„Byłam ...odważna. I pewnie do dziś trochę taka jestem. Albo, wie pan co? Może po prostu nie miałam wyobraźni, żeby się bać. Stąd ta odwaga. Jak się człowiek bije o godność, o prawo do życia w godności, to może góry przenosić”.
W 2018 roku wsparła protest rodziców dzieci z niepełnosprawnościami, aktywnie włączyła się w Strajk Kobiet, protestowała przeciwko wydarzeniom na polsko-białoruskiej granicy. Mówi, że „nie wolno zostawić w potrzebie ludzi, którzy są zagrożeni”. Wanda Traczyk-Stawska – wojowniczka, aktywistka, kobieta instytucja, moralny autorytet. Walczyła w powstaniu warszawskim jako strzelec i łączniczka Oddziałów Osłonowych Wojskowych Zakładów Wydawniczych (WZW) – Biura Informacji i Propagandy – Komendy Głównej AK. Po wojnie studiowała psychologię i przez całe zawodowe życie pracowała z dziećmi z niepełnosprawnościami. Dlaczego mówi o sobie żołnierz, a nie żołnierka? Czym było dla niej powstanie i jak wpłynęło na jej postrzeganie świata? I dlaczego nadal walczy?
Na te i wiele innych pytań, Michał Wójcik szuka w rozmowie z nią odpowiedzi, kreśląc wielobarwny, pełnokrwisty obraz tej niezwykłej kobiety.
Genialny wywiad rzeka. Ta rozmowa to jeden wielki cytat. Chce się zaznaczać po kolei zdanie po zdaniu.
To trzy krótkie zdania, które mogłabym tu zostawić na temat tej książki. Jednak ona zasługuje na zdecydowanie więcej niż trzy. Dawno nie czytałam tak dobrej, powstańczej książki, a musicie wiedzieć, że jeszcze dwa lata temu, byłam z nimi na bieżąco.
Głos Pani Wandy to głos, który nie boi się krytykować, głośno mówić, że czasami opisywane relacje kolegów i koleżanek z oddziałów, to często podkoloryzowane zdarzenia młodzieńczym umysłem. Powstanie nie jest tutaj tak mocno gloryfikowane jak zdarza się czasami w innych książkach. To jednak nie tylko opis powstania, lecz również życie żołnierza AK po wojnie, w komunistycznej rzeczywistości, która do słodkich nie należała.
Nie bez powodu ta książka na ostatniej końcówce 2022 roku, znalazła się w moim top4. To książka, którą naprawdę warto przeczytać. Pani Wanda, jest osobą, która i po wojnie szukała sprawiedliwości, wspierając swoimi działaniami i inicjatywą osoby, które na tą sprawiedliwość i wolność wyboru zasługują.
Doceniam tą książkę dwa razy mocniej, bo znajdę sobie sprawę, że czas nieubłaganie ucieka. Nie zatrzymuje się ani na chwilę i nie słucha protestów. Niebawem już nikt realnie nie opowie nam o swoich doświadczeniach, nikt nie powie nam tej historii, zostaną już tylko te spisane.
„Błyskawica. Historia Wandy Traczyk-Stawskiej” tak mocno dotarła do mnie, że w tym roku na pewno zapoznam się z innymi książkami Michała Wójcika.
SZTOS ! Niesamowity wywiad Michała Wójcika z Panią Wandą Traczyk, wywiad który każdy Polak powinien przeczytać. Niesamowita biografia Błyskawicy, podejście do życia, walki z okupantem.
Z jednej strony uważam, że może nie powinnam oceniać tej książki, bo są to głównie wspomnienia pani Wandy, z ciężkiego okresu jej młodego życia, jednak chcę docenić tę pozycję, bo w końcu ta niesmowita kobieta dostała szansę wypowiedzenia się w takie formie. Uważam, że postawa pani Wandy, zarówno podczas wojny, powstania, jak i teraz, jest godna podziwu. Jej wspomnienia z powstania są ciężkie do słuchania, bo to co jako młoda kobieta widziała, czego doświadczyła, było wyjątkowo trudne, ale jej siła nie pozwoliła się jej poddać. To niezwykle silna, zdeterminowana i dobra kobieta, która mimo swojego wieku nie przestaje działać.
