Jump to ratings and reviews
Rate this book
Rate this book
Żądne złota krasnoludy, okrutne elfy-ludojady, mroczni wiedźmiarze, czarodziejki i czarownice, wampiry, demony, potwory z innych wymiarów. Magia, intrygi i wielka Przygoda!

Kiedy pomocy potrzebują ponętne czarodziejki, kiedy rusza wyprawa do Nowego Świata, kiedy zamek zostaje sterroryzowany przez okrutnego wampira, kiedy na horyzoncie widać złowrogie statki o dziobach w kształcie smoczych łbów, kiedy trzeba spenetrować tajemnicze królestwo wiedźmiarzy, kiedy krasnoludy żądają pomocy — wtedy właśnie do akcji wkracza czarodziej-samouk. Dawniej był sławnym najemnikiem i bardem. To na jego kolanach skonał krasnoludzki król Wszobrody, to on walczył w Zgniłym Lesie i wyprowadził z bagien resztki krasnoludzkiej armii. Potem odziedziczył Księgę Czarów, kryształową kulę oraz różdżkę. Poznał magię i samowolnie obwołał się czarodziejem, a wkrótce stał się najsłynniejszym członkiem Tajemnego Bractwa. Udało mu się to osiągnąć dzięki ogromnej inteligencji, wielkiej sile fizycznej, tonom zdrowego rozsądku i prawemu charakterowi. Wie jednak, że jeśli jego tajemnica się wyda, nic go nie uratuje przed karą z rąk innych czarodziei.

„Ani słowa prawdy” to dziesięć opowiadań o Arivaldzie z Wybrzeża. Magu, który wie, że bystry umysł i silne pięści są czasami ważniejsze od znajomości zaklęć.

616 pages, Audiobook

First published January 1, 2000

6 people are currently reading
162 people want to read

About the author

Jacek Piekara

65 books262 followers
Od lat zajmuje się multimediami i szeroko pojmowaną popkulturą. Pracował jako zastępca redaktora naczelnego pism „Click” i „Game Ranking” oraz naczelny magazynu „Fantasy”. Prowadził programy autorskie w Radiu WAWA. Reżyserował dubbingi. Tworzył i tłumaczył scenariusze gier komputerowych. Od kwietnia 2008 – szczęśliwy tata małego Kacperka.
Jeden z najpopularniejszych pisarzy fantastycznych. Prowokujący. Zaskakujący. Potrafi rozbawić, zbulwersować, dotknąć do żywego. Wymyka się oczekiwaniom. Ledwie okrzepł w szatach inkwizytora, niespodzianie wdział żupan.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
200 (26%)
4 stars
322 (42%)
3 stars
159 (20%)
2 stars
55 (7%)
1 star
22 (2%)
Displaying 1 - 25 of 25 reviews
Profile Image for beti_czyta.
326 reviews6 followers
October 7, 2020
Książka wysłuchana dzięki aplikacji Empik Go.
Czyta Kazimierz Kaczor.

Ależ to był dobry kawał fantastyki.Czarodzieje ,wiedźmy ,krasnoludy i niekończące się przygody Arivalda z Wybrzeża .
Fajnie było się przenieść do innego świata ,i oderwać się od rzeczywistości .
Książka dobra również na poprawę humoru ;-).
164 reviews1 follower
July 4, 2015
Arivald zdobyl moje serce! ja chcę więcej przygód Arivalda!!
11 reviews
August 30, 2015
Umarłem ze śmiechu czytając fragment o ucieczce z magicznie zabezpieczonego więzienia :D
Profile Image for Iwona Osowska.
69 reviews1 follower
January 26, 2023
1.5
Ostatnio słuchałam jak inny autor mówił, że starał się napisać taką książkę, którą sam chętnie by przeczytał i wątpię czy Piekara mógłby powiedzieć to samo.
Trochę się to czytało jak parodię Wiedźmina. Też mamy elfy, które są groźne i okrutne, ale przez większą część książki nikt ich nie widzi, też mamy bajkowe zakończenie, zresztą bardzo przewidywalne.

