From the age of fourteen when her parents sold her to keep their other children alive, she lived in what the Chinese call "the Land of Wind and Willows" (prostitution).
Chiny. Kraj, znajdujący się może w cieniu sławy Japonii, ale nie mniej fascynujący. Kraj, w którym tradycja żyje tuż obok nowoczesności, bieda przeplata się z bogactwem, a nas wciąż szokują niektóre praktyki i zwyczaje tamtejszych ludzi. Szokuje, ale jednocześnie zachwyca - zupełnie jak zawód kurtyzany. Kurtyzana, niesłusznie przez niektórych uważana za pospolitą prostytutkę, to zawód, z którego wiele dziewcząt było dumnych, marzyło o możliwości pracy w tej profesji (przyznam się, że kiedy czytałam pierwszą książkę o tej tematyce, mając jakieś 11-13 lat, to też uznałam, że to będzie świetna kariera dla mnie 😅) i nie rozumiało zmian w prawie, które zakazywały uprawiania tego zawodu. Kurtyzana była specjalnie szkoloną, niesamowicie wyedukowaną - musiała potrafić śpiewać, grać, układać wiersze, a także rozmawiać na wszelkie tematy z gośćmi, a jej głównym zadaniem było dotrzymywanie towarzystwa bogatszym obywatelom, jedynie ci najbogatsi mogli sobie pozwolić na spędzanie nocy z nią. W 'Wyznaniach chińskiej kurtyzany' poznajemy Dong Mei - emerytowaną kurtyzanę, która opowiada swą historię młodszej przyjaciółce w czasie spotkań przy herbacie w Londynie, gdzie obie obecnie mieszkają. Nasza główna bohaterka opowiada swoją historię w sposób ciekawy, momentami zabawny. Jednak jej historia to nie jest tylko opis życia w domu uciech, jest tam kilka tragicznych oraz historycznych wątków.
W Świecie wiatru i wierzb ~ Wyznania chińskiej kurtyzany 🧧🏮 .. . Napisana z humorem i elegancką pikanterią, lekka powieść, rozgrywająca się w orientalnej scenerii. W Londynie, przy herbatce, emerytowana kurtyzana opowiada koleżance o swoim życiu i bujnej erotycznej przeszłości. Jako nastolatka została sprzedana przez rodziców na żonę pewnego starca. Potem trafiła do domu publicznego, a następnie wspinała się po szczeblach kariery kurtyzany, doskonaląc miłosne techniki i nieoczekiwanie znajdując w swym zawodzie coraz więcej przyjemności... W tle świetnie opisane Chiny i barwne orientalne obyczaje... .. ~ Wydawnictwo Świat Książki .. . Szczerze, zawsze szczerze jeśli chcecie poznać ciekawostki ze Starych Chin, różne rodzaje herbat i jak najlepiej smakują to książka dla was! 😜😊 Bardzo spodobał mi się sposób napisania książki, historia nawet ciekawa, ale jakoś mi brakowało czegoś. Opisanie miłosnych wzlotów za pomocą delikatnych słów było trafione dodawało pikanterii do ogólnego zarysu zawodu Kurtyzan, lecz nie była to książka w której mogłam się zatopić na 100%. .. . #chiny #chinskiekurtyzany #recenzja #bookowa #molksiazkowy #ksiazki #czytambolubie #czytamjesienia #herbata #zielonaherbata #chinskaherbata #zlotajesien #bookstagram 🏮🍁🧧
Szybko i przyjemnie się czytało. Pomimo że historia nie była zbyt szczęśliwa (wręcz przeciwnie) to sposób w jaki była napisała sprawił, że nie dało się oderwać od książki
Książka bardzo przyjemna do czytania, a jednocześnie podaje część historii Chin i relacji społecznych od początku dwudziestego wieku do współczesności.
