja dzieje się w ludzkim świecie.
Może kiedyś nadejdzie dzień, gdy będę obiektywna, ale to jeszcze nie teraz 🤭
Jako, że najbardziej pamiętałam pierwsze przygody Witch, to czytanie kolejnych tomów i przypominanie sobie wszystkiego jest wielką frajdą. Widać też niedociągnięcia czy zbyt szybki rozwój wydarzeń, ale z całą moją miłością do tej serii nic mi to nie przeszkadza 🥰
Standardowo z niecierpliwością czekam na kolejny tom 💘
Totalnie najlepsza i moja ulubiona księga jak na ten moment! Poruszane tematy zdecydowanie bardziej dojrzałe niż w pozostałych częściach, a twórcy nie oszczędzali tu swoich bohaterek, jeśli chodzi o dramaty i problemy, jakie stoją im na drodze.
Sporo dzieje się w rodzinach poszczególnych dziewczyn. Wiele rzeczy tu ujętych dziś nie miałoby już racji bytu w literaturze dziecięcej lub młodzieżowej. Mam tu na myśli przede wszystkim to, co w pewnym momencie dzieje się pomiędzy Taranee, a jej matką i jak bardzo zostaje to znormalizowane.
Dowiadujemy się też nowych rzeczy o przeszłości Will i Irmy. Tak, ryczałam w trakcie lektury.
Świetne, świetne, świetne. Od razu zabieram się za piątą księgę.
3,5* Fajnie, że ostatnie zeszyty były w całości o ich prywatnym życiu. Trzeba było miejsca na oddech po dość długim wątku Nerissy, a w następnym tomie już się pojawi Orube, więc znów będzie ciśnięta magia. Ogólnie cała seria jest bardzo nierówna. Jakby pisana przez osoby o zupełnie odmiennym wyobrażeniu i podejściu do fabuły. Raz robi się mega poważnie i ciężko, a raz niby poważny temat zostaje potraktowany w tak infantylny sposób albo poprowadzony po łebkach. Nie mam pojęcia, z czego wynikają aż tak uwypuklone nierówności
Ach… powrót do przeszłości. Czasów, w których po raz pierwszy uczyliśmy się prawdziwego biznesu, czyli wymieniania karteczkami z przyjaciółmi. To wtedy Witch zrzeszyło swoich fanów na całym świecie. Serię stworzyła Elisabetta Gnone. Egmont podarował mi album o przygodach strażniczek. W jego skład wchodzą komiksy: Inna prawda, Powiew nienawiści, W smudze cienia, Pęknięte serce, Żegnaj!, Zaufaj mi!, Wodne cienie oraz Trudna prawda. Mamy tutaj do czynienia z dziewczynkami, które oprócz nastoletnich problemów, ratują świat. Główne bohaterki posiadają moce żywiołów. Irma włada wodą, Cornelia ziemią, Taranee ogniem, a Hay Lin powietrzem. Will odpowiada za Serce Kondrakaru. Album opisywany przeze mnie jest czwartym w serii. Historia opowiada o walce z Nerrisą, byłą strażniczką serca. Podróżują z Ziemi do Kondrakaru, z Kondrakaru do Meridianu i tak w kółko. Dzielnie przeciwstawiają się wrogowi i wiedzą, że zawsze mogą liczyć na siebie. Oprócz tego bardzo spodobał mi się fakt, że poruszono wiele trudności typowych dla zwykłych nastolatek takich jak rozterki miłosne czy relacje z rodzicami. Oczywiście wszystko potęgowane ciężarem bycia strażniczką. Rysunki przywołują miłe wspomnienia, kiedy emitowany był serial W.I.T.C.H. Jestem pod wrażeniem, że każda postać różni się nie tylko włosami, ale i kolorem cery, kształtem twarzy czy nawet wyglądem oczu. Warto wspomnieć, że komiksy są poprzedzone wywiadem z twórcami. Można się dowiedzieć z nich wiele ciekawych rzeczy. Są również opisy postaci, jednak nie wszystkich. Zdecydowanie zabrakło mi słówka na temat Corneli i Hay Lin. Więcej na: CzasoStrefa
W tym tomie widać jednak w drobnych momentach, że jednak już mocno zmieniły się czasy, jeśli chodzi o opowieści dla młodzieży. Wszystkie pokazywane związki, w tym tomie wychodzące może nie na opierwszy plan, ale będące integralną częścią historii, są hetero (mimo naprawdę świetnych okazji do chociaż zasygnalizowania innych seksualności). W jednej scenie matka policzkuje swoją córkę (jedną z głównych bohaterek), co potem nie jest nawet za bardzo skomentowane. Ja również ze względu na swoje skrzywienia zawodowe czuję bardzo mocny cringe, gdy widzę sędzię rozmawiającą ze stroną w sprawie i przekazującą jej "tajne" informacje z akt, a potem się wręcz zapowietrzam, gdy strona ta, mimo że chodzi o proces cywilny, przez tłumacza radośnie jest nazwana "oskarżoną", a nie "pozwaną".