"Błyskawica" - Historia Wandy Traczyk-Stawińskiej - żołnierza powstania warszawskiego " to poruszający i wyjątkowy wywiad-rzeka fantastycznie przeprowadzony przez Michała Wójcika, historyka i dziennikarza. Pani Wanda, to fascynująca kobieta. Kobieta silna, odważna, niezłomna, zawsze aktywna, pełna niesamowitego wigoru. Walczyła w powstaniu warszawskim, po wojnie studiowała psychologię i pracowała z dziećmi niepełnosprawnymi. Nigdy nie przestała walczyć o wolność, godność i szacunek, zawsze stawała w obronie słabszego. W 2018r. wsparła protest rodziców dzieci niepełnosprawnych. Włączyła się w Strajk Kobiet (2020) i protestowała przeciwko wydarzeniom na polsko- białoruskiej granicy (2021). "To jest teraz najważniejsze. Działanie. Reagowanie. Gdy dzieje się zło, trzeba stawiać opór. Gdy krzywdzi się słabszego, trzeba stanąć w jego obronie. Nie odpuszczać! No i cały czas upominać się o ludzką godność". Bohaterka(ale bardzo ludzka, nie pozbawiona własnych słabości), ostatnia z ostatnich, która dba o pamięć tych, co byli zaangażowani w walki powstańcze, tych, co gineli za naszą wolność, za Polskę, za Warszawę.
W książce poznajemy losy Pani Wandy, szczególnie dramatyczne są te wojenne. Kiedy wybuchła wojna miała zaledwie 12 lat, kiedy wybuchło powstanie-17, z dnia na dzień musiała dorosnąć, założyć spodnie, chwycić za broń. Traumatyczne doświadczenia, śmierć, walka i to rodzące się uczucie nienawiści, nikt tego nie powinien doświadczyć, a zwłaszcza dzieci. Mnie niesamowicie wstrząsneła wstawka, w postaci tekstu Ireny Chmieleńskiej dotyczącego wpływu wojny na dziecko. Odebrane dzieciństwo, obciążenie dziecka obowiązkami dorosłych, wszechobecna demoralizacja, walka o przetrwanie, gdzie wartości moralne traciły swoje znaczenie, a współczucie i empatia przestawały istnieć. To niezwykle emocjonująca i obrazowa opowieść, pozostawia w czytelniku ślad, odciska piętno, wyzwala bunt i niezgodę na krzywdę i niesprawiedliwość . Mówimy "Nigdy więcej wojny", wiec dlaczego wciąż trwa, wciąż zbiera żniwo, wciąż domaga się ofiary...?😔 Dzięki za tę książkę, niech takie osoby jak Pani Wanda na zawsze zapiszą się w pamięci.
Brak mi słów w najlepszym znaczeniu. Ja jestem wrażliwa na tematy wojny/powstania, wiec tak czułam, że ta ksiazka wywrze na mnie duze wrażenie, ale nie wiedzialam ze az takie. Łzy, kamien w żołądku i ciarki na kazdej czytanej stronie. Pani Wanda to niesamowita osoba, z taką siłą i charakterem, zbiorem zasad. Nic tylko brac przykład. Naprawdę, osoba godna nasladowania i zasluguje na miano autorytetu. Książka obrazuje jak przebiegalo powstanie oczami łączniczki i żołnierza, ale tez mieszkanki Warszawy. Bez ogródek, czyste wspomnienia. Ale także część działań Pani Wandy juz po wojnie i współczesnie. Dużo uzmysławia, ukazuje. Lektura obowiązkowa. Wspaniała była to podróż. Ląduje w ksiazkach mojego życia, to napewno.
cudowna lektura, nie mam słów, opowieści tak wyjątkowe, że aż zapierają dech w piersiach🥺 nawet nie raz łza się zakręciła mi w oku czytając o tym poświęceniu
Miałam zostawić tę książkę bez oceny, ale nie mogę. Pomijając fakty historyczne, jest tutaj przekazane tyle uniwersalnych wartości i spostrzeżeń dotyczących nie tylko czasów wojny, ale też teraźniejszości. Myślę też, że ten wywiad-rzeka z Panią Wandą powinien trafić do kanonu lektur szkolnych - właśnie ze względu na przekazywanie cennej wiedzy o historii i o ludziach w ogóle.
