What do you think?


Sword of Truth #1
Wizard's First Rule
In the aftermath of the brutal murder of his father, a mysterious woman, Kahlan Amnell, appears in Richard Cypher's forest sanctuary seeking help . . . and more.
His world, his very beliefs, are shattered when ancient debts come due with thundering violence. In a dark age it takes courage to live, and more than mere courage to challenge those who hold dominion, Richard and Kahlan must take up that challenge or become the next victims. Beyond awaits a bewitching land where even the best of their hearts could betray them. Yet, Richard fears nothing so much as what secrets his sword might reveal about his own soul. Falling in love would destroy them—for reasons Richard can't imagine and Kahlan dare not say.
In their darkest hour, hunted relentlessly, tormented by treachery and loss, Kahlan calls upon Richard to reach beyond his sword—to invoke within himself something more noble. Neither knows that the rules of battle have just changed . . . or that their time has run out.
This is the beginning. One book. One Rule. Witness the birth of a legend.
His world, his very beliefs, are shattered when ancient debts come due with thundering violence. In a dark age it takes courage to live, and more than mere courage to challenge those who hold dominion, Richard and Kahlan must take up that challenge or become the next victims. Beyond awaits a bewitching land where even the best of their hearts could betray them. Yet, Richard fears nothing so much as what secrets his sword might reveal about his own soul. Falling in love would destroy them—for reasons Richard can't imagine and Kahlan dare not say.
In their darkest hour, hunted relentlessly, tormented by treachery and loss, Kahlan calls upon Richard to reach beyond his sword—to invoke within himself something more noble. Neither knows that the rules of battle have just changed . . . or that their time has run out.
This is the beginning. One book. One Rule. Witness the birth of a legend.
836 pages, Mass Market Paperback
First published August 15, 1994
About the author
Terry Goodkind
293 books12.5k followersTerry Lee Goodkind was an American writer. He was known for the epic fantasy series The Sword of Truth as well as the contemporary suspense novel The Law of Nines (2009), which has ties to his fantasy series. The Sword of Truth series sold 25 million copies worldwide and was translated into more than 20 languages. Additionally, it was adapted into a television series called Legend of the Seeker, which premiered on November 1, 2008, and ran for two seasons, ending in May 2010.
Goodkind was a proponent of Ayn Rand's philosophical approach of Objectivism, and made references to Rand's ideas and novels in his works.
Goodkind was a proponent of Ayn Rand's philosophical approach of Objectivism, and made references to Rand's ideas and novels in his works.
Ratings & Reviews
Friends & Following
Create a free account to discover what your friends think of this book!
Community Reviews
Displaying 1 - 14 of 14 reviews
April 22, 2021
Naprawdę potężny kawał fantastyki.
Czuć, że książka jest z lat 90. i czasem patrzyłam z przymrużeniem oka na niektóre rozwiązania czy podejścia do problemów.
Historia zaczyna się baaardzo powoli, aby coraz bardziej przyśpieszać ku końcowi. Bardzo podobały mi się pewne prawa rządzące magią i w ogóle jej konstrukcja - chociaż raz to nie było ,,mmm rodzisz się z darem i wszystko możesz''.
Zaskakująco dużo przemocy, ale też zwrotów akcji, rzeczy-które-są-nieprzydatne ale na końcu się przydają i naprawdę sporo dobrego humoru. Żałuję, że przez natłok zadań nie miałam możliwości usiąść i przeczytać jej w dwa dni, bo przez to trochę straciłam z opowieści.
Nie mogę się doczekać drugiego tomu.
Czuć, że książka jest z lat 90. i czasem patrzyłam z przymrużeniem oka na niektóre rozwiązania czy podejścia do problemów.
Historia zaczyna się baaardzo powoli, aby coraz bardziej przyśpieszać ku końcowi. Bardzo podobały mi się pewne prawa rządzące magią i w ogóle jej konstrukcja - chociaż raz to nie było ,,mmm rodzisz się z darem i wszystko możesz''.
Zaskakująco dużo przemocy, ale też zwrotów akcji, rzeczy-które-są-nieprzydatne ale na końcu się przydają i naprawdę sporo dobrego humoru. Żałuję, że przez natłok zadań nie miałam możliwości usiąść i przeczytać jej w dwa dni, bo przez to trochę straciłam z opowieści.
Nie mogę się doczekać drugiego tomu.