To powiedziawszy: to nadal jest wspaniała historia i dla osób czujących sentyment, i dla osób młodszych. Przy czym uważam, że, jak każdą literaturę dla dzieci czy młodzieży, warto to wszystko czytać z dodatkowym omówieniem od rodziców.
Dzień, w którym tym komiksom dam mniej niż 5 gwiazdek, będzie końcem świata.
Księga czwarta to kontynuacja wydarzeń związanych z Nerissą. Ta księga jest pełna magii, walki czarodziejek ze złem, a i w życiu codziennym wiele się dzieje. Jednak piątka przyjaciółek trzyma się razem i są w stanie dzięki temu pokonać każdą przeszkodę.
Innej, niższej oceny, dać nie mogę, bo będzie to sprzeczne z moim potężnym sentymentem. Po raz kolejny bawiłam się rewelacyjnie, śledząc poczynania tych nastolatek. Jestem całym serduszkiem za W.I.T.C.H.
Jak pisałam wcześniej nie mogę być obiektywna wobec Witch, rządzi mną zbyt wielki sentyment. Ta historia ma smak mojego dzieciństwa, więc zawsze będzie mieć szczególne miejsce w moim sercu. Myślę jednak, że to naprawdę jest świetny komiks, świetne uniwersum i świetna fabuła. :)
Dziewczyny są przekonane, że pokonały byłą powierniczkę serca Kondrakaru - Nerissę - na dobre, lecz muszą się gorzko rozczarować. Czarodziejki się od siebie oddalają i mierzą z różnymi problemami: do Will przyjeżdża jej dawno niewidziany ojciec, Cornelia musi podjąć decyzję na temat Caleba, Hay Lin ma mieć założony aparat ortodontyczny, Taranee musi zmierzyć się z matką, która nadal nie akceptuje Nigela, a Irma musi stawić czoło wodnym cieniom... Ten tom pochłonęłam mega szybko! Bardzo mi się podobała saga z Nerissą. Polecam :)
Opowieść o przyjaźni i miłości, dużo humoru, wspaniałe przygody w świecie rzeczywistym i w świecie fantazji. To wszystko składa się na bardzo miłe spędzony czas przy lekturze kolejnego tomu niesamowitych czarodziejek.
Ich merke, dass ich langsam ein bisschen zu alt bin für solche Geschichten und mich nicht mehr so ganz mit den Charakteren identifizieren kann. Aber die Nostalgie beim Lesen ist trotzdem wirklich schön 🥰
Omg co tam się działo. Dramy, plot twisty i poważne sprawy. Fajnie poznać więcej historii niż to, co zostało opowiedziane przez dwa sezony serialu (który dla mnie mógłby mieć i dziesięć sezonów xD) Jeśli wychowywaliście się na W.IT.C.H i macie nostalgię do tej serii, to polecam bardzo.
W dzieciństwie swoją przygodę z tym komiksem skończyłam mniej więcej w połowie tego tomu. Sentyment prysł i mogę ocenić go bardziej obiektywnie. I oceniam, że było średnio.