Jump to ratings and reviews
Rate this book

Bezkost

Rate this book
Kogo uratuje funkcjonariusz policji, gdy do wyboru ma człowieka bądź demona? Każdy czytelnik fantastycznych kryminałów to odgadnie.

Jeśli jednak chodzi o bezkosta, nikt nie zdoła go sobie wyobrazić, póki ten nie wkroczy na scenę, by pomóc w rozwikłaniu zbrodni. Wykopany z ziemi, wypuszczony z trumny i w każdej chwili gotowy, by zabić.

Na ponurych ulicach Milczyna Sylwester Sonecki, w towarzystwie najdziwniejszego z policyjnych partnerów, będzie musiał… no właśnie. Odnaleźć czy mylić tropy? Z pewnością trzymać współpracowników z dala od własnej piwnicy, ciąży mu bowiem na sumieniu co najmniej parę demonicznych przewin. I choć zazwyczaj kierują nim szlachetne pobudki, w świecie, w którym ludzie koegzystują z demonami, dobro i zło przybiera wiele odcieni.

To zaskakująca, niosąca powiew świeżości i przejmująca powieść o walce z wewnętrznymi demonami ramię w ramię z tymi prawdziwymi, utkanymi z krwi i kości… a czasem bez kości.

448 pages, Paperback

First published January 29, 2025

3 people are currently reading
69 people want to read

About the author

Joanna Kanicka

4 books3 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
18 (12%)
4 stars
65 (45%)
3 stars
45 (31%)
2 stars
14 (9%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 30 of 46 reviews
Profile Image for Atalántē.
291 reviews12 followers
April 2, 2025
Hmmm... Całkiem się wciągnęłam, świat i zagadka kryminalna były fajne, ale mam problem z głównym bohateren. Normalnie lubię jak postacie są "szare", ale on według mnie popełniał zbyt wiele głupich decyzji, wolę podążać za śledczymi, którzy są wykreowani w trochę inny sposób. 3,5⭐
Profile Image for Izabela Ostrowska.
160 reviews10 followers
February 17, 2025
Recenzja powstała w ramach akcji recenzenckiej wydawnictwa SQN

Szczerze mówiąc, nie wiem, jak najlepiej zacząć tę recenzję, bo wszystko, co chciałabym napisać, wydaje się być spojlerem. Dlatego uważam, że najlepiej wejść w tę książkę całkowicie w ciemno. Już od pierwszych stron autorka złapała moją uwagę i wciągnęła mnie w świat tej historii. Pierwszy plot twist był tak niespodziewany, że przyłapałam się na aprobującym kiwaniem głową w stronę autorki.

Mamy tutaj do czynienia z moim ulubionym miksem gatunków: fantasy z kryminałem. Policjant współpracujący z demonem, by razem rozwiązywać sprawy morderstw, w które zamieszane są inne demony? Brzmi jak przepis na idealną historię! Już po przeczytaniu opisu wiedziałam, że to coś, co przypadnie mi do gustu.

Główny bohater, Sylwester Sonecki, zostaje przydzielony do sprawy morderstwa, a my, jako czytelnicy, podążamy za nim, odkrywając tropy i jednocześnie zagłębiając się w inne wątki. Sylwester od razu mnie zainteresował. Jest burkliwy, nieprzyjemny dla ludzi, a przebicie się przez jego mury graniczy z cudem, ale nie jest to nie do wykonania. Jest postacią moralnie szarą i wewnętrznie skonfliktowaną. Nie wzbudził mojej sympatii, a określenie, czy jest "dobrym", czy "złym" gliną, nie jest łatwe. Na pewno jednak jest to człowiek doświadczony przez życie. Jego decyzje – trudne i często kontrowersyjne – nie raz mnie zaskakiwały. Ostatecznie na koniec książki poczułam złość wobec niego, a moja ocena tej postaci przechyliła się w jedną stronę.

To właśnie Sylwester jest gwiazdą tej historii, najbardziej rozbudowaną i złożoną postacią. Reszta bohaterów stanowi tło, pomagając w rozwijaniu wydarzeń i lepszym zrozumieniu samego Soneckiego. Niemniej jednak postacie drugoplanowe są na tyle wyraziste, że nie zlewają się ze sobą, każda z nich ma swoją osobowość i coś do zaoferowania fabule.

Żałuję, że tytułowy Bezkost nie dostał więcej czasu w tej historii, bo dla mnie był najciekawszą postacią. Jego radość z możliwości pomocy przy sprawie, kiepski gust muzyczny i zachwyt nad obsługą telefonu były rozczulające i wywoływały uśmiech. To bohater, którego z łatwością można polubić, chociaż inne demony również poznaje się z zaciekawieniem.

Autorka stworzyła interesujący świat, choć jego sprawiedliwość może budzić wątpliwości. Wizja rzeczywistości, w której po śmierci człowiek może stać się demonem tylko dlatego, że ktoś w chwili jego śmierci darzył go nienawiścią, wydaje się brutalna i niesprawiedliwa wobec tych, którzy zostali skazani na życie jako demony. Choć wiadomo, że niektórzy za życia faktycznie zasłużyli na taki los.

Jeśli chodzi o fabułę, to bardzo mnie wciągnęła. Chociaż nie udało mi się samodzielnie rozwikłać zagadki mordercy, akceptuję jej rozwiązanie. Uważam, że było ono spójne i dobrze przemyślane. Wyjaśnienie innych wątków również mi odpowiadało. Jedyną rzeczą, do której mogłabym się przyczepić, jest nielogiczne zachowanie szefa Soneckiego. Wydaje mi się, że w realnym świecie podjąłby działania szybciej i inaczej zareagował na wydarzenia z finału.

Podsumowując, to historia warta poznania. Jest nie tylko wciągająca, ale także dostarcza tematów do dyskusji, zwłaszcza w kwestiach moralnych, ja osobiście chętnie bym o niej podyskutowała. Zachęcam was do jej poznania. Ja na pewno będę śledzić dalszą twórczość autorki ciekawa jakie jeszcze historie od niej dostaniemy.
Profile Image for Wybredna Maruda.
510 reviews840 followers
January 28, 2025
Tego, Proszę Państwa, to jeszcze na żadnej komendzie nie grali.

Myślicie, że jak głównym bohaterem książki jest policjant, to będzie to taki typowy superbohaterski protagonista, anioł nie człowiek i do rany przyłóż i autorytet dla Waszych nienarodzonych jeszcze synów? No nie. Policjant też człowiek, z problemami, wadami i wyrzutami sumienia, ale i demon wcielony być może.

Tak było, nie kłamię.

No jest sobie ten nasz dzielny policjant, Sylwester Sonecki, pracujący, uwaga, w Wydziale Kontroli Demonów i nie są to żarty, spoko fucha, ale ryzykowna. Jedzie na miejsce nowej zbrodni, razem ze swoim partnerem sprawdzają znalezione ciało, aż tu nagle pojawia się demon.
Plan: strzelać.
Problem: Sylwester zna tego demona i postanawia go uratować. Tylko że… Cóż, kosztem życia kolegi z pracy.
Teraz trzeba wymyślić, gdzie ukryć ciało współpracownika i jak zachachmęcić w raporcie, co by nikt Seweryna nie wsadził.
Drugi problem? Pracować trzeba nadal, ale samemu to ciężko, przyda się nowy partner. A tak się składa, że w pobliskiej trumnie leży demoniczny bezkost, którego można by zwerbować. Plan genialny!