May 30, 2026
"Pierwsze Prawo Magii" od razu skojarzyło mi się z klasycznym, dobrym fantasy, choć może nie tak znanym jak dzieła Tolkiena ;) pozytywnie zaskoczył mnie ciekawie skonstruowany świat, w którym każdy krok ciągnie za sobą szereg konsekwencji i choć klimat całej powieści trochę za bardzo skręca w stronę "ratujemy świat przed złym czarodziejem" to motyw szkatuł Ordena nie był oklepany.
Jeśli chodzi o bohaterów, to szczególne wrażenie zrobiła na mnie Kahlan -niekoniecznie za charakter, bo uważam, że była nieco przeidealizowana, podobnie jak jej przyjaźń z Richardem, jednak spodobało mi się, że zamiast czarodziejki, albo wróżki dostajemy Spowiedniczkę. "Ważniejsza od królowej" i to w oryginalny sposób.
Fabuła dobrze poprowadzona, chociaż niektóre sceny, zwłaszcza początkowe rozdziały przytłaczały swoją obszernością i gadaniem o niczym. Zakończenie... no muszę przyznać, że mnie zaskoczyło, jednak uważam, że uzasadnienie dlaczego moc Kahlan nie działa na Poszukiwacza mogłoby mieć lepsze podstawy, bo po raz kolejny widzę coś w stylu "miłość zawsze znajdzie sposób". Ale pochodzenie Richarda? W życiu bym na to nie wpadła! A propos - podobało mi się, że nie wszystko zostało powiedziane wprost - np. czytelnik mógł sam się domyślić, że Giller umarł, po tym jak lalka Rachel nagle przestała mówić.
Skoro dotarłeś/aś aż tutaj i dalej masz siłę na czytanie mojego gadania o zaletach tej książki to idealny moment, żebym wspomniała o tytułowym Pierwszym Prawie Magii. Po prostu cudo - pierwszy raz padło z ust Zedda i brzmiało mniej więcej "Ludzie są głupi". Nie "tylko wybraniec może ocalić świat", nie "za wszystko trzeba zapłacić straszliwą cenę".
"Ludzie są głupi" ❤️
Kiedyś prawdopodobnie skuszę się na drugi tom, ale na razie potrzebuję chwili przerwy.
Jeśli chodzi o bohaterów, to szczególne wrażenie zrobiła na mnie Kahlan -niekoniecznie za charakter, bo uważam, że była nieco przeidealizowana, podobnie jak jej przyjaźń z Richardem, jednak spodobało mi się, że zamiast czarodziejki, albo wróżki dostajemy Spowiedniczkę. "Ważniejsza od królowej" i to w oryginalny sposób.
Fabuła dobrze poprowadzona, chociaż niektóre sceny, zwłaszcza początkowe rozdziały przytłaczały swoją obszernością i gadaniem o niczym. Zakończenie... no muszę przyznać, że mnie zaskoczyło, jednak uważam, że uzasadnienie dlaczego moc Kahlan nie działa na Poszukiwacza mogłoby mieć lepsze podstawy, bo po raz kolejny widzę coś w stylu "miłość zawsze znajdzie sposób". Ale pochodzenie Richarda? W życiu bym na to nie wpadła! A propos - podobało mi się, że nie wszystko zostało powiedziane wprost - np. czytelnik mógł sam się domyślić, że Giller umarł, po tym jak lalka Rachel nagle przestała mówić.
Skoro dotarłeś/aś aż tutaj i dalej masz siłę na czytanie mojego gadania o zaletach tej książki to idealny moment, żebym wspomniała o tytułowym Pierwszym Prawie Magii. Po prostu cudo - pierwszy raz padło z ust Zedda i brzmiało mniej więcej "Ludzie są głupi". Nie "tylko wybraniec może ocalić świat", nie "za wszystko trzeba zapłacić straszliwą cenę".
"Ludzie są głupi" ❤️
Kiedyś prawdopodobnie skuszę się na drugi tom, ale na razie potrzebuję chwili przerwy.
May 16, 2021
3.75
Fantastyka z lat 90. Hm, no i chyba dobrze opisuje to tę książkę. Ciekawe pomysły, przyjemny świat i sympatyczni bohaterowie.
ALE (bo zawsze są jakieś ale)
- niektóre pomysły/po prostu rzeczy są powtarzane nonstop np. POCZUŁGNIEWPOCZUŁGNIEWPOCZUŁGNIEW JESTEMTWOIMPRZYJACIELEM ZAPŁAKAŁZAPŁAKAŁ PODNIOSŁA BRODĘ
- Jeżeli jest się obeznanym w fantastykę, to momentami może być przewidywalna...
