Janka to niepozorna salowa. Sprząta, obserwuje, słucha. Wie, kto kłamie, kto się boi, kto próbuje tuszować ślady. Potrafi odkryć prawdę dużo wcześniej niż inni. Z pewnych powodów wybiera jednak milczenie. Do czasu.
Kiedy dwóch niepowiązanych ze sobą pacjentów umiera jeden po drugim na oddziale intensywnej terapii, wszystko wskazuje na naturalne przyczyny. Dokumentacja się zgadza, procedury zostały zachowane, sprawa wydaje się zamknięta. Jest jednak coś, czego nie ma w raportach. Specyficzny zapach unoszący się wokół ciał. Wzbudza on w Jance niepokój, którego nie potrafi zignorować... Wie bowiem więcej, niż wskazuje na to jej skromna praca.
Kto jednak uwierzy sprzątaczce? Wątpliwości zaczyna podzielać zaprzyjaźniona pielęgniarka. Razem wchodzą na ścieżkę, z której nie ma już odwrotu. Czy uda im się znaleźć i powstrzymać mordercę?
Duszna atmosfera oddziału intensywnej terapii, sekrety, które nie powinny ujrzeć światła dziennego, i przeszłość, od której nie da się uciec.
Patricia G. Bertényi (born 1973) is a Hungarian-born author based in Turku who works as a nurse in an intensive care unit and is editor-in-chief of the Tehohoitolehti ICU periodical. In addition, she has earned a photography diploma from the New York Institute of Photography. Before her Osasto C1 (“Ward C1”) hospital detective novel series centred on Janka Vitéz, Bertényi wrote the “Varjojen lähettiläs” trilogy.
Tämä sairaalaan sijoittuva dekkari piti otteessaan ensimmäisestä luvusta lähtien! Olen suositellut tätä kaikille tuttavilleni, jotka lukevat kirjoja - tämä oli kerrassaan upea lukukokemus.
Paljon lukevana ihmisenä sitä helposti alkaa arvailemaan juonikuvion kehittymistä ja löytää välillä samankaltaisuuksia muihin kirjoihin, mutta Patricia G. Bertényi osaa yllättää lukijansa mitä positiivisemmalla tavalla tarinan edetessä. Jäin innolla odottamaan kirjan seuraavan osan julkaisua - sillä välin aion ahmia Bertényin edellisen kirjasarjan!
Olipa virkistävästi erilainen dekkari kuin yleensä lukemani jännärit, tuore ja omaääninen! Jankan hahmo oli kiinnostava, pop-tähti osana rikosselvittelyä mielikuvituksellista ja juonikuviokin onnistui lopuksi yllättämään, vaikka jossain vaiheessa tuntui liian ilmeiseltä. Hiljaisesti ympäristöään tarkkailevan ja toisten sivuuttaman laitosapulaisen idea oli mainio. Sairaalamiljöön kuvaus oli vakuuttavaa, mutta lukiessani mietin, mennäänkö lääketieteellisten asioiden kuvauksessa liiallisiinkin yksityiskohtiin. Itselleni termistö on tuttua, mutta epäilen, että näin 'ammatillinen' tehohoitoympäristön kuvaus saattaa rajata lukijakuntaa. Kirjaa olisi voinut tiivistää, pieni herpaantuminen tapahtui itselleni koukuttavan alun jälkeen jossain keskiosan kieppeillä. Loppukäänteet taas vetivät mukaansa niin paljon, että yöunille siirtyminenhän siinä lykkääntyi. Tästä tuli itselleni uusi seurattava kirjasarja!
Mam słabość do literackich debiutów. Lubię odkrywać nowych autorów i sprawdzać, czym próbują zainteresować czytelników już przy swojej pierwszej książce. Chętnie sięgam również po thrillery medyczne, które łączą napięcie, tajemnicę i medyczne zagadki. Nic więc dziwnego, że „Ostatni pacjent” Patrici G. Bertényi od razu przykuł moją uwagę. Debiut, mroczna historia i medyczne tło wydarzeń zapowiadały intrygującą lekturę.