W sumie sama nie pamiętam, dlaczego kupiłam książkę „W świecie wiatru i wierzb. Wyznania chińskiej kurtyzany”. Możliwe, że byłam po lekturze „Wyznań gejszy” i chciałam się przekonać jak to wszystko wyglądało w Chinach. Na dodatek uwiodły mnie również kolory na okładce. Dong Mei, czyli byłą kurtyzanę poznajemy podczas rozmowy z Londynie. Razem ze swoją przyjaciółką – która jest subtelna niczym słoń w składzie porcelany – rozmawiają sobie o wszystkim i o niczym, aż w pewnym momencie Forsycja Wu zadaje jej pytanie, czy to prawda, że była kurtyzaną (wspominałam już, że delikatna, nie?). Dong Mei nie wypiera się tego, a nawet na prośbę przyjaciółki zaczyna opowiadać historię swojego życia, gdy jako nastolatka została sprzedana, aby jej rodzina podczas okupacji japońskiej miała, za co żyć. Początkowo dziewczyna trafiła do zwykłego burdelu, ale gdy wyszło na jaw, że jest dziewicą została ponownie sprzedana, ale tym razem do ekskluzywnego domu publicznego, gdzie miała się nauczyć zawodu kurtyzany, który dla niej, jako niewolnicy miał być przepustką do lepszego życia. Jeśli zastanawiacie się czy główna bohaterka wstydziła się kiedykolwiek tego, że była kurtyzaną to zaskoczę Was, ale nigdy coś takiego nie miało miejsca. Uważała to za normalny zawód jak nauczycielka czy sekretarka. Na dodatek brakowało mi też większych opisów życia, z którymi borykali się ludzie podczas okupacji japońskiej. Rozumiem, że ona, jako kurtyzana po prostu nie miała z takim zwykłym egzystowaniem do czynienia to jednak mogła dać coś od siebie. Chociaż w książce ciężko doszukiwać się rubasznych, gorących czy też pikanych opisów seksu, to mam za to coś zupełnie innego. Otóż momenty zbliżeń są określane żargonem wojennym czy też marynarskim. I chociaż miało to dodać subtelności, to dla mnie dawało uczucie grubiańskości i monotonności. Odnosiłam wtedy również wrażenie, że nie rozmawiają ze sobą dwie kobiety przy herbacie, ale daj mężczyźni przy piwie. W sumie to w połowie książki czułam się już lekko znudzona. Chociaż cała narracja bardzo mi się podobała. Coś mnie jednak po 150 stronach miałam już dość życia Dong Mie. Raz była na dole raz na górze i tak ciągle. Jedynymi momentami, w których okazywałam swoje większe zainteresowanie przy końcówce książki to były momenty, gdy autorka brała udział w działaniach chińskiego ruchu oporu. Co prawda została do tego zmuszona przez własnego brata, ale to były jedyne fragmenty w drugiej części powieści, gdzie zapominałam o całym świecie. Jak dla mnie bardzo średnia pozycja, a oczekiwałam zdecydowanie więcej, bo temat bardzo ciekawy.
„Oczy miałam suche, dawno wypłakałam przydzielony mi zapas łez. Tylko w sercu poczułam znajome dźgnięcie. Serce najlepiej wszystko pamięta." ~ Miao Sing, W świecie wiatru i wierzb. Wyznania chińskiej kurtyzany, Warszawa 2012, s. 225.
Nie jest to najwybitniejsza literatura, ale nie sądzę, że do tego aspirował autor. Swój, jak mi się wydaje, zamysł spełnia. Jest to luźna powieść erotyczna, a właściwie monolog byłej chińskiej kurtyzany. Język utworu jest elegancki i subtelny, wcale niewulgarny. Chwilami dosyć osobliwe opisy, które być może miały być zabawne. Niestety mało tu opisów ówczesnych Chin pod względem historycznym czy politycznym, za to kulturowe i społeczne obyczaje są już bardziej zarysowane. Książkę jest dobrze napisana, czyta się ją szybko i z ciekawością, więc polecam.