Czy zastanawiałeś się, kiedy ludzie zaczęli gotować? Jak przyrządzali jedzenie neandertalczycy albo jak mógł smakować stek po kromaniońsku?
Michał Kuźmiński, wieloletni szef działu Nauka „Tygodnika Powszechnego”, prowadzi nas przez fascynujące tajniki jedzenia i gotowania od czasów prehistorycznych po najdalszą przyszłość.
Z książki dowiesz się, jak wygląda gluten, poznasz tajniki zakwasu chlebowego (wszyscy wiedzą, że pierwszy chleb nigdy nie wychodzi i najlepiej od razu zacząć od drugiego), poznasz zapach zupy z kwarków, dowiesz się, jak wyhodować sałatę w kosmosie i dlaczego astronauci lubią pikantne jedzenie.
Ta książka to prawdziwie (r)ewolucyjne historie sztuki kulinarnej. Kopalnia naukowej wiedzy i fascynujących ciekawostek na temat jedzenia i gotowania.
Niezwykle pasjonujący zbiorek, który syci na długo. Momentami dało się odczuć zwiększoną zawartość nauki w nauce, co obiektywnie nie powinno stanowić wady - jednak mój misiowy rozumek nie do końca potrafił skojarzyć niektóre fakty 🙃
Właśnie skończyłam i bardzo bardzo polecam- na pewno będę do niej wracać. Jest książką popularnonaukową, ale nie wpada w łatwe pułapki książek popularnonaukowych: - nie jest przeładowana ciekawostkami z których nie wynika żadna głębsza, większa całość, tak że tylko opowiemy na imprezie kilka anegdotek i koniec - nie boi się fachowego języka (polifenole, kwarki, ścieżki metaboliczne), ale jednocześnie jest przystępna. Każde pojęcie tłumaczy, a potem z niego swobodnie korzysta, nie infantylizuje zagadnień, z którymi się mierzy.
Każdy rozdział był wcześnie opublikowany jako artykuł działu naukowego Tygodnika Powszechnego, ma więc swój własny temat (gluten, zakwas chlebowy, wino, pożywienie astronautów), przyjmuje punkt widzenia innej gałęzi nauki (chemia, fizyka, materiałoznawstwo, mikrobiologia) i jest w pewnym sensie zamkniętą całością. Rozdziały między sobą subtelnie się łączą, nie trzeba ich czytać w kolejności podanej w książce. Każdy rozdział kończy się przepisem nawiązującym do podanych wcześniej faktów. To co mi się strasznie podobało to rzetelne podejście do tematu przy zachowaniu lekkiego języka. Zdecydowanie wiedza zawarta w każdym rozdziale (moje ulubione: zakwas i wino) składa się w spójną całość, daje w miarę możliwości pełny i pogłębiony obraz tematu. Choć nie ukrywam że będę musiała przeczytać każdy rozdział kilkukrotnie zanim stwierdzę, że przyswoiłam to co było do przyswojenia. Tutaj też wygodne jest to, że mogę wrócić do rozdziału o winie i przeczytać go jako osobną całość, za każdym razem wyciągając z niego troszkę więcej.
Kolejnym smaczkiem jest bibliografia. Kuźmiński cytuje kilkukrotnie "On food and cooking" McGee, "Gotowanie dla Geeków" Pottera i "Chleb" Hamelmana, każda z nich jest cięższym kalibrem i cieszę się, że Kuźmiński już je trochę przetrawił.
Rewelacyjna książka. Morze nowych informacji i ciekawostek. I do tego parę ciekawych przepisów. Mnie się bardzo podobała i najchętniej pożyczyłabym ją połowie znajomych :)