Tak było, nie kłamię.

Joanna Kanicka stworzyła fantastyczną (w każdym tego słowa znaczeniu) powieść pełną nie tylko akcji (pościgi, strzelanki, przesłuchania i zdrady) i genialnego, inteligentnego humoru (Bezkost jest mistrzem ciętej riposty i kocha dachy samochodów jak kot kartony), nie tylko mitologicznych istot żyjących w jednym mieście ze śmiertelnikami (bezkost, fajermon, rusałki, strzygi), ale też szarych moralnie postaci, z dylematami i dysonansami wewnętrznymi, dzięki czemu są jeszcze bardziej ludzcy i budzący w czytelniku emocje. Seweryn bowiem ma kilka rzeczy na sumieniu, z jednej strony wciąż chce pełnić rolę przykładnego stróża prawa i bronić niewinnych, z drugiej natomiast chce chronić własne życie i wolność, więc, być może, zostanie czasem zmuszony do obarczania winą innych, dla oczyszczenia własnego nazwiska. Do tego w kulminacyjnych momentach nie zawsze potrafi zapanować nad gniewem i podejmuje nie do końca trafne decyzje. To jedna z najbardziej realnych i wielobarwnych postaci, o jakiej ostatnio czytałam.

Językowo także czuć, że mamy do czynienia z kryminalną historią skierowaną do dojrzałych czytelników, ale przekleństwa nie sypią się na prawo i lewo; autorce udało się wyważyć styl, tak, by pokazać patologiczne środowisko, ale nie tworzyć opowieści wulgarnej czy odrzucającej. Jednocześnie między wierszami ukryto wiele prawd na temat oceniania po pozorach, szufladkowania, uprzedzeń wynikających z wtłaczania konkretnych poglądów do umysłów ludzi. Tak jak i w naszym świecie wielokrotnie winę przypisuje się, stereotypowo osobom czarnoskórym/imigrantom/alkoholikom, tak tu od razu jako winnych traktuje się demony. A ta książka pokazuje, że czasem to te „potwory” są bardziej ludzkie niż my sami.

Jeżeli macie ochotę na odcinek porządnego, kryminalnego procedurala, ale z nutką magii i paranormalnych istot, z przezabawnym marvelowskim Venomem czy demonem z Black Bird Academy w gratisie, to Bezkost czeka na Was z otwartymi ramio… No nie, ramion to on nie ma. Z otwartą szczęką na Was czeka. Ale to brzmi mało zachęcająco…

Po więcej grafik, zdjęć i cytatów zapraszam na instagrama! https://www.instagram.com/p/DFYGX5xMGIl/

Współpraca reklamowa ‪@WydawnictwoSQN‬
Profile Image for Weronika.
134 reviews4 followers
February 28, 2025
Do końca nie wiem co przeczytałam. Sama koncepcja książki, wykreowany świat były bardzo dobre i ciekawe, ale sama historia była bardzo nierówna. Na początku myślała, że to będzie taki zabawny kryminał fantastyczny, a okazało się dramatem i tragedią w komedii. Nie rozumiem Sylwestra, w sumie to nie rozumiem żadnego z bohaterów. A tym bardziej nie rozumiem zakończenia. Ta książka była zbyt chaotyczna, nierówna z wątkami nie wiadomo skąd i właściwie po co. I ten bezkost...
Profile Image for Kawka Nad Książką.
662 reviews19 followers
January 30, 2025
✨💥 Kocham koncepcję mrocznego kryminału z nutą fantasy. Serio, jednym z moich największych literackich zauroczeń jest urban fantasy – gatunek, który łączy mrok codziennej rzeczywistości z nadnaturalnymi wątkami. Jest coś wyjątkowego w tym, jak magia, demony i nieznane siły wnikają do naszego świata, wplatając się w znane nam miejsca, jak choćby… lokalna komenda policji. Tak, jestem tym czytelnikiem, który zjadł zęby na twórczości Anety Jadowskiej. I chociaż pochłonęłam wszystko, co ta autorka napisała, wciąż czuję niedosyt. Dlatego, kiedy tylko widzę książkę, która pachnie dobrym pomysłem i w której magia, tajemnice oraz kryminalne śledztwa tworzą spójną całość, po prostu nie potrafię przejść obok niej obojętnie. Właśnie tak trafiłam na Bezkost autorstwa Joanny Gajewczyk. I wiecie co? Przepadłam bez reszty.

✨💥 Mówi się, że ze swoimi demonami każdy musi radzić sobie sam. Ale co, jeśli demony są… całkiem realne i zdecydowanie bardziej namacalne, niż można by przypuszczać? Właśnie na tym polega największy problem Sylwestra Soneckiego, policjanta z WKD, czyli Wydziału Kontroli Demonów. Sylwek ma przerąbane – jego życie zawodowe to ciągła walka z siłami nadprzyrodzonymi, a do tego jego partner woła o pomstę do nieba (dosłownie i w przenośni). I to właśnie z nim przyjdzie mu prowadzić kolejną sprawę. Tylko że ta zagadka jest bardziej skomplikowana, niż mogłoby się wydawać. Jak zrobić dobrą policyjną robotę, kiedy nie masz pewności, czy bardziej powinieneś rozwikłać sprawę… czy może gubić tropy? A to jeszcze nie wszystko. W tle tej historii kryje się pewna piwnica, którą Sylwek zna aż za dobrze. Co w niej znajdzie? I dlaczego akurat teraz zmierzy się z prawdą, od której najchętniej by uciekł? Tego nie zdradzę – musicie przekonać się sami. Jedno jest pewne: Sylwester Sonecki nie tylko poprowadzi was przez świat pełen demonów i nadnaturalnych spraw, ale też wystawi na próbę wasz wewnętrzny kompas moralności. Oj tak, w Bezkost nic nie jest takie, jak się wydaje.

✨💥 To moje pierwsze spotkanie z twórczością Joanny Gajewczyk i powiem wam jedno – jestem zachwycona. Styl autorki to czysta przyjemność. Potrafi być mroczny, gdy wymaga tego akcja, dosadny, gdy sytuacja tego potrzebuje, a jednocześnie podszyty błyskotliwym sarkazmem, który dodaje książce lekkości i charakteru. Przez Bezkost płynęłam jak przez rzekę o wartkim nurcie – fabuła mnie wciągnęła i nie pozwoliła się oderwać.
Gajewczyk udowadnia, że nawet w dobrze znanej literackiej konwencji można stworzyć coś świeżego i angażującego. Wystarczy mieć konkretny pomysł na bohaterów i świat, a potem konsekwentnie realizować swoją wizję. Bezkost jest tego idealnym przykładem.