- Ale równie często taka nie jest!
Kwitując: Jest kilka fantastyk jakie czytałem, które są lepsze od tej książki, ale jest od zatrzęsienia takich, które są od niej gorsze.
Po następny tom z pewnością sięgnę.
Fantastyka z lat 90. Hm, no i chyba dobrze opisuje to tę książkę. Ciekawe pomysły, przyjemny świat i sympatyczni bohaterowie.
ALE (bo zawsze są jakieś ale)
- niektóre pomysły/po prostu rzeczy są powtarzane nonstop np. POCZUŁGNIEWPOCZUŁGNIEWPOCZUŁGNIEW JESTEMTWOIMPRZYJACIELEM ZAPŁAKAŁZAPŁAKAŁ PODNIOSŁA BRODĘ
- Jeżeli jest się obeznanym w fantastykę, to momentami może być przewidywalna...
- Ale równie często taka nie jest!
Kwitując: Jest kilka fantastyk jakie czytałem, które są lepsze od tej książki, ale jest od zatrzęsienia takich, które są od niej gorsze.
Po następny tom z pewnością sięgnę.
May 29, 2018
http://kasikowykurz.blogspot.com/2018...
Choć strasznie wkurzały mnie niektóre postacie i ich zachowanie, cały czas myślałam o tej książce i do niej wracałam. Zdecydowanie dam szansę kolejnym częściom.
Choć strasznie wkurzały mnie niektóre postacie i ich zachowanie, cały czas myślałam o tej książce i do niej wracałam. Zdecydowanie dam szansę kolejnym częściom.
February 2, 2023
Od jakiegoś czasu nadrabiam zaległości ze świata książki, ponieważ przez długich kilka lat nie sięgnąłem po dosłownie żadną książkę (gracz - konsole, PC - zżerało masę czasu, który uznaję częściowo za stracony). Mój wzrok padł na kilka list, które zawierają zasłużone nazwiska w określonych gatunkach, w tym przypadku fantasy. Nazwisko skądś kojarzyłem, zaś nazwa cyklu coś mi mówiła, więc jakim moim zdziwieniem było, że pewien serial z dzieciństwa jest ekranizacją właśnie cyklu "Miecz Prawdy"!. Bomba.
Goodkind prezentuje nam powieść, przy której momentami czułem się, jak podczas pierwszego czytania serii traktującej o losach pewnego wiedźmina czy chociażby wyprawy pod Górę Przeznaczenia, aby zniszczyć pewien Pierścień. I ten sam przyjemny vide towarzyszył mi podczas lektury praktycznie do końca, więc z pewnością w najbliższym czasie sięgnę po kolejny tom (a potem Sanderson!).
Mamy tu świat złożony z trzech królestw, z których jedno nazwane jest D'Harą, którą zarządza ponury typ zwany Rahlem Posępnym, a który to wywodzi się z paskudnej rodzinki. Pragnie on zdobyć trzy artefakty - szkatuły Ordena, które mogą dać mu moc, dzięki której będzie mógł rządzić całym światem bądź go ewentualnie zniszczyć. Szkopuł w tym, że artefakty na ten przypadek zabezpieczono i moc może zdobyć tylko ten, który je otworzy w odpowiedniej kolejności. Tyran rozszerza swoje wpływy na królestwa, myśląc tylko o jednym...
Z drugiej strony tego świata, gdzieś na pograniczu dwóch pozostałych królestw, tj. Westlandu oraz
Midlandów młody leśny przewodnik, Richard Cypher widzi kobietę, która usiłuje zbiec przed kilkoma napastnikami. Postanawia jej pomóc i wikła się w ogromny konflikt, gdyż ocalona okazuje się być ostatnią Matką Spowiedniczką, która potrafi "zauroczyć" człowieka swoją mocą, na tyle specyficznie, że ten zrobi dla niej wszystko, wyzna winy, ale i zabije. Kahlan Amnell, bo tak się nazywa kobieta, łączy swoje losy z chłopakiem i będą zmuszeni ruszyć w pełną niebezpieczeństw przygodę.
