Jump to ratings and reviews
Rate this book

Elity Drugiej Rzeczypospolitej

Życie prywatne elit artystycznych Drugiej Rzeczypospolitej

Rate this book
Żadna inna epoka w historii naszego kraju nie zanotowała podobnej eksplozji talentów jak dwudziestolecie międzywojenne.

Pisali wówczas najwybitniejsi literaci z Reymontem, Żeromskim, Nałkowską i Dąbrowską na czele, tworzył Tuwim, Wierzyński,Pawlikowska-Jasnorzewska, malowała Stryjeńska, Witkacy, komponował Szymanowski.
Na scenie grali Jaracz, Junosza-Stępowski, Węgrzyn, na deskach kabaretu śpiewała Ordonka, tańczyły Zula Pogorzelska i Loda Halama. Popularnością cieszyli się aktorzy filmowi ze Smosarską i Żabczyńskim na czele.

Warszawa i Polska lat dwudziestych i trzydziestych stanowi wyjątkowo wdzięczny temat. To miejsce, gdzie kwitło radosne życie towarzyskie, gdzie rodziły się i upadały kariery, gdzie artyści cieszyli się wyjątkowym uznaniem. I z reguły odnosili komercyjny sukces, a nawet jeżeli nie zaznali go za życia, to przyszłe pokolenia potwierdziły
ich wielkość.

485 pages, Paperback

First published September 20, 2010

1 person is currently reading
80 people want to read

About the author

Sławomir Koper

94 books22 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
30 (22%)
4 stars
59 (45%)
3 stars
32 (24%)
2 stars
9 (6%)
1 star
1 (<1%)
Displaying 1 - 6 of 6 reviews
Profile Image for Katarzyna.
141 reviews14 followers
May 24, 2012
Pamiętam z czasów szkolnych, że podręcznik do historii był dla mnie najlepszym środkiem nasennym. Nigdy też nie pałałam szczególną miłością do książek historycznych. Tak było do czasu, kiedy odkryłam książki opowiadające historię życia codziennego i zupełnie "niepomnikowe" biografie. W Życiu prywatnym elit artystycznych Drugiej Rzeczypospolitej bohaterowie znani z wyboru lektur szkolnych odarci z podręcznikowego patosu, okazują się ludźmi z krwi i kości.

Sławomir Koper opowiedział historię najbardziej znanych postaci środowiska artystycznego z lat 20-tych i 30-tych ubiegłego wieku. Zebrał ciekawostki, anegdoty, plotki, wspomnienia ludzi z najbliższego otoczenia. Powstała w ten sposób bardzo ciekawa książka. Nuda wykluczona!

Nie wiedziałam na przykład, że Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, córka Wojciecha Kossaka, oprócz pisania poezji także malowała. Na jednym ze spotkań towarzyskich doszło ponoć do takiej oto rozmowy:
"Podobno pani maluje - rzekła kiedyś do Lilki, na jakimś fajfie, pewna dama.

- Owszem maluję - odparła niechętnie poetka.

- Ale czy konie?

- Nie proszę pani - ze złością oświadczyła Lilka - słonie, wyłącznie słonie.

- Och, jaka szkoda, myślałam, że jak tatuś koniki..."

Mąż Magdaleny Samozwaniec, siostry Marii wspomina:

"Do dziś pamiętam niezwykły smak kotletów wieprzowych panierowanych zamiast w tradycyjnej bułce tartej w suchym kleju malarskim, który został po malarzu starającym się doprowadzić nasze mieszkanie do przyzwoitego stanu po pożarze".

Zofia Stryjeńska, malarka, była tak roztrzepana, że zamknęła swoich dwóch bliźniaczych synów niemowlaków w szufladzie, żeby jej nie przeszkadzali w pracy, po czym udała się na przyjęcie. O synach przypomniała sobie dopiero w trakcie tańców.

Niezwykle interesujących rzeczy możemy też się dowiedzieć o znanych kompozytorach, poetach, malarzach. Weźmy na przykład takiego Bolesława Leśmiana (bardzo lubię jego poezję). Przeczytałam, że poeta mieszkał w pewnym momencie w jednym domu z żoną i dwiema kochankami. Normalnie harem, tyle, że to panie go utrzymywały. Zabawna była też historia z Tuwimem i Leśmianem. Julian Tuwim podszedł do Starszego kolegi z prośbą o ocenę jego wierszy. Leśmian przeczytał i orzekł, że to nie widzi w nich niczego specjalnego. Wiersze te znalazły się później w tomiku "Czyhanie na Boga".