Niewygodna jest ta książka. A jednocześnie nie potrafiłam przestać jej czytać. Trudna, bez patosu i blichtru, za to z dużym etycznym powątpiewaniem, o zadawaniu śmierci, o niewyobrażalnym cierpieniu. I przede wszystkim o tym, że gdy widzimy zło, powinniśmy reagować. Bezwzględnie. Tak ważna, zwłaszcza dziś.
„Wszyscy ludzie są równi i wszyscy ludzie mają ludzką godność. Nie wolno nikomu im tego odebrać. Tego nie da się odebrać.” Brzmi jak powszechnie znany fakt. Tak naprawdę do dziś trzeba o to walczyć.
„Błyskawica. Historia Wandy Traczyk-Stawskiej, żołnierza powstania warszawskiego” autorstwa Michała Wójcika jest jedną z tych pozycji, które poruszają tematy znane w społeczeństwie, często traktowane za pewnik. Powstanie warszawskie, walkę opiekunów osób niepełnosprawnych czy też mniejszości. A jednak zostały one ukazane od innej, całkowicie odmiennej strony. Michał Wójcik nie pierwszy raz w swojej karierze styka się z historią i jej świadkami. Jedną z jego pozycji jest m.in.: „Made in Poland”, czyli rozmowa ze Stanisławem Likiernikiem, pierwowzorem Stanisława Skiernika o pseudonimie „Kolumb”. Był to bohater kultowej już powieści „Kolumbowie. Rocznik 20” Romana Bratnego, zekranizowanej w roku 1970. Również i w tej pozycji Wójcik zetknął się z postacią niesamowitą, a jednak nie stronił od najróżniejszych pytań – co oczywiście jest rzeczą bardzo dobrą.
Historię pani Wandy poznajemy w momencie protestów matek osób niepełnosprawnych w Sejmie. To właśnie tam podarowała osobom niepełnosprawnym starą, wytartą już małpkę-pluszaka Peemka, który urósł do rangi symbolu. Później, wraz z nurtem wywiadu-rzeki, wędrujemy wraz z autorem i jego rozmówczynią do czasów dawniejszych. Dzieciństwo pani Wandy, czasy okupacyjne, później powstanie warszawskie, którego była uczestniczką. Mnie personalnie najbardziej poruszyła historia Andrzeja Chołowieckiego, przyjaciela z czasów powstania. Bohaterka zarówno w tej, jak i każdej innej opowieści pani Traczyk-Stawska zostawia mity daleko za sobą. Pokazuje rzeczywistość taką, jaką jest. Bez jaskrawych kolorów, bez skrytego po kątach patosu. Oceniając jednak tę pozycję, trzeba mieć na uwadze, że jest to wywiad, a nie biografia. Skoki czasowe, luźniejsze formy wypowiedzi czy też odbieganie czasami od tematu głównego z pewnością pojawiają się w niej nie raz.
Dzieło Michała Wójcika jest pozycją niesamowicie wzruszającą, ważną, szczególnie we współczesnym świecie. Gdy hasło: „Nigdy więcej wojny”, tak bliskie pani Wandzie jest bagatelizowane, powinniśmy sięgnąć po ten wywiad. Urozmaicony mnóstwem zdjęć, dających lepszy pogląd i widzenie sytuacji, przeplatany historiami łapiącymi za serce i tymi podnoszącymi ciśnienie krwi. Jest to książka, którą uważam za obowiązkową dla pasjonatów historii. Gorąco ją polecam!
An incredible interview with a true heroine. She talks about her part in the Warsaw Uprising, 63 days of horror, tragedy, death, suffering but above all her passion for the truth, the right thing to do in the heat of the moment. To kil or not to kill. To live or to give up. To forgive or to continue in hatred. Her overwhelming message is about human dignity which we must all uphold no matter how pressing or depressing the circumstances. Her thoughts on God, war, love are extremely telling and thought provoking I was privileged to be given this book by the author, whom I first met through her daughter forty odd years ago. I had no idea then that she was one of the greatest heroines of the Warsaw Uprising in 1944 where she fought as a veritable soldier, gun in hand, rather than a nurse or liaison officer. Well worth reading, though I don’t think it’s been translated to English yet. But if you can read Polish, the language is very accessible.
