Pełna absurdu kosmiczna opowieść w stylu Autostopem przez galaktykę. Załoga zebrana z łapanki wyrusza rozklekotanym złomem, by uratować Ziemię przed nadlatującą asteroidą. Kto zapomniał przykręcić działko, o co chodzi z czerwonym szlafrokiem i jaką rolę w tym wszystkim spełnia księżniczka?
Lekarka, absolwentka Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Debiutancką powieść Wilk napisała w wieku piętnastu lat, a wydała trzy lata później (2006). W 2009 roku ukazała się kontynuacja tej książki - Wilczyca. Autorka została za nią nominowana do nagrody Nautilus, przyznawanej przez czytelników w corocznym plebiscycie na najlepszy polski utwór literacki z gatunku fantastyki. Wilczyca zdobyła w nim piąte miejsce. W Wydawnictwie W.A.B. pisarka opublikowała trylogię, na którą składają się powieści: Ja, diablica (2010), Ja, anielica (2011) oraz Ja, potępiona (2012).
Kosmos. Stary statek kosmiczny i różnorodne charaktery wśród załogi. To nie miało prawa się udać. Nasza dziwna galaktyczna ekipa ma jedno zasadnicze zadanie- uratować Zimie. Pomóc ma w tym tytułowe działko nuklearne, którego stan pozostawia wiele do życzenia. Z czasem pojawiają się dalsze elementy jak czerwony, seksowny szlafrok na równie pociągającej niewieście, która zawróci w głowie nie jednego samca. No i oczywiście księżniczka, która przyciąga kłopoty jak magnes. Wszytko to w absurdalny sosie. . Tak jak normalnie uwielbiam humor, światy i bohaterów stworzonych przez autorkę, tak tu kompletnie nic mi nie zagrało. Na wstępie muszę zaznaczyć, że ma przeogromne problemy z gatunkiem sci-fi, dlatego staram się po niego sięgać jak najrzadziej. Miała wyjść z tego komedia, a według mnie wyszedł pastisz gatunkowy pokroju #kosmicznejaja Nie potrafiłam polubić bohaterów (prócz jednego mężczyzny, który chyba był mechanikiem). Absurd gonił absurd, co powodowało tylko moją niechęć do tego tytułu. Pamiętam, że w pewnym momencie zaczęłam czytać tylko dialogi by jak najszybciej skończyć tą książkę i móc o niej zapomnieć. Podsumowując, nic tu nie zagrało, humor, postaci, miejsce akcji i intrygi. Niestety na ten moment jest to najsłabsza książka autorki. Mam nadzieję że więcej nie wróci do tej serii. (2/10⭐)+ za genialne ilustracje, brakuje mi tego w nowych tytułach
Przeczytałam wszystkie książki K.B. Miszczuk jakie do tej pory napisała i tą zostawiłam sobie na sam koniec, ponieważ nie do końca lubię takie klimaty. Okazało się, że świetnie się przy niej bawiłam, szybko się czytało choć początek trochę mi się dłużył. Fajnie by było gdyby powstała kolejna część. Takie z przymrużeniem oka polskie SF w kosmosie.
Zabawna, lekka, łatwa i przyjemna historia z gatunku SF. Ale co w kosmosie robi niedobrana załoga z kapitanem alkoholikiem, badaczką pająków i najprawdziwszą księżniczką? I czy rozpadającym się statkiem dadzą radę zniszczyć zagrażającą Ziemi asteroidę?... i o co chodzi z czerwonym szlafrokiem?...
Uwielbiam autorkę, przeczytałam wszystko, co wydała, ale tutaj nie nie przebrnęłam nawet do połowy. Mimo najszczerszych chęci nie cierpię science-fiction
This one has 4 stars only because the beginning was a bit weak. It got better, though and I had fun reading this one :). Love this Star Wars pastiche as much as I never loved Star Wars (well, maybe not exactly a pastiche, but certainly inspired by some elements) and hope for the next in the series to be available soon. Really, really soon.
Lekka parodia Gwiezdnych Wojen, S/F z przymrużeniem oka. Może nie najbardziej ambitna i jest się do czego przyczepić, ale można fajnie spędzić z nią czas :)