pisze opinie poki goraca, pozniej ocenie jak juz przejde calosc:
wprawdzie jestem dopiero po 1 rozdziale, ale juz mi tu cos mocno przeszkadza. wiekszosc opinii o tej ksiazce dzieli sie na "taka wlasnie byla, bez idealizowania, swietnie przedstawione" i "ale chłam, to wyglada jakby poza spaniem i ruchaniem nie miala zycia". jakby co, wypowiem sie teraz z perspektywy nie-fana tj. janis joplin jest mi calkowicie neutralna xD ale generalnie jestem gdzies posrodku, bo coz, zyla jak zyla, niezbyt trzezwo i "moralnie", nie ma sensu temu zaprzeczac. tylko czemu to jest przedstawione tak plytko? rozmowy autora z ludzmi wygladaja mniej wiecej tak:
- no to jaka ona byla? jak to sie wszystko zaczelo?
- ano zainspirowala sie taka jedna bluesowa artystka...
- dobra dobra, ale ruchaliscie ja w waszej paczce?
- a zeby to raz hehe
- byla lesba?
- no tarzala sie po podlodze z kolezanka lesbijka
ogolnie troche mnie te tresci bulwersuja, bo ci ludzie wypowiadaja sie o niej, jakby nie mieli do niej tak naprawde szacunku xD
mozna to opisac tak:
"byla gruba, brzydka i nikt jej nie chciał. była zmysłowa i ruchaliśmy ją wszyscy. była niezbyt interesująca. miała interesujące cechy charakteru i przez to wydawała się interesująca." no to moze sie zdecydujcie?? nie ma zbytnio mozliwosci dowiedziec sie calej prawdy, ale ksiazka ktora miala odkryc jakas glebie zycia janis joplin w sumie robi to w tak nieudolny sposob, ze z jednej strony pokazane sa zachowania skrajnie patologiczne, pewnie wynikajace z jakichs traum, a z drugiej sa tak plytko potraktowane, ze czlowiek mysli sobie: "no no, mała patuska, trochę żałosna w sumie". z jednej strony janis "nalezala do paczki" i miala lepsza "pozycje" w niej niz pozostale dziewczyny, a z drugiej strony, za jaka cene? to byla osoba, z ktora mozna bylo poodpierdalac i ulzyc sobie seksualnie, za to nie trzeba bylo jej jakos szczegolnie szanowac. mam wrazenie, ze otaczali ja naprawde okropni ludzie, poza paroma wyjatkami