"[...] Próbowaliśmy się rozgrzeszać, chodziliśmy na msze święte, wmawiają nam, że jesteśmy bohaterami, że walczyliśmy w obronie, walczyliśmy w wojnie sprawiedliwej, prawo było po naszej stronie. To wszystko prawda. Ale zabijanie w człowieku zostaje tak czy siak. Zawsze, gdy opowiadam na spotkaniach o powstaniu, to wraca i okrywa mnie ta świadomość zadawania cierpienia innym. Tak, zabijałam. I to jest straszne. Dlatego do końca mego życia będę walczyć o ludzką godność. O prawo do życia każdego z nas. W sposób, jaki każdy uzna za stosowny. Niech każdy żyje, jak mu się podoba, i wara politykom od tego. Wara każdemu! Człowiek jest wolny. Taki rodzi się i niech taki umrze. Inaczej nigdy z tego piekła nie wyjdziemy."
To jedno z najpiękniejszych wspomnień o Powstaniu Warszawskim jakie czytałam! Ujął mnie szczególnie fragment : „jak się człowiek bije o godność, o prawo do życia w godności, to może góry przenosić. Naprawdę”. To ksiazka, która uczy, wzrusza i pokazuje, ze działać , kiedy komuś dzieje się krzywda trzeba, a nie można, ze zaniechanie jest równie straszne co działanie w złej wierze. Ksiazka mnie absolutnie zachwyciła, tym bardziej ze Pani Wanda walczy do dziś o ludzka godność, prawa osób niepełnosprawnych, społeczności LGBT. Każdy jest człowiekiem, każdy zasługuje na poszanowanie godności! POLECAM!
"Błyskawica. Historia Wandy Traczyk-Stawskiej" to poruszająca książka opowiadająca historię niezwykłej kobiety, która jako młoda dziewczyna walczyła w Powstaniu Warszawskim, Wanda Traczyk-Stawska, dzieli się swoimi wspomnieniami z tamtych dramatycznych dni, przedstawiając czytelnikowi obraz codzienności i bohaterstwa mieszkańców stolicy.
Książka jest nie tylko relacją z wydarzeń z czasów wojny, ale również opowieścią o determinacji, odwadze i poświęceniu ludzi walczących o wolność swojej ojczyzny. Autentyczność Pani Wandy sprawia, że czytelnik jest w stanie przenieść się wprost na ulice powstańczej Warszawy, odczuwając emocje i napięcie towarzyszące tamtym wydarzeniom. Gorąco polecam tę książkę wszystkim miłośnikom literatury historycznej oraz osobom poszukującym inspiracji i wzruszeń.
Niezwykła historia niesamowitej kobiety. Pani Wanda nie owija w bawełnę, wyraża odważnie swoje zdanie, opowiada o swoich doświadczeniach z powstania, krytykuje wprost polityków i ich zachowanie podczas protestu matek dzieci niepełnosprawnych. Ta lektura na długo zostanie w mojej pamięci.
Cudowna kobieta, przerażająca historia, świetna książka. Na jednej stronie łzy ciekły mi ciurkiem a dwie strony dalej już się śmiałam. Błyskotliwa kobieta. Książę czytało się wspaniale, pochłonęłam ją w dwa dni.
Nie chce jej oceniać. To wydaje się nieodpowiednie. Głupio myślałam, że to biografia, historia uporządkowana, jednostajna a to był wywiad. Nie wiem czemu tego nie zauważyłam wcześniej. Ale forma niczego i tak nie zmieniła. Poruszające i mądre słowa się w niej znajdują a to najważniejsze.
Piękna historia pani Wandy, mega odważnej kobiety. Pamiętajmy o naszych powstańcach, dzięki którym żyjemy w wolnej Polsce. Mnóstwo mądrych przekazów, które warto przemyśleć i wziąć do serca szczególnie w dzisiejszych czasach. Polecam
Wspaniała postać, wspaniała książka. Czuję się poruszona i przede wszystkim zainspirowana. Byłoby cudownie, gdyby chociaż we fragmentach ten wywiad trafił do polskich szkół... Bardzo polecam.
Wspaniała rozmowa z Panią Wandą. Książka nie tylko o powstaniu, ale także o walce o godność człowieka, która nie zakończyła się z II wojną światową ale trwa dalej.