✨💥 Jeżeli uwielbiacie urban fantasy, w którym codzienność przeplata się z mroczną magią, Bezkost to książka dla was. Jeśli fascynuje was myśl, że wasz sąsiad lub sąsiadka mogą być demonami (hehe, kto wie, może są?!), to gwarantuję, że ta historia was zachwyci. Akcja, humor, wątki nadprzyrodzone i bohater, którego nie sposób jednoznacznie ocenić – to wszystko czeka na was w tej książce.
Ręczę za to, że ta książka sprawi, iż zakochacie się w tym świecie.
Profile Image for booksbybookaholic.
647 reviews3 followers
March 10, 2025
3,5/5

Mam baardzo mieszane odczucia w stosunku do tej książki, które polaryzują się tym mocniej, im dłużej mija od jej przeczytania.
Początkowo byłam zachwycona, pierwsza scena była bardzo mocna i nadała tempo całej fabule, przedstawiając szarego moralnie bohatera, który jednak budził sympatię. Wszystkie moje pozytywne odczucia w stosunku do Sylwestra zostały pogrzebane przez zakończenie. Jego decyzja nie miała moim zdaniem żadnego sensu w kontekście budowania postaci i przeczyła jego poprzednim motywacjom. Owszem, autorce udało się mnie tym zaskoczyć. Ale to jeden z tych faktorów szokowych, które im dłużej analizujesz, tym bardziej tracą swój sens.
Podobnie brakowało mi lepszego zrozumienia motywacji pozostałych bohaterów. Czy to przełożony Sylwestra, czy jego ukochana, wszyscy zachowywali się w sposób dla mnie niezrozumiały i przeczyli sobie na każdej stronie.
Jeżeli chodzi o rozwiązanie zagadki, było dość oczywiste od pewnego momentu, ale autorka zgrabnie nas naprowadzała, więc tutaj akurat leci plus.
Mimo negatywnych odczuć, książkę czytało mi się bardzo przyjemnie. Podobało mi się wplecenie w fabułę słowiańskich demonów i duszny klimat całości.
No i Bezkost. To absolutnie najlepszy punkt tej historii, ale jednocześnie nie wybaczę autorce co z nim zrobiła na sam koniec. Nie dość, że jest postacią z szalenie niewykorzystanym potencjałem, bo jest go w fabule zdecydowanie za mało, to jeszcze nie dostaje zakończenia jakie zasłużył. Myślałam, że tytuł książki sugeruje, ze ten demon będzie grał tutaj pierwsze skrzypce, a jest to niestety nieprawda.
Profile Image for Olilovesbooks2.
523 reviews3 followers
February 11, 2025
*współpraca reklamowa z Wydawnictwem SQN Imaginatio*

Okładka mnie urzekła, a połączenie kryminału z fantastyką wydawało mi się bardzo intrygujące, bo oba gatunki należą do tych, po które sięgam systematycznie. Oczekiwania były duże, jednak bardzo szybko zostały zweryfikowane przez rzeczywistość, a sama książka sprawiła mi nieco kłopotu.

Sylwester Sonecki podczas ostatniej akcji staje przed najtrudniejszym wyborem w życiu, czy ratować partnera z policji czy demona? Choć decyzja wydaje się oczywista, Sonecki nie należy do typowych ludzi, gdyż los demonów jest dla niego tak samo ważny, jak ludzi. Przez swoją decyzję policjant zmuszony jest zarówno do ukrywania prawdy o tym co stało się z jego młodszym partnerem, ale też do rozwiązania sprawy zamordowanego chłopaka, gdzie sprawcę pomaga mu odkryć jeden z najbardziej nieprzewidywalnych demonów - bezkost.

Sam pomysł był bardzo fajny, i muszę przyznać, że książka miała ogromny potencjał. Przedstawienie nowej struktury świata, w którym demony i ludzie żyją wokół siebie, łączą się w pary, czy ze sobą pracują jest naprawdę świetnym zagraniem i to bardzo mi się podobało, tak samo jak pokazanie różnych demonicznych stworów czy postaci. Nie tylko poznajemy je z nazwy, ale poznajemy kilka ich cech charakterystycznych. W powieści natykamy się nie tylko na tytułowego bezkosta, ale i na strzygę, zjawę, wieszczego itp. Wątek kryminalny też początkowo mnie zaciekawił, ale im dalej brnęłam w fabułę, niestety mój entuzjazm malał, i dla mnie było to bardzo przewidywalne.

Ogromnie się męczyłam przy tej książce i nie potrafiłam się w nią wkręcić. Początki nie zawsze są wciągające, ale w tej książce najciekawiej było właśnie na początku i na jej końcu, bo wtedy coś więcej się działo, budziła się ciekawość, napięcie czy występowały niewielkie zwroty akcji. Jednak większość fabuły jest dość nużąca i monotonna, dla mnie momentami aż nudnawa. Razem z bohaterami błądzimy we mgle, z tekstu można wywnioskować, że Sylwester jest jednym z lepszych policjantów, jednak w moich oczach jest on co najmniej nieudolny. Jego postać sama w sobie jest skomplikowana, mam co do niego mieszane uczucia, bo gdy już miałam go polubić, zrobił coś przez co jeszcze bardziej stracił w moich oczach. Tytułowy bezkost odgrywa tutaj rolę drugoplanową, a ta postać zarówno ciekawiła mnie najbardziej jak i miała największe predyspozycje, żeby odegrać tu kluczową rolę. Czytając, każdy fan zagadek kryminalnych będzie w stanie połączyć kropki, i jeszcze przed naszym bohaterem rozwiązać zagadkę, więc zaskoczenia raczej obejdzie się bez zaskoczeń. Samo zakończenie też budzi wiele do życzenia, jak dla mnie jest dość nijakie, i nie daje odpowiedzi na wszystkie pytania, zostawia też czytelnika jakby w zawieszeniu.

Jestem zawiedziona tą pozycją, choć mówię to z bólem serca, bo naprawdę miałam bardzo dobre przeczucia do tej lektury, miałam też dość wysokie oczekiwania, które nie zostały zaspokojone. Dla mnie ta książka jest dość przeciętną propozycją, niczym się nie wyróżniającą, i która nie zostanie w mojej pamięci na długo. Szkoda tego niewykorzystanego potencjału.

Recenzja powstała w ramach akcji recenzenckiej wydawnictwa SQN.
Profile Image for mystery.of.pages.
85 reviews
February 20, 2025
Dawno nie czytałam książki, gdzie niemalże wszystkie postacie, stąpają po tak cienkim lodzie między moralnością a amoralnością. Niełatwo wydaje się tutaj osądy, bo ogląd na postępowanie bohaterów, wielokrotnie zmienia się wraz z rozwojem fabuły. Moralnie szare postacie, ale nie do końca takie, do jakich przyzwyczaiła nas popkultura, bo tutaj każdy dba przede wszystkim o siebie i chociaż czasami, robi coś dla dobra innych, to zwykle i tak własny komfort i bezpieczeństwo stawia na pierwszym miejscu. Przyznaję, że ilość hipokrytów na metr kwadratowy przekracza tutaj wszelkie normy, ale może właśnie to jest najbardziej ludzkie w tej historii, chociaż przewiny postaci są znacznie poważniejsze niż w życiu przeciętnego człowieka. Właściwie każda z tych najistotniejszych dla fabuły postaci zrobi coś, za co potępi kogoś innego, usprawiedliwiając jednocześnie własne czyny. Nie jest to do końca moja bajka, ale na pewno nie można zarzucić tym bohaterom, że są płascy czy jednowymiarowi.

Trochę boli mnie to, że najciekawsza postać, jaką jest Bezkost została tutaj zepchnięta na drugi plan. To właśnie on dodaje tej powieści humoru, a jego dynamika w duecie z głównym bohaterem jest niezastąpiona. Nie do końca rozumiem decyzję fabularną polegającą na rozdzieleniu demona i Sylwestra, kiedy to właśnie ich współpraca ma się przyczynić do rozwiązania sprawy. Fragmenty w których obserwowane były wyłącznie poczynania głównego bohatera wydawały mi się najmniej angażujące, bo zabrakło tego elementu, dla którego najbardziej chciałam śledzić tę historię.

