Ludzkie szaleństwo miesza się z ambicją, chciwość i lubieżność konfrontuje ze szlachetnością, czystość i niewinność staje w szranki z wyrachowaniem i oportunizmem. Mrożące krew w żyłach opisy, postaci i motywy nie pozwolą przejść obok opowiadań obojętnie. Demoniczny czarny kot, zahipnotyzowane zwłoki i wszechobecna piromania wzbudzają uczucia grozy i lęku. Jednoczesny zachwyt i przerażenie.
Dlaczego 30+1?
Pozycja obowiązkowa dla wielbicieli grozy i tajemnicy. Na każdy dzień miesiąca jedno opowiadanie. Książka dla początkujących i zaawansowanych miłośników kryminałów. Czytelnik rozpoczynający przygodę z literaturą grozy i wyrafinowany poszukiwacz tajemnic znajdą w 31 opowiadaniach codzienny kontakt z doskonałą literaturą klasyków gatunku.
The name Poe brings to mind images of murderers and madmen, premature burials, and mysterious women who return from the dead. His works have been in print since 1827 and include such literary classics as The Tell-Tale Heart, The Raven, and The Fall of the House of Usher. This versatile writer’s oeuvre includes short stories, poetry, a novel, a textbook, a book of scientific theory, and hundreds of essays and book reviews. He is widely acknowledged as the inventor of the modern detective story and an innovator in the science fiction genre, but he made his living as America’s first great literary critic and theoretician. Poe’s reputation today rests primarily on his tales of terror as well as on his haunting lyric poetry.
Just as the bizarre characters in Poe’s stories have captured the public imagination so too has Poe himself. He is seen as a morbid, mysterious figure lurking in the shadows of moonlit cemeteries or crumbling castles. This is the Poe of legend. But much of what we know about Poe is wrong, the product of a biography written by one of his enemies in an attempt to defame the author’s name.
The real Poe was born to traveling actors in Boston on January 19, 1809. Edgar was the second of three children. His other brother William Henry Leonard Poe would also become a poet before his early death, and Poe’s sister Rosalie Poe would grow up to teach penmanship at a Richmond girls’ school. Within three years of Poe’s birth both of his parents had died, and he was taken in by the wealthy tobacco merchant John Allan and his wife Frances Valentine Allan in Richmond, Virginia while Poe’s siblings went to live with other families. Mr. Allan would rear Poe to be a businessman and a Virginia gentleman, but Poe had dreams of being a writer in emulation of his childhood hero the British poet Lord Byron. Early poetic verses found written in a young Poe’s handwriting on the backs of Allan’s ledger sheets reveal how little interest Poe had in the tobacco business.
1. TO NIE JEST ZBIÓR KRYMINAŁÓW. Wbrew tytułowi nie składa się z samych kryminałów, wręcz przeciwnie, większość tych opowiadań to NIE są kryminały (zasadniczym wyjątkiem są opowiadania Doyle'a, które poza tym, że najbardziej kompatybilne z tytułem, są najbardziej kompatybilne z moim gustem). 2. Dobór opowiadań jest co najmniej dziwny, szczególnie opowiadania Grabińskiego wydały mi się wyselekcjonowane w sposób niekorzystny monotematyczny. Będę teraz trwać w przekonaniu, mam nadzieję, iż błędnym, że jedyne o czym pisał ów autor to OGIEŃ lub POCIĄGI. 3. Gdyby nie Arthur Conan Doyle prawdopodobnie poddałabym się w czytaniu tego tomiszcza. Zresztą on tu naprawdę bardzo odstaje - zarówno pod względem prowadzenia fabuły, jak i prostszej formy. 4. Przewidziana formuła zakłada czytanie utworu dziennie w trakcie miesiąca, jednak opowiadania są tak ciężkie (zarówno atmosferą jak i formą), że uważam to za wielce nieprawdopodobne i raczej nieprzyjemne założenie. Sama czytałam ten zbiór kilka miesięcy (z niemal roczną przerwą na dodatek!!) 5. Nie wiem, czy będzie mi kiedykolwiek pojąć fenomen Poego, ciężko stwierdzić czy powinnam zwalić ten zarzut na tłumaczy czy samego autora, w każdym razie sięganie po jego teksty zawsze jest dla mnie jak kupienie losu z jednakową szansą wygranej, co porażki. 