Ben Suc położone kilkadziesiąt kilometrów od Sajgonu stało się celem ataku w ramach operacji Cedar Falls – największej akcji wojsk amerykańskich w czasie wojny w Wietnamie. Schell był naocznym świadkiem przebiegu i skutków tej interwencji, najpierw obserwując wydarzenia z pokładu wojskowego helikoptera, potem słuchając opowieści jeńców, wreszcie oglądając zniszczenia, które pozostawiły amerykańskie bomby i czołgi.
Książka Schella spotkała się z żywymi reakcjami i weszła do kanonu światowej literatury faktu. Autor nie tylko opowiada o konkretnych wydarzeniach, lecz stara się również znaleźć odpowiedzi na pytania, dlaczego Stany Zjednoczone rozpoczęły wojnę w Wietnamie i dlaczego ją przegrały.
Jego relacja jest jednym z najbardziej przejmujących świadectw o tej wojnie i o wojnie w ogóle.
For the life of me I can't understand how anyone reading these reports when they were first published in the New Yorker could conclude anything but that the war in Vietnam was stupid and unwinnable. What is ever more astonishing is that we appear to have learned nothing from this sad, wasteful venture.
"South Vietnam didn't so much collapse as fail ever to be born" pretty much summed up the entire wire. The 57-page essay that begins the book brilliantly laid out the Vietnam war in stark terms. The geography that matter wasnt the cities, the countryside or battlefield, it was that Viet Nam was there and we were 10,000 miles away writes Schell. We were always going to leave, in fact announced it over and over, so all the communists had to do was wait, and prove they could endure, which they did immeasuarably with Tet.
Schell's reporting pulls no punches. He exposes the folly and the brutality of the war the US waged on the people of South Vietnam. Require reading - lest we forget!
Showing important facts and historical background, Schell is a bit late in the book focusing on people and their stories- I support that was what I expected and wanted the most thats why I feel this cold be a better piece
"Prawdziwa wojna" to drobiazgowy i wstrząsający raport z samego serca wojny w Wietnamie. Wyłączywszy zawartą na początku publikacji wnikliwą analizę przyczyn sromotnej klęski poniesionej przez Amerykanów, Jonathan Schell rzadko prezentuje swoje prywatne stanowisko i poglądy wobec rozgrywających się na jego oczach wydarzeń, wyciąganie wniosków pozostawiając czytelnikom.
Ów dokument z "pola boju" pełen jest podanych w zaskakująco beznamiętny sposób informacji i opisów rutynowych czynności podejmowanych przez amerykańskich marines i pilotów. Jakkolwiek reporterska rzetelność, dbałość o detale i nieunikanie przedstawiania drażliwych faktów, sprawiają iż dzięki tym dwóm obszernym reportażom zyskujemy wstrząsający obraz prowadzonej na absurdalnych warunkach wojny, oraz rozgrywającej się w tle ludzkiej tragedii. Dramatu tysięcy Wietnamczyków, zabijanych - choć po lekturze tej książki nie będzie przesadzonym stwierdzenie 'mordowanych' - zmuszanych do opuszczania swoich domostw, porzucania bliskich i dobytku. Ludzi sprowadzanych do pozycji bezwolnych kukiełek, manipulowanych przez przedstawicieli każdej ze stron konfliktu.
Książka Schella po pewnym czasie zaczyna jednak nużyć a natłok serwowanych tutaj opisów powtarzających się rutynowych i podlegających tym samym schematom operacji przeprowadzanych w kolejnych lokacjach Wietnamu sprawia, że przez "Prawdziwą wojnę..." brnie się z niejakim oporem. Cóż, może obok uświadomienia rzeszom czytelników, jak wielki dramat dotknął ludność Wietnamu w okresie konfliktu, chodziło Schellowi również o to, by pokazać im, iż wojna nie ma sobie nic atrakcyjnego. Jakkolwiek - polecam zapoznanie się z tą publikacją - to wciąż porcja solidnej i skrupulatnie spisanej literatury faktu.
An excellent book- and a wonderful single book that captures everything wrong about the US War effort, without being preachy. Schell simply follows the progress of a series of American operations.... with their associated creation of thousands of refugees, and records the activity and attitudes of the various American agencies at play. The refugees pile up, there is clearly no real plan for them, nor is there anything more than massive uses of firepower... with precious little real results. A must read for any Viet Nam enthusiast, but an excellent book for any level of reader...
This is a quick and very painful read. Schell does not pontificate or strain for effect. His reporting is calm, clear-eyed and devastating. I wonder how many of the lessons in this book have been learned yet by U.S. military planners. Should be required reading for every citizen of any great power.
Reportaże prawie jak film dokumentalny. Tylko poprzez zestawienie słów wypowiadanych przez bohaterów, obrazów opisanych przez autora otrzymujemy jakąś "ocenę" opisywanych wydarzeń. Absurd wojny w zamieszczonych reportażach objawia się ze słów oficjeli zestawionych z doświadczeniami autora, słowami innych wojskowych i inteligencji osób czytających. Super warsztat, interesujący temat.
Hermetyczna i zupełnie niedostosowana dla dzisiejszego czytelnika. Trzy reportaże nie układają się w żaden klucz. Punkty są warsztat i dobre odwzorowanie amerykańskich dylematów w udziale wojny, oraz fascynujących różnic kulturowych.
Idealnie pokazuje absurdy działań i uczestnictwa armii USA w wojnie wietnamskiej. Książka wywołuje trudne emocję, a to o czym się czyta budzi poczucie niezgody.
Jonathan Schell opisał swoje doświadczenia z okresu wojny w Wietnamie długo po zakończeniu działań wojennych. Jednak każda publikacja o Wietnamie w Stanach Zjednoczonych wywołuje przynajmniej lekką burzę [nadal żyją weterani (najmłodsi mogą mieć niewiele około sześćdziesięciu - sześćdziesięciu pięciu lat) i nadal rodzą się ofiary Agenta Orange].