Janka, niepozorna salowa pracująca na oddziale intensywnej terapii, na co dzień sprząta i pozostaje niemal niewidoczna dla personelu oraz pacjentów. Dzięki swojej spostrzegawczości dostrzega jednak znacznie więcej, niż mogłoby się wydawać. Kiedy dwóch pacjentów umiera w krótkim odstępie czasu, wszyscy uznają zgony za naturalne. Dokumentacja nie budzi zastrzeżeń, a procedury zostały zachowane. Jankę niepokoi jednak szczegół, którego nikt inny nie zauważa – charakterystyczny zapach unoszący się wokół ciał zmarłych. Przeczucie podpowiada jej, że za tymi śmierciami kryje się coś więcej. Choć wie więcej, niż wynikałoby z jej stanowiska, początkowo milczy. Gdy jej podejrzenia zaczyna podzielać zaprzyjaźniona pielęgniarka, kobiety rozpoczynają własne śledztwo. W miarę odkrywania kolejnych tajemnic szpitala trafiają na ślady prowadzące do mordercy. Muszą zmierzyć się nie tylko z niebezpieczeństwem, ale także z sekretami skrywanymi przez personel oraz własną przeszłością. W dusznej atmosferze oddziału intensywnej terapii walczą o ujawnienie prawdy, zanim dojdzie do kolejnej tragedii.
„Ostatni pacjent” to thriller medyczny, który od pierwszych stron wciągnął mnie w mroczny świat tajemnic, niepokojących odkryć i narastającego napięcia. Autorka zabiera czytelnika do miejsca, gdzie granica między prawdą a manipulacją staje się coraz bardziej rozmyta, a każdy kolejny trop zamiast odpowiedzi przynosi nowe pytania. Największym atutem tej powieści jest bez wątpienia intrygująca fabuła. Patricia G. Bertényi bardzo sprawnie buduje napięcie, stopniowo odsłaniając kolejne elementy historii i skutecznie podsycając ciekawość. Bohaterowie zostają uwikłani w sieć tajemnic związanych z medycyną, ludzką psychiką oraz wydarzeniami, które początkowo wydają się trudne do logicznego wyjaśnienia. Wraz z rozwojem akcji kolejne fakty zaczynają tworzyć coraz bardziej niepokojący obraz, a odkrywane sekrety skłaniają do refleksji nad odpowiedzialnością, etyką i ceną prawdy. Autorka umiejętnie dawkuje informacje, dzięki czemu napięcie utrzymuje się niemal do samego końca. Bohaterowie muszą zmierzyć się nie tylko z zagadką, którą próbują rozwikłać, ale także z własnymi lękami, wątpliwościami i konsekwencjami podejmowanych decyzji. To właśnie ten psychologiczny wymiar historii sprawił, że jeszcze mocniej angażowałam się w ich losy i z dużym zainteresowaniem śledziłam kolejne wydarzenia. Ogromne wrażenie zrobił na mnie również klimat powieści. Jest duszny, momentami wręcz klaustrofobiczny, a uczucie niepewności towarzyszy czytelnikowi niemal przez cały czas. Autorka bardzo skutecznie buduje atmosferę zagrożenia i sprawia, że nawet pozornie spokojniejsze momenty nie pozwalają całkowicie się odprężyć. Dzięki temu przez większą część lektury miałam wrażenie, że coś niepokojącego czai się tuż za rogiem. Na uwagę zasługuje także styl autorki. Jest lekki i przystępny, a jednocześnie wystarczająco sugestywny, by oddać emocje bohaterów i charakter opisywanych wydarzeń. Mimo sporej objętości książkę czytało mi się bardzo płynnie. Rozdziały zostały skonstruowane w taki sposób, że naturalnie zachęcają do przewracania kolejnych stron i nieustannego podążania za rozwijającą się historią. Z