"Rycerz Kielichów jest zwodniczy i niebezpieczny jak górski strumień. Doskonały kochanek, wciąż szuka nowych podniet, bo nuda jest dla niego gorsza od śmierci. Wyrafinowany i inteligentny, łatwo zdobywa uwielbienie i podziw. Jest poetą i marzycielem — potrafi tworzyć piękno i szlachetne idee, a potem skłaniać innych, by podążyli za nim. Lecz Rycerz Kielichów to także twórca i burzyciel tronów. Aby zrealizować swoje marzenie, jest zdolny poświęcić wiele, bardzo wiele. Nawet przyjaźń. Nawet miłość. Nawet cały świat. Jego imię jest wypisane pianą na wodzie. Lanne Lloch l'Annah. Zwyczajny informatyk w korporacyjnej machinie. Dwa oblicza tej samej karty. Przekonaj się, który z nich wygra." Runa
Od lat zajmuje się multimediami i szeroko pojmowaną popkulturą. Pracował jako zastępca redaktora naczelnego pism „Click” i „Game Ranking” oraz naczelny magazynu „Fantasy”. Prowadził programy autorskie w Radiu WAWA. Reżyserował dubbingi. Tworzył i tłumaczył scenariusze gier komputerowych. Od kwietnia 2008 – szczęśliwy tata małego Kacperka. Jeden z najpopularniejszych pisarzy fantastycznych. Prowokujący. Zaskakujący. Potrafi rozbawić, zbulwersować, dotknąć do żywego. Wymyka się oczekiwaniom. Ledwie okrzepł w szatach inkwizytora, niespodzianie wdział żupan.
Za sam koncept dostała by ode mnie 4 gwiazdki bez zastanowienia - mieszanie i przenikanie światów zawsze mnie pociągało, a tutaj jest to całkiem sprytnie wykombinowane i zaimplementowane. Książkę czyta się przyjemnie, w fabule zdarzają się pewne nieścisłości i dziwne przeskoki, co jednak mi osobiście nie przeszkadzało - można je bez problemu usprawiedliwić senną naturą alternatywnego świata.
Z drugiej strony część wątków wręcz woła o poświęcenie im więcej miejsca (niektóre naprawdę obiecujące), podobnie niektóre postaci, a zakończenie jest jakieś takie... urwane (na ogół nie przeszkadzają mi otwarte zakończenia ale tutaj po prostu czułem niedosyt), brakuje jakiegoś mocniejszego akcentu jako kontrastu do przedstawionych wcześniej przemyśleń filozoficznych.
Podsumowując: moim zdaniem książka jest dobra, ale sprawia wrażenie albo napisanej w pośpiechu, albo zbioru pomysłów które autorowi wydały się podobały i szkoda mu było z nich rezygnować ale z powodu jakichś innych projektów nie mógł poświęcić ich dopieszczeniu odpowiedniej ilości czasu. A szkoda bo z tych właśnie pomysłów można by utkać coś pewnie dwa razy dłuższego ale też dwa razy bardziej satysfakcjonującego.
Będzie to niestety pierwsza negatywna opinia w moim wydaniu. Dlaczego? Zacznijmy od tego że sam koncept połączenia współczesnego świata z światem fantasy istniejącym równolegle ma moim zdaniem mega potencjał ale akurat tutaj nie został on wykorzystany. Niemal za każdym razem gdy pojawiał się jakiś fragment z ,,świata rzeczywistego" wydawał mi się on wręcz wymuszony, niby coś się tam dzieje ale tak naprawdę nie ma to prawie żadnego wpływu na świat w ktorym dzieje się większość akcji. Na początku miałem nadzieję że dowiemy się dlaczego Anna wprowadza głównego bohatera do tego fantastycznego uniwersum podczas snu ale tu wkracza mój kolejny zarzut: mnóstwo nieskączonych wątków. Poza tym wymienionym w poprzednim zdaniu pozostajemy jeszcze z wieloma pytaniami na temat wątków z których kilka zaczyna się na samym końcu książki. Sama akcja po czasie nie wzbudzała u mnie również zbytniego napięcia, wszystko działo się bardzo szybko a mi wydawało się że bohaterowie mają na wszystko mnóstwo czasu. Ale żeby nie być już tak totalnie krytycznym uczciwie napisze że podobało mi się jak główny bohater sprawnie wykorzystywał nowoczesną wiedzę do działań w świecie fantasy :)
This entire review has been hidden because of spoilers.
Nie liczyłem na zbyt wiele, a dostałem coś naprawdę dobrego! Dwa całkowicie odmienne światy - teraźniejszy, rozwinięty technologicznie, po drugiej stronie świat fantasy, ze smokami i magią w tle. Właśnie podział na te 2 światy jest tu najważniejszy, przy czym ten 'wymyślony' o wiele ciekawszy od swojego realnego odpowiednika. Podobało mi się osadzenie bohatera w ciele, które już swoje przeżyło i zapamiętało, ale wszystkie informacje musiało sobie przypomnieć. Ciekawie śledziło się jego losy, momenty, w których bohater przypominał sobie wydarzenia z przeszłości przez kontakt lub interakcje z katalizatorami były bardzo interesujące, ale i tak najbardziej podobały mi się czasami poważne, a czasami humorystyczne nawiązania do innych dzieł kultury. Jeszcze raz utwierdziłem się w przekonaniu, że opinie i recenzje innych czytelników nie są odpowiednikiem, którym powinno się kierować przy wyborze lektury... Pomijając "obyczajowe" przygody bohatera w realnym świecie - kawał dobrego fantasy.
The concept itself is quite interesting, but the further you read, the more you see that it's not well-thought-out and female characters... They are absolutely mishandled - irritating, one-dimensional, always emotional and always in awe of the main hero. Probably the worst book of Piekara.
Najsłabsza książka Piekary, ze wszystkich, jakie czytałam. Mdła fabuła. Postać Anny - do odstrzału, reszta kobiet też irytowała; niektóre wątki w ogóle od czapy (cała ta Kamila... matka głównego bohatera... nawiązania do przeszłości i śmierci... niet). Jestem zdecydowanie zawiedziona. Książka wiele by zyskała, gdyby nie miała drugiego, trzeciego i dziesiątego dna oraz gdyby ostatnich 30 stron nie było wypełnione filozoficznym dyrdymałami. Gdyby ciekawe postaci były rozwinięte i gdyby nie było wszystkich tych scenek z Kordelią, które w ostatecznym rozrachunku do niczego nie prowadziły.
Zawiodłam się tym bardziej, gdyż uwielbiam tego pisarza i bolało mnie czytanie książki tak słabej...
Może dałbym cztery gwiazdki, gdyby nie zakończenie. Zakończenie, które było nijakie. Sama książka nie taka zła. Owszem - za dużo zapożyczeń z Żelaznego i innych, ale w sumie dość sprawnie spisane. Na brak akcji narzekać nie można; można na pewną 'płaskość' postaci poza głównym bohaterem. Do tego trochę niespójności i bezsensów, ale jako czytadło sprawdza się świetnie. Poprawka. Sprawdzałoby się, gdyby nie zakończenie, które powinno być choć ciut bardziej efektowne.