Główny bohater jest pełen uprzedzeń. Wypowiada je na głos, po czym sam przyznaje, że prawie nic nie wie o tych, których obsmarowuje błotem.
Prawie wszyscy bohaterowie mówią tak samo. Niektóre zwroty padają z ust różnych bohaterów (zapamiętałam: "Przynajmniej szczerze" i "Zbytek łaski").
Narrator używa niesamowicie dużo wtrąceń w nawiasach, najczęściej anegdot, które mają wytłumaczyć działanie jakiegoś czaru, a które mnie irytowały bardziej niż ciekawiły.
Brakowało mi opisu wprowadzanych do historii osób, czasem pojawiało się jakieś skromne "zimne niebieskie oczy", "złote włosy". Wszyscy bohaterowie wykonywali podobne gesty, które mi wydawały się sztuczne, np. unoszenie wzroku.
Piekara umieścił w swym świecie rasę koboldów, których nie opisał wcale. Nijak nie można ich sobie wyobrazić.
W książce przedstawiono tylko kilku (ok. 10 czarodziejów i ich imiona przewijają się w każdym momencie gdy potrzeba jakiegoś czarodzieja - najmądrzejszego, najlepszego przyjaciela, oddelegowanego do jakiegoś zadania, spóźnionego- obojętnie. Czy naprawdę główny bohater musi mieć do czynienia zawsze z tymi samymi? VIPy, innych nie poznajemy. A ci, którzy już są, mówią tak samo, gestykulują tak samo. Jedyne różnice między nimi są w tym, co przedstawił nam narrator, sami nie "przedstawiają się".
Bohaterowie i to, co wiemy o świecie bywało w wielu miejscach niespójne. Rozważałam nawet oznaczanie zaprzeczających sobie fragmentów, ale dałam sobie spokój. Dla przykładu dowiadujemy się, że Arivald ma doskonałą pamięć, a jednocześnie nie używa wielu czarów, bo nie może ich zapamiętać. Albo kodeks czarodziejów zabrania zabijania, poza szczególnymi wypadkami, a wiedźmy palą na stosach, choć nie dowiadujemy się niczego o ich praktykach, co byłoby wyjątkowo niegodziwe. Kodeks nie przeszkodził mu też w puszczeniu z dymem statku z całą załogą.
Wyłapałam też dużo błędów logicznych/stylistycznych. Choćby ten, który parafrazuję:
Nie zrobił tego z grzeczności. Po pierwsze dlatego, że to by było niemiłe (co mu nie przeszkadzało), a po drugie...
Często czytałam też podobne dialogi, monologi:
- Naprawdę? - zdziwił się Arrivald.
- Sam nie wiem - zastanawiał się mag.
Dzięki za wyjaśnienie, że to pierwsze jest wyrazem zaskoczenia, a to drugie namysłu. Nie wpadłabym na to sama. Narrator tracił w ten sposób okazję, żeby nam bardziej zobrazować scenę, mimikę, atmosferę, wymianę spojrzeń.
Świat przedstawiany jest bardzo powierzchowny, mam wrażenie, że nieprzemyślany przez autora, jakby go wymyślał na bieżąco. Wprowadził w trakcie książki czary, które użyte w innych sytuacjach w książce pomogłyby bohaterowi, rozwiązały problem tak, że nie byłoby sensu w danym opowiadaniu. Innym razem czytałam, że jakichś czarów nie można używać w jakimś miejscu, bo to niebezpieczne, ale nie dostaję informacji na czym to niebezpieczeństwo polega. Dużo w tej książce momentów, w których narratorowi trzeba wierzyć na słowo, bo nie pokazuje ich w żadnym momencie przygód. Niedawno słyszałam taką obserwację o innej książce, że jeśli jako czytelnik nie biorę w czymś udziału, to tak jakby to się nie wydarzyło, trudno to kupić. Bardzo często to stwierdzenie potwierdzało mi się w trakcie czytania tej książki.