Szczęśliwie od małego przy Richardzie znajdował się pewien dziwak, który sprawował pieczę nad bohaterem. Zeddicus Zu'l Zorander bo tą osobą okazuje się Zedd jest najpotężniejszym magiem tego uniwersum i dzierży pieczę nad specyficznym mieczem... Za jego pomocą można powołać tzw. Poszukiwacza Prawdy, czyli istotę która może pomóc uratować cały świat. Z takim wsparciem bohater musi szybko przejść szkolenie i stanąć na wysokości zadania, które polega na przechwyceniu jednej ze wspomnianych szkatuł i pokrzyżowanie planów wroga. Ale droga do tego jest długa i wyboista...
"Pierwsze prawo magii" jest fantasy unikatowym, które zawiera elementy charakterystyczne dla epopei pochodzących z lat. 90. Mianowicie zdarza się jej być dosyć siermiężną w odbiorze, zwłaszcza na początku. Potem akcja nabiera rozpędu i jest już lepiej, ale zdarzają się momenty co najmniej dziwaczne, takie jak elementy BDSM! Coś niespotykanego, ale dzięki temu świat Goodkinda jest tak odmienny, mroczny. Pełny pierwotnych ludów, cudacznych stworzeń i ciągłych zagrożeń, które przyjmują przeróżne formy. Używanie miecza powoduje u użytkownika ból, który można wyprzeć tylko słusznym gniewem, a miecz nie skrzywdzi osoby niewinnej bądź takiej do której Poszukiwacz ma wątpliwości by wyegzekwować sprawiedliwość.
Żeby nie było, autor nie ustrzegł się zatem standardowych klisz dla tego typu opowieści. Lubi też moralizować, prezentować zbyt wiele z psychologii, zamiast akcji i książka jest w paru momentach niepotrzebni przeciągnięta. No i każdy chyba to słyszał: młody chłopak, który ma dorosnąć do swojej roli. Jego mentor i rodząca się więź sercowa z uratowaną przypadkiem kobietą. Brzmi znajomo?
Tyle, że jest to opakowane w taki sposób, że nigdzie indziej tego nie znajdziecie. Nawet magia jest tutaj inna, a tytułowe prawo jest absurdalne proste, tyle że lwia część osób w ogóle go nie stosuje. Dlatego za całość daję najwyższą ocenę. To obszerna historia, napisana małą czcionką, która zajmie sporo czasu, ale warto się w niej zagłębić. Ja jestem zachwycony, a ostatnimi czasy mało mam do tego okazji.
Goodkind prezentuje nam powieść, przy której momentami czułem się, jak podczas pierwszego czytania serii traktującej o losach pewnego wiedźmina czy chociażby wyprawy pod Górę Przeznaczenia, aby zniszczyć pewien Pierścień. I ten sam przyjemny vide towarzyszył mi podczas lektury praktycznie do końca, więc z pewnością w najbliższym czasie sięgnę po kolejny tom (a potem Sanderson!).
Mamy tu świat złożony z trzech królestw, z których jedno nazwane jest D'Harą, którą zarządza ponury typ zwany Rahlem Posępnym, a który to wywodzi się z paskudnej rodzinki. Pragnie on zdobyć trzy artefakty - szkatuły Ordena, które mogą dać mu moc, dzięki której będzie mógł rządzić całym światem bądź go ewentualnie zniszczyć. Szkopuł w tym, że artefakty na ten przypadek zabezpieczono i moc może zdobyć tylko ten, który je otworzy w odpowiedniej kolejności. Tyran rozszerza swoje wpływy na królestwa, myśląc tylko o jednym...
Z drugiej strony tego świata, gdzieś na pograniczu dwóch pozostałych królestw, tj. Westlandu oraz
Midlandów młody leśny przewodnik, Richard Cypher widzi kobietę, która usiłuje zbiec przed kilkoma napastnikami. Postanawia jej pomóc i wikła się w ogromny konflikt, gdyż ocalona okazuje się być ostatnią Matką Spowiedniczką, która potrafi "zauroczyć" człowieka swoją mocą, na tyle specyficznie, że ten zrobi dla niej wszystko, wyzna winy, ale i zabije. Kahlan Amnell, bo tak się nazywa kobieta, łączy swoje losy z chłopakiem i będą zmuszeni ruszyć w pełną niebezpieczeństw przygodę.
