Mądrość przychodzi z wiekiem - tak mówią. Dorośli, są rozsądni i potrafią podejmować decyzje - tak mówią. Jednak ci, co tak mówią, kłamią. Dorośli są tak samo zagubieni, jak dzieci i nastolatki, tylko że owo zagubienie jest inne i nierozerwalnie łączy się z rozpaczą, bo przecież "jest już za późno", w tym wieku, to już "nie wypada". To smutniejsze, bo wiąże się z rozczarowaniem... życiowym.
DOROSŁOŚĆ Linn Skåber, jest książką wyjątkową, bardzo ciekawie skonstruowaną i oryginalnie napisaną. To zbiór opowiadań, a może raczej chwil z życia różnych ludzi - "dorosłych" ludzi. Niektóra są lepsze inne gorsze, ale każde mnie w jakiś sposób dotknęło. Przy każdym było mi żal człowieka, o którym czytam i zarazem rozumiałam, że takie właśnie sprawy zaprzątają głowy osób, które przekroczyły magiczne czterdzieści, pięćdziesiąt lat. Wprawdzie to jeszcze przede mną, ale nie było mi trudno wczuć się w przedstawione sytuacje. Współczułam, ale nie wiem, czy bohaterom, czy może sobie - marząc, że jednak moja przyszłość będzie inna.
Problemy ma każdy i każdy musi jakoś sobie z nimi radzić. Jeden stara się zachować piękne ciało na siłowni, drugi marzy w ukryciu o miłości, trzeci cierpi z samotności i rozpamiętuje zdrady, czwarty po prostu robi zakupy i narzeka, a gdy pojawia się szansa na zmianę - ucieka. Tyle scenariuszy, ile ludzi... choć tak naprawdę wszyscy gramy w tym samym teatrze.
Linn Skåber kupiła mnie, przekonała do siebie i do swojej twórczości. Zobaczyłam to, co mi pokazała słowem i choć to było trudne, to było też piękne... piękne codziennością, która dopada każdego. Piękne niedorosłą DOROSŁOŚCIĄ, bo przecież jest w tym coś pokrzepiającego - w tym, że wszyscy, do końca jesteśmy zagubionymi i przerażonymi dziećmi, które szukają domu.
DOROSŁOŚĆ przypomina mi trochę inną książkę, którą niedawno czytałam, a mianowicie TO NIE JA od bo.wiem. Tam także bohaterki zmagały się z rozczarowaniami, z życiowymi wyborami, których już nie da się cofnąć. Cieszę się, że trafiłam na obie pozycje, bo to jest właśnie literatura, której szukam. Bardzo cenię dobrą krótką formę i Linn Skåber mi ją dała. Nie czytałam MŁODOŚCI - czyli tak jakby pierwszej części serii, ale teraz się nad nią poważnie zastanawiam.
Jednak tekst, to w przypadku DOROSŁOŚCI nie jest wszystko. Wielką, nieocenioną zaletą tej książki są ilustracje szalenie utalentowanej artystki Lisy Aisato. Jej obrazy są WSPANIAŁE, silnie oddziałują na emocje i tworzą więź z obserwatorem, co w efekcie sprawia, że tekst Linn Skåber mocniej wybrzmiewa i działa na wyobraźnię. Książka jest piękna i nadaje się na prezent, choć raczej dla dobrej znajomej, przyjaciela, niż dla kogoś, kogo widujemy tylko w urodziny, ponieważ jest to wyjątkowo prywatna rzecz, delikatna tematyka.
Wspaniale wydana DOROSŁOŚĆ robi piorunujące wrażenie. Okładka jest cudowna - radosna, pozytywna, choć w środku odnajdujemy raczej chłodne chwile z życia bohaterów. To wyśmienity projekt i jest wartością samą w sobie. Wydaje mi się, że nie muszę nikogo przekonywać do tej książki, ponieważ ona przyciąga do siebie, działa jak magnez. Mam nadzieję, że doczekamy się STAROŚCI... i tej książkowej i tej naszej, oby zdrowej i pogodnej.
każdy nosi na ramionach doświadczenie codzienności
Wydawnictwo Literackie
egzemplarz recenzencki