Podsumowując, brakowało mi porządnie zbudowanego świata, możliwości narysowania w głowie mapy świata, i wyobrażenia sobie postaci, o których czytam. Nijacy bohaterowie, ten główny nie dający się polubić. Bardzo słabe wrażenie mam po tej lekturze.
Profile Image for Jakub Brudny.
1,108 reviews12 followers
August 20, 2023
Od tej książki trzeba zacząć przygodę z Piekarą. Nosi wszystkie "typowe" dla Piekary cechy, a do tego jest lekka, mało inwazyjna dla światopoglądu i mało obrzydliwa w opisach zainteresowania płcią przeciwną przez głównego bohatera. Niestety nie jest to łatwa przeprawa, bo ilość infodumpingu jest nieco zatrważająca, gdyby odciążyć książkę od kilku backstory przypadkowych postaci albo opisów historii wojen z elfami itp to książka byłaby o 10% mniejsza i 20% przyjemniejsza w czytaniu. Około. Natomiast trochę mnie ta książka oszukała, bo myślałem że to będzie polska historia o Rincewindzie, a okazała się bardziej przypominać formą Kingkiller Chronicle Pata Rothfussa. No ale porównanie tej książki do tej drugiej jest nieco nie na miejscu, bo znacznie różnią się poziomem. Niemniej, zachęcam jeśli ktoś chce poznać twórczość Piekary a długaśne cykle go odstraszają.
Profile Image for Izabela Raittila.
Author 4 books14 followers
May 9, 2024
A wonderful selection of short stories about the adventures of the false mage Arivald, a character who I have come to love almost as much as I Mordimer Madderin.It also introduces a new fantasy universe as intriguing and well crafted as Piekara's world of the inquisitors. A world filled with mages, ordinary humans, dwarves, elves and a variety of other magical creatures. I would recommend it to all fans of Piekara's other works and Terry Pratchett style fantasy, those who enjoy a bit of humour thrown into the mix.
Profile Image for Angelika Szulc.
29 reviews3 followers
January 25, 2021
Lekka i zabawna, napisana z polotem i w lekkim stylu. Gdybym nie znała nazwiska autora, nigdy bym nie zgadła, że to Jacek Piekara, który Cykl Inkwizytorski napisał w zupełnie innym stylu. Bohater książki, Arivald z Wybrzeża, skradł moje serce. Ten sympatyczny i zabawny czarodziej zabiera nas w interesującą podróż. Jego przygody na długo pozostaną ze mną.
Profile Image for Albert.
67 reviews
June 4, 2021
Every story was memorable and with a lesson in it. It could be considered a child book if I stopped here. But, there is another layer. The same lessons are set against the brutal ways of the trivial world. Also, Arivald is a great contender for your next comfort character.
Profile Image for Krzysztof Derecki.
10 reviews
June 26, 2018
Czyta sie lekko i przyjemnie. Bajkowo. Zbior przygod nietypowego czarodzieja, ktory z przypadku z nikogo staje sie slawny i respektowany.
Profile Image for Gabriel.
6 reviews
December 11, 2018
Light adventurous book with a bit of humour.
At the time was exactly what I was looking for.
Profile Image for Magdalena Stawniak.
54 reviews3 followers
December 7, 2014
Przygody pewnego maga (audiobook)

Arivald z Wybrzeża jest człowiekiem niezwykłym. Były żołnierz bez trudu łamiący gołymi rękami podkowy, doradca młodej, ale bardzo zdecydowanej, Księżniczki rządzącej małym spłachetkiem ziemi, wreszcie samozwańczy mag. Traf chciał, że właśnie dzięki mizernym magicznym umiejętnościom stał się sławny na całym świecie, a czarodzieje z Bractwa Silmaniony proszą go o pomoc i radę.

Nie tylko drukiem

Ani słowa prawdy. Opowieści o Arivaldzie z Wybrzeża to zbór opowiadań, które ukazały się drukiem w 2005 roku nakładem wydawnictwa Runa. Wcześniej Jacek Piekara publikował poszczególne teksty w różnych czasopismach, między innymi w magazynie Fenix. Dziś, dzięki staraniom Biblioteki Akustycznej, przygód nieszablonowego czarodzieja możemy również wysłuchać.

Na audiobooku znajduje się dziesięć opowiadań. W pierwszym (To, co najważniejsze) poznajemy głównego bohatera, który broni Wybrzeża przed piratami i czarnoksiężnikiem. W kolejnych tekstach mag przenosi się do Silmaniony (Sekrety Tajemnego Bractwa), odwiedza krasnoludzkie kopalnie (tytułowe Ani słowa prawdy), Cudakowy Las (Cudak z Cudakowego Lasu) czy inne światy (Czarodziejki Chaosu i Robaczek świętojański). Przyjdzie mu zmierzyć się z wampirem (Nie wszystko złoto, co się świeci), wiedźmami (Arivald i wiedźmy) i wiedźmiarzami (Kiedy czeka Nowy Świat i Klątwa wiedźmiarzy). Niestety wszystkie pliki (a jest ich naprawdę sporo) posiadają wyłącznie numerację, natomiast brakuje dokładnej informacji o tytule właśnie słuchanego opowiadania. Szkoda, bo takie rozwiązanie znacznie ułatwiłoby odszukanie konkretnego tekstu w czasie ponownego odsłuchiwania.