każdą następną stroną coraz bardziej angażowałam się w historię. Nowe odkrycia bohaterów skutecznie podsycały moją ciekawość, a ja sama niecierpliwie czekałam na moment, w którym wszystkie elementy tej skomplikowanej układanki wreszcie połączą się w całość. Dużym plusem jest również to, że autorka potrafi zaskoczyć i nie prowadzi czytelnika najprostszą drogą do rozwiązania. „Ostatni pacjent” to bardzo udany debiut, który pokazuje, że Patricia G. Bertényi świetnie odnajduje się w konwencji thrillera medycznego. Powieść oferuje wciągającą fabułę, gęstą atmosferę niepokoju, interesujących bohaterów oraz dobrze wyważone tempo akcji, dzięki czemu trudno się przy niej nudzić. To książka, która skutecznie przykuwa uwagę od pierwszych stron i utrzymuje napięcie aż do finału. Pomimo swojej objętości ani przez chwilę nie miałam poczucia znużenia — wręcz przeciwnie, z każdym kolejnym rozdziałem coraz bardziej chciałam poznać prawdę. Tajemnice, sekrety i nieustanne poczucie niepewności sprawiają, że lektura dostarcza wielu emocji i na długo pozostaje w pamięci. Debiut Patrici G. Bertényi uważam za naprawdę obiecujący i z dużą chęcią sięgnę po kolejne książki autorki. „Ostatni pacjent” polecam przede wszystkim miłośnikom thrillerów medycznych, ale także wszystkim czytelnikom, którzy lubią historie pełne napięcia, zagadek i stopniowo odkrywanych tajemnic.
Pidin henkilöistä, mutta omaan makuuni sairaalamiljöön kuvausta oli aivan liian paljon ja se oli liian yksityiskohtaista. Syyllisen arvasin myös turhan aikaisin. En myöskään ihan ymmärtänyt miksi Turusta piti tehdä fiktiivinen Aboa.
Patrician C1 osastolle sijoittuvat kirjat vievät lukijan mennessään. Turkulaisena on mielenkiintoista seurata kuinka Aboen kaupunki on kuvattu! Kirjan päähenkilö Janka, on helposti samaistuttava henkilöhahmo, ja hänen salapoliisitaitojaan on mielenkiintoista seurata. Sanalla sanoen, suosittelen.
No jopas oli trilleri. En odottanut aivan näin hurjaa menoa. Hesarin arvostelun otsikko oli harhaanjohtava. Tämä ei ole mitään Neiti Marplea. Luen ehdottomasti seuraavankin osan, kun sarja jatkuu. Eräät mysteerit jäivät vaivaamaan. Hahmot olivat mielenkiintoisia ja juonen käänteet yllättäviä. Yhteensattumat olivat juuri niin uskomattomia kuin oikeassakin elämässä. Loppua en olisi ikinä arvannut, vaikka syyllinen kyllä kävi mielessä jo aiemmin. Pidin kovasti Jankan hahmosta ja näkökulmasta sekä sairaalaympäristön ja -toiminnan kuvauksesta.
Tyyli tuntui aluksi hieman raskaalta yksityiskohtien runsauden vuoksi, mutta siihen tottui. Petyin hieman siihen, että kirja sijoittuu jonkin rinnakkaistodellisuuden Turkuun oikean Turun kaupungin sijaan. Toki ymmärrän kirjailijan taiteellisen vapauden, mutta olisin kuitenkin toivonut sitä oikeaa Turkua, jossa ei ole ratikkaa, vielä tai enää, käsittääkseni... Toivottavasti rinnakkaistodellisuudelle tulee seuraavassa osassa jokin selitys. Seuraavaksi täytyy etsiä kirjailijan edelliset teokset kirjastosta.
„Ostatni pacjent” Patricii G. Bertényi (tłum. Bożena Kojro) stanowi pierwszy tom świetnie zapowiadającej się serii Osasto #C1. Ten thriller medyczny z Finlandii otwiera furtkę debiutantce na naszej arenie literackiej, na którą wchodzi z przytupem.