6. Jeśli myślisz o sięgnięciu po ten tomik przygotuj się na trudne słowa i jeszcze trudniejsze zdania. 7. Obrazek do prawie każdego opowiadania to cudowna nagroda dla czytelnika. (Niestety pod koniec stopują) 8. Autorzy przeplatają się w tym zbiorze jak włosy w warkoczu, tylko Doyle zajmuje mniej miejsca w porównaniu z resztą :(( 9. Polecam wspomagać się w czytaniu audiobookami z wolne lektury, słowo czytane na głos ma więcej sensu w niektórych przypadkach. 10. Nie pociągał mnie ogień opisywany przez Grabińskiego [momentami miałam ochotę ten zbiór wrzucić w płomienie], ale pociągały mnie pociągi 11. Pomysły tych opowiadań były w większości dość świeże, tylko ich wykonanie często wysysało ze mnie życie. 12. O dziwo dalej po samych tytułach byłabym w stanie streścić większość opowiadań z tego zbioru. Więc, chcąc nie chcąc, zapadają w pamięć. 13. NIENAWIDZĘ METZENGERSTEIN, IDGAF 14. Nawet to nie to, że to był okropny, tragiczny i zły zbiór, lecz był na tyle wyczerpujący, iż ciężko mi zachować obiektywność, bo akt czytania tego był już w pewnym momencie z mojej strony samobiczowaniem, a mi bliżej do świąt niż do świętych 15. Grabiński dodał temu zbiorowi takiej dźwięcznej polskości, którą Leśmian w swoim przekładzie Poego starał się uzyskać. (TAK, LEŚMIAN TŁUMACZYŁ POEGO, CO ZA CIEKAWOSTKA) Soczyste zgłoski i znaki, smakowite litery i nazwiska, mniam! 16. KOLEJ DLA KOLEI, NIE DLA PASAŻERÓW - GRABIŃSKI W JEDNYM Z OPOWIADAŃ // zaśmiałam się 17. Przypomnę wam, że to 30+1 to 500+40+1 stron. Co najmniej o 141 za wiele. 18. Teoria spiskowa: Grabiński miał poważne problemy psychiczne 19. Kiedyś jak czytałam Poego w innym wydaniu wydał mi się bardziej nieprzystępny, chociaż dalej nie było łatwo, to przekonałam się do kilku jego utworów, które wcześniej tępiłam (chyba z tępoty własnej) 20. Ostatnie Zagadnienie Doyle'a jest, z oczywistych powodów, świetnym opowiadaniem, jednak trochę dziwnie jest umieszczać tak kluczowy dla fabuły Sherlocka Holmesa element w zbiorze losowych opowiadań... Mi to rybka, ale dla kogoś to może uchodzić za poważny spoiler. 21. Czy Grabiński może przestać z tym ogniem, bo wykituję?? 22. UZUPEŁNIJ TYTUŁEM OPOWIADANIA POEGO: Miraculum: Biedronka i ________ ;) Lubię to opowiadanie, nawet jeśli tyle w nim superbohaterów, co Paryżan. 23. Przypisy są bardzo dobre, bardziej konfundujące słowa zostają wyjaśnione, pełna klasa. 24. Portret owalny to tekst, który choć prosty kupił mnie swoją prostotą. 25. Męczy mnie pisanie tych opinii, choć dalej nie tak bardzo jak czytanie... 26. Prawdziwy opis wypadku z Panem Waldemarem był mroczną marą a może koszmarem. 27. Podziwiam cię, Czytelniku, za dotarcie tak daleko w moich opiniach, wyznam Ci, iż jednego opowiadania nie doczytałam do końca! (HAŃBA!!! I POTĘPIENIE) 28. ^Ale przewidziałam jego zakończenie, więc chyba fair, nie? 29. Moje ulubione opowiadanie ze zbioru to Pięć Pestek Pomarańczy 30. Żeby nie było Grabiński miał w tym zbiorze dwa opowiadania, w którym nie było ani ognia, ani pociągów... Chyba
+1 Ostatnie opowiadanie jest autorstwa Krasińskiego (szokujące, bo przecież nie widnieje na okładce), szybko traci ono jednak swój potencjał, wydaje się gorzkim zakończeniem mojej i tak dość zgorzkniałej historii z tym tomiszczem
in it's wholeness, this book is not as fire as grabiński's choice of subject
Bardzo dobry wybór opowiadań. Cieszy tym bardziej fakt, że obok Poe i Doyle'a pojawia się tu Grabiński. Nie wiem jak ktoś mógłby się powstrzymać i nie przeczytać tego w jeden dzień.
Zgadzam się ze zdecydowaną większością komentarzy - wbrew podtytułowi, ten zbiór niewiele ma wspólnego z kryminałem. Na plus: poprzez umieszczenie w jednej książce opowiadań trzech autorów, można było poznać fragmentarycznie ich twórczość. Dzięki temu wiem, że Stefan Grabiński ani Edgar Allan Poe nie będą moimi ulubionymi pisarzami. Miłym zaskoczeniem za to okazały się opowiadania Arthura Conan Doyle'a - zachęciło mnie to do sięgnięcia po serię książek o Sherlocku Holmesie. Sam zbiór bardzo nierówny - niektóre opowiadania super, inne totalnie nie przypadły mi do gustu.