Cały cykl otwierają opowieści lekkie w tonie, przepełnione humorem i licznymi nawiązaniami do klasycznej fantastyki. Piekara umiejętnie parodiuje najbardziej znane motywy literackie (przykładowo, wygląd Arivalda nawiązuje do tradycyjnego wyobrażenia o czarodziejach), bawi się językiem i tworzy bogatą nomenklaturę magiczną (między innymi nazwy zaklęć czy sposób działania biblioteki) mającą sprawiać pozory naukowości. W cyklu można odnaleźć nawiązania do prozy Terrego Pratchetta czy Andrzeja Sapkowskiego, a także filmów klasy B (kto nie oglądał Ataku pomidorów zabójców niech żałuje). Niestety każdy kolejne teksty stopniowo tracą początkową lekkość i humor, stają się bardziej poważne. Sam Arivald, słynący ze swojego sprytu i rozumu, coraz częściej rozwiązuje problemy za pomocą czarów. Być może, czytając książkę na takie niedociągnięcia można przymknąć oko, natomiast słuchając audiobooka, który trwa około dziewiętnastu godzin, można po prostu znudzić się i zmęczyć.

Ciąg dalszy znajdziecie tutaj: http://geek-woman.blogspot.com/2014/1...
link do opinii
Profile Image for EpidermaS.
475 reviews16 followers
February 13, 2016
"Żądne złota krasnoludy, okrutne elfy-ludojady, mroczni wiedźmiarze, czarodziejki i czarownice, wampiry, demony, potwory z innych wymiarów." Owszem, potwierdzam, zgadza się. Mamy tutaj również świetnego głównego bohatera (co prawda słabość do alkoholu iście Wędrowyczowska, ale maniery i oczytanie ratują sprawę), którego nie sposób nie polubić. Arivald jest tak sympatyczny i tak zabawny, że potrafi sobie zjednać największych wrogów. Nawet kąśliwe, ironiczne komentarze (czyli to, co tygryski lubią najbardziej) uchodzą mu płazem.

Ciekawy jest też przedstawiony nam świat. Piekara z każdym kolejnym opowiadaniem zdaje się "odsłaniać" coraz to dalsze przestrzenie. Czytelnik nieraz pewnie będzie mile zaskoczony („Hej! Tam dalej coś jest!”). Autor sprytnie otworzył sobie pole do popisu, wprowadzając równoległe światy i rzeczywistości. Kiedy dodamy do tego możliwość podróży w czasie, liczbę kombinacji możemy mnożyć i mnożyć. I chociaż to zbiór opowiadań, to światy te wcale nie zdają się być „ubogie” i „suche”, o nie. Bez zbędnych opisów autorowi udało się oddać ich koloryt i odrębność.

Opowiadania same w sobie są interesujące, różnorodne, chronologicznie powiązane. W kolejnych przewijają się poznane wcześniej postacie oraz wykorzystane drzewniej czary. Miły akcent – doceniam. Tylko czemu, do jasnej, im dalej tym nudniej? O ile pierwsze opowiadanie jest ciekawe (troszkę naiwne, ale naprawdę ciekawe!), to ostatnie jest już tak oderwane od całości… Zupełnie tak, jakby ktoś nieumiejętnie użył na nim teleportacyjnych zaklęć Gaussa i jakimś cudem zmaterializował je w książce. Wiedźmiarze, złe sny, smokowcy, nawiązania do mistrza yody… Noooo ludzieee, uczucia przesytu można doznać już w połowie. I to pseudo-sielankowe zakończenie… Tragedia. Ratuje je na szczęście poczucie humoru Piekary (a Kret w ogóle jest uroczy!).