Konflikt na linii demony-ludzie stanowi bardzo ciekawy pretekst do prowadzenia dyskusji na temat dyskryminacji i wykluczania wszelkich mniejszości. Demony sprowadzane są tutaj przez niektórych ludzi do kategorii podistot, co wynika z utartych uprzedzeń i stereotypów. Seweryn stara się być ich sojusznikiem. Ale czy na pewno nim jest?

Bardzo nie podobał mi się obecny w tej powieści wątek romantyczny, chociaż nie wiem, czy mogę go tak nazwać, bo nie było w nim żadnej warstwy uczuciowej i opierał się on przede wszystkim na cielesności. Mam wrażenie, że zabrakło nieco informacji ze wspólnej przeszłości tych bohaterów, które nadałyby tej relacji jakiejś głębi i pozwoliłyby zrozumieć, co tak naprawdę ich połączyło.
Są dwa rodzaje zakończeń powieści kryminalnych, których bardzo nie lubię. Pierwszym jest takie, gdzie czytelnik nie ma możliwości rozwiązania sprawy ze względu na zbyt małą ilości informacji. Natomiast drugim jest pójście w najbardziej oczywistą stronę, jednocześnie pragnąc zranić czytelnika, ponieważ uderza w jakąś wzbudzającą sympatię postać. Autorce “Bezkosta” udało się uniknąć pójścia na łatwiznę i zbudować ciekawą, ale możliwą do rozwiązania zagadkę.

Chociaż nie jest to do końca mój rodzaj historii, to nie żałuję poświęconego na nią czasu. Znacznie bardziej przemawiają do mnie powieści, które tworzą więź czytelnika z bohaterami, a tego mi tutaj niestety zabrakło. Chociaż jestem pewna, że znajdą się osoby, które polubią te postacie bardziej niż ja. Za mało Bezkosta i to jest mój największy zarzut!
Profile Image for Klub Literatek.
556 reviews5 followers
July 4, 2025
Fascynujący, wciągający i cudownie odświeżający - „Bezkost”.

Q: Jaka książka zaskoczyła was ostatnio bardzo pozytywnie?

Na wstępie zaznaczę, że jest to idealna książka dla osób, które kochają połączenie kryminału i fantastyki. Ma w sobie wszystko, czego poszukuję w takim połączeniu: moralnie szarych bohaterów, ciekawy wątek kryminalny i specyficzny humor. Nie sposób się było od niej oderwać i zafascynowana pochłaniałam każdą stronę, zastanawiając się, kto jest mördercą i jaki będzie finał.

Sylwester Sonecki trwale zapisze się w mojej pamięci. I trzeba facetowi przyznać, że poznajemy go bardzo szybko od tej ciemniejszej strony, aczkolwiek pewne wydarzenia pozostawiają wąskie pole do działania. Polubiłam się równie mocno z Bezkostem - demonem, którego nie da się nie lubić. Autorce udało się nadać mu taką fajną energię, która świetnie kontrastowała z ponurą, szarą energią Sylwestra.

Fabularnie moim zdaniem było super. Świetny balans między kryminałem, a fantastyką. Wątek kryminalny, jak dla mnie, został ciekawie skonstruowany i potrafił pozytywnie zaskoczyć. Trzymał w napięciu i snucie przeróżnych teorii przychodziło mi z łatwością. Jednakże każda z nich została obalona i autorka bardzo, ale to bardzo mnie zaskoczyła, przez co książka jeszcze bardziej zyskała w finalnym odbiorze. W dodatku sposób, w jaki na samym końcu zagrała na emocjach, był po prostu mistrzowski. Wszelkiego rodzaju plot twisty, z którymi miałam do czynienia ostatnimi czasy to przy tym tzw. pikuś.

Ze swojej strony gorąco zachęcam was do sięgnięcia po „Bezkosta”. Jest to genialna historia, którą będę wam polecać. Będziecie zachwyceni!

Oceniam: 5/5🥃

Marcela 🐝
Profile Image for one.entity.
94 reviews1 follower
February 21, 2025
Na ponurych ulicach Milczyna Sylwester Sonecki, w towarzystwie najdziwniejszego z policyjnych partnerów, będzie musiał... no właśnie. Odnaleźć czy mylić tropy? Z pewnością trzymać współpracowników z dala od własnej piwnicy, ciąży mu bowiem na sumieniu co najmniej parę demonicznych przewiń. I choć zazwyczaj kierują nim szlachetne pobudki, w świecie, w którym ludzie koegzystują z demonami, dobro i zło przybiera wiele odcieni.

To była moja pierwsza styczność z taką książką i myślę, że nie ostatnia.
Jestem mile zaskoczona treścią i połączeniem kryminału z fantastyką.

Nie chciałabym dużo opisywać, by nie spojlerować, ale nie wiem czy tak się da. Zbyt dużo siedzieje. Akcja rozgrywa się w ciagu kilku dni i nocy, a czytelnik nie może się oderwać od czytania. Sylwester przechodzi poprzez różne wewnętrzne kryzysy, zmaga się z samotnością i pragnieniem lepszego jutra.

Każdy z Nas czasami trafia na taki moment w życiu, że musi dokonać trudnego wyboru, który może skutkować tragicznymi konsekwencjami. Niestety, życie nie jest ciągle usłane pachnącymi różami i oblane miodem.

Opisana historia daje także nam temat do przemyślenia. Co jesteśmy w stanie zrobić by nasz sekret nigdy nie ujrzał światła codziennego?
Profile Image for Sara.
55 reviews1 follower
February 26, 2025
Zaskoczyła mnie ta pozycja. Jest to bardziej kryminał niż fantastyka. Tak naprawdę demony można by zamienić na jakąś inną marginalizowaną grupę i nie zmieniłoby to drastycznie fabuły książki. Bardzo podobało mi się zakończenie i poczucie, że sprawiedliwość została wymierzona. Dwa dni po przeczytaniu dalej myślę o postaci Bezkosta i rozkminiam moralność demonów. Sylwester - główny bohater - jest strasznym dupkiem i antypatyczną świnią, ale jednak trochę mu się kibicuje (głównie w pomyślnym rozwiązaniu zagadki). Przedziwna to postać, bo z jednej strony ma jakiś tam kompas moralny i współczucie, zwłaszcza dla demonów, ale z drugiej strony już w pierwszej scenie książki robi okropną rzecz i ją tuszuje. Podobała mi się ta książka.
Profile Image for Jualari.
99 reviews10 followers
March 11, 2025
W stylu standardu fabrycznego (śledztwo policyjne, glina z zasadami i kwasami ale niekoniecznie praworządny, demoniczny obiekt uczuć, zwroty akcji) ale... Zrobiony lepiej. Jednocześnie ciekawie nakreślony świat przystawiony z warstwą społeczną powiązana z otwartym istnieniem demonów i nawet biurokracją z tym związaną.
Profile Image for Kajka.
25 reviews16 followers
April 27, 2025
Moja przygoda z tą książką:

męczy się człowiek Miron męczy
znów jest zeń słów niepotraf
niepewny cozrobień
yeń
Profile Image for med_ksiazkara.
244 reviews63 followers
May 7, 2025
Dobre to było urban fantasy, chociaż ten ostatni rozdział mnie trochę rozczarował nie ukrywam. No i mało mi było Bezkosta w tej książce mimo wszystko.
Profile Image for Pola.
22 reviews
July 10, 2025
meh.
Bylo pare spoko plot twistów, ale zakończenie do bani.
Profile Image for Annika.
276 reviews
February 10, 2025
Szału nie ma ale jest ok. Chętnie bym przeczytała dalszy ciąg. Bardzo dobry początek i zakończenie. Tylko tytuł mylący. Bezkosta jest tu mało, a głównym bohaterem jest człowiek - Sylwester, a nie demon.
Profile Image for Wystukanerecenzje.
479 reviews7 followers
January 28, 2025
Joanna Kanicka ma już na swoim koncie jakiś dorobek literacki, co dla mnie było sporym zaskoczeniem, gdyż byłam święcie przekonana, że "Bezkost" jest jej debiutem. Cóż, w każdym razie to nasz pierwszy raz i kto wie, czy nie ostatni...

