Ocena: 4+/5
Gatunek: domestic thriller
Motywy: zemsta i obsesja, młodszy mąż, nawiedzony dom (?), liczne zwroty akcji
.
Książki Adele Parks czytam od lat (naprawdę - z 20 lat minęło!), jednak z taką jej powieściową petardą nie miałam jeszcze do czynienia!
Przewracałam oczami, zgrzytałam zębami z frustracji, wstrzymywałam oddech na ostatnich stronach - mieszanka emocji, które towarzyszyły mi podczas lektury była dość różnorodna. Przede wszystkim jednak - kapitalnie się bawiłam!
Zacznijmy od tego, że Parks wie, jak napisać historię, którą wciągasz jak dobry serial na Netfliksie. Główna bohaterka - Emma - jest zakochana, pełna nadziei, trochę (bardzo) naiwna i wchodzi w małżeństwo z mężczyzną, którego cień byłej żony nie odstępuje na krok. Była żona w tej historii nie gra drugoplanowej roli. O nie! Jest raczej jak duch, unoszący się nad każdym aspektem życia Emily i jej męża. Tylko teoretycznie jest "byłą", a wspomnienia Matthew i jego tajemnice sprawiają, że zaczynasz się zastanawiać: co tu się właściwie dzieje?! Komu zaufać?!
Powieść Parks wypełniona jest mocarnymi plot twistami, ale też subtelną grą tajemnic i psychologicznych zawiłości, które trzymają w napięciu do samego finału!
Wciąga, intryguje, zostaje w głowie na długo! Nie zastanawiać się - czytać!