Ogólna ocena to 5/10, ale miłośnicy fantastyki mogą sobie dodać jeszcze pół oczka. A fani Piekary kolejne pół. Więcej gwiazdek na pewno się książce nie należy, bo ani światopoglądu nie zmienia, ani żadnych rewolucji w dziedzinie literatury nie wprowadza. I chociaż nie jest to raczej pozycja, do której się wraca, to jednak warto do niej sięgnąć przynajmniej raz. Chociażby dlatego, żeby człowiek wiedział, że zaproszenie kobolda na popołudniową herbatkę nie jest najlepszym pomysłem…
Profile Image for Agusia.
10 reviews
June 15, 2015
Bardzo miło się czytało, książka napisana lekkim stylem, tak innym od zwyczajowej gorzkiej ironii Piekary wcielającego się w Mordimera. Wciąż czuć jednak kunszt autora - może nie jest to właściwe słowo, biorąc pod uwagę opisy dalekie od poetyckich, ale żeby napisać przyjemne w odbiorze czytadło też trzeba mieć pewien rodzaj talentu.

Problemem jest jednak straszna nierówność; niektóre opowiadania są świetne, np. o Ghorlargu (zabijcie, nie wiem, jak to się dokładnie pisze), Danskarze czy ostatnie ze zbioru, moim zdaniem najlepsze. Część jednak to po prostu nudy, szczególnie jeśli porównać do wspomnianych wzlotów książki. Może nie raziłyby tak, gdyby były po prostu spokojniejszymi epizodami stanowiącej pewną całość powieści, ale jako wyodrębnione opowiadania zaniżały mi przyjemność płynącą z lektury.
Profile Image for Marek Pawlowski.
460 reviews19 followers
April 13, 2015
Niesamowicie wciągająca książka o przygodach dość specyficznego maga Arivalda. Jest to zbiór krótkich, najczęściej zabawnych, opowiadań dotyczących przygód osoby, która przez przypadek stała się jednym z najsławniejszych czarodziejów. Jest to pierwsza książka Piekary, z jaką miałem styczność i muszę przyznać, że jestem zachwycony. Prostota tych historii oraz niezwykły styl powodują to, że czyta się ją z wielką satysfakcją. Jest to idealna pozycja dla tych, którzy nie chcą przeintelektualizować się za bardzo przy lekturze, miło przy tym spędzając czas. Postać głównego bohatera mogłaby posłużyć do stworzenia wielotomowej serii i aż szkoda, że nie napisał on o nim więcej. Naprawdę polecam.
Profile Image for Isshi69nikkei.
83 reviews2 followers
May 14, 2012
Nastrajająca pozytywnie, zabawna i dobrze napisana książka. Odskocznia po "ciężkawym" chociaż bezsprzecznie rewelacyjnym Morrdimerze ;) Zdecydowana większość opowiadań była niemal pięciogwiazdkowa, ale nie wszystkie zachwycały (zwłaszcza ostatnie, które nie do końca do mnie przemówiło), więc ostatecznie ocena jak wyżej.
Tak czy inaczej - zdecydowanie polecam.
Profile Image for Daniel.
16 reviews1 follower
April 23, 2011
Solidne czytadło, nawet dość zajmujące. Opowiadania co prawda nie zawierały jakichś elementów zasługujących na zapamiętanie i nie były wybitne, ale też nie nudziły. Chociaż mam wrażenie, że to mógłby to być materiał na solidną powieść, a nie ciąg opowiadań.
1 review
September 10, 2014
Dobra, lekka lektura. Zbiór opowiadań nierówny, część na prawdę dobra - reszta przyjemny wypełniacz. Mam nadzieję, że nie skończy się na opowiadaniach - czuć możliwość na coś więcej.
Profile Image for Kain.
588 reviews11 followers
February 1, 2015
Początkowo książka sprawiała wrażenie nieco infantylnej. Na szczęście po tym krótkim etapie okazała się miłą, lekką i ciekawą powieścią. Godne polecenia.
29 reviews
October 28, 2015
Książka z gatunku lekkich, łatwych i przyjemnych. Fajnie się czyta i pomimo, że nie jestem fanem tego gatunku to z zainteresowaniem doczytałem do końca.
Profile Image for Irulan.
30 reviews5 followers
April 7, 2017
3,5/5
Bardzo przyjemny zbiór opowiadań o magu Arivaldzie.
Świetny odpoczynek po bardziej wymagających książkach, wciągający i zabawny.
Displaying 1 - 25 of 25 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.