Główną bohaterką tej powieści jest Janka, salowa pracująca na oddziale intensywnej terapii. Kobieta zajmuje się utrzymywaniem czystości w salach szpitalnych i pomimo pozostawania niemalże niewidoczną dla personelu, towarzyszy sztabowi lekarzy i pielęgniarek w licznych wydarzeniach mających wpływ na ratowanie ludzkich żyć. Dzięki swojej wnikliwości i podejrzanie obszernej wiedzy medycznej, kobieta dostrzega pewne anomalie mające miejsce na terenie placówki. Gdy dwóch pacjentów umiera w podobnych okolicznościach, Janka zaczyna drążyć temat tajemniczych zgonów, do których doszło w zbyt niewielkim, jak na jej oko, odstępie czasowym. Zaczyna więc węszyć i na własną rękę prowadzić wewnętrzne śledztwo w sprawie domniemanego (w jej mniemaniu) podwójnego m0rderstwa. Choć cały sztab profesjonalistów postrzega zgony za naturalne, salowa dostrzega niepokojący zapach, który unosi się wokół obu ciał. W trakcie zbierania dowodów na jej drodze pojawia się pielęgniarka, z którą postanawia zawrzeć koalicję i podzielić się kłębiącymi w jej głowie podejrzeniami o nieprawidłowościach mających miejsce za murami szpitala. W drodze ku oddaniu sprawiedliwości natrafią na wiele przeszkód, będąc jednocześnie świadkami kolejnych tragedii.
„Ostatni pacjent” jest powieścią obszerną, z tempem typowym dla slow burnerów. Fabuła jest precyzyjnie utkana, rozwija się powoli, obfitując w liczne poszlaki i mnogość postaci. Narracja wciąga czytelnika w świat intryg i narastającego napięcia dzięki dwóm jednocześnie toczącym się dochodzeniom natury detektywistycznej. Jedna z nich, ta mniej formalna - prowadzona przez Jankę i Dani z pewnością dostarcza więcej wrażeń, gdyż przedstawia nam życia prywatne kobiet, łącząc ich portrety psychologiczne wraz z medycznymi ciekawostkami i manipulacjami odgrywającymi się w świecie białych kitli.
Patricia G. Bertényi sprawnie kreśli sceny rozgrywające się na OIT, co z pewnością wynika z faktu, iż pracowała jako pielęgniarka i ma doświadczenie w tej kwestii. Ciekawostki medyczne, które nam przedkłada są niesamowicie intrygujące i zainteresują pasjonatów tej dziedziny nauki, jak również pasjonatów literatury z wątkiem szpitalnym. Autorka jest pochodzenia węgierskiego, mieszka w Turku (Finlandia), czyli można również domniemać, że poniekąd swoje doświadczenia wynikające z różnic społeczno-kulturowych przelała na postać Janki. Poruszony temat imigracji, oraz wieloletniego problemu z poczuciem się równym stanowi tutaj ciekawą, a zarazem uwierającą moralnie problematykę.
Jeżeli lubisz opowieści, w których każdy kolejny trop generuje coraz więcej niewiadomych, a eksploracja ludzkiej psychiki wychodzi na piedestał, to bez dwóch zdań przepadniesz w fabule "Ostatniego pacjenta". Historia należy do tych nieprzewidywalnych i trzymających w niepewności do samego końca. Styl autorki jest bardzo mroczny, opisowy i sugestywny, dzięki czemu całokształtowi towarzyszy złowieszcza aura, klaustrofobiczny sznyt i pełne zagrożenia zaułki, do których jesteśmy zmuszeni zaglądnąć. Mam nadzieję, iż wydawnictwo nie będzie kazało nam zbyt długo czekać na drugi tom! :)
🖤Uwielbiam thrillery, które od pierwszych stron wrzucają mnie w niepokojący klimat i sprawiają, że zaczynam podejrzewać dosłownie każdego. „Ostatni pacjent” właśnie taki jest. To thriller medyczny, który łączy szpitalną rzeczywistość z kryminalną zagadką i robi to naprawdę przekonująco.
🖤Główną bohaterką jest Janka, salowa pracująca na oddziale intensywnej terapii. Na pierwszy rzut oka wydaje się zwyczajną kobietą, którą większość personelu niemal nie zauważa. Tymczasem Janka jest niezwykle spostrzegawcza, inteligentna i ma za sobą doświadczenia, które sprawiają, że dostrzega rzeczy umykające innym.