Kryminał i tym razem bardzo nietypowa para śledczych? Jeden z nich, Sylwester to klasyczny, zimny, wyrachowany policjant z ciętymi odzywkami. Ma na swoim sumieniu kilka grzeszków, bo mimo, że stara się działać zgodnie z prawem, to jednak dla niego świat ma wiele odcieni szarości, a nie tylko biel i czerń. Natomiast drugi z nich, tytułowy Bezkost, demon, który po prawdzie jest totalnym przeciwieństwem swojego partnera, a jednak pomaga mu w rozwikłaniu sprawy. Zachowuje się, delikatnie mówiąc, jak nastolatek i najchętniej by tylko grał. Czy tych dwóch może stworzyć świetny zespół i sprawić by zarówno ludziom, jak i demonom żyło się lepiej?

Bardzo ciekawy pomysł na fabułę, choć nie ukrywam, że od razu poczułam inspirację serialowym Lucyferem współpracującym z panią detektyw. Wiele momentów na to wskazywało, jak choćby pojawiające się inne stworzenia, mające znaczenie dla dalszych losów naszych dwóch głównych bohaterów, a także to, że mimo wszystko to Sonecki tutaj gra pierwsze skrzypce, a Bezkost potrafi się przez dłuższy czas nie pojawić. Kreacja bohaterów także jest niezwykle podobna do tych z serialu. Sonecki dość oschły, ale jednak w pełni profesjonalista z przeżyciami na koncie i działający w szarej strefie, a podążający tuż za nim Bezkost często podśmiewający się, niekoniecznie rozumiejący powagę sytuacji, a jednak piekielnie inteligentny i nieoceniony przy poszukiwaniu poszlak.

Co prawda nie czytałam opisu, więc nie do końca wiedziałam czego się spodziewać i co znajdę w książce poza tym, że to mieszanka kryminału z fantastyką, a raczej z jej elementami, postaciami. Jednak autorka faktycznie stworzyła coś, od czego trudno się oderwać, a jej styl pisania tylko przyciąga i poczułam się pod koniec jak bym obejrzała sezon dobrego serialu i najchętniej od razu zaczęłabym kolejny. Akcja nie jest powolna, a wręcz momentami chciałoby się zwolnić, bo tak szybko mknie do przodu, co dla mnie jest zaletą, ale wiem, że niektórzy czytelnicy chętnie by skupili się nieco bardziej na poszczególnych elementach i scenach.

Podsumowując, to naprawdę świetna książka i inspiracja niekoniecznie jest tutaj minusem, bo jednak autorka stworzyła coś swojego i za genialną okładką kryje się treść równie dobra. Zatem polecam, bo warto przepaść w świat, w którym pojawiają się niesamowite postacie, a przy tym stwierdzić, że chyba jednak bardziej lubi się demona, niż człowieka...

Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem SQN Imaginatio.
Profile Image for Mei.
33 reviews1 follower
January 26, 2025
Tytułowy Bezkost jest groźnym demonem z zamiłowaniem do gier mobilnych. Wykazuje się brakiem kości, niezłym humorem i wbrew pozorom dobrym śledczym. Sylwester Sonecki to jego przeciwność. Jest człowiekiem zimnym, z ciętym sarkazmem, niekiedy irytującym. Łączy ich miłość do pracy w policji w wydziale WKD i rozwiązywania spraw, pomagając przy tym demon żyć spokojnie w świecie ludzi. I oczywiście kryminalna przeszłość.
Czy współpraca wychodzi im na dobre? Cóż, w tej kwestii aż do samego końca autorka pozostawia czytelnika w niepewności.
Ciężko mi ocenić tu kwestię wątku kryminalnego, czy jest napisany dobrze - jeszcze nie miałam okazji czytać takiej książki i nie miałam porządnego researchu. Widać jednak, że sprawa nie jest pozbawiona logiki, bywa niekiedy zawiła, ma mnóstwo zwrotów akcji, które zdołają zaskoczyć nie tylko bohatera, ale i czytelnika. Powoli docieramy do prawdy razem z Sylwestrem i Bezkostem, gubiąc tropy i poznając nowe.
Polubiłam Bezkosta, w rzeczywistości do Sylwestra nie czułabym żadnej sympatii, jednak jako postać z książki, jest opisany dość ciekawie, ma swój stały charakter, tajemnice, własne motywy. Nie jest niezwyciężony, bez wad.
Interesująca była również zmora - Mea, której motywy w pewnym momencie mnie mocno zaskoczyły. Staszek, Sali, Wieszczy, nimfy... Każda postać, która się przewijała, miała swój wkład w dalsze losy głównego bohatera, a tym i w fabułę, choć wątki z nimfami nie wydawały się aż tak znaczące.
Plusem jest również brak romansu, którego na rynku jest ostatnio przesyt. Mimo że istnieje zalążek jakiegoś uczucia między dwoma postaciami, nie zajmuje to całej fabuły, jest dodatkiem do emocji bohatera, co w tym przypadku uważam za ciekawe.
Mój jedyny zarzut to taki, że jednak liczyłam na coś więcej z Bezkostem. Skoro jest w tytule, dlaczego na wiele momentów znika i pojawia się jedynie w rozmowie telefonicznej? To mi lekko nie pasowało, sądziłam, że znacznie częściej będzie towarzyszył Sylwestrowi, odegra tu większą rolę.
Styl pisania autorki jest lekki, a przekleństwa nie rzucają się zbyt mocno w oczy - po prostu pasują do sytuacji. Przewracałam kolejne strony, nie wiedząc, co się za chwilę zadzieje, nieraz nie chcąc przerywać, dopóki nie skończę jednego z wątków.
Ta książka jest dobrym przykładem, że polska fantastyka jest w stanie czymś zaskoczyć i zdecydowanie nie jest gorsza.

[współpraca barterowa z Wydawnictwem SQN imaginatio]
Profile Image for chochlik drukarski.
150 reviews
February 16, 2025
Bezkost, powtórzę: BEZKOST to jedyna postać, w całym tym uniwersum, która miała jakikolwiek kręgosłup moralny.

