Kultowa trylogia Gibsona, zapoczątkowana Światło wirtualne. Pierwsze wydanie zbiorcze.
Światło wirtualne
Początek XXI wieku. Na miejscu zniszczonej przez trzęsienie ziemi Kalifornii powstają dwa siostrzane stany NoCal i SoCal. W wyniku katastrofy zostaje uszkodzony most Golden Gate - symbol San Francisco - który staje się domem dla outsiderów, takich jak Chevette Washington. Pod wpływem impulsu, Chevette na jednym z hotelowych przyjęć kradnie okulary. Wkrótce przekonuje się, że ten z pozoru zwyczajny przedmiot to zaawansowany technologicznie gadżet umożliwiający dostęp do tajnych informacji. Kiedy zostają znalezione zwłoki poprzedniego właściciela okularów, dziewczyna znajduje się w poważnym niebezpieczeństwie. Rozpoczyna się poszukiwanie sprawcy, w które zaangażowane są niebagatelne siły.
Idoru
Jest wiek XXI, Tokio po straszliwym kataklizmie sejsmicznym. Chia McKenzie, wydelegowana przez oddział fanów z Seattle przybywa ze specjalną misją do Tokio, gdzie kluby muzyczne giną równie szybko, jak się pojawiają. Chia ma zdobyć informacje na temat domniemanego ślubu młodzieżowego idola Reza z nieistniejącą w rzeczywistym świecie Idoru, królową wirtualnych światów. Gibson skupił się na opisywaniu zależności pomiędzy człowiekiem, światem i informacją. Przedstawia czytelnikowi pokolenie wirtualnych paparazzich szpiegujących gwiazdy mediów poprzez komputerowe sieci; każe otrzeć się nam o zdarzenia udowadniające, że informacje można sfałszować i ukryć, lecz nadal są one odzwierciedleniem rzeczywistości.
Wszystkie jutra
Punkt węzłowy historii świata, mający wydarzyć się w najbliższym czasie, prawdopodobnie został zlokalizowany w San Francisco. W słynnej mgle San Francisco, w tym niezwykłym momencie historii, dzieją się dziwne rzeczy. Wszystko wydaje się możliwe... Jest pewne, że życie ludzi na Ziemi zmieni się na zawsze. Nadejście punktu węzłowego intuicyjnie wyczuwa Colin Laney, na co dzień mieszkający w jednym z kartonów w Tokio, ale informacje dotyczące zmian zna też niejaki Harwood, który w nadchodzącym nowym porządku świata chce zajść jak najwyżej, nie zważając na konsekwencje swoich czynów. O co toczy się gra? Jaka jest jej stawka?
William Ford Gibson is an American-Canadian writer who has been called the father of the cyberpunk subgenre of science fiction, having coined the term cyberspace in 1982 and popularized it in his first novel, Neuromancer (1984), which has sold more than 6.5 million copies worldwide.
While his early writing took the form of short stories, Gibson has since written nine critically acclaimed novels (one in collaboration), contributed articles to several major publications, and has collaborated extensively with performance artists, filmmakers and musicians. His thought has been cited as an influence on science fiction authors, academia, cyberculture, and technology.
A set of three books quite closely interconnected.
A close future, with new technology (although not so futuristic anymore), new drugs and old places seen from a different perspective. As usual in Gibson's books it's not quite clear what was actually the main plot or a goal of the villain (if there was any). But it doesn't matter, it just reads so good.
Pamiętam jak prawie dwa lata temu czytałam "Trylogię ciągu" i byłam zafascynowana Gibsonową wizją świata cyberpunkowego. "Trylogia mostu" nie zachwyca aż tak bardzo jak "Trylogia ciągu", ale to wciąż kawał świetnych historii. Tym bardziej, że jak się uświadomi, kiedy one powstały!🤯Ta cała wizja przyszłości wykreowana wtenczas wcale nie taka odległa od teraźniejszości i wciąż skłania do refleksji, które są w dalszym ciągu aktualne.
Tym razem łatwiej było mi wsiąknąć w ten świat, wiedziałam że należy się spodziewać charakterystycznej poszarpanej narracji pełnej fascynujących opisów scenerii, tym bardziej, że Gibson uwielbia wchodzić w drobne szczególiki na przykład dotyczące ubioru. Owszem nie jest to łatwe, wymaga hiperpodzielnej uwagi, aby ogarnąć to wszystko, ale wiecie co? Uwielbiam ten jego styl komponowania światów. "Trylogia mostu" jest mieszanką technothrillera i cyberpunku. To także dystopijna i mroczna wizja. Nie brakuje tu niepokojącej atmosfery, nieoczywistych zwrotów akcji i intryg.
Te trzy części są zupełnie odrębnymi historiami, można czytać oddzielnie, ale razem tworzą kompletną całość. "Światło wirtualne" jest ciekawą wariacją myśli "co, gdyby tajemniczy przedmiot wpadł w moje ręce?" Chevette pod wpływem impulsu i wątpliwie moralnego czynu zdobywa pozornie drobiazg, który okazuje się być zaawansowanym technologicznie gadżetem. Znajduje się przez to w potrzasku. Do czego ten sprzęt służy?😎 No i znajdziecie tu wizję uszkodzonego mostu Golden Gate, który zostaje zamieszkany przez wszelkiej maści outsiderów. Coś niesamowitego! Zdaje się być chaotyczną konstrukcją nie mającą prawa bytu, a jednak...
Z kolei w "Idoru" Chia ma zbadać sprawę enigmatycznego ślubu idola Reza z cyfrową istotą. Ta historia traktuje o zatarciu granicy między istotą ludzką i popkulturowym, cyfrowym wytworem technologicznym, a także o zwyczajnych ludziach będących marionetkami w rękach wpływowych. Czy wyprodukowany człowiek ma w sobie jakąś tożsamość? Własne ja? Czy hologramy są w stanie zastąpić relacje międzyludzkie? I jaką potęgę ma informacja?
Natomiast "Wszystkie Jutra" są przedziwną historią. Laney wyczuwa nadejście czegoś przełomowego na świecie, a tajemniczy gość pozostawia za sobą trupy... O co tu tak naprawdę chodzi? Czy da się w dobie wirtuala zachować odrobinę prywatności?
Nie brakuje tu kontrastów. Ludzie żyjący w biedzie, brudzie, w kartonach, narkotyki zwłaszcza królujący pląs. Panujące gigakorporacje pogłębiające hierarchizację społeczeństwa, i bogaci dupkowaci, którzy dla nanotechnologii służącej ich celom nie cofną się przed niczym pozostawiając za sobą krwawe ślady. No i wszechobecny wirtual zaburzający postrzeganie rzeczywistości, czy przy innowacyjnej nanotechnologii wciąż będzie zachowana moralność?
Nawet nie jestem w stanie oddać wszystkich wrażeń, ile tu wątków pobocznych i to takich, że stwarzają wątpliwości, co do tego, które zdarzenia/postaci są ważniejsze dla toczącej się fabuły. Polecam fanom Gibsona!😁