🖤Kiedy na oddziale umiera dwóch pacjentów, wszystko wskazuje na naturalne przyczyny. Dokumentacja się zgadza, procedury zostały zachowane i nikt nie widzi powodów do niepokoju. Tylko Janka wyczuwa, że coś jest nie tak. Pewien szczegół nie daje jej spokoju, a intuicja podpowiada, że za tymi zgonami może kryć się coś znacznie mroczniejszego.
🖤W śledztwie wspiera ją zaprzyjaźniona pielęgniarka, która również zaczyna dostrzegać niepokojące sygnały. Razem próbują odkryć prawdę, choć każda kolejna odpowiedź rodzi jeszcze więcej pytań. W szpitalu pełnym tajemnic i ukrywanych sekretów zaufanie staje się luksusem.
🖤Największym atutem tej książki jest klimat. Czuć, że autorka zna szpitalną rzeczywistość od podszewki. Opisy oddziału intensywnej terapii są bardzo wiarygodne, a atmosfera nieustannie buduje napięcie. Nie ma tu spektakularnych pościgów czy wybuchów. Jest za to narastający niepokój i poczucie, że zagrożenie znajduje się bardzo blisko.
🖤Jeśli lubicie thrillery medyczne, szpitalne tajemnice i zagadki, w których napięcie budowane jest stopniowo, to zdecydowanie warto zwrócić uwagę na tę książkę. To jedna z tych historii, które nie straszą brutalnością, tylko atmosferą i świadomością, że największe niebezpieczeństwo może kryć się tam, gdzie powinniśmy czuć się najbezpieczniej.
Tää kirja alkoi kiinnostaa, kun sarjan toista osaa suositeltiin Hesarissa kesäkuun lopulla. Tiesin aluksi ainoastaan, että mysteerijuoni olisi jännittävä, ja että sairaalamaailma olisi tässä hyvin yksityiskohtaisesti kuvattu. Sain kuitenkin paljon enemmän! 1. Sairaanhoitajaopiskelijana oli ilo lukea tekstiä, jota ainakin teoriassa ymmärsi. Oon päättänyt suunnata mielenterveyspuolelle, mutta tää kirja kyllä sai tehon kuulostamaan siistiltä. 2. En ole lukenut elämässäni montaa kirjaa, mutta itsellänikin olevaan synestesiaan en ole vielä yhdenkään muun kirjan hahmoilla törmännyt. 3. Olin yllättynyt miten heti alkuun naisia kuvailtiin niin kauniilla adjektiiveilla, mutta vielä enemmän mua yllätti, että kukaan ei maininnut tän kirjan olevan sapfinen. Mun lesbosydän itki onnesta!
Tässä oli siis yhdessä kaikki mitä hyvältä jännäriltä saattaakin odottaa ja vielä enemmän. Aina kun lukemisen jätti kesken, ajatukset kulkeutui ratkaisemaan mysteeriä. Kirjan kieli oli ihanan kuvailevaa, ja samaan aikaan kirjailija onnistui pitämään täydellisen tahdin tarinankerronnassa.
Onneksi sarjan toinen osa on jo kädessä, olisin muuten jäänyt ikävöimään näitä hahmoja.
Kun lukee suht vähän dekkareita, ne pitää tarkkaan valita. Ainakin yrittää! Tämä olikin vallan mainio, ei jälkeäkään perinteisistä dekkarikliseistä. 6-kymppinen, lonkkavaivainen laitosapulainen Janka oli epätodennäköinen sankaritar. Ja vielä maahanmuuttaja. Muutkin amatöörietsivät, sairaanhoitaja Dani ja megapoptähti Aydan olivat omalla tavallaan ulkopuolisia. Samoin kuin Jankan poika/tyttö Misha, joka oli puhelimen päässä hakkerointiapuna. Yhtään "isoa" mieshahmoa ei kirjassa ollutkaan.