Jest bardzo nieusatysfakcjonowana. W tej książce wszyscy byli jacyś niestabilni emocjonalnie. Sylwester łapie morderców, a sam zabił (niejednokrotnie), niby tak dba o demony, a trzyma jednego u siebie w piwnicy, brzydzi się patusami, a często zachowuje się zupełnie jak oni (uderzył Mee). Był wredny bez powodu dla absolutnie każdej innej postaci. Gardzę. Mea też nie lepsza - brak logiki w jej zachowaniu aż boli. Najpierw nie chce się angażować w sprawy policji, w potem wdaje się w romans z policjantem (i zrzuca wieszczą z wieży). Najpierw narzeka, że bezkostowi to ufać nie można, a sama podpiją krew Sylwestrowi, gdy ten smacznie śpi. Jaki miała powód, żeby wybaczyć Sylwestrowi, że dał jej w lepe? Jaki miała powód, żeby pomóc w powstrzymaniu wieszcza, to było tuż po tym jak Sylwester uznał, że nie chce jej znać? Czemu niby aż tak rozpaczała po śmierci Sylwestra? Wytrzymać tego nie można.

Polubiłam tylko Bezkost. Typ dosłownie doświadczył tego, jak bardzo niekompetentna i okrutna dla demonów jest Kontrola (zakopali go w trumnie na cmentarzu bez krewi, bez żadnej rozrywki za to, że im pomógł), a mimo to stawiał się na każde wyzywanie Sylwestra. Był pomocny, sympatyczny, z poczuciem humoru i skuteczny w ujmowaniu przestępców. Mimo że Sylwester cały czas go okłamywał i źle traktował, to Bezkost i tak cały czas mówił do niego „partnerze” i wspierał go po stracie Sali. Bezkost dosłownie nawet za życia nie popełnił żadnej zbrodni, żeby tak pokutować. I po cóż to? Żeby na koniec Sylwester dosłownie wbił mu kulkę w plecy z zamiarem zamknięcia go ponownie tej nudnej trumnie.

I Mea żałośnie gadająca, że nie wolno mu było ufać.

TO NIE ON ZDRADZIŁ. Postawcie się na jego miejscu! Gdybym ja przesiedziała w ciemniej, pustej trumnie zakopanej w ziemi chuj wie, jak długo. Potem została wykopana i dawałabym z siebie wszystko, żeby być idealna współpracowniczką. Wszystko tylko po to, żeby na koniec niewdzięczny hipokryta chciał wbić mi kulkę w plecy zaraz po tym jak się odwróciłam, bo dzięki temu wątpliwie „odzyskałby swoje dawne życie”. NO CHOLERA, TEŻ BYM GO UGRYZŁA. Ba! Zignorowałabym Mee i wypiłabym krew Sylwestera.

Bezkost to jedyna poprawnie wykreowana postać, która dało się polubić. Jednocześnie najzabawniejsza i z najbardziej tragicznym losem. Nie zapraszam do dyskusji.
This entire review has been hidden because of spoilers.
58 reviews
February 13, 2025
Czy zastanawialiście się kiedyś jakby to było, gdyby demony żyły pośród nas? Miały swoje życie, problemy...

Przed taką wizją stawia nas autorka Joanna Kanicka @joanna.kanicka.autorka w swojej powieści "Bezkost".
W tej historii pośród ludzi w znanym nam świecie żyją demony.
Cześć z nich powstała naturalnie, ale część z nich została stworzona. Przy swojej śmierci i podczas życia zostali nasączeni negatywnymi emocjami swych oprawców. Do pilnowania demonów powstał specjalny "Wydział kontroli demonów" w policji.
Sylwester Sonecki, jeden z policjantów WKD angażuje się w sprawę morderstwa. Jednak w tej sprawie jak i w całej powieści nic nie jest czarno białe. Czy lepiej będzie ująć sprawce, czy mylić tropy. Po ktorej stronie się opowiedzieć, komu zaufać, a komu lepiej nie...
W tym pomoże mu jego nowy partner tytułowy Bezkost, demon, który nie pamięta swojej przeszłości, ale bardzo angażuje się w pomoc Sylwestrowi.

"Bezkost" to książka bardzo intrygująca pod względem połączenia gatunkowego. Tu stykają się kryminał i urban fantasy. I jest to połączenie bardzo ciekawe bo możemy spojrzeć jak wyglądałby nasz świat, gdybyśmy musieli współistnieć z demonicznymi istotami.
Fabuła od pierwszych stron intryguje i zachęca do szybkiego poznania wyjaśnienia wszystkich kwestii.
Każdy z bohaterów wydaje się mieć jakieś swoje ukryte intencje, nikt nie jest tak naprawdę niewinny i ma swoje za uszami w tym nasz główny bohater. Co czyni ich naprawdę żywymi w tym świecie. Ich relacje, a przede wszystkim relacja Sylwester-Bezkost, który próbuje odnaleźć się w tym obcym dla siebie świecie to już naprawdę złoto.

"Bezkost" to książka, którą mogę polecić z całego serca. Mamy tu coś dla każdego. Można się i uśmiechnąć i pogłówkować. A i dużo tu do przemyśleń nad tym kto tak naprawdę jest potworem czy demonem.
Ja bawiłem się fantastycznie i książka pochłonęła mnie bez reszty...

Książkę dostałem w ramach współpracy od Wydawnictwa SQN za co bardzo dziękuję 😁
#współpraca
Profile Image for PasjOla.
519 reviews2 followers
June 15, 2025
Macie ochotę na specyficzny kryminał, dziejący się w świecie dobrze nam znanym, ale zasiedlonym również przez słowiańskie demony? Gdzie welesowy potwór niekoniecznie jest przesiąknięty złem do szpiku kości? Jeśli tak, to "Beskost" może wam przypaść do gustu.

Wszystko zaczyna się w willi Eisenbergów, gdzie na rozpoznanie trafiają młodszy aspirant Sylwester Sonecki i sierżant Dariusz Grzęda. W domiszczu znajdują ludzkie zwłoki, zalane krwią. Podejrzenie na popełnienie zbrodni pada na człowieka, bo demon nie pozostawiłby po sobie tyle życiodajnej cieczy. Jednak gdy sprawdzają teren uwagę młodszego przykuwa kobiecy krzyk. Darek robi coś, co starszy kolega odradzał: wyciąga broń i strzela. Sylwester interweniując spycha kolegę na balustradę, a ta, nadwątlona, spada w dół, razem z Darkiem. To wydarzenie zapoczątkowuje szereg działań Sylwestra ukrycia tego, co wydarzyło się w willi. Jednak gdy w okolicy dochodzi do kolejnych zbrodni, Sylwester zmuszony jest rozpocząć dochodzenie. Za nielubianego kolegę na partnera wybiera... demona nie posiadającego kości.

Czy ta para detektywów odkryje kto morduje i co się za tym kryje? Czy współpracujący demon powstrzyma swe żądze krwi?

Bardzo ciekawe połączenie współczesności z mitologią słowiańską. Dwa przenikające się światy, które jakoś równolegle egzystują. Demony, niektóre nie do końca bardzo złe i ludzie, którzy okazują się być gorsi od potworów. Wciągająca intryga kryminalna, w której nie można być pewnym niczego. I bezkost, który do historii wprowadza sporą dawkę humoru. Podwójna moralność, zaufanie mimo strachu, zdrada, podstępne działanie, nietrzymanie się konwenansów i przepisów oraz miłość ponad podziałami.

Mnie "Bezkost" bardzo przypadł do gustu. Co prawda główny bohater, a nie był nim demon bez kości, był irytujący i gburowaty, a tytułowego bezkosta było mało, przewijał się bardziej w tle, niemniej dobrze mi się czytało tę fantastykę kryminalną. I tylko to zakończenie... czemu tak?
Profile Image for Stronisko.
461 reviews30 followers
January 27, 2025
“Bezkost” Joanny Kanickiej to połączenie jednych z dwóch naszych ulubionych gatunków: kryminału i powieści fantasy, w tym wypadku podgatunku urban fantasy. Mamy więc świat współczesny, który znamy, ale w którym wampiry, strzygi i demony żyją pośród ludzi. No i przy tym wszystkim jest zagadka do rozwiązania!