Szczęśliwie od małego przy Richardzie znajdował się pewien dziwak, który sprawował pieczę nad bohaterem. Zeddicus Zu'l Zorander bo tą osobą okazuje się Zedd jest najpotężniejszym magiem tego uniwersum i dzierży pieczę nad specyficznym mieczem... Za jego pomocą można powołać tzw. Poszukiwacza Prawdy, czyli istotę która może pomóc uratować cały świat. Z takim wsparciem bohater musi szybko przejść szkolenie i stanąć na wysokości zadania, które polega na przechwyceniu jednej ze wspomnianych szkatuł i pokrzyżowanie planów wroga. Ale droga do tego jest długa i wyboista...
"Pierwsze prawo magii" jest fantasy unikatowym, które zawiera elementy charakterystyczne dla epopei pochodzących z lat. 90. Mianowicie zdarza się jej być dosyć siermiężną w odbiorze, zwłaszcza na początku. Potem akcja nabiera rozpędu i jest już lepiej, ale zdarzają się momenty co najmniej dziwaczne, takie jak elementy BDSM! Coś niespotykanego, ale dzięki temu świat Goodkinda jest tak odmienny, mroczny. Pełny pierwotnych ludów, cudacznych stworzeń i ciągłych zagrożeń, które przyjmują przeróżne formy. Używanie miecza powoduje u użytkownika ból, który można wyprzeć tylko słusznym gniewem, a miecz nie skrzywdzi osoby niewinnej bądź takiej do której Poszukiwacz ma wątpliwości by wyegzekwować sprawiedliwość.
Żeby nie było, autor nie ustrzegł się zatem standardowych klisz dla tego typu opowieści. Lubi też moralizować, prezentować zbyt wiele z psychologii, zamiast akcji i książka jest w paru momentach niepotrzebni przeciągnięta. No i każdy chyba to słyszał: młody chłopak, który ma dorosnąć do swojej roli. Jego mentor i rodząca się więź sercowa z uratowaną przypadkiem kobietą. Brzmi znajomo?
Tyle, że jest to opakowane w taki sposób, że nigdzie indziej tego nie znajdziecie. Nawet magia jest tutaj inna, a tytułowe prawo jest absurdalne proste, tyle że lwia część osób w ogóle go nie stosuje. Dlatego za całość daję najwyższą ocenę. To obszerna historia, napisana małą czcionką, która zajmie sporo czasu, ale warto się w niej zagłębić. Ja jestem zachwycony, a ostatnimi czasy mało mam do tego okazji.
August 27, 2023
To było dobre, ale w sumie nic po za tym.
Polubiłam się z bohaterami, kibicowałam im.
Wykreowany świat też ok, aczkolwiek ciężko widzieć całość. O tym jak coś działa dowiadujemy się, gdy bohaterom dzieje się coś złego i potrzebują tego, by dalej zmagać się z różnymi problemami.
Czy będę kontynuować? Pewnie tak. Może dowiemy się o świecie czegoś więcej.
Polubiłam się z bohaterami, kibicowałam im.
Wykreowany świat też ok, aczkolwiek ciężko widzieć całość. O tym jak coś działa dowiadujemy się, gdy bohaterom dzieje się coś złego i potrzebują tego, by dalej zmagać się z różnymi problemami.
Czy będę kontynuować? Pewnie tak. Może dowiemy się o świecie czegoś więcej.
November 5, 2022
Bardzo klasyczne fantasy, w którym jednak znajdziemy wiele świeżych oryginalnych pomysłów co do budowy świata jak i kreowania postaci fantastycznych. Ta przygoda wciąga, a bohaterowie ujmują. Czyta się bardzo lekko i przyjemnie.
May 18, 2018
Wciągająca opowieść o magii, trochę za dużo przemocy, bardzo ciekawe wątki, i dobrze rozwinięta fabuła. W polskiej wersji tłumaczenie zostawia trochę do życzenia.
December 15, 2018
Wspaniałe fantasy! Magia, zasady, przygoda, mrok, śmiech, wszystko to składa się na wspaniałe przygody Poszukiwacza
January 2, 2021
Kahlan jest irytująca chwilami
January 30, 2022
Jedna z lepszych części Świerże podejście i świetne postacie.
July 24, 2024
nie ma słów żeby opisać ile dla mnie znaczy ta książka
October 22, 2025
Książka idealna dla miłośników fantasy, romantasy, walki z mrocznymi mocami i przygodami.
November 3, 2025
Dawno nie czytałam nic takiego, co by pokazywało jak okrutny i zwyrodniały może być człowiek. W końcu dostałam też fantasy, w którym krew faktycznie może się polać. 8/10
Displaying 1 - 14 of 14 reviews