Bertenyi on itsekin töissä teho-osastolla, ja se kyllä välittyi kirjasta. Kirjan loppu oli mielestäni monin tavoin hyvä ja sai miettimään, että kaipa se seuraavakin osa täytyy lukea.
Itselleni Bertényi oli täysin uusi kirjailija, mutta tämän kirjan perusteella haluan lukea hänen muutkin teoksensa. Viihdyttävä trilleri, jonka loppua en arvannut liian aikaisin. Romaanin tapahtumapaikkana tosiaan Aboa, Turusta inspiroitunut fiktiivinen kaupunki ja sen satama-alueella sijaitseva sairaala. Näin Turussa asuvana antoi tämä lisää näkökulmia lukemiseen.
Vahvat naispäähenkilöt kuljettivat kiinnostavaa tarinaa eteenpäin. Mukavaa vaihtelua sekin. Pride-kuukauden kunniaksi mainitsen erikseen, että tämä taisi olla ensimmäinen lukemani dekkari, jossa kahden naisen välinen suhde oli olennainen osa juonta. 🏳️🌈
Aloitin heti sarjan seuraavan osan lukemisen, odotukset ovat korkealla.
Todella hyvin kirjoitettu dekkari. Välillä jouduin pitämään vähän taukoa, kun tuli liian jännittäviä kohtia😅 Hienosti kirjoitetut henkilöhahmot tarinaan. Hieman lukemista alkuun vaikeutti henkilöiden vaikeat nimet, joita piti muistaa. Vähän miinuspisteitä liian epärealistisista kohtauksista. Aion lukea jatko-osat ehdottomasti.
Jännittävä sairaaladekkari, jäi liian hyvään cliffhangeriin että pitää lukea jatko-osa sitten kun se ilmestyy. Joitakin asioita en ymmärrä mistä olisi voinut arvata sen mutta kait se oli vaan näyttämään Jankan viisauden ja päättelykyvyn.
Olisin lukenut jatko-osan heti perään, mutta hups, en löytänytkään sellaista. Genren kliseitä on väistelty taitavasti, henkilöhahmot ja sairaalan sosiaalinen dynamiikka ovat huolella ja uskottavasti rakennettuja ja jännitys säilyy viime metreille saakka.
Aivan loistava dekkari, jossa naiset ovat pääosassa. Koukuttava juoni ja jokainen asia on kohdillaan. Kerrankin sairaalakuvaus on asiantunteva ja yksityiskohdat niin kuin pitää. Tätä lisää.
Sairaalassa alkaa tapahtua kummia ja siivooja ja hoitaja ajautuvat selvittämään asioita. Taitavasti kuljetaan ajassa ja asiat pala palalta nivoutuvat yhteen
Kaikkialle hivuttautuva sairaala-apulainen ylitti lukuisia kertoja uskottavan juonen rajat, eikä ollut ainut kulmien kohottelua aiheuttava osuus kirjassa.
olipa ihana lukee kirjaa jossa pääsi syventymään oikeella terminologialla vähän syvemmälle sairaalanmaailmaan. rakastin kohtia jossa yksityiskohtasesti kerrottiin lääketieteellisistä asioista ja pääsi oppimaan uutta! luin tän vähän kiireessä kun eräpäivä alko koputtelemaan niin se vaikutti siihen, että juonessa pysyminen oli paikoin vähän haastavaa. oli kuitenki mielenkiintonen kirja ja ootan kyllä jatko-osaa!
Tykkäsin sairaalamaailmasta ja hahmoista, mutta loppuratkaisua en ihan ymmärrä. Miten on mahdollista kolmen työntekijän sairaalan ilmeisen tiiviissä työyhteisössä olla perhettä keskenään kenenkään tietämättä asiasta? Miten voi kasvattaa nämä salaiset lapset ilmeisen normaalin oloisiksi ihmisiksi, jotka kuitenkin haluavat olla tai suostuvat olemaan mukana murhajuonissa? Opiskelivatko lapset alalle omasta halustaan vai äidin manipuloimina, kostosuunnitelmaa varten? Ärsyttää, että paljastus oli niin älytön.
This entire review has been hidden because of spoilers.