A teraz wyobraźcie sobie, że nie macie kości, zostajecie odkopani z ziemi po kilku latach spędzonych z trumnie, a na dodatek musicie rozwiązać śledztwo, w którym podejrzanymi są zarówno ludzie, jak i demony. Przed takim zadaniem staje Bezkost, który zostaje partnerem Sylwestra Soneckiego. We dwóch muszą nie tylko znaleźć winowajcę, ale przy okazji… zatrzeć część śladów, aby uchronić siebie nawzajem. Sylwester ma bowiem na sumieniu przewinienia, które nie powinny ujrzeć światła dziennego.

Nam niesamowicie przypadł do gustu taki rodzaj połączenia gatunków. Nie mieliśmy wiele okazji, w których stykaliśmy się z czymś takim, a tutaj zostało to rozwiązane naprawdę genialnie. Świat fantasy jest tutaj znormalizowany i nikogo nie dziwi demon przemierzający ulice Milczyna (aczkolwiek ludzie zdecydowanie niechętnie współżyją z istotami pozaziemskimi, obawiając się o ich nadludzkie moce i nieposkromione pragnienia). Sama zagadka kryminalna również jest wciągająca, mamy sporo mylnych tropów jak w typowym kryminale, a rozwiązanie nie bierze się znikąd, co jest ogromnym plusem.

Dodatkowo podoba nam się też wątek obyczajowy historii Sylwestra. Policjant nie ma do końca czystej karty i demony przeszłości, te realne jak i te wewnętrzne, powracają by zemścić się na naszym bohaterze. Jego walka z samym sobą będzie ciężka, ale jednocześnie bardzo przejmująca.

“Bezkost” to świetny przedstawiciel tego niecodziennego połączenia gatunkowego. Zarówno fani fantastyki, jak i kryminału, będą usatysfakcjonowani przygodami tej dwójki dość specyficznych partnerów.
Profile Image for _nati_book_.
510 reviews1 follower
February 20, 2025
Bezkost - Joanna Kanicka - 4,5/5 ✨

[ Recenzja powstała w ramach akcji recenzenckiej wydawnictwa SQN @sqn_imaginatio ]

Sylwester jest policjantem w Wydziale Kontroli Demonów, ale z pewnością nie można o nim powiedzieć, że ma sielskie i nudne życie. Znalezione zwłoki młodego chłopaka strasznie namieszały, bo wtedy ginie jego partner i to niestety z winy Sylwestra.

Szczerze powiedziawszy w tej książce podobało mi się wszystko. Dynamiczna akcja, która trzymała w napięciu od pierwszej strony. Mamy motywy zarówno Urban fantasy jak i kryminalne,które w tym przypadku sprawdziły się dobrze i przez to nie dało się od niej oderwać.

Demony ich sposób życia i egzystencji, tego jak to wszystko działa też zostało to dobrze, jasno i prosto przedstawione oraz opisane.

Widziałam po opiniach innych, że niektórym nie do końca przypadł do gustu główny bohater, ale jak dla mnie był on po prostu idealny. Jego sposób bycia i myślenia mnie kupił. Wątpliwa moralność też przypadła mi do gustu, bo umówmy się kto nie lubi czytać o postaciach,którzy nie zawsze przestrzegają prawa albo i nawet je łamią na każdym kroku i nie boją się ubrudzić trochę rąk.

Oczywiście Bezkost zdominował całą książke. To ten typ postaci, że gdy tylko się pojawia nie da się absolutnie przewidzieć co tym razem odwali i jak bardzo namiesza. Ale i tak powoduje, że się uśmiecham sama do siebie i przebieram nogami z niecierpliwienia.

Pióro autorki to prawdziwie cudo. Sam książka dawała mi vibe moich początków z Anetą Jadowską i mam wielką nadzieję, że gdy Joanna Kanicka wyda więcej książek będę je kochać tak samo dużą miłością ,bo ma ona wielki potencjał na stanie się jedną z moich ulubionych polskich autorek.
51 reviews
March 4, 2025
RECENZJA:
Moja ocena 5/5
Bohaterowie 5/5
Historia 5/5
TYTUŁ: Bezkost
#współpraca @sqn_imaginatio

Są takie książki, że wystarczy przeczytać opis i od razu wiem – to coś dla mnie. Ale są też takie, które nie tylko spełniają moje oczekiwania, ale wręcz je przerastają. Bezkost Joanny Kanickiej to właśnie jedna z takich perełek!
To kryminał osadzony w świecie pełnym demonów i innych potworów, a jednocześnie świetnie wpleciony w ludzką codzienność. Połączenie mrocznej nadprzyrodzonej atmosfery z elementami klasycznej intrygi kryminalnej wyszło po prostu genialnie. A sam Bezkost? Uwielbiam tego bohatera! Charyzmatyczny, intrygujący, skomplikowany – trudno się od niego oderwać.
Mam ogromną nadzieję, że to dopiero początek i dostaniemy kolejne części, bo wciągnęłam się totalnie. Wejście do tego świata, poznawanie demonów i ich zasad, zastanawianie się, kto jest tak naprawdę zły – człowiek czy demon? – to wszystko sprawiło, że książka pochłonęła mnie bez reszty.
Zaczęłam czytać wieczorem i było mi autentycznie smutno, że muszę iść spać, bo chciałam wiedzieć, co będzie dalej. I co najlepsze – Bezkost nie zawiódł mnie ani przez sekundę! Totalne 5/5 gwiazdek.
Takich książek chcę więcej! Zwłaszcza że to powieść polskiej autorki, więc tym bardziej warto sięgnąć. Jeśli szukacie czegoś świeżego, klimatycznego i dobrze napisanego – koniecznie przeczytajcie. Świetna fabuła, genialnie wykreowany świat, a sam pomysł to już absolutny strzał w dziesiątkę!
10 reviews
March 28, 2025
"Nie ma na świecie nic groźniejszego niż ludzie, którzy nie mają już nic do stracenia"

Sylwester pracuje w Wydziale Kontroli Demonow i wspólnie z partnerem jedzie na tajemnicze wezwanie. Na miejscu sprawy przybierają nieco nieoczekiwany obrót pakując głównego bohatera w niezłe kłopoty.
"Wykopany z ziemi, wypuszczony z trumny i w każdej chwili gotowy by zabić"
Ten milutki opis dotyczy Bezkosta, niezwykle niebezpiecznego demona, który chwilowo ma współpracować z Sylwestrem. Ten niecodzienny duet rozpoczyna śledztwo, którego wynik może zaważyć na karierze Sylwestra. Albo nawet życiu. Czy jest szansa na wyjście z tego z cało ?