Wydaje się, że zachowanie ówczesnych gwiazd było nie mniej skandalizujące jak tych żyjących współcześnie. Nie było tylko tyle prasy brukowej i Pudelka.

Zachęciłam? ;)
Profile Image for Breaking_Bad.
311 reviews5 followers
November 4, 2019
Tym razem Sławomir Koper charakteryzuje elity artystyczne II RP: pisarzy, poetów, malarzy, pianistów, kabareciarzy. Nie jest to jakaś przekrojowa analiza tego środowiska na tle epoki. Mamy wybór kilkunastu nazwisk, których życiorysy autor streścił, najwięcej uwagi skupiając na pikantniejszych szczegółach.
Odniosłem wrażenie, że podstawowym kryterium doboru bohaterów tej książki była ich odpowiednia kontrowersyjność wyrażająca się w liczbie kochanek i kochanków obu płci, pijaństwie, narkomanii, czy chociaż w hazardzie. W związku z tym jest ogólne odczucie zdeprawowania tych elit i brak przykładów jednostek prowadzących jakieś normalne rodzinne życie. Taka epoka? Być może, ale moim zdaniem podejście autora jest bardzo subiektywne. Wprawdzie cytuje wiele źródeł, ale wszystko to jakieś jednostronne. Dla mnie sprawiało to czasem wrażenie pisaniny godnej jakiegoś podniecającego się ekscesami gwiazd licealisty, a nie poważnego historyka - np. "Biorąc pod uwagę liczbę jego przygód erotycznych, należy podziwiać go za kondycję fizyczną." (to o pianiście Arturze Rubinsteinie). Co to ma być? Wyrazy uznania, czy może utajona zazdrość?
Trochę niby można z książki się dowiedzieć, ale zbyt dużo tu plotek na poziomie magla, a za mało rzetelnego pisarstwa historycznego.
Profile Image for Gzik Pyry.
13 reviews
August 24, 2025
Sięgając po książkę na temat prywatnego życia wielkich artystów II RP, liczę na ciekawe i inspirujące historie i anegdoty — nie na szczegółową analizę kto ile miał kochanków, i czym te miłostki się charakteryzowały.
Profile Image for Magdalena.
76 reviews30 followers
November 20, 2012
W trakcie lektury kolejny raz prześladowały mnie dwie natrętne i banalne myśli:

1. Jak wielki potencjał artystyczny zmarnował się przez drugą wojnę światową?

Opisy domów rodzinnych Kossaków czy Szymanowskiego przywołują na myśl grupę Bloomsbury. Wyobrażam sobie nawet jakąś kolejną powieść Virginii Woolf (która nie popełniłaby samobójstwa, bo nie byłoby przecież wojny) ozdobioną rysunkami Zofii Stryjeńskiej, na podstawie której Dołęga-Mostowicz pisze scenariusz dla BFI.

2. Kiedy artyści mieli czas na tworzenie, skoro nic nie robili tylko romansowali i imprezowali? (aha, wtedy nie było telewizji, no tak)

Fascynujące, ale i przerażające są wieloboczne "figury erotyczne", jak nazywa te układy towarzyskie Sławomir Koper. Do opisu sytuacji pasuje też kolokwialne wyrażenie "każdy z każdym".

Jedyny drażniący element książki to powtarzanie anegdot dotyczących jakichś dwóch postaci w poświęconych im rozdziałach. Byłoby miło, gdyby autor i redaktor jednak zaufali pamięci czytelnika, tym bardziej, że książkę pochłania się szybko, więc złe wrażenie jest tym silniejsze.

Dla wielbicieli sztuki okresu międzywojnia – lektura obowiązkowa.
Profile Image for mvsophie.
157 reviews
December 27, 2022
Trochę żałuję, że nie przeczytałam tej książki w liceum. Pamiętając mnie z tego okresu, podobałaby mi się bardziej.
Z aktualnej perspektywy mogę powiedzieć tyle - mniej mężczyzn, więcej przypisów.
Displaying 1 - 6 of 6 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.