Studiując rodzime baśnie, podania i legendy, odnosimy nieodparte wrażenie, iż nasi przodkowie kochali niesamowite opowieści. (…) Przez setki lat historii naszego kraju powstał olbrzymi, barwny i ludny świat polskich wierzeń ludowych. Pięknie ilustrowany przez Pawła Zycha i Witolda Vargasa „Bestiariusz” jest skromną próbą zilustrowania tego bogactwa i ukazania choćby jego części współczesnemu Czytelnikowi. Zapraszamy do podróży śladami opowieści naszych przodków, mitów pełnych słowiańskiej magii tak rzadko obecnej we współczesnej polskiej kulturze
Zawsze mi się ciepło robi na sercu jak czytam o jakimś wierzeniu opartym na braku wiedzy i dopowiadaniu sobie (*kaszlu kaszlu* dosłowanie o każdym) i mogę się poczuć jakoś tak super mądra i twardo stąpająca po ziemi
...
potem mi się przypomina, że wylałam morze łez na książkach o elfowym fvck boyu z ogonem uzależnionym od wina, albo że mój ulubiony serial to ten o psychopatycznym nastolatku, który zabija zeszytem
Ale i tak polecam, bo strach i brak wiedzy potrafi czasami stworzyć serio ciekawą historię.
Bardzo trafia do mnie taka mieszanka informacji, anegdot i podań, których przecież prawdziwości nie da się już dziś ustalić. Autorzy poświęcili masę pracy na zebranie materiału i podali go w zabawnej formie. A ilustracje, choć wciąż upiorne - są w większości zachwycające. Polecam!
Treści faktycznie trochę mało i raczej nie zadowoli to osób, które czytały chociaż niektóre z pozycji wymienionych w bibliografii, ale i tak uważam, że autor wykonał dobrą robotę, bo przez długi czas nikt się u nas wierzeniami ludowymi nie zajmował i wcale nie tak łatwo się do tych wszystkich informacji dogrzebać.
Dla mnie jednak była to przede wszystkim książka do oglądania, bo wizualnie robi naprawdę ogromne wrażenie. Grafiki Witolda Vargasa są rewelacyjne i trudno oderwać od nich wzrok. Aż żal teraz oddawać do biblioteki.
10/10 za rysunki, 5/10 za treść. ale sposób wydania i ilustracje eliminują na wstępie wszystkie minusy. chciałabym trochę dokładniejszych opisów, może popartych jakimiś historiami, źródłami? generalnie nie można traktować tej książki jako studium słowiańskiej mitologii, bardziej jak album.
co do wydania, jako że w tym przypadku jest ogromnie ważne - okładka jeszcze by zyskała, gdyby była matowa.
Bardzo dobrze napisana, a przede wszystkim niesamowicie zilustrowana książka! Niesamowite jest to, jak kiedyś ludzie myśleli i w jakie dziwne czy dziwne stwory wierzyli... Bardzo polecam! Niesamowita!
Ilustracje są wspaniałe do tego ciekawie jest zajrzeć do wierzeń naszych przodków i poznać sposoby na jakie sobie tłumaczyli nasz skomplikowany świat.
Książka mogłaby jednak trochę bardziej przybliżyć genezę tych bestii plus po pewnym czasie już się trochę znudziłam, mają wrażenie, że ciągle czytam o tych samych bestiach.
Ta książka to był świetny pomysł. Jeszcze lepszym jest jej kontynuacja :) Do zakupu skusił mnie ilustracje - COŚ PIĘKNEGO! Mam kilka, które mnie zachwyciły na tyle, że interesowały mnie bardziej niż tekst do nich przypisany. Trochę żałuję, że o każdej postaci jest tak niewiele napisane. Przy niektórych panowie niestety powtarzali się na tyle, że miałam wrażenie iż czytam któryś raz o tym samym stworze. Po skończeniu czułam niewielki niedosyt, wiec jestem zadowolona, że przede mną druga część bestiariusza. Mimo małych wad, pomysł jest na tyle fajny, album sam w sobie na tyle przyjemny dla oka ( i w super cenie), że warto nie tylko po niego sięgnąć, ale i postawić go u siebie w biblioteczce.
Bestiariusz słowiański jest ze wszech miar wart zainteresowania, zdobycia i postawienia na półce – cieszy oko i może stanowić bardzo dobre wprowadzenie do tematu, który potem można zgłębiać nieco szerzej we własnym zakresie. Z pewnością może pobudzić wyobraźnię i zainteresować motywami słowiańskimi tych, którzy do tej pory nieszczególnie obracali się w tej tematyce. Mówiąc krótko, polecam!
Polska demonologia ludowa zawsze była jedną z moich ulubionych rozrywek na studiach i wciąż momentami mam problem z uwierzeniem, jakie potworki się w niej mieszczą. Bestiariusz zbiera je w ładny leksykon, a ilustracje są prześmieszne. Oczywiście moim ulubionym demonem są Julki.
3.5⭐️ Ależ tego się świetnie i szybko słuchało. Jednak niektóre opisy są bardzo krótkie i nie wiem czy wynika to z tego, że tylko tyle wiadomo czy jednak po prostu "ciekawsze" stworzenia zostały opisane bardziej szczegółowo. Gdybym miała tę książkę w dłoniach, to mogłabym podziwiać ilustracje - co jedynie prowadzi mnie do tego, aby w przyszłości ją kupić, haha 😅.
Chciałabym częściej sięgać po książki związane z mitologią słowiańską, więc może z innych książek dowiem się więcej o stworzeniach przedstawionych w tej książce ☺️
Myślę, że dobra pozycja na początek z poznawaniem mitologii słowiańskiej. Nie jest to jednak książka do przeczytania tak „od deski do deski” (ja tak właśnie zrobiłam i nie wiem, ile mi z tego zostanie w głowie xd), a raczej do traktowania jako swego rodzaju elementarz.
Odrobinę się zawiodłam tą książką. Z jednej strony świetnie mi się czytało, narracja była wartka, ale miałam nadzieję na dłuższe rozdziały dotyczące poszczególnych osobników, więcej informacji o każdym z nich.