Ja przepadłam. Tak dobrze dawno nie czytało mi się żadnej książki. Bardzo podobał mi się świat stworzony przez autorke, gdzie demony mogły żyć między ludźmi w zgodzie. Duet Sylwestra i Bezkosta był rewelacyjny, a ich dialogi bardzo mnie bawiły.
"-Bede jechał wolno.
- A ja będę rzygał szybko -zagroził bezkost- i specjalnie do auta"
Kryminalna zagadka też niczego sobie, a dodajmy do tego jeszcze tajemnice z przeszłości, które miały być schowane głęboko w piwnicy. I to zakończenie! Jedno z tych, kiedy nie wiesz czy wyrzucić książkę przez okno, czy może zacząć szukać tych kapci co z nóg spadły 😂 jak każda książka, ta również ma plusy i minusy ale ogólna przyjemność z czytania i rozrywka jaka przyniosła sprawia, że przymykam oko. Więcej takich książek bym chciała 😉
Profile Image for mozak_in_bookland .
105 reviews2 followers
January 28, 2025
Świetny debiut, który łączy w sobie dwie rzeczy, które kocham całym sercem: słowiańskie mity i zbrodnię, a początek historii rozbawił do łez. Zapewne zapytacie o przyczynę. Kto chciałby zacząć swojej przygody z książką od wspólnego ukrywania zwłok? Ja bardzo. Niewielkie miasteczko, młody funkcjonariusz policji, który dochodzi do wniosku, że dobrym pomysłem jest zaangażowanie w sprawę kryminalną demona. Dodatkowo mężczyzna ukrywa w swojej piwnicy malutki sekrecik, o którego istnieniu nikt nie może się dowiedzieć. Brzmi dobrze? A zatem wyobraźcie sobie teraz tytułowego Bezkosta, który ma pomóc mu rozwikłać zagadkę morderstw. Potwora, który na swój sposób ma „duszę”, ale na pewno też czuje.

Czytając „Bezkosta” dostajemy historię na swój sposób wyjątkową. To nie tylko kryminał fantasy, ale też opowieść o ludziach. O dylematach, z którymi mierzymy się każdego dnia. To zastanawianie się nad tym co jest dobre, a co złe. Stykamy się z tym, co jest właściwe, kiedy naginać własne zasady i patrzymy na całą historię zastanawiając się nad tym, czy i my zachowalibyśmy się podobnie w konkretnych sytuacjach. Czy stawialibyśmy na lojalność, a może dopuszczalibyśmy się zdrad? Postaci nie są kryształowe. Mają swoje wady i słabości. Często podejmują decyzje, które również czytelnikowi wydają się rozsądne, a które finalnie prowadzą do nieco mniej przyjemnych zawirowań. Na uwagę zasługuje również fakt, jak autorka przedstawiła świat, w którym obok siebie żyją ludzie i demony, które znamy z książek. Sposób w jaki koleje ich losu przeplatają się ze sobą, jest wręcz fantastyczny, bo odwzorowuje wiele mechanizmów społecznych, z którymi możemy zetknąć się na co dzień.

Ta pozycja jest gratką dla miłośników fantastyki i kryminałów, którzy lubią wnikać i analizować! Mogę Wam zagwarantować, że będziecie bawić się przednio.
Profile Image for Wspieraj Kulture.
74 reviews46 followers
February 2, 2025
Crime fantasy to gatunek, z którym rzadko mam do czynienia, ale Bezkost okazał się naprawdę ciekawym doświadczeniem. Kryminalna intryga przeplata się tu z elementami fantastycznymi w sposób, który działa zaskakująco dobrze.

Choć tytułowy Bezkost to demon, nie jest główną postacią tej historii – to Sylwester Sonecki, policjant z własnymi sekretami, stoi w centrum wydarzeń. Bezkost pełni rolę jego nietypowego partnera i choć bywa dziecinny czy nieogarnięty, trudno go nie polubić. Nie jest kolejnym wszechwiedzącym nadprzyrodzonym bytem, a raczej postacią z charakterem, która dodaje opowieści nieoczywistego uroku.

Świetnym elementem książki są demony inspirowane popkulturą i słowiańskimi wierzeniami – wieszczy, strzyga i inne istoty sprawiają, że świat przedstawiony ma swój własny, intrygujący klimat. Co ważne, nawet jeśli ktoś nie interesuje się demonologią, nie będzie miał problemu, by odnaleźć się w tej rzeczywistości. Kanicka umiejętnie łączy znane motywy z czymś nowym i oryginalnym.

To książka, do której chciało mi się wracać. Bohaterowie, świat i fabuła sprawiły, że mam ochotę na więcej. Jeśli powstaną kolejne historie z tego uniwersum, na pewno po nie sięgnę. Jeśli lubicie kryminały w nietypowej odsłonie, gdzie śledztwa prowadzi się ramię w ramię z demonami, Bezkost zdecydowanie jest wart uwagi. - współpraca płatna z Wydawnictwem SQN
Profile Image for Czytelniczy zamęt.
182 reviews2 followers
January 24, 2025
Przedstawiam Wam połączenie idealne - kryminał osadzony w świecie fantastycznym. Idealne oczywiście dla wybranych, ale mam nadzieję, że ta książka zainteresuje szerokie grono czytelników. Bo jest warta poznania.

Już pierwszy rozdział wbija nas w fotel. Rany! Jak ja długo czekałam na taką książkę - żebym czytała wstrząśnięta i została pochłonięta już od pierwszych stron. Nietuzinkowy pomysł na fabułę i lekkie pióro sprawia, że ta książka jest w zasadzie nieodkładalna. Po wspomnianym pierwszym rozdziale chciałam wiedzieć jaki autorka ma na to wszystko pomysł i jak dalej potoczy się ta historia. A dalej było jeszcze lepiej. Świetnie skonstruowani bohaterowie, dający się lubić i nie lubić, to właśnie najważniejsze w tej powieści, bo sam świat przedstawiony jest dość bliski naszemu. Jedyny dodatek to demony zainspirowane słowiańskimi wierzeniami. Jedyny, ale za to jaki! Do tego wartka akcja i robi nam się z tego doskonała rozrywka na aktualne długie wieczory.

Na okładce piszą „powiew świeżości” i ja się z tym w 100% zgadzam. Policja i demon rozwiązujący razem sprawę sprawę kryminalną? Toż to duet idealny. Polecam osobom szukającym lekkiej, czasem zabawnej, czasem mrocznej rozrywki.
Profile Image for Drevni Kocur.
197 reviews2 followers
February 19, 2025
Chcielibyście mieć za sąsiadkę zmorę? A może piętro niżej strzyga swoje gniazdko całkiem gustownie urządza? A może chcecie mieć takiego mruczącego bezkosta?
Witajcie w świecie, gdzie działa Wydział Kontroli Demonów, a na ulicy można spotkać dosłownie każdego. Gdzie każdy, kto zginie, a jego dusza nie może zaznać spokoju... Może stać się twoim sąsiadem.
Joanna Kanicka napisała powieść o niezwykłym mieście, gdzie Sylwester z WKD ma niemało zajęć z demonami. A wszystko się zaczyna niewinnie od anonimowego wezwania do znalezionego ciała...
Autorka ma bardzo dobre pióro. Ciężko mi było książkę odłożyć dlatego, korzystając z urlopu zarywałam noce, aby czytać dalej. Polecam zacząć w piątek wieczorem i pewnie do niedzieli wieczór dacie radę... A warto! Nie znam innych książek autorki, ale Bezkost jest naprawdę dobrze napisaną książka.
Sprawa kryminalna i demony - w tym słowiańskie, różnorodność bohaterów - nikt nie jest tutaj czarno-biały, a do tego nieodkładalny styl pisarki - to jest przepis na idealną lekturę na weekend. Przy okazji okłada wpada w oko. Czytajcie Bezkosta!
Displaying 